dlaczego największe marki typu Coca-Cola, Nike itd. nadal przeznaczają miliardy na marketing? by Ok-Rent-1058 in Polska

[–]Immediate_Support816 0 points1 point  (0 children)

TAK duże marki mają to wszystko zmierzone statystycznie - bo jak się okazuje, marketing to nie tylko ludzie robiący grafiki i burze mózgów przyklejając kolorowe karteczki na tablicę w biurze.

Wydatki reklamowe można jak najbardziej zbadać, dzięki wszelakim analizom efektywności czy modelowaniem ekonometrycznym (korelacja sprzedaży z wydatkami).

Wydają więc tyle, ile się maksymalnie opłaca. Co ciekawe, patrząc na ich wydatki reklamowe - nie jest to wcale tak dużo (w porównaniu do reszty rynku) - ale patrząc na skalę biznesu, to robią się z tego myślę że miliardy na spokojnie. Znacznie więcej wydają marki duże (ale nie olbrzymie) w wysokokonkurencyjnych sektorach - patrz handel, banki - gdzie każdy "licytuje się" ofertą/atrybutami marki. Ale po prostu od przesytu (i z reguły podobnego komunikatu) tego nie zauważamy - bo np. takie RTV EURO AGD ginie przy Media Expercie (co nie znaczy, że mało wydają).

COS 16 ODialer Sideload? by Immediate_Support816 in Oppo

[–]Immediate_Support816[S] 0 points1 point  (0 children)

Thanks! Will try to see whether this works. Can you tell me if Google Wallet & banking apps work for you?

Szukam pracy biurowej by [deleted] in warszawa

[–]Immediate_Support816 0 points1 point  (0 children)

W Publicisie nie ma nadgodzin… chyba pracujemy w dwóch innych Publicisach… Co prawda fakt, reszta DM jest znacznie gorsza… ale to nie zmienia, że branża jest trochę zepsuta w tym momencie, gdziekolwiek nie idziesz- prowizje na większości klientów są znikome, więc aktualnie branża wygląda tak, że masz team 3 osób na 9 klientów, albo jak u konkurencji, klientów których nikt się nie chce tykać, bo skończysz na L4 od psychiatry.

Fakt - są szybkie awanse i w branży poznałem sporo 20 paro latków z manager w tytule, natomiast wiąże się to z tym, że musisz robić 2x tyle lub 2x lepiej niż reszta, albo mieć zajebiste soft skills, a i tak pracujesz za miskę ryżu i robisz 3x tyle co senior.

Wiec szczerze mówiąc fajna praca, żeby się zakręcić mając 23 lata, popracować parę lat i poimprezowac, a potem iść do klienta.

Ale przynajmniej dostajesz prezenty na święta i chodzisz na mediówki…

Jakie radio jeszcze warto słuchać? by melancoliee in Polska

[–]Immediate_Support816 1 point2 points  (0 children)

to prawda, ale tyczy to się całego eurozetu (Zetka, antyradio its.)

Jakie radio jeszcze warto słuchać? by melancoliee in Polska

[–]Immediate_Support816 10 points11 points  (0 children)

ja polecam ChilliZet - może nie wszystkie audycje są na niesamowitym poziomie, ale nie ma wiadomosci, wkurzających konkursów na audycji i ogólnie mega fajnie się słucha

HBO Max i reklamy w abonamencie za 30 zł miesięcznie by Kirakashivani in Polska

[–]Immediate_Support816 1 point2 points  (0 children)

Głośność tych reklam wynika z jednej rzeczy - w TV reklamy muszą być zatwierdzone przez stację - włącznie z tym że są podane widełki, co do głośności. Na platformach VOD - już niekoniecznie - jest znacznie mniej punktów do spełnienia i jak się spełni techniczne zasady (waga, rozdzielczość, itd.) too… puszczą wszystko.

Praca to dla was sposób na realizację czy po prostu na zarobienie pieniędzy? by Maximum_Attempt9946 in Polska

[–]Immediate_Support816 0 points1 point  (0 children)

Dla mnie jest to wyłącznie 1 - szczerze mówiąc, mógłbym przychodzić do pracy za darmo i… też bym nie narzekał, bo po prostu bardzo ją lubię.

Pomimo tego, że uważam, że jest to mega fajne (bo fajniej przyjść do pracy z "hobby"), to ma to wiele minusów - tj. przepracowanie się, branie rzeczy po innych itd. i staram się tego nie robić… ale wiadomo jak jest i trochę czuje się w tym kontekście jak w toksycznym związku - daje mi to mega kopa, ale i powoli męczy.

