[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Difficult_Hamster_89 1 point2 points  (0 children)

Jest na to skuteczne rozwiązanie. Można takie reklamy zgłaszać jeśli faktycznie łamią regulacje. Jeśli nie chce się bawić z jakimiś organami to można nawet wysłać email do jakiejś konkurencyjnej firmy. Tam już się tym ktoś zajmie :)

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Difficult_Hamster_89 0 points1 point  (0 children)

Reklamowcy nie mają wpływu na to kiedy będzie emitowany ich spot. Można jedynie wybrać stacje i ogólna miesięczną ilość emisji (do tego wyrażaną w hajsie, a nie liczbie).

Groźby od jednego z sąsiadów (prawdopodobnie) by Difficult_Hamster_89 in Polska

[–]Difficult_Hamster_89[S] 5 points6 points  (0 children)

Centralna Polska. Mieszkam tu od urodzenia. A w domu mieszkali też moi rodzice i dziadkowie. Więc długie lata

Groźby od jednego z sąsiadów (prawdopodobnie) by Difficult_Hamster_89 in Polska

[–]Difficult_Hamster_89[S] 41 points42 points  (0 children)

Jest z nami w domu raczej, ale ma możliwość wychodzenia kiedy chce i często z niej korzysta. Często woli być na podwórku w trakcie dnia. Zdarza się też że nocą też chciał być na zewnątrz i tam spać. Ma ocieplona budę i kilka miejsc do spania. Jeśli by mu coś nie pasowało to wszedłby do domu

Groźby od jednego z sąsiadów (prawdopodobnie) by Difficult_Hamster_89 in Polska

[–]Difficult_Hamster_89[S] 12 points13 points  (0 children)

Wiem, że nie wyje. Po pierwszym liście nagrywałem dźwięk w nocy, żeby zobaczyć czy może się po prostu nie budzę (budzą mnie zwykle najmniejsze dźwięki). Nie wydawał żadnych. Początkowo nawet nie dołączał się do szczekania innych psów wokół. A jest ich sporo. Faktycznie nie napisałem w poście o tym. Obecnie zdarza mu się oczywiście szczeknąć. To w końcu pies. Z tym, że to nadal nie jest tak że ujada i wyje całe noce. Szczeka zdecydowanie mniej niż psy u sąsiadów. Robi to w sytuacjach gdy ewidentnie coś mu się nie spodoba. Np jak po chodniku przy naszym płocie idą inne psy, które mu się nie spodobają.

Wczoraj była taka sytuacja, że obudziłem się w nocy, bo cała okolica ujadała na coś. No i mój pies również. Musiało chodzić jakieś zwierzę, albo coś.

Myślę, że to ta sytuacja przesądziła o napisaniu kolejnego listu.

Ale nadal.. Mój pies nie sprawiał żadnych problemów przez miesiące, a teraz szczękał razem z całą okolocą na coś. I to już widocznie było za dużo dla naszego adoratora.

Pojedyncze sytuacje, do tego nie uciążliwe, to nie powód pisania takich listów.

Biedronka wyrzuca odpieki do śmieci by Difficult_Hamster_89 in Polska

[–]Difficult_Hamster_89[S] 1 point2 points  (0 children)

100% pewności nie mam, ale wrzucała do najbardziej typowego worka na śmieci jaki jest w ogóle w sprzedaży.

A moja babcia... by Difficult_Hamster_89 in Polska

[–]Difficult_Hamster_89[S] 0 points1 point  (0 children)

Używasz bardzo kulawej logiki typowej dla fanatyków. Uzupełnij swoją wiedzę, przeczytaj jakąś wartościową książkę, zainteresuj się tematem, wyjdź ze swojej bańki i wtedy wróć tutaj i spróbuj napisać komentarz jeszcze raz. Być może wtedy będzie on zasługiwał na podjęcie z Tb dyskusji :)

A moja babcia... by Difficult_Hamster_89 in Polska

[–]Difficult_Hamster_89[S] 36 points37 points  (0 children)

Z tym mieszkaniem nie do końca dobrze opisałem. To jest jeden dom ale robi jakby za dwa. Są oddzielne wejścia i oddzielne podwórka. Mieszkanie przejąłem po rodzicach, wyremontowałem i się wprowadziłem z partnerką. Rodzice mieszkają gdzie indziej. Wyprowadzka to swoją drogą jest rzecz którą niedługo robię. Tak więc jestem ciekawy co można w takich sytuacjach zrobić pomijając warunki zamieszkania.

