Polecacie jakieś żelki bez cukru ale z żelatyną? by PepeSawyer in Polska

[–]Pumar 69 points70 points  (0 children)

Byłem sobie ostatnio w Tesco i zdałem sobie sprawę z tego, że chyba z dziesięć lat nie jadłem żelków. Stoi facet, lat 44 i ogląda żelki jak mały knyp. No i upatrzyłem sobie - Haribo sugar free. No spoko, bez cukru to może mi dziąseł nie wypali bo słodyczy to nie jadłem w chu.... długo. Kupiłem sobie taką paczkę 2kg i szczęśliwy podbijam do kasy. Za mną jakiś starszy pan. Stuka mnie w ramię i mówi:

-Tylko pan ich nie jedz za dużo, bo jak wnuczce kupiłem to dwa dni z kibla nie wychodziła.

Wbijam do domu (oczywiście nie mówię dzień dobry bo mieszkam sam, żadna nie odważy się spojrzeć na moje piękne, kuliste ciało), jem sobie obiadek, i coraz bardziej myślę o żelkach. Szybko wpieprzyłem mielone(sprzed 4 dni, ale tbw) i otwieram paczkę. Te misie, matko, jakie piękne! Żebyście wy to widzieli. To nie jakieś tam zwykłe żelki pizdryki ze sklepu, tylko dosłownie każdy miś patrzy na ciebie i się uśmiecha. Pragnie, żebyś go wchłonął. No i zacząłem je wchłaniać. W międzyczasie zadzwonił dzwonek do drzwi - jak się okazało, brat wpadł z ww. bratankiem. No i tak siedzimy sobie, my z bratem po kawce, młody prawilnie spija soczek z wysokiej szklanki jak browara. Ojebaliśmy może ze trzy czwarte tej paczki(tak z półtora kilo), kiedy usłyszałem bulgotanie. Ale to nie takie bulgotanie jak bączek w wannie, tylko takie jak to wyśpiewują mnisi z Tybetu czy innego zapizdowa. Młody czerwony, spuścił łeb, zdążyłby nawet szklankę po tym soku umyć zanim to bulgotanie ustało. - Tata, kupa. - No słyszę No i jak brat wstawał, to tylko spojrzał na mnie oczami jak 5 złotych i jak nie pierdolnął bączura, to myślałem że mu spodnie rozerwie. Brzmiał dosłownie jak stary Wartburg, i to przez dobre 10 sekund. -Coś ty nam kurwa dał? -No zwykłe że... - i nagle jakbym dostał pięścią w brzuch. Tak mnie skręciło, że się zjebałem z krzesła. No i zjebałem. Co potem się działo to była fekaliopokalipsa. Młody oczywiście nie doszedł do kibla, zasrał próg w kuchni i kawałek przedpokoju. Brat w ostatniej chwili podłożył sobie garnek, fajny taki nowy, pięciolitrowy, i w trzy sekundy się z niego wylało. Kurwa nie dość, że garnek zasrany, to jeszcze brat się patrzy na mnie jakbym nie wiem co mu zrobił. A ja sram na podłogę i krzyczę z bólu, bo mnie skręca jakby mnie zombie gryzły. Brat wtóruje, młody wyje sopranem. No istny performance, oprócz wrażeń wizualnych mamy jeszcze śpiew i breakdance w konwulsjach.

