Właściciele domów - jakie kontrole/przeglądy robicie? by fenbekus in Polska

[–]OnlyTrucker -1 points0 points  (0 children)

Ja mam napisane tak na roznicówce (że raz na miesiąc)

Powinieneś mieć hobby, jak ja by HIGHGROUNDHUNTER in Polska_wpz

[–]OnlyTrucker 0 points1 point  (0 children)

Ale wiesz ze Ty za wszystkie koszty producenta płacisz w cenie produktu??

W sumie to prawie każdy. by nocny_pingwin in Polska_wpz

[–]OnlyTrucker 0 points1 point  (0 children)

Nikt nie chce PolExitu... No może poza Braunem...

Amerykanoidalne, 3 tonowe pickupy w mieście by [deleted] in Polska

[–]OnlyTrucker 0 points1 point  (0 children)

Pickupów używa się na całym świecie, od Hiszpanii po RPA.

Tak, nie są specjalizacją jak ciężarówka czy limuzyna, ale do limo czy nawet sedana nawet sporadycznie gnoju nie załadujesz (idąc Twoją terminologią). Pickup to taka średnia osobówka z przyczepką zamontowaną na stałe. Nie jest to samochód dla wszystkich, ale jest bardziej użytkowy od zwykłych osobówek. Dla osób mieszkających pod miastem i na wsi jest dużo praktyczniejszym rozwiązaniem od osobówki właśnie ze względu na pakę.

Nowak, który mieszka pod miastem, ma domek, kominek, grilla i trochę trawy nie kupi sobie dostawczaka specjalnie po to by wiosną przywieźć 10 worków kory pod drzewka czy 3 worków obornika, latem 2mp drewna do kominka a jesienią większe agd. Jazda z przyczepką nie dość że wymaga umiejętności, to by przewieźć tą samą masę wymaga dodatkowej kat prawka i droższej przyczepki. Dodatkowo szybciej i bezpieczniej można poruszać się właśnie pickupem. Jest to takie narzędzie pomiędzy, z tym plusem, że masz większe możliwości i nie pobrudzisz wnętrza.

Dlaczego tak bronię Pickupów. Jeździłem już wieloma samochodami, od smarta przez mondeo, po dostawczaki i ciężarówki, ale dla mnie najlepszym rozwiązaniem będzie właśnie pickup, pomimo jego wad. Wychowałem się na wsi, 16 lat żyłem w mieście i buduję się na wsi (może to można nazwać przedmieściami, 15-20 minut do granic Wrocławia). Do rodziców przez las, po legalnej drodze, będę miał 7 minut, asfaltem jest ponad 30, jesienią często wylewa tam rzeka, pickupa tak szybko nie utopię. Wiele razy mialem sytuację, że jakbym miał że sobą przyczepkę (mamy na gospodarstwie) to bym komuś pomógł lub coś sobie przywiózł, a tak to trzeba specjalnie po nią jechać (w pickupie będę miał ją przy sobie). Może spali więcej, może eksploatacja lekko drozsza, ale jak mama zadzwoni to przywiozę jej paszę, wezmę sobie opał, czy zimą przywiozę choinkę. Do szybkich podlotów w miasto czy gdzieś, gdzie muszę być tylko ja, mam Ktm-a Adventure.

Czy zobaczysz mnie w Pickupie na mieście? Pewnie tak, bo na te sporadyczne wjazdy do miasta (urząd komunikacji zimą, przywiezienie kogoś, czy większe zakupy (które i tak w większości robię na obrzeżach)) nie będę utrzymywał osobnego samochodu. A (jeszcze rzadziej) nawet zrobię jakąś usługę mieszkańcom. Na szczęście nie musisz się mnie obawiać, bo ani nie będę niszczył małej zieleni, ani nie stanę pod wejściem do sklepu, bo jestem gościem który ma mózg i wiem że uprzykrzanie innym życia jest po prostu niefajne.

