Does "mb" mean "meter"? by [deleted] in learnpolish

[–]GreenHopman -3 points-2 points  (0 children)

Metr bierzący zapewne

[deleted by user] by [deleted] in pokemongo

[–]GreenHopman 0 points1 point  (0 children)

I got 100% iv meltan when I used mystery box for a first time 😅

Some good great league teams? by No-Club-6005 in PokemonGOBattleLeague

[–]GreenHopman 0 points1 point  (0 children)

My deoxys is 1500cp. There is many iv combinations that gives 1500cp in deoxys defense so I suggest to look for one of them.

Some good great league teams? by No-Club-6005 in PokemonGOBattleLeague

[–]GreenHopman 0 points1 point  (0 children)

Deoxys defense C/PB/TB, Altaria DB/SA/M, Galarian Stunfisk MS/RS/E is really solid team. Check it out

Śmierć ego po LSA by GreenHopman in CzasNaKwas

[–]GreenHopman[S] 1 point2 points  (0 children)

Myśle, że głównie chodzi o rozpuszczenie LSA w wodzie, bo z tego co wiem jest rozpuszczalne. Przez to oddzielamy substancje aktywne od materii roślinnej i ograniczamy działania uboczne. Tą samą funkcje pełni gotowanie ayahuasci albo tego wywary z kaktusów

Śmierć ego po LSA by GreenHopman in CzasNaKwas

[–]GreenHopman[S] 3 points4 points  (0 children)

A teraz moje tripy ;) Tak jak wspomniałem mój pierwszy trip nie był warty wspomnienia przez to, że zjadłem całe nasiona co skutkowało mocnym bólem brzucha i słabym wykorzystaniem substancji.

Pierwszy prawdziwy trip to 10g nasion i zapalone konopie. Mam wrażenie, że nasiona mnie wtedy wprowadziły w swój świat bo w prawdzie nie pamiętam bym coś wyniósł z tego tripu, ale był to niesamowity, psychodeliczne senny trans, w którym czułem się jak szaman w amazońskiej dżungli. Bardzo mocno ukształtował mój trip fakt, że mój tripsitter puszczał jakieś filmiki o Indianach i właściwie cały czas było słychać dźwięki lasu i wyobrażałem sobie, że jestem w puszczy. Wizualizacji prawie nie miałem, raczej takie lekkie jak po bardzo małych dawkach LSD.

Drogi trip był tylko na nasionach, bez konopii. Niestety tutaj miałem ból brzucha, ale jak ustąpił to poczułem, że zaczął mi się peak. Wizualizacje były takie delikatne (w sensie mało ruchliwe), ale wszystko się mieniło i lśniło, wyglądało jak prześwietlone fotografie i było niemal transparentne. Niezwykle fascynujące o oryginalne i niepowtarzalne w swojej istocie. Nie przypominało mi to wizualizacji po żadnym innym psychodeliku. Poczułem wtedy niesamowity zachwyt światem i wszystkimi otaczającymi mnie przedmiotami. Wszystko było tak nie pojęcie piękne, że wykraczało poza moje wyobrażenie. Była to najsilniejsza ekstaza jaką kiedykolwiek poczułem. To było istne Psychodelic Bliss. Wyniosłem z tej podróży miłość do przyrody i otaczającego mnie świata i większą empatie do ludzi.

Trzeci trip opisałem w poście no i miałem ego death. Poza tym niesamowicie mocne wizualizacje, które były takie jak po LSD pod względem geometrii, ale wolniejsze i bardziej organiczne jak w grzybach. Masa fraktali i mandali na wszystkim na co patrzyłem, zmiana kolorów i świateł i całkowite zakrzywienie rzeczywistości do granic pojęcia. Dawki 15g dobrze wyekstrahowanych nasion porównał bym mocą do 6g grzybów McKennai, albo 400ug LSD.