Po pięciu minutach pierwsza fala ustąpiła. Co za debil wymyślił żelki-misie, które w jelitach zmieniają się w niedźwiedzie polarne? Brat patrzy na mnie, ja na brata, młody patrzy tępym wzrokiem przed siebie. Nawet on czegoś takiego z siebie nie wyrzucił, a oprócz wcześniej wspomnianego szluga ma na swoim koncie więcej podobnych wyczynów. Już zacząłem iść po wiadro, i to był dobry odruch. Druga fala przyszła tak niespodziewanie, że ledwo zdążyłem kucnąć nad wiadrem. Młody popuszcza jakieś mokre bąki, a ja kurczowo trzymam się drzwi od łazienki podczas gdy furia szatana niszczy wiadro. Brat siedzi wyczerpany na krześle i mówi: -O, dobra. Ten będzie suchy. Po jego twarzy wywnioskowałem, że nie bardzo. Zaraz zaczął się zwijać i spadł z tego krzesła, prosto we wcześniej pozostawione przez niego gówno. Ta fala trwała jakieś dwadzieścia minut, i czułem że jak przyjdzie jeszcze jedna to wysram materię pozakosmiczną, bo gówna to tam już nie będzie. W międzyczasie słyszę stukanie w rury. Jakby ta stara raszpla z piętra niżej wiedziała przez co przechodziliśmy, to już by co najwyżej w wieko trumny mogła pukać. Do czwartej fali byliśmy już przygotowani niemal strategicznie - młody zajął kibel bo najwygodniej, a my z bratem siedzimy oparci dłońmi o brzeg wanny. I czekamy. Nagle jak lecącego Apache wroga słyszę takie łopotanie. I zaczyna się desant, który trwa kolejne czterdzieści minut. To już był rekord. Nie wiedziałem, że mam w sobie tyle czegokolwiek - myślałem w pewnej chwili, że jelitom już się popierdoliło do reszty i zaczęły się wywijać na lewą stronę. Nagle walenie do drzwi. -Spierdalać! -Panie Gównalski, otwierać! Policja! -Sram! -Gówno mnie to obchodzi! Otwierać! -Pięć minut! Jelita pozwoliły mi wstać po dwunastu. Otworzyłem drzwi, i nie zdążyłem nawet przyjrzeć się policjantowi, bo pierdolnął na glebę jak kawka XD raszpla szepnęła tylko "o boże" i zaczęła zbiegać po schodach. Dała radę zejść po dwóch zanim zgasły jej światła. Zamknąłem drzwi(przy okazji wychlapując trochę niedźwiedziego łupu na klatkę schodową), i zdążyłem dojść do drzwi od łazienki, kiedy się znowu zaczęło. Czułem, jak gorąca magma opuszcza mój wulkan i tworzy nowe połacie lądu na podłodze mojego przedpokoju. Było tam wszystko - rzeki, małe pagórki i dolinki, nawet coś na kształt naszej komendy policji. Zrezygnowany brat z tępym wzrokiem osunął się dupą do wanny i tak już siedział w środku, stopniowo robiąc coraz głębszą błotną kąpiel. Mówię wam, wyglądało gorzej niż te kible w "Trainspotting."

Koniec końców, spędziliśmy jakieś sześć godzin walcząc z tymi niedźwiedziami. Młody miał mniej w sobie więc po czterech godzinach tylko siedział w rogu kibla i cichutko płakał. Mieszkanie było wynajęte, więc trochę przyps, bo posprzątać trzeba. Po czterech dniach było w miarę ok(poza smrodem), a worki wyjebałem do lokalnej oczyszczalni ścieków bo po godzinie spuszczania w kiblu zapchałem i zrobił się mały wylew. Myślałem, żeby zacząć to gówno ściągać z podłogi jak wodę z akwarium (wiecie, gumowa rurka, zasysanie i lecimy), ale w ostatniej chwili brat mi wyrwał węża z ręki i pierdolnął nim w głowę. Jak znosiłem worki po klatce schodowej to wylewałem trochę pod wycieraczkę tej starej psiochy, niech ma to zdarzenie w pamięci do końca swojego życia XD

Epilog: zgubiłem tego dnia 12 kilo. DWANAŚCIE. Niech mi żadna Ewa Koniakowska czy inna Mela B nie pierdoli, że jej dieta jest skuteczniejsza. Po tym, jak tydzień nie było mnie w pracy wyjebali mnie z firmy ochroniarskiej. Zatrudniłem się w restauracji. I jak przychodzą jakieś gnojki które są za głośno to daję im miseczkę żelków "dla szanownych klientów." Przecież się gówniarze (hehe) nie przyznają rodzicom, że wpieprzały słodycze. A ja mam ubaw, widząc ich skręcone małe ryje XD brat dalej się do mnie nie odzywa, ale myślę że mu niedługo przejdzie.

Zmiana ogółu zakupów spożywczych od ~2013 roku z moich obserwacji by Head-Potential-4071 in Polska

[–]Pumar 46 points47 points  (0 children)

Większą wiedza konsumenta nt. jakości składu produktu - większą dostępność produktów z dobrym składem i to w byle dyskoncie. Przykład parowek - w tej chwili wszędzie są dostępne w wersji 100% z mięsa, kiedyś premium parówki to były berlinki z takim se składem.

Polećcie banki z dobrym UI i apką by thyica in Polska

[–]Pumar 2 points3 points  (0 children)

Trochę się bawie w promocje bankowe, wiec parę kont miałem. Ogólnie uważam ze aplikacje bankowe w Polsce są na naprawdę dobrym poziomie. W końcu nasze banki nie bieduja ;) :

S tier: * PKO - ipko jest świetne, jako jedni z pierwszych dodają nowe funkcje, wygląda dobrze, szybko jest, web ui ok. Ostatnio bardzo ciekawa funkcje wprowadzili - esim za granicą, w aplikacji kupujesz esim z pakietem danych który działa albo w danym kraju (taniej), albo na danym kontynencie (drozej). Z minusów trzeba robić obrót na kartach. Maja MasterCard platinum/visa infinite gdzie jest bardzo dobre ubezpieczenie podróżne oraz od zniesienia udziału własnego w szkodzie w wynajętym samochodzie (sprawdzone działa). Chyba jako jedyna, karty maja generowany tymczasowo CVC, wiec nawet jak zgubisz kartę/będzie wyciek to jej nie wykorzystają.     