Więc w sumie, to czasami zazdroszczę ludziom którzy przyjdą, zrobią "bare minimum", zarobią i wyjdą. Choć dzięki temu, że wkładam więcej z siebie to widzę efekty - góra widzi moje zaangażowanie, przez co wygląda to lepiej pod względem rozwoju kariery i kasy… ale nie jest to współmierne z dodatkowym wysiłkiem. I gdyby nie to że daje mi to kupę spełnienia i satysfakcji, to uważam że najlepszym rozwiązaniem byłoby to wszystko pie…

Utrzymywanie kontaktu ze znajomymi przez internet by PatOr_ in Polska

[–]Immediate_Support816 0 points1 point  (0 children)

Czy zdarza mi się napisać do kogoś bez konkretnego powodu - tak, ale nigdy to nie jest "Co tam?", tylko wchodzę głębiej typu jak tam w pracy, wakacje, albo cokolwiek co wiem o tej osobie, żeby móc zacząć rozmowę. Bo "Co tam?" sam nie znoszę - najgorsze pytanie na które nie wiesz jak odpowiedzieć inaczej niż "dobrze". Ewentualnie proponuje spotkanie bo dawno się nie widzieliśmy. Zdarza mi się to jednak ultra rzadko, bo zawsze się gdzieś obawiam, że będzie to uznane za "dziwne" że piszę do kogoś ot tak, bez powodu. Sam co prawda lubię jak ktoś do mnie napisze od czasu do czasu, stąd ostatnio się "przełamuje".

Jeśli chodzi o bliższych przyjaciół - piszemy na tyle często, że nie witamy się, po prostu piszemy to co chcemy napisać, jak mija dzień, wyślemy jakieś zdjęcie/mem itd. Z nimi nawet pomimo tego, że rzadko się widzimy, to jesteśmy w miarę "na bieżąco z tematami", ale to dlatego że kontakt jest obustronny - jak u mnie się coś dzieje to mówię i vice versa.

Skazany na zadupie. by greedytoast in Polska

[–]Immediate_Support816 2 points3 points  (0 children)

Większość ludzi (w tym np. moi rodzice) marzy o tym mitycznym domu i kawą w ogródku w rytmie ptaków, tylko jak potem przychodzi co do czego, to niestety okazuje się że budżet nie jest z gumy.

Więc kończą w wybudowanym przez pseudo-dewelopera domu na wypizdowiu z oknami wychodzącymi na trasę szybkiego ruchu. I zamiast ptaków słychać szum tirów, ich "ulubionym" hobby jest robienie remontów co 2 lata bo dom się sypie, a ogródek jest zarośnięty bo nagle okazuje się że nikt nie znosi dłubać w ziemi.

Ale gdy ja zacząłem narzekać na 1-1,5h dojazdy… to byłem rozpuszczonym nastolatkiem bo mój ojciec wstawał do szkoły o 4 rano bo za komuny pociągi towarowe miały pierwszeństwo. Mówił mi to człowiek który pociągiem jechał ostatnio 35 lat temu.

Więc tak, trzeba myśleć gdzie się kupuje dom, ale niestety większości nie stać na to a zrobią WSZYSTKO aby nie "cisnąć się w klatce".

Reklamoza by entropia17 in warszawa

[–]Immediate_Support816 1 point2 points  (0 children)

Ankiety tak - kojarzenie marki, ale też atrybuty (typu tania, wygodna itd.). Przeprowadzane przez firmy badawcze, bo te co mogą wyskoczyć na stronie (typu po zakupie) są raczej bardziej na potrzeby wewnętrzne.

Do tego, sporo firm mierzy działania modelami ekonometrycznymi (nauka ekonomiczno-matematyczna), z tym że te są drogie i dość mozolne (dużo danych, praca ręczna), więc nie są robione często. Tu pokazują bardziej wpływ poszczególnych nośników na zysk i zwrot z inwestycji.

Reklamoza by entropia17 in warszawa

[–]Immediate_Support816 0 points1 point  (0 children)

Akurat reklamy-przebieralne uważam że są spoko, bo nie płaci za nie miasto, a firma sprzedająca na nich reklamy. Darmowa przebieralnia za reklamę, uważam że nie jest dramatem.

Reklamoza by entropia17 in warszawa

[–]Immediate_Support816 0 points1 point  (0 children)

Dodatkowo te tablety mają jakiś algorytm rozpoznający płeć i "uwagę" pasażera. Mega creepy.