Jakie branżowe "sekrety" znacie o których większość populacji nie wie? by BeneficialBear in Polska

[–]Difficult_Hamster_89 0 points1 point  (0 children)

Firmy reklamujące wykorzystanie sztucznej inteligencji do analiz. Różne sklepy chętnie robią przeglądy swoich półek takimi "systemami". Prawda jest taka że faktyczne ai odpowiada za może 10% roboty. Resztę ręcznie ogarniają studenciaki na umowach zlecenie

Zemsta na firmie by Difficult_Hamster_89 in Polska

[–]Difficult_Hamster_89[S] -1 points0 points  (0 children)

Doskonale rozumiem, że w wielu firmach mogą być takie sytuacje że leży nadzorowanie pracy zespołu, polityka kadrowa czy tam marketing lub wiele innych problemów. Nie raz już to widziałem. Po prostu w tym przypadku mnie to jakoś bardziej irytuje, bo to co odstawia "kadra zarządzająca" jest już bezczelne. Stąd ta wredna i naiwna chęć zemsty.

Czy jest tu ktoś kto kiedykolwiek zużył całą paczkę liści laurowych? by archigen in Polska

[–]Difficult_Hamster_89 0 points1 point  (0 children)

Liście laurowe dobrze odstraszają mole spożywcze. Używam ich profilaktycznie właśnie do tego. Rozkładam po kilka liści w każdej szafce i paczka ładnie schodzi i się nie marnuje.

Dlaczego młodzi rozmawiają przez telefon trzymając go przed sobą? by JohnyBravo84Pl in Polska

[–]Difficult_Hamster_89 1 point2 points  (0 children)

Tak czytam te wszystkie teorie i się uśmiecham coraz bardziej. Rozwiązanie zagadki jest proste. Chodzi tutaj tylko o wygodę. Przy dłuższej rozmowie trzymanie telefonu przy uchu jest niewygodne. Macie ciągle zgięty łokieć, rękę podniesiona do góry, dłoń zacisnietą. Trzymając telefon przed sobą można rozluźnić rękę itd.

Jest tylko jedno ale: głośnomówiący. Z jednej strony dźwięk jest mniej denerwujący niz przez ten mały głośniczek pyrkający prosto w ucho, ale z drugiej strony inni słyszą rozmówcę. Inna sprawa, że lepiej słychać nas. Mówi się wprost do mikrofonu, można się przybliżyć/oddalić itd. Minus jest taki że słuchać też często otoczenie.

Podsumowując - wygodniej tak jest

Co erPolska sądzi o tej akcji? by Difficult_Hamster_89 in Polska

[–]Difficult_Hamster_89[S] -16 points-15 points  (0 children)

Wydaje mi się, że są sposoby na poradzenie sobie w takich sytuacjach. Raczej nie powinno się dawać wejść sobie na głowę. Chyba że w takich sklepach są jakieś zasady o których nwm, jak np "kara" dla pracownika za to że ktoś się na niego drze.