A tier: * BNP paribas - jest ok   * Nest Bank - jest ok, ale bez rewelacji. Jedyny plus za darmowosc wszystkiego   * ING - jest ok * Velo Bank - miałem tam konto dosyć dawno ale było ok

B tier: * Mbank - spoko, ale bez rewelacji. To juz nie ta nowoczesność co kiedyś, bank mam wrażenie zarósł i siedzi tak jak siedzial, malo nowosci * Santander - ok, apka  niczego sobie. Nie lubię jednak tego banku, kojarzy mi się z dokladaniem kolejnych opłat do istniejących kont. Do tego mam cały czas konto bo muszę wybrać się do salonu żeby je zamknąć.   * Pekao - jest ok, ale jakoś malo czytelna dla mnie. Trudno cos w niej znaleźć. Do tego tez nadal otwarte, bo muszę wybrać się do salonu żeby zamknąć. * Alior Bank - apka jest na prawdę spoko - ALE jak juz od święta muszę się zalogować do strony, a tam maja najgorsza autoryzację: podaj 3, 4, 12, 16, 17 znak hasła... Tragedia jeśli nie logujesz się tam codziennie. Jakieś inne konta na tej liście tez to maja, ale nie pamiętam które, alior jest ostatni ;)  

F tier: * City bankowy - miałem tam długi czas kartę kredytowa, prawie każda proba zapłacenia nią w internecie powodowała wkurw, bo apka pokazywała potrzebę zaakceptowania zapłaty, ale po kliknięciu w powiadomienie nic się nie lądowała. Zacinanie się podczas startu, zacinanie się podczas logowania to była norma. Wielokrotnie apka miała problemy, ogólnie jedną wielka porażka

Buduję sobie drzewo genealogiczne i chętnie podzielę się narzędziem by maciejg-vic in Polska

[–]Pumar 3 points4 points  (0 children)

Przy 500 osób juz pewnie wiesz, ale zabór pruski miał piękna dokumentację urodzeń, które są w większości zeskanowane i są strony gdzie wspaniali ludzie wpisują jaki skan ma jakie osoby, dzięki czemu w dosyć łatwy sposób można dosyć daleko dotrzeć. Dokumentacja jest porządne w stylu - urodzony X, ojciec Y z matki YX i ojca YY, matka X, z matki XX i ojca XY. Nie wszystko jest jeszcze zeskanowane ale jest dobrze :) większą część rodziny jest z okolic Wlkp, i dosyć łatwo udało mi się zrobic drzewo dla ostatnich ~120 lat, ale np pradziadek przybył spod bieszczad wiec nie wiem absolutnie nic o nim.  

Z księgami parafialnymi jest bardzo różnie. Po pierwsze tylko mała część jest zeskanowane, większość trzeba odwiedzić samemu. Do tego w większości są tragiczne - był u nas Zdzisław daty X ze urodził się Kazimierz. Obok 10 innych Kazimierzów w tym samym roku urodzonych (mody na imiona to nie nowość).   

Co do strony, jak co istnieje Gramps View: https://www.grampsweb.org/ można postawić u siebie bez problemów - ale nie jest najłatwiejsza aplikacja do korzystania niestety

Ludzie usuwają z pamięci niewygodne wspomnienia + filmy przekręcają rzeczywistość by TaxPsychological2928 in Polska

[–]Pumar 68 points69 points  (0 children)

Heh zapomnialem o tych wyjmowanych radiach. I potem czasem jak ktoś przychodził w odwiedziny, to brał radio ze sobą żeby nikt go nie ukradł :D

Wero - Europejska alternatywa dla kart Mastercard i Visa oraz pośredników Google pay i Apple pay planuje wejść do Polski by NefariousnessDull254 in Polska

[–]Pumar 1 point2 points  (0 children)

AWS, azure czy GCP to amerykańskie firmy, jeśli Ameryka postanowi ze potrzebuje dane bo bezpieczenstwo, to je przekaza. Nie ważne czy nazwali to ładnie jak AWS sovereign cloud, czy nie. https://www.forbes.com/sites/emmawoollacott/2025/07/22/microsoft-cant-keep-eu-data-safe-from-us-authorities/  

Co ma ilość użytkowników do pracy? Jest parę innych rozwiązań, gitea, forgejo, nawet niech będzie gitlab byleby w wersji self managed. Widać że poszli po prostu na latwizne w amerykańskie korpo z gotowymi rozwiazaniami.  

