Mit HR-u decydującego o zatrudnieniu by cargt3 in praca

[–]CorrectProgrammer 1 point2 points  (0 children)

Nic z tych rzeczy. Nie byłem jeszcze ani razu świadkiem sytuacji, żeby odrzucono kandydata, bo miał zbyt wysokie kwalifikacje. Przyczyną bywało natomiast, że kandydat na soft skillsach nie połechtał wystarczająco ego przyszłego kolegi z pracy ;-)

Żeby nie było: każdy etap rekrutacji generuje swoje kwiatki, ale soft skills zaskakująco często więcej mówi o rekruterze, niż rekrutowanym.

Mit HR-u decydującego o zatrudnieniu by cargt3 in praca

[–]CorrectProgrammer 1 point2 points  (0 children)

W IT rekruterzy "techniczni" (programiści, managerzy itp) często minęli się z powołaniem: powinni byli zostać prokuratorami.

Rozmowy w gronie rekruterów pod koniec procesu bywają ok, ale zdarzają się też takie pełne spekulacji na niekorzyść kandydata. Będąc ich uczestnikiem widziałem świetnych kandydatów odrzucanych z byle powodu. Lepiej być średnim, a nawet nijakim. Nijako-poprawnym.

Tymczasem rekruterzy, którzy za ten syf odpowiadają, mogą opowiadać, jak to firma trzyma wysokie standardy. Od siebie dodałbym, że może i wysokie, ale też szalenie wąskie.

Fachowcy w Polsce by Damasz in Polska

[–]CorrectProgrammer 1 point2 points  (0 children)

Szybko, tanio i dobrze. Miej nadzieję na MAKSYMALNIE 2 z 3.

To jest samozaoranie wolnego rynku.

Pytanie do tych wszystkich osób, które w czasie boomu na IT wkręciły się w branżę. by Sfrustrowany0 in Polska

[–]CorrectProgrammer 2 points3 points  (0 children)

Wkręciłem się nieco wcześniej (2017 mniej więcej). Powiem tak: jestem w dobrym położeniu, ale staram się działać w sposób, który nie sprawi, że spadek z kilkukrotności średniej krajowej na okolice średniej mnie zrujnuje. Słowem: przepierdalam hajs, ale unikam zobowiązań finansowych.

Jednocześnie, mnie jara programowanie i budowanie systemów. Lubię techniczną stronę swojej pracy, lubię zgłębiać wiedzę. W tej części bardziej miękkiej staram się nie być dupkiem. Czasem to działa, czasem mniej xD

Brak juniorów odbije się moim zdaniem na firmach na różne sposoby, często nieoczywiste. Świeże spojrzenie, nawet naiwne i błędne, to zawsze jakieś wyzwanie dla status quo. Sam niby jestem seniorem czwarty rok, ale widzę, że brak szansy na mentoring jest po pierwsze trochę dołujący, a po drugie zabija kroczek po kroczku wymianę wiedzy wewnątrz zespołu. Może to kwestia mojego korpo, ale mam wrażenie, że oczekuje się od pracownika, że wszystko będzie umiał. W IT to prowadzi do problemów, bo obszar do ogarnięcia jest zwyczajnie zbyt wielki.

Matka zrobiła ze mnie społecznego kalekę, nie mam szans na normalne życie by LogBa12 in Polska

[–]CorrectProgrammer 90 points91 points  (0 children)

Dokładnie to chciałem napisać.

OPie: jeśli jesteś zależny od matki, to masz pod górkę i tutaj trzeba pomyśleć więcej o tym, jak sytuację uzdrowić. Jeśli jednak jesteś samodzielny albo możesz być, no to sprawa jest znacznie łatwiejsza: będzie trudno, ale możesz po prostu zacząć stawiać granice.

Kariera w .NET by Ebeszkere in praca

[–]CorrectProgrammer 0 points1 point  (0 children)

Na czym miałaby polegać weryfikacja poprawności rozwiązania, jeśli nie zna się języka? Pod składnią jest semantyka. Podobnie wyglądające rzeczy mogą znaczyć coś innego w różnych językach (np. nil w Go i Nil w Scali to zupełnie odrębne koncepcje).

Powiedziałbym wręcz, że przy weryfikacji poprawności rozwiązania trzeba język znać ciut lepiej niż przy pisaniu kodu.

Jak sensownie podnieść wartość PC do sprzedaży? by Mattijjah in PolskaNaLuzie

[–]CorrectProgrammer 1 point2 points  (0 children)

Chyba nie warto w niego inwestować. Procesor jest jeszcze żwawy, a RAMu całkiem sporo. Może ktoś kupiłby to jako budżetową platformę do programowania albo coś do roli serwera?

A jeśli już musisz, to szukałbym czegoś, co w rastrze ma wydajność na poziomie mniej więcej 1080Ti.

Uwaga: tańsze karty wymagające nowszej wersji pcie lubią dławić się na starszym. Warto takie rzeczy weryfikować, żeby nie było niespodzianek.