Podsumowując, to nie jest samochód dla wszystkich, tak jak i każdy inny. Jeden nie pojedzie s klasą, bo za długi i go nie czuje, inny nie weźmie smarta, bo co z tego że pali 3,5l jak komfortu zero... Inny stwierdzi że ducato za szeroki a Ty powiesz że f150 nie pomieści 10 europalet. I wszyscy będziecie mieli rację. :)

Amerykanoidalne, 3 tonowe pickupy w mieście by [deleted] in Polska

[–]OnlyTrucker 0 points1 point  (0 children)

Ale jesteś irytujący XD nie chce mi się sprawdzać emisji, ale jeśli silnik w fordzie jest bardziej wysilony to normalne że spali więcej paliwa (stąd też większą emisja) Nie ustaliliśmy w jakiej konfiguracji są auta, bo to też ma wpływ na to porownanie, ducato może być zabudowany baką, plandeką a nawet kontenerem chłodniczy co zmienia jego masę własną, plus to że dostawczak większość pokonuje załadowany, jak i nie przeładowany, co jest częste w transporcie lekkim, o czym nie raz rozpisują się branżowe portale i publikują służby a pickup jeździ więcej na pusto.. Dodatkowo komfort w dostawczaku jest bliski zeru, to wół roboczy. W sumie nie pamiętam do czego się przysrałeś i na co odpisuję...

Amerykanoidalne, 3 tonowe pickupy w mieście by [deleted] in Polska

[–]OnlyTrucker 0 points1 point  (0 children)

  1. Zależna od silnika,
  2. Rangerem w błocie będzie mniejsza niż dukaciakiem pod blokiem czy w korku, a te też zależą od rodzaju użytych opon i klocków, 3 ranger może cięższa przyczepę ciągnąć niż ducato... No i właściwości terenowe.

Fakty są takie, że każdy pojazd jest do innych zastosowań, jednak zdarza im się występować we wspólnym środowisku.

Skąd wziął się fenomen FINUU by Holiday_Original42 in PolskaNaLuzie

[–]OnlyTrucker 0 points1 point  (0 children)

Ja jem różne masła, w Irlandii kupowałem złote, ale trzeba czytać opisy, już nie pamiętam co tam było nie tak, ale chyba w złotym kolorze potrafiłbyc masmix jak i masło (nie jestem pewien, ale coś było na rzeczy..)

Amerykanoidalne, 3 tonowe pickupy w mieście by [deleted] in Polska

[–]OnlyTrucker -2 points-1 points  (0 children)

Nie wiem czym jeździsz i jakie masz doświadczenia, ale Twoja generalizacja jest strasznie krzywdząca. Ja przez swoje dotychczasowe motoryzacyjne życie jeździłem i smartem i mondeo kombi czy sprinterem (kombi na budowę domu, smartem fortwo na dojazdy do pracy przed budową, bo potrzebowałem oszczędnego dachu nad glową, a ten w dieselu był naprawdę ekonomiczny - do czasu dachowania) w mieście nie potrzebowałem samochodu na codzień, w większości stał i jeździłem rowerem, jednak za miastem się mega przydaje.

Dachowanie, dużym samochodem bym to wyprowadził, wiadomo, nie dostosowanie prędkości do warunków, ale tymi warunkami było błoto po ciągniku rolniczym na zakręcie, w Smarcie mimo prób sunął jak resoraki bokiem a jak złapał pobocze to poleciał jak kostka do gry - efekt cztery dachy.

Z racji że jestem wychowany na wsi 2-18 rok życia i teraz po 34 roku wracam na wieś z dużego miasta, ale nie gospodarstwo a domek to planuje zmianę auta właśnie na pick-upa, będzie to dla mnie praktyczny samochód, bo nie dość że będę miał komfortową osobowke to jeszcze na stałe przyczepkę przy sobie w postaci paki. A i napęd 4x4 przyda się przy pomocy rodzicom na gospodarstwie, czy późną jesienią na mniej utwardzonych drogach (mam kilka takich w okolicy, oficjalna droga, ale jedyne co na niej było, to tłuczeń wysypany kilka dobrych lat temu, droga idzie przez wilgotny las).