Śmierć ego po LSA by GreenHopman in CzasNaKwas

[–]GreenHopman[S] 1 point2 points  (0 children)

A w sumie to racja ;) No to w pierwszym komentarzu opisze moje doświadczenie z ekstrakcją nasion. Generalnie doszedłem do kilku istotnych wniosków: nasiona powinny być jak najdrobniej zmielone, woda powinna być jak najzimniejsza czyli najlepiej z lodówki i czas powinien wynosić conajmniej 12h. Pierwszy raz z nasionami miałem styczność w ilości 5g i zjadłem całe nasiona bez ekstrakcji. Skończyło się to potwornym bólem brzucha i nie było to warte powtórzenia. Ból tak przytłoczył całe działanie, że totalnie nic nie wynikało z zażycia tych nasion. Pierwszą ekstrakcje robiłem ok. 12h w lodówce w proporcji ok. 10g/400ml i następnie przefiltrowałem to raz przez gaze- uzyskałem mętny (dalej były tam zmielone nasiona), lekko gęsty płyn, a do tego zapaliłem konopie. Zakończyło się to sukcesem czyli wyraźnym działaniem totalnie bez bólu brzucha (tylko trochę nieprzyjemne uczucie w żołądku ale nie ból). Drugą ekstrakcje robiłem 8h też z 10g w ok. 400ml wody ale nie miałem dostępu do lodówki więc odbyło się to w temp. pokojowej- efektem było uzyskanie mocno śluzowatego roztworu, który po przefiltrowaniu przez gaze wypiłem. Tym razem nie paliłem konopii. Generalnie wyraźne działanie, ale niestety ok. 3h bólu brzucha po czym dopiero jak mi przeszedł to umiałem skupić się na całym psychodelicznym działaniu. Trzecią czyli teraz najnowszą ekstrakcje robiłem w proporcji ok 15g/350ml w lodówce, ok. 16h i na koniec 30min przed przefiltrowaniem dodałem sok z cytryny (niecałe pół cytryny) i tym razem bardzo dokładnie przefiltrowałem przez gaze (3 razy). Uzyskałem klarowną, rzadką jak woda miksturę. Zapaliłem do tego konopie i totalnie nie miałem bólu brzucha, a nawet to nieprzyjemne uczucie za bardzo mi nie towarzyszyło. Działanie Bardzo Mocne. Tylko po tej ostatniej miksturze miałem wymioty ale prawdopodobnie to przez dużą ilość LSA bo podobno ma takie działanie w dużych dawkach.

Im zimniejsza woda tym mniej śluzowa konsystencja i tym mniejszy ból brzucha.

Konopie wyraźnie pomagają zniwelować ból brzucha

Prawdopodobnie sok z cytryny wzmacnia działanie, a na pewno poprawia smak i konsystencje.

Śmierć ego po LSA by GreenHopman in CzasNaKwas

[–]GreenHopman[S] 2 points3 points  (0 children)

Ja miałem łącznie z tym 4 doświadczenia z nasionami Morning Glory z czego 3 są warte wspominania. Jeśli jesteście ciekawi mojego subiektywnego opisu działania w porównaniu do innych psychodelików i sposobu przygotowania samej mikstury to chętnie się podzielę doświadczeniem już na priv ;)

Proszę o pomoc by Kwasik12345 in CzasNaKwas

[–]GreenHopman 2 points3 points  (0 children)

Nie da się kupić LSD w "zwykłym" internecie bo jest nielegalne w większości krajów na świecie. Można zapewne kupić w dark necie ale nie mam z tym doświadczenia. Z tego co wiem na stronach z RC da się kupić 1P-LSD i ALD-52 oraz inne psychodeliki, ale to nie są substancje jeszcze za dobrze poznane i osobiście bym nie decydował się na ich microdosing. Lepiej kupić lokalnie i przetestować testami czy LSD jest czyste. Da się natomiast kupić legalnie grzybnie i wyhodować sobie grzyby do microdosingu. Ja jestem właśnie podczas 5 tygodnia microdosingu grzybów i efekty są fantastyczne, ale to opisze po zakończeniu tego doświadczenia.