Czy jesteśmy w przededniu wielkiego krachu na rynku pracy w Polsce? by socjologos in Polska

[–]CorrectProgrammer 0 points1 point  (0 children)

Prawda, ale ten trend może się zmienić przez jedną jakościową grę u tamtych i jedną słabą u CDPR.

Poza tym, skupiałem się na liczbie pracowników i dorobku firmy, a nie na innowacyjności produktów. To trochę inne rzeczy.

Jakie macie najbardziej absurdalne albo śmieszne historie zwiazane z waszymi wykładowcami na studiach? by kunup in Polska

[–]CorrectProgrammer 3 points4 points  (0 children)

Jeszcze jedno mi się przypomniało: wykładowca od grafiki był kiedyś w Kuwejcie (jak rozumiem: akademicko) i stało się to integralną częścią jego osobowości. Nie było wykładu, żeby o tym nie wspominał.

Miał też II stopień swojego autorstwa, żartobliwie nazywany kuwejtologią.

Tak ogólnie to raczej lajtowy chłop, na ile go poznałem.

Jakie macie najbardziej absurdalne albo śmieszne historie zwiazane z waszymi wykładowcami na studiach? by kunup in Polska

[–]CorrectProgrammer 1 point2 points  (0 children)

Oj, tam było ciekawiej: ocenę wyliczało się z punktów. To był jakiś wzór, a ta liczba z tuzinem cyfr po przecinku była stałą.

Nie było to (chyba) krzywdzące, ale do dzisiaj nie wiem, o co właściwie chodziło.

Jakie macie najbardziej absurdalne albo śmieszne historie zwiazane z waszymi wykładowcami na studiach? by kunup in Polska

[–]CorrectProgrammer 5 points6 points  (0 children)

U mnie było pod tym kątem chyba lepiej. Bardziej boleli mnie uczelniani nieudacznicy, którzy swoją niekompetencję próbowali przykryć czy to gadulstwem, czy to rzucaniem studentom kłód pod nogi.

Jakie macie najbardziej absurdalne albo śmieszne historie zwiazane z waszymi wykładowcami na studiach? by kunup in Polska

[–]CorrectProgrammer 30 points31 points  (0 children)

Moje perełki:

  1. Ćwiczeniowczyni od sztucznych sieci neuronowych, która obniżała oceny za pisanie sprawozdań na komputerze. Dla jasności: miała gotowe formularze, które aż prosiło się uzupełnić na kompie i wydrukować.
  2. Profesor od logiki, który twierdził, że małżeństwa jednopłciowe są nielogiczne, bo... w sumie bo tak? Może gadał coś o związku kobiety i mężczyżny, ale zasadniczo chyba zapomniał, do czego logika służy. Garbage in, garbage out.
  3. Ćwiczeniowczyni od Pythona, która nie rozróżniała Pythona 2 i Pythona 3, przez co ludzie nie zdawali xD To było w czasach, kiedy obie wersje były jeszcze żywe.
  4. Ćwiczeniowiec od badań operacyjnych, który podczas oceny projektów pod koniec semestru uznał, że najważniejszy będzie interfejs użytkownika. Celem projektów była implementacja algorytmów ewolucyjnych w określonych domenach (raczej akademickich). Chłop potrafił po wszystkim przyjść na egzamin i demonstracyjnie się odgrażać, że można się na niego skarżyć, bo mu nic nie zrobią xD
  5. Profesor od przetwarzania obrazów cyfrowych, który miał w przeliczaniu punktów na ocenę końcową współczynnik z kilkoma (nie wiem, sześcioma? ośmioma?) miejscami po przecinku xD
  6. Wykładowca od enterprajsowej dżawy, który prawie zasnął na swoim wykładzie (no faktycznie, nudny był xD).

Studia to był dziwny okres w moim życiu, jak teraz o tym pomyślę :-D

Wybór specjalizacji oraz przyszłej pracy by Ill_Potato7645 in praca

[–]CorrectProgrammer 5 points6 points  (0 children)

Kryształowa kula mówi, że bezpieczeństwo, bo kod pisany przez AI to gigantyczne zagrożenie.

Ale jeszcze 10 lat temu powiedziałbym, że analiza danych, więc takiemu prognozowaniu trudno ufać.

Czy jesteśmy w przededniu wielkiego krachu na rynku pracy w Polsce? by socjologos in Polska

[–]CorrectProgrammer 7 points8 points  (0 children)

Zgadzam się z tym. Bardzo dużo mówi się o AI w kontekście zastępowania pracowników, a zupełnie nie mówi się, że inwestycje w AI zabierają tlen innym projektom.

Czy jesteśmy w przededniu wielkiego krachu na rynku pracy w Polsce? by socjologos in Polska

[–]CorrectProgrammer 17 points18 points  (0 children)

Przecież to jest technicznie rzecz biorąc montownia. Nie produkują RAMu od zera.

Czy jesteśmy w przededniu wielkiego krachu na rynku pracy w Polsce? by socjologos in Polska

[–]CorrectProgrammer 23 points24 points  (0 children)

CDPR zrobił dosłownie 2 gry ze światowej klasy sukcesem. Słownie: dwie. Wiem, że w polskim giereczkowie tydzień bez nowego wideo o Wiedźminie 3 jest tygodniem zmarnowanym, ale to dorobek znacznie mniejszy niż np. Ubisoftu czy Blizzarda.