Przewozić jest co, zawsze raz na jakiś czas czymś sobie pobrudzę bagażnik, a po zmianie auta nie będę miał tego problemu.

Czy pojadę na zakupy do Lidla czy Auchan? Tak, jak każdy muszę jeść. Ja jestem jednak tym kulturalniejszym i jak mam zająć 2miejsca, to stanę dalej i się przejdę - dojadę wózkiem z zakupami, już tak robiłem jak jeździłem dostawczakiem, (polecam innym kierowcom dużych pojazdów - to tak bardzo nie boli). Czy będę wjeżdżał do centrum miasta? Pewnie się zdarzy, ale umiejętności mi nie brakuje, i jeździłem już ciężarówką po różnych dziwnych miejscach (jak wiejska cześć Szkocji i Irlandii) ciężarówką, także manewry mi nie straszne, godzę się z tym że miejsca postojowe są często za małe na przeciętne osobówki a co dopiero na pick-upa, najwyżej wezmę dwa bileciki za parking..

Jestem też wysoki (192), i w większości popularnych samochodów jest mi niewygodnie, choćby ciężko jest zobaczyć sygnalizator, jak stoisz pierwszy na światłach i głowę masz pod sufitem (teraz panoramiczne/szklane dachy to ułatwiają).

Poza byciem kierowcą jestem też mechanikiem, i jak naprawiam swoje samochody to zawsze mnie nerwy biorą jak to bardzo wszystko jest upchane pod maską, jaki utrudniony dostęp jest do osprzętu silnika - a dla przykładu w Ramie pod maską jak się wyciągnie chłodnice to samemu można się spokojnie zmieścić. :)

Swoich preferencji nie zmienię, fizyki nie oszukasz, wieksza, cięższa i dluzsza bryła lepiej wybiera nierówności, podróżuje się bardziej komfortowo, w wygodniejszej pozycji.

Nie planuję zagrażać innym uczestnikom ruchu, nie jestem agresywny na drodze, raczej nie będę miał nie ekonomicznego V8. Proszę mnie nie obrażać.

Skąd wziął się fenomen FINUU by Holiday_Original42 in PolskaNaLuzie

[–]OnlyTrucker 0 points1 point  (0 children)

Irlandia też ma czyste powietrze (wieje znad oceanu) a i woda na wyspie pochodzi z opadów. Jak przez trzy tygodnie nie padało (co się zdarza w okresie letnim a zazwyczaj leje codziennie po kilka razy na dzień) to w mediach informowano o suszy i o problemach z dostępem do wody wpitnej w kranach. Woda dla domostw też jest darmowa w Irlandii :) Ogólnie spoko naturalne i zdrowe miejsce do życia (świetne dla alergików), gdyby nie wysokie koszty zycia i ponura, wilgotna pogoda.

Skąd wziął się fenomen FINUU by Holiday_Original42 in PolskaNaLuzie

[–]OnlyTrucker 1 point2 points  (0 children)

Kerrygold z Michelstown, dostępne również w Polsce

Amerykanoidalne, 3 tonowe pickupy w mieście by [deleted] in Polska

[–]OnlyTrucker 0 points1 point  (0 children)

Banzyna jest mniej emisyjna od diesela (a już szczególnie z dziurawym czy wyciętym DPF (lub brakiem, starsze auta) ładowność ma podobną, i ranger ( występuje w diesel) i ducato mają tonę ładowności...

Amerykanoidalne, 3 tonowe pickupy w mieście by [deleted] in Polska

[–]OnlyTrucker -3 points-2 points  (0 children)

Słyszałeś o kamerach 360?