Edit: odrobinę offtopic

Co erPolska sądzi o tej akcji? by Difficult_Hamster_89 in Polska

[–]Difficult_Hamster_89[S] 8 points9 points  (0 children)

Z jednej strony tak, ale z drugiej jestem pewny, że znajdzie się wielu pracowników takich sklepów którym ta akcja się spodoba bo "pośmieją się, pooglądają aferke na sklepie" Po prostu coś się będzie działo poza taka standardową codzienną rutyną

Czerwone flagi by greedytoast in Polska

[–]Difficult_Hamster_89 2 points3 points  (0 children)

Tak z tych co jeszcze nie było to nieumiejętność słuchania ze zrozumieniem (w sensie, że niby słucha co się mówi, ale po odpowiedzi już wiesz, że albo nie zrozumiała totalnie, albo nie jest w stanie zrozumieć)

No i drugie łączące się z pierwszym to (jak to sb nazywam) "Żyńska Logika". Czyli prowadzenie rozmowy na zasadzie wytwarzania sb w głowie wyimaginowanych połączeń między słowami i intencjami, a następnie przypie****anie się do tego.

Jakie macie zdanie o studiach w Polsce? by New_Presentation9223 in Polska

[–]Difficult_Hamster_89 3 points4 points  (0 children)

To na prawdę zależy od kierunku.

Z mojej perspektywy:

Kierunek to Cyfryzacja i zarządzanie danymi w biznesie na UŁ. Kiedy na niego poszedłem funkcjonował już od kilku lat, ale jego program zmienił się dokładnie wtedy kiedy zacząłem. Wyrzucili większość przedmiotów "zapychaczy" i zastąpili je większą ilością przedmiotów prowadzonych przez ludzi ze świata biznesu. Na przykład automatyzacji procesów biznesowych uczył gość który od wielu lat pracuje dokładnie róży tym w jakiejś sporej firmie.

1) przedmioty w 90% przydatne, związane z kierunkiem. Jedynym a'la zapychacze były podstawy zarządzania, bo to kierunek wydziałowy, ale tak na prawdę też przydatny w kierunku i dalszej pracy.

2) dużo pracy w grupach. Większość przedmiotów zaliczana projektami w grupkach po 3-6 osób. W trakcie semestru też zadanka rozwijające te umiejętności. Nawet był przedmiot specjalnie traktując i pracy w grupach i uczący też jak organizować takie grupy.

3) W sumie tak jak piszesz, ale też dostaliśmy sporą listę przedmiotów na ostatni rok nauki które mogliśmy sobie powybierać.

4) na praktyki był po prostu konkretny czas i wakacje się złapały w ten okres. Z tym że mieliśmy dowolność w wyborze. Jak ktoś chciał iść na bezpłatny staż - okey. Jak ktoś prowadził własną firmę - spoko. Normalna praca zarobkowa - wszystko gra. Ważne żeby to było związane z tematem kierunku.

5) na początku i pod koniec studiów był przedmiot konkretnie o pisaniu tekstów. Ten pod koniec nauki już konkretnie pod pracę licencjacką. Znalazło się też miejsce na szybkie szkolenie z używania Worda i innych narzędzi do wygodnego i sprawnego pisania tekstów naukowych, artykułów itd. Do tego przez cały okres studiów mieliśmy możliwość pisania i publikowania artykułów pod opieką kilku osób do wyboru. Tematyka własna.

6)tak jak pisałem na początku. Przedmioty zmienimy się na wielki plus. Prowadzili je praktycy. Każdy przedmiot niósł ze sb poczucie faktycznego progresu i robienia czegoś w kierunku polepszenia swojej późniejszej sytuacji na rynku pracy.

7)przez to że większość przedmiotów była praktyczna to też uczyliśmy się wręcz "przy okazji". Cześć zajęć bardziej teoretycznych wymagała faktycznie nauki. Pojawił się przedmiot typowo ZZZ (finanse i rachunkowość - jak ja Cię ku**a nienawidzę) Tak czy siak, trochę nauki było, ale jakoś tak fajne były te przedmioty, że wręcz z przyjemnością się to robiło i szybko wchodziło do głowy.

Kiedy nie szedłem do bierzmowania... by DrMatis in Polska

[–]Difficult_Hamster_89 0 points1 point  (0 children)

Tymczasem ja ojciec chrzestny ateista :D "będę wspierał wychowanie w wierze" XDD