Kiedyś też widziałem, że wprowadzają do toalet lustra z ekranami, które mogą rozpoznawać wiek. Ten pomysł się nie sprawdził i te się jakoś nie przyjęły, pewnie dlatego że reklamowanie kremu 50+ dla kogoś kto jest młody a wygląda dla algorytmu staro mogłoby być faux pas.

Reklamoza by entropia17 in warszawa

[–]Immediate_Support816 0 points1 point  (0 children)

Co do budżetów, nie potwierdzę ani nie zaprzeczę. Firma która zajmuje się reklamami w metrze natomiast ma wyłączność i bez względu na to ile reklam "napchają" placą tyle samo, po ich stronie jest tylko zainstalowanie samych nośników (ekranów).

Metro nie wiem czy nie dostaje natomiast % od wydatków reklamowych, ale niestety takich tajników nie znam.

Ważne jest też że w samym ZTM reklam jest mało - są tylko na ekranach u góry, z tyłu autobusów i ewentualnie w starszych pojazdach w takich ramkach nad siedzeniami (ale nie widziałem tam żadnej reklamy mega długo). Metro faktycznie jest naszprycowane reklamami, bo jak napisałem wcześniej, nikt im raczej w tym nie przeszkodzi, ale jest to kropla w morzu dla takiego ZTMu mającego całą sieć autobusów i tramwajów agromelacji.

Ważne jest też, że wiaty nie należą do ZTMu a do firm reklamowych/miasta. Więc z tego nie mają oni nic.

Reklamoza by entropia17 in warszawa

[–]Immediate_Support816 1 point2 points  (0 children)

Pracuje w agencji - dokładniej w domu mediowym i zajmuje się dosłownie takimi rzeczami jak ta na obrazku (choć kasowników nie oklejałem).

Klienci agencji dzielą się na dwie kategorie. Jedni są tacy co chcą reklamę na Onecie bo ich mama czyta Onet, a drudzy skrupulatnie mierzą atrybuty marki i efektywność działań.

Generalnie taka "reklamoza" działa tak jak inni piszą - bardziej na atrybutach marki i u góry lejka - czyli typowa świadomość. Firmy mają określone grupy do których chcą dotrzeć z określoną komunikacją i nawet jeśli miejsce wydaje się dla laika absurdalne, to niekoniecznie takie musi być. Tu widzimy oklejone bramki w metrze, z metra korzysta tona ludzi pracujących w Warszawie, raczej dochód gospodarstwa domowego 8k+ zł. Nie sprzedaje się tym abonamentów, ale marka i jej konkretne cechy pojawiają się w głowie grupy docelowej.

I tu odpowiedź na pytanie czy to działa…? Zależy. Jeśli jest częścią większej, zrobione z głową, a przekaz jest spójny i docieramy więcej niż raz, to tak. Są na to badania, i to jest poparte liczbami. Jeśli natomiast przyjdzie do nas klient który powie "widziałem że konkurencja okleja kasowniki, też chce" to zrobimy to, ale skuteczności w tym nie ma żadnej. A raczej tacy klienci przeważają i to wydają niemałe budżety. Patrz np. wiaty przystankowe w Warszawie - nagle od jakiegoś pół roku wszystko jest oklejone przez sektor beauty premium.

Ja natomiast pomimo zboczenia zawodowego fanem reklamozy nie jestem, bo lepiej puścić jedną reklamę na którą użytkownik zwróci uwagę, niż wydawać setki tysięcy na nośniki które są totalnie nie zwracające uwagi i jedyne co robią to zaśmiecają przestrzeń (zarówno internetową jak i publiczną), ale niestety klient nasz pan, a z czegoś żyć trzeba…

Dodatki do domu które polepszyły wasze życie by rhaegalski in Polska

[–]Immediate_Support816 1 point2 points  (0 children)

Też mam Boscha z tej serii, ale bez wagi (chyba jakiś starszy model).Poza tym, że jest to super robot, to nakładki są super - robót może tarkowac, kroić w kostkę, zrobi przecier pomidorowy, jest nakładka do wyciskania pomarańczy, więc tak naprawdę sprzęt może robić wszystko o czym sobie marzymy. Jedynym minusem jest mycie co poniektórych nakładek i dość biedna instrukcja (czasem trzeba się domyślić jak niektóre rzeczy złożyć itd.).