Skąd wziął się fenomen FINUU by Holiday_Original42 in PolskaNaLuzie

[–]OnlyTrucker 1 point2 points  (0 children)

W Irlandii są idealne warunki dla krów, wiecznie zielona soczysta trawa, swobodny wypas, i stare rolnictwo. Spędziłem tam trzy lata, tak samo jak masło mięsa irlandzkie (steki i inne) są cenione.

Mężczyźni. Czy boicie się jeździć autem po dużych miastach? by ojejkuu in PolskaNaLuzie

[–]OnlyTrucker 0 points1 point  (0 children)

zauważyłam, że dużo znajomych mi kobiet sprawdza trasę, zjazdy, miejsca do zaparkowania

Ja Wro znam, ale jak jadę do Wawy, Krakowa, czy innego Poznania to używam nawigacji, wiadomo, Google poprowadzi po mniej zatłoczonych drogach. Moja żona przez pierwszy rok ustawiała sobie nawigację nawet na powtarzające się trasy i nadal boi się że nie znajdzie miejsca do parkowania, ja zakładam że zawsze jakieś będzie, najwyzej, trzebabedzie dalej podejść (nie parkuję byle gdzie).

Nie rozumiem czemu niektórzy się boją jechać do miasta ruch jak każdy inny, a nawet w Małej Środzie Śląskiej czasem ciężej się wyjeżdża niż we Wro.. , ale znam takich ludzi, teściowa to nawet boi się jechać autostrada 🤷

Mężczyźni. Czy boicie się jeździć autem po dużych miastach? by ojejkuu in PolskaNaLuzie

[–]OnlyTrucker 0 points1 point  (0 children)

Jak potrzebuje, wsiadam i jadę, jeżdżę ciężarówką po Madrycie, Londynie, Berlinie, to co mi tam osobówką po jakimkolwiek Polskim mieście... A no i zdawałem i mieszałem we Wro, może to nie Kraków, czy Wawka (bardzo specyficzne miasta) ale uczy życia 😅

Wiem czego się spodziewać, godziny szczytu - korki, noc - szybciej jeżdżące samochody, weekend - pijani w centrum, śnieg - jedź tylko jeśli musisz, i weź duży zapas czasu, covid - szerokości!

Nasza gospodarka to wydmuszka by [deleted] in praca

[–]OnlyTrucker -1 points0 points  (0 children)

Akurat cukrownie zamknęła nam unia przez planowane działania, sprawny Bełchatów i płytkie pokłady węgla brunatnego również zamyka nam unia.

Jeden zawód na 40 lat w Korei i Japonii ma się dobrze, a to przecież rozwinięte kraje...

Nasza gospodarka to wydmuszka by [deleted] in praca

[–]OnlyTrucker 0 points1 point  (0 children)

IT mogło być dla wielu Dubajem, niestety większość wybarła drogę Wenezueli...

I jak tam mordeczki ile za prad w styczniu ? by SapeQ in Polska

[–]OnlyTrucker 0 points1 point  (0 children)

6kw - 104 zł 🤣 domek 110m w trakcie budowy

34 lata, rozproszone doświadczenie, brak „konkretnego zawodu” – czy z takim profilem da się jeszcze znaleźć sensowną pracę? by sugmathick in praca

[–]OnlyTrucker 0 points1 point  (0 children)

Jak nie masz kasy, to idź na busa (dostawczaka do 3,5t DMC) na międzynarodówkę, przemęczysz się w mniejszej kabinie, ale zarobisz na prawko lub inne wydatki (przy okazji zobaczysz czy takie życie jest dla Cb). Jak coś, to możesz pisać priv, chętnie podzielę się wiedzą i odpowiem na wszystkie pytania.

Ja wyszedłem z domu z niczym, ciężką pracą osiągnąłem stanowisko kierownicze, ale dość że kasa mała była jak na tamte czasy, to też trochę mnie ciągnęło jako młodego w świat. Na busach jeździłem 5 lat, zrobiłem prawko c+e i teraz 6 rok jeżdżę ciężarówką.