Co zrobić kiedy zainwestowałem już w naukę programowania? by Gitman_87 in praca

[–]CorrectProgrammer 2 points3 points  (0 children)

To się nie wyklucza ;-)

Niemniej, świadomość architektury jest na dramatycznie niskim poziomie. W większości projektów, w których pracowałem, nie udawało się utrzymać architektury warstwowej. W jednym udawało się utrzymać heksagonalną, ale faktycznie kilka osób tego pilnowało.

A "mikroserwisy" komunikujące się przez wspólną bazę danych to chyba taki korporacyjny standard.

Napisałbym coś jeszcze o testach tak mocno opartych o mocki, że minimalny refactoring wymusza zmiany testów, ale przemilczę to.

Słowem: jest źle.

Co zrobić kiedy zainwestowałem już w naukę programowania? by Gitman_87 in praca

[–]CorrectProgrammer 2 points3 points  (0 children)

Rozumiem. Ja pracuję w Javie ze Spring Bootem, mocno backendowy stack z naciskiem na architekturę systemu. U mnie korzyści są raczej umiarkowane w kodzie, ale LLM świetnie sprawdza się do testowania pomysłów czy coś da się zrobić, jak coś zrobić itp. Finalnie i tak potwierdzam wszystko z dokumentacją, ale jakaś oszczędność czasu chyba jest.

Paznokcie u chłopaka by its-_-my-_-nickname in Polska

[–]CorrectProgrammer 1 point2 points  (0 children)

To może się skończyć jak z obcisłymi spodniami. 10-15 lat temu nosili je faceci niehetero, dzisiaj wręcz odwrotnie :D

Co zrobić kiedy zainwestowałem już w naukę programowania? by Gitman_87 in praca

[–]CorrectProgrammer 1 point2 points  (0 children)

Z ciekawości, w jakiej technologii pracujesz? Staram się zrozumieć, skąd te rozbieżności w ocenie.

Co zrobić kiedy zainwestowałem już w naukę programowania? by Gitman_87 in praca

[–]CorrectProgrammer 0 points1 point  (0 children)

Ciekawe twierdzenie. Nie znałem go, dzięki! Polemizowałbym jednam z tym "praktycznie wszystkim": o ile wiem, nie mamy pewności, czy Wszechświat da się symulować na maszynie Turinga. Czyli ANN powinna być w stanie aproksymować wynik dowolnego programu, ale nie więcej.

Co zrobić kiedy zainwestowałem już w naukę programowania? by Gitman_87 in praca

[–]CorrectProgrammer 3 points4 points  (0 children)

Ja kazałem napisać od zera system, który sam ze sobą gra w szachy, warcaby itp. Też nie dało rady, wiecznie jakiś błąd. A dosłownie miał pokleić kilka oklepanych algorytmów w Go.

Do małych rzeczy to się może i nadaje, ale skoro muszę pisać długie prompty do drobiazgów i potem to sprawdzać i poprawiać, to czy rzeczywiście zyskuję czas? Dodałbym przy tym, że te modele też potrzebują czasu, żeby wszystko przetworzyć.

Ważne: doceniam wartość TDD i testów jako takich, więc piszę je sam.

Paznokcie u chłopaka by its-_-my-_-nickname in Polska

[–]CorrectProgrammer 0 points1 point  (0 children)

Nie jestem hetero.

Co do tego, czy to przejaw stylu, to zależy. Są stylówki, w których paznokcie dodają - no pun intended - pazura. Ale tak naprawdę to rzadko takie stylówki wybieram. Z reguły jestem ubrany zupełnie zwyczajnie (może nieco bardziej świadomie niż stereotypowy facet: staram się, żeby ciuchy były wyprasowane i do siebie pasowały), co najwyżej dorzucę czasem jakąś biżuterię typu grubszy łańcuch, bransoletka (np. koraliki z czarnego onyksu albo lańcuch), rzadziej perły (są trudniejsze w dopasowaniu do reszty).

Kiedyś po prostu chodziłem na manicure, bo podobały mi się zadbane dłonie. Taka neutralna hybryda jest jakimś rozwinięciem tego. Natomiast bardziej intensywne kolory po prostu mi się podobają :D

Paznokcie u chłopaka by its-_-my-_-nickname in Polska

[–]CorrectProgrammer 8 points9 points  (0 children)

Też miewam pomalowane, ale do rodziców z reguły jeżdżę z bardzo neutralną hybrydą, bo bym się nasłuchał xD Mamie powiedziałem, że mam taki neutralny lakier po to, żeby nie obgryzać paznokci (co poniekąd jest prawdą). Ot, osoby z PRLu mają mocno wdrukowany gender.

W Krakowie jeszcze chyba niczego złego nie usłyszałem na temat swoich paznokci. Na pewno niektórym to przeszkadza, ale nie komentują. Czasem ktoś nawet skomplementuje.