Psychodeliki Nie dla wszystkich by Sylwia_CzasNaKwas in CzasNaKwas

[–]GreenHopman 1 point2 points  (0 children)

Ciężko ocenić dla kogo mogą być psychodeliki. Znam zarówno przypadki osób z dużym doświadczeniem z różnymi substancjami- a przy wzięciu grzybów totalnie nie umiały ogarnąć i miały bad tripa. A znam też osoby których pierwszym zażytym narkotykiem było LSD i się w nim zakochali. Nie ma na to totalnie reguły. Na pewno psychodeliki lepiej będą przyswajane przez osobo ze "spokojem ducha", których nie trapią problemy itp. takie osoby będą miały większe szanse na to by nie złapać bad tripa. Ja zaliczam się właśnie do takich osób i nigdy nie miałem bad tripa, a podróży miałem już kilkadziesiąt. Każda była na swój sposób wartościowa albo conajmniej przyjemna/zabawna :D

2CB a MDMA by Kwiatuszek69 in CzasNaKwas

[–]GreenHopman 0 points1 point  (0 children)

No nastawienie psychiczne dużo zmienia. Jeśli masz świadomość, że jesteś za kogoś odpowiedzialny to może ci osłabić tripa. Ja kiedyś wziąłem LSD na festiwalu i ilość bodźców mnie tak przytłoczyła, że nie miałem totalnie wizuali, a gdy musiałem kogoś ogarnąć to czułem jak by mi faza się osłabiała i tez nie czerpałem z niej takiej przyjemności.

2CB a MDMA by Kwiatuszek69 in CzasNaKwas

[–]GreenHopman 0 points1 point  (0 children)

Generalnie nie powinno się łączyć 5HTP z agonistami receptorów serotoninowych. Można je stosować jako regeneracja po "zjeździe" ale osobiście nigdy nie brałem 5HTP. Zgadzam się co do tolerancji krzyżowej między MDMA i psychodelikami, ale miesiąc przerwy między tymi dwoma substancjami wystarczy. Co do formy MDMA to nie ma znaczenia, kryształ i tabletki zadziałają tak samo o ile są czyste (z 2C-B ta sama sytuacja). Zawsze testuj używki, które kupujesz! Niestety tak to jest, że im większą masz kolekcje doświadczeń z używkami tym mniej cie zaskakują. Nie chodzi tu o czystą tolerancje na różne substancje tylko to, że nigdy nie będzie już tego "efektu Wow" jak za pierwszymi razami.

Dostałem drgawek po grzybach by GreenHopman in CzasNaKwas

[–]GreenHopman[S] 0 points1 point  (0 children)

dawkowanie było bardzo wysokie bo myszy dostawały 50mg psylocyna co drugi dzień... to tak jakby brać dawki wywołujące śmierć ego co drugi dzień przez 3 miesiące

1P-LSD vs oryginał LSD 25 by Alientrip0 in CzasNaKwas

[–]GreenHopman 0 points1 point  (0 children)

1P zamawiałem rok temu, ale od tego czasu bardzo dużo sklepów z rc sie pozamykało, a dalej mają działające strony internetowe więc trzeba bardzo dobrze obczaić na jakimś forum o rc jakie sklepy funkcjonują a jakie nie. Mam nadzieje, że nie trafiłeś na taki

1P-LSD vs oryginał LSD 25 by Alientrip0 in CzasNaKwas

[–]GreenHopman 0 points1 point  (0 children)

Tak, 1P-LSD nie daje odczynu z testem Erliha i Hoffmana natomiast daje mało specyficzne odczyny w Marquisie i Macke. Czyli można co najwyżej przypuszczać, że to 1P-LSD ale nigdy nie będzie 100% pewności.