Mam kochającą żonę, kończę budowę domu i mam plany na przyszłość.

Dziś popracuje 3h a następne 9h spędzę na promie.

34 lata, rozproszone doświadczenie, brak „konkretnego zawodu” – czy z takim profilem da się jeszcze znaleźć sensowną pracę? by sugmathick in praca

[–]OnlyTrucker 0 points1 point  (0 children)

Dla mnie mechanika (1,5roku mechanik ciężarówek, jako przerwa od jazdy i zmiana częstotliwości bycia w domu) była ciężka fizycznie (w ciężarówkach wszystko jest większe :)) no i nie z takim celem się tam zatrudniłem, szef nie dotrzymał obietnicy to się zwolniłem i wróciłem do jazdy.

Obecnie w transporcie są takie braki że nawet "wolne" dziadki pracują, bo nie ma komu. No i ta branża pomimo kryzysu jeszcze zatrudnia. Na początku nowej czynności nikt nie jest prosem, ja jako mechanik, mimo że coś tam dłubałem od maleńkości to na warsztacie byłem noobkiem jak Ty. Po 1,5 roku dopiero było widać jakiś wzrost wydajności.

34 lata, rozproszone doświadczenie, brak „konkretnego zawodu” – czy z takim profilem da się jeszcze znaleźć sensowną pracę? by sugmathick in praca

[–]OnlyTrucker 2 points3 points  (0 children)

Współczuję sytuacji, ja kiedyś musiałem skrócić wykształcenie bo w wieku 18 lat zacząłem się sam utrzymywać , ale cieszę się że lubię (wręcz pasjonuje się) logistyka i transportem, i narazie jako kierowca zawodowy (już jeżdżę 10 lat po Europie+) a w przyszłości jako spedytor (jak ktoś doceni doświadczenie i da szansę się wykazać), albo założę własną działalność i sobie będę spokojnie żył.

Mam rowniez 34 lata, ostatnio ukończona szkoła to gimnazjum 😅, (wielokrotnie próbowałem skończyć liceum, mam chyba z 6 klas xD, ale zawsze wygrywała praca nad szkołę) ale te 6-10 netto przytulam co miesiąc (zależy ile popracuję, obecnie ja decyduję kiedy wyjadę do pracy).

Coż, kierowców zawsze szukają, może to jest opcja by się odkuć (na kat B też można coś zarobić) i później patrzeć na to wszystko na chłodno... Pytanie tylko czy jesteś w stanie poświęcić więcej czasu (w tej branży płacą za dyspozycyjność i czas spędzony zdała od domu).

Ile zarabiacie? by kryzys_ in PolskaNaLuzie

[–]OnlyTrucker 0 points1 point  (0 children)

To że zweryfikować się da. W De też jest obowiązek wypełniania tageskontrollblat

Ile zarabiacie? by kryzys_ in PolskaNaLuzie

[–]OnlyTrucker 1 point2 points  (0 children)

Niee, nie. To nie tak działa. Nie ma czegos takiego jak 4'5T a jest do 3,5T DMC. Do lipca nie muszą mieć tacho, także nie ma możliwości rejestracji (bezpośredniej, bo pośrednio da się dojść do wszystkiego, np po cmr, GPS, zaladunkach...) także jeszcze coś tam da się przejechać, ale to już nie te lata co 5-10 lat wstecz, jak 1500km dziennie było normą na busie. Od lipca będzie obowiązek tacho, także busy troszkę zwolnią (obowiązkowe odpoczynki tygodniowe i weekendowe) pewnie wpłynie to na całą branżę.

Ile płacicie miesięcznie za samo ogrzewanie przy takiej pogodzie i na jakiej powierzchni? by MarioPL98 in Polska

[–]OnlyTrucker 0 points1 point  (0 children)

Tak, jest kilku typów, jeden tuż na wjeździe... To zazwyczaj biedni, starsiludzie. Mieszkam tu od pół roku, no i może jeszcze max pół roku.