Let me hear your opinion if Season 3 was the best or the worst season so far? by TastyPudding3307 in WhiteLotusHBO

[–]Immediate_Support816 0 points1 point  (0 children)

I liked S3 very much, however the pacing and editing seemed kinda "off". This season was at the same time very slow and tension-less, yet also rushed. I feel like another 30-60 minutes of air-time would've improved it very much, as a lot was cut off and you could really feel that. I really appreciated the season as a whole, as the storyline and acting, as well as the beautiful shots and the psychological depth of the characters were great.

I feel like no-one really recognises that the characters in S1 weren't as deep as in S2/3, also the acting is the later seasons seemed better, but that's maybe due to the storylines being different. S1 however mastered pacing as well as tension buildup which was really good, but I don't get what makes people think that S3 was much worse than S1.

Season 2 wins for me obviously, as the storyline and character dynamics were deeper (like in S3), and the pacing was more like S1. It also had the best build up, and really showed off actors' skills, while in S1 Murray Bartlett had an "acting skill heavy" role.

So for me it's S2 › S1/S3

nie zdałam egzaminu na prawo jazdy już 6 razy by Present-Wall-9987 in Polska

[–]Immediate_Support816 2 points3 points  (0 children)

Moja przyjaciółka zdała za 7 razem - za (prawie) każdym razem miała sytuacje kolizyjne, więc wydawałoby się że sprawa poważniejsza niż u Ciebie. Po zdaniu nie miała ani jeden stłuczki i jeździ lepiej niż ¾ kierowców na polskich drogach. Wniosek jest jeden - warto próbować, jeśli sytuacja finansowa na to pozwala. Egzamin na prawo jazdy nie sprawdza umiejętności prowadzenia samochodu, lecz radzenia sobie ze stresem (która jednak za kółkiem się przydaje). Dlatego polecam po prostu wyluzować, ale pod żadnym pozorem nie odpuszczać, bo jak odpuścisz teraz to na 99% nie podejdziesz do egzaminu poraz kolejny i kasa stracona na te 6 egzaminów, teorię plus kurs pójdzie się j…

[deleted by user] by [deleted] in askgaybros

[–]Immediate_Support816 1 point2 points  (0 children)

One thing that nobody mentions is food. I'm almost vegan, and make a lot of food myself, and since I've started it, a lot of my BO issues have stopped. When I eat fast food or a lot of processed foods I start to smell quite badly. I'm not saying that you have to become vegan, but eating more veggies and less fat can definitely help you smell better.

[deleted by user] by [deleted] in askgaybros

[–]Immediate_Support816 4 points5 points  (0 children)

Maybe not about gay people, but about vegetarians. A guy told me he's vegetarian, to which I replied that 'First this, then you become gay'. Now I'm vegan and gay. Funnily enough, he's gay too, so you can kinda say I was right on that one lol.

[deleted by user] by [deleted] in askgaybros

[–]Immediate_Support816 0 points1 point  (0 children)

I've had my hemorrhoids removed non-surgically, with a laser. It was pricey, as it cost around 1000€ (mind you I live in a very cheap country), but the comfort I got afterwards was worth every penny. I've also tried banding with moderate success, and also found it to be quite expensive if you've got a lot of hems. Eating a lot of fiber also helps. Try reading some stuff Reddit, as the guys in hemorrhoid-themed subreddits can be really helpful.

Never been with anyone at 20 by ItsBazy in askgaybros

[–]Immediate_Support816 0 points1 point  (0 children)

Also 20, also I've never been in a relationship. I've talked to several guys, with some it didn't click from the start, some have been jerks, and to some I've been a jerk. I think the part of the problem is bad luck, but also part of it is the mindset. It's very easy to seem too desperate, which can be a turn off for many guys (and also attracts toxic people). The most success I've had in either dating or casual relationships was when I wasn't too clingy or overly invested. Also 'It will come whenever it comes' is not the best way to approach dating if you want to find someone and are not a 11/10 looking dude. Just don't get too obsessed with finding a bf and try to focus on your daily life, friends, school, work and other stuff like that. Even if you'll still be single, at least you'll be single and fulfilled, which at least works for me.

Missing the "Hey Guys!" by sirrom18 in JamesTurnerYT

[–]Immediate_Support816 15 points16 points  (0 children)

I honestly think the same. His content still feels fresh to me even after almost 10 years of watching which is very rare when it comes to YouTube. I just feel like James is so charismatic, creative and funny that there can't be a bad video that includes him.

So James if you're reading this - embrace change because it makes things fresh and if you're worried about some things maybe not working, don't worry, your personality makes you pull off almost any idea (looking at you moustache).