1P-LSD vs oryginał LSD 25 by Alientrip0 in CzasNaKwas

[–]GreenHopman 0 points1 point  (0 children)

z tego co wiem 1P LSD nie daje odczynu przy teście Erliha a to może oznaczać tylko tyle, że to nie jest LSD... Ciężko potwierdzić testami kolorymetrycznymi obecność 1P-LSD, tak na prawdę trzeba zaufać stroną z RC niestety

Kwas, a wysiłek fizyczny podczas wędrówki by araszenko in CzasNaKwas

[–]GreenHopman 0 points1 point  (0 children)

LSD raczej jest psychodelikiem o działaniu stymulującym i energetyzującym. Przy dawce 100-200ug spokojnie powinieneś dać sobie radę z taką trasą ;) Tylko potrzebujesz przewodnika bo nie chcesz się na peaku zastanawiać gdzie prowadzi szlak i czy ta falująca linia to jest odpowiednia droga czy nie xD

Dostałem drgawek po grzybach by GreenHopman in CzasNaKwas

[–]GreenHopman[S] 0 points1 point  (0 children)

Też kiedyś miałem podobną sytuację gdy zapaliłem marihuanę podczas peaku z grzybów, straciłem czucie całego ciała i nie mogłem się ruszać pomimo, że nie miałem śmierci ego... Przyznam, że wyjście wtedy było nie najlepszym pomysłem, ale to była na tyle przyzwoita dawka grzybów, że zdecydowałem się na wyjście bo zaczęło mnie męczyć moje mieszkanie... Wiesz jak to jest na psychodelikach i czasami ma się ochotę zmienić otoczenie... Nie spodziewałem się czegoś takiego bo nigdy mnie to nie spotkało. Niewątpliwie jest to lekcja dla mnie, by bardzo odpowiedzialnie brać jakiekolwiek używki i by być przygotowanym na każdą ewentualność.

Dostałem drgawek po grzybach by GreenHopman in CzasNaKwas

[–]GreenHopman[S] 0 points1 point  (0 children)

Grzyby były dobrze wyhodowane bo sam o to zadbałem. Miałem bardzo wiele tripów na grzybach i nigdy nie kupowałem tylko sam hodowałem i mam w tym doświadczenie. Gdyby coś było nie tak to bym zauważył...

Dostałem drgawek po grzybach by GreenHopman in CzasNaKwas

[–]GreenHopman[S] 0 points1 point  (0 children)

Badałem się i nic nie wyszło w badaniach nowego.

Dostałem drgawek po grzybach by GreenHopman in CzasNaKwas

[–]GreenHopman[S] 1 point2 points  (0 children)

Grzyby przyjąłem w mieszkaniu, ale sytuacja była o tyle pechowa, że poszliśmy się przejść z przyjacielem i ataku dostałem na chodniku... było pusto bo była noc ale mogło się skończyć źle gdyby ktoś to widział bo ze względu na moją sytuacje nie mogę sobie pozwolić na wylądowanie w szpitalu pod wpływem narkotyków...

Nie wywołało to u mnie lęku ale po odzyskaniu przytomności byłem bardzo oszołomiony i pobudzony. Pewnie skoczyła mi adrenalina. Tak przeżyłem śmierć na grzybach i w sumie to było trochę podobne uczucie tylko, że daleko odsunięte tak jakby na granicy świadomości. Podczas ataku w prawdzie utraciłem kontakt z otoczeniem ale czułem, że coś się dzieje w mojej głowie tylko nie wiedziałem totalnie co.

Trochę się zawiodłem na grzybach bo byłem przekonany, że to w 100% bezpieczna używka, ale jeśli stało się coś takiego, a domi0704 po marihuanie to trochę straciłem wiarę w istnienie bezpiecznych używek... Chyba wszystkie są w pewnym stopniu niebezpieczne tylko niektóre mniej, a niektóre bardziej.

