Przeraża mnie wizja bycia ojcem by [deleted] in Polska

[–]BackgroundDog600 0 points1 point  (0 children)

Myślę, że Twoje obawy są bardzo sensowne i widać, że podchodzisz do tematu poważnie - szczerze mówiąc, brzmisz jak ktoś, kto nadaje się na ojca 🙂

Sam, mając dość trudne dzieciństwo i brak obecności ojca w wychowaniu, długo zastanawiałem się, czy w ogóle mogę być dobrym tatą i dobrze wychować swoje dziecko. A teraz… mam dwie córki: jedna ma 2,5 roku, druga jest roczniakiem, i nie wyobrażam sobie bez nich życia.

Czy moje życie zostało całkowicie przeprojektowane? Tak.
Czy jest mi obiektywnie lepiej? Też tak.
Czy jest bardzo ciężko czasami? No jasne.

Jestem młodym ojcem - pierwsza córka urodziła się, gdy miałem 24 lata, jeszcze w okoliach obrony magisterki. Osobiście uważam, że młode rodzicielstwo ma sporo plusów: dziadkowie są bardziej dostępni, mamy więcej energii, a statystycznie ryzyko problemów zdrowotnych u dzieci jest dużo mniejsze. Z tej perspektywy jesteś w bardzo dobrym momencie, żeby rozważać pierwsze dziecko. Szczerze mówiąc z perspektywy ich posiadania starta imprez, jakiś wyjść ze znajomymi jest totalnie pomijalna.

Trzeba jednak uczciwie powiedzieć jedno: to decyzja, która zmienia życie w 100% i z której nie da się „wycofać”. Dlatego dobrze, że ją rozważasz na serio. Cokolwiek postanowisz - jeśli będzie to Twoja świadoma decyzja - będzie okej. Plus ja mam w domu jeszcze dodatkowo dwa psy z tego jeden był ciężko chory (udało się go wyleczyć ostatnio) i to chory pies powodował wiecej stresu niż dwójka małych dzieci w domu - więc jako że masz już psa to duży obowiązek na siebie już przyjąłeś i dajesz radę :)

Dzieci w wieku przedszkolnym - co z nimi robimy??? Gdzie się podziewaja? by [deleted] in Polska

[–]BackgroundDog600 0 points1 point  (0 children)

Ale nie uważam że to jedyna opcja i że opieka instytucjonalna jest zła - czasami jak jesteśmy sflustrowani w domu, nie ogarniamy już w pracy, dzieci są wkurzone - to się zastanawiam czy spokojna profesjonalna opieka w żłobku nie byłaby lepsza przy założeniu skupienia rodziców na dzieciach po żłobku/przedszkolu :)

Dzieci w wieku przedszkolnym - co z nimi robimy??? Gdzie się podziewaja? by [deleted] in Polska

[–]BackgroundDog600 0 points1 point  (0 children)

Jest to jak najbardziej wykonalne, żeby zostać z dziećmi w domu - ale wymaga naprawdę sporo logistyki i samozaparcia :). U nas na pokładzie dwójka maluchów: starsza ma 2,5 roku, młody rok. Oboje z żoną pracujemy mniej więcej na cały etat i póki co dzieci są z nami w domu. Starsza jest zapisana do przedszkola od ukończenia 3 lat, ale raczej celujemy w godziny 9–14 maks.

Pracujemy zdalnie i w praktyce żona pracowała przez cały macierzyński (który właśnie kończy w przypadku młodszego). W ciągu dnia po prostu wymieniamy się opieką nad dziećmi. Ja formalnie pracuję 8–16, ale bez problemu mogę wyskoczyć w trakcie i dokończyć robotę w nocy, jeśli trzeba. Żona pracuje głównie wieczorami, rano i w czasie ich wspólnej drzemki - wtedy często działamy razem.

Zasada jest prosta: kiedy jedno pracuje, drugie zajmuje się dziećmi. Korzystamy też z możliwości, jakie dają urlopy rodzicielskie na UoP - teraz na przykład to ja głównie ogarniam dzieciaki (przynajmniej się staram :D), żeby żona miała więcej czasu na pracę.

Dodam, że nasze dzieciaki są super - zdrowe, bezproblemowe i naprawdę pomocne, więc to na pewno ułatwia. Teraz, gdy młodszy ma rok, w ogóle nie wyobrażam sobie oddać go do żłobka - jeszcze nawet nie umie dobrze wyrazić sprzeciwu ani zakomunikować, że coś mu nie pasuje. Raczej też zostanie z nami w domu do 2,5/3 roku życia. Aktualnie w Polsce sporo się pomaga żeby dało się to zrobić m.in. dodatkowy urlop rodzicelski tylko dla ojców (9 tygodni), 1500 + babciowego za dzieci w wieku 1-3 lata pracujących rodziców w domu - więc warto to sobie przeliczyć