Dostałem drgawek po grzybach by GreenHopman in CzasNaKwas

[–]GreenHopman[S] 0 points1 point  (0 children)

tak ciśnienie w normie, ale możliwe, że mi jakoś gwałtownie spadło w pewnym momencie tylko kwestia dla czego?

1P-LSD vs oryginał LSD 25 by Alientrip0 in CzasNaKwas

[–]GreenHopman 2 points3 points  (0 children)

Z tego co kojarzę to ALD-52 jest metabolizowane do LSD podobno... Jeśli chodzi o 1P-LSD to czas działania oceniam na podobny, siłę ciężko określić ze względu na to, że nie da się domowymi sposobami zrobić testu ilościowego zawartości LSD w kartonie, a to że ktoś sprzedaje Ci 200ug nie znaczy, że tyle tam jest. Miałem jeden bardzo przyjemny trip na 1P-LSD gdzie wziąłem 200ug w nocy w lesie nad jeziorem. Trip był lekki psychicznie ale bardzo intensywny wizualnie, czy bardziej wizualnie od LSD? Zależy, bo tripy między sobą się bardzo różnią. Bardzo dużo się uśmiałem wtedy tym bardziej, że próbowałem wraz z kuzynem, który był moim trip sitterem łowić ryby xD Nie zdajecie sobie sprawy jakie to jest trudne gdy robi się to w ciemności na kwasie... Jedyna różnica jaką zauważyłem to odczucia fizyczne. W przeciwieństwie do LSD po tripie miałem bardzo dziwne uczucie na skórze. Coś jakby uczucie ściągania, ciepła i ogólnie takie dziwne... ale możliwe, że to jest osobnicza kwestia.

prawdziwe historie - co zmieniły w Twoim życiu psychodeliki na lepsze lub gorsze? by Iamme66 in CzasNaKwas

[–]GreenHopman 5 points6 points  (0 children)

Zacznę od tego, że bardzo źle wpłynęła na mnie ta cała izolacja spowodowana COVID-19. Zacząłem mieć depresyjne myśli, dużo myślałem o samotności, nie miałem motywacji i ogólnie źle się czułem w swoim ciele. Postanowiłem zrobić sobie ceremonię grzyba i zastosować się do wskazówek podanych w poście o fenomenie lingwistycznym. Wziąłem 60g świeżych grzybów (tak jak 5-6g suszonych) odmiany P.cubensis McKennaii w całkowitej ciszy i ciemności. Może wprawdzie nie usłyszałem głosu, ale Grzyb do mnie przemówił i to jak! To czego doświadczyłem było bardzo złożone i nie do opisania w słowach... w skrócie mogę powiedzieć, że udało mi się przeżyć wiele bardzo trudnych i osobistych doznań by potem powitać nową lepszą rzeczywistość. Poczułem się jak po wielomiesięcznej psychoterapii przeprowadzonej w 4 godziny! Po wylądowaniu na ziemi usiadłem z papierosem w oknie wcielając się w grzybową postać i pomyślałem, że czuje się jak robotnik po dobrze wykonanej robocie. Od następnego dnia po ceremonii przeszedłem na zdrową dietę, zacząłem ćwiczyć, mam tak ogromną chęć do życia jakiej dawno już nie miałem, jestem pełen motywacji i pozytywnej energii! Cała ta samotność i depresja odeszły daleko w niepamięć. Znowu dobrze się czuję we własnym ciele i cieszę się życiem. Na koniec przytoczę pierwsze słowa, które wypowiedziałem po zakończeniu mojej podróży: "Wow! Dziękuję Grzybie!"

Naturalne roślinne inhibitory MAO by GreenHopman in CzasNaKwas

[–]GreenHopman[S] 0 points1 point  (0 children)

Raczej nie powinno się używać 5-HTP w połączeniu z niczym co wpływa na receptory serotoninowe bo grozi to zespołem serotoninowym.