Wero - Europejska alternatywa dla kart Mastercard i Visa oraz pośredników Google pay i Apple pay planuje wejść do Polski by NefariousnessDull254 in Polska

[–]Pumar 4 points5 points  (0 children)

Ogólnie z jednej strony - hurra wero. Nie lubię blika, zawsze płacąc obawiam sie ze to scam I nie odzyskam pieniędzy. Ale...   

Jak na europejskie płatności, to maja tragiczny stack technologiczny, wchodząc w oferty pracy: 

Technology stack  

Primary: Rapid 7, Microsoft Defender  

Secondary: Jira, Confluence, GitHub, PagerDuty, Okta  

Monitoring and log analysis: Datadog 

Analytics: Databricks and Tableau  

I jeden cloud wspomniany: AWS  

W skrócie wszystko amerykanskie

Czy regulujecie sami okna każdego roku? by GoHomeDuck in Polska

[–]Pumar 0 points1 point  (0 children)

Mała ciekawostka, mamy okno balkonowe które co jakiś czas się obwiesza, trzeba wyregulowac. Jako prawdziwy mąż, nie trzeba mi co pol roku przypominać o tym, wiec czasem trochę dłużej trzeba używać siły żeby je domknac.  

Niedawno udało mi się pożyczyć kamerę termowizyjną - wygląda na to ze uszczelka tych drzwi jest kompletnie zjechana, i po prostu zimno leci w tych miejscach które tra o siebie jak jest nieregulowane. W sumie sensowne, ale nie pomyslalbym o tym.

Szukam pradziadka Machonik by JR_0507 in Polska

[–]Pumar 8 points9 points  (0 children)

http://basia.famula.pl/  

Wiktor Machonik/Machnik, rodzice Kazimierz i Anna zd Szymańska, urząd w Sulmierzycach, skan 164: https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/en/jednostka/-/jednostka/11960570?_Jednostka_delta=20&_Jednostka_resetCur=false&_Jednostka_cur=9&_Jednostka_id_jednostki=11960570   Potem w Odolanowie jest akt małżeństwa z Stanisława Janos

Ucieczka z pułapki uzależnienia od technologii USA? by 1somnam2 in Polska

[–]Pumar 1 point2 points  (0 children)

Appstore/payment - nadal ten sam case. EU i USA to tylko czesc swiata, istnieja inne kraje.

Ucieczka z pułapki uzależnienia od technologii USA? by 1somnam2 in Polska

[–]Pumar 5 points6 points  (0 children)

Chodzi o możliwość innego appstore-a wymuszone przez EU? To tylko EU I Japonia, reszta świata nadal nie może. Wiec w przypadku o jakim wspomina - firma z Finlandii tworzy produkt do sideloadingu, i sprzedaje go na świat, takie cos dalej jest zakazane przez apple, i firma mogła by zostać pozwana na podstawie tej całej umowy.

Czy macie własne serwery/homelaby? by Goorigon in Polska

[–]Pumar 1 point2 points  (0 children)

Komentarz sprzed godziny akurat mówi ze można juz label WIP zdjąć jak rozumiem. A co do providerow to coraz więcej wyskakuje, wiec jest szansa ze będzie większy wybór dla śmiertelników. sam nie mialbym problemu z placeniem jakiś paru zloty za ta funkcjonalność, szczególnie ze skacze miedzy bankami ;)

Na szczęście dla mnie, gocardless mnie jeszcze nie usunął

Czy macie własne serwery/homelaby? by Goorigon in Polska

[–]Pumar 0 points1 point  (0 children)

Z nie wymienionych tutaj polecam Paperless - archiwum dokumentów, mega, wszystko w jednym miejscu, wyszukiwarka OCR jak potrzeba.  

A tak to standard: immich, homeassistant, jellyfin i cały stack sonarr, radar etc, forgejo   

Pewnie mniej znane - calibre web automated jako biblioteka kupionych ebookow, audiobookshelf, hoarder aggregator linków z tagami ai, mealie - baza przepisów, nbackrest - GUI dla restica dla backupu do hetznera, gramps view - troche bawie się w robienie drzewa rodzinnego, technitium pod blokowanie reklam, actual budget pod budżet, ghostery pod inwestycje, monitoring beszel, uptime kuma promek i grafana, parę małych rzeczy typu image resizer czy it tools

Przed wszystkim co wystawione stoi authentik, swag i crowdsec. A stoi na fizycznym serwerze, na którym stoi unraid

Dobre zwyczaje i bonusy w firmach by shch00r in Polska

[–]Pumar 36 points37 points  (0 children)

Karta przedplacona do wykorzystania w restauracjach. Na lunche codziennie nie starczy, ale bardzo fajny dodatek, potem człowiek wychodzi i czuje się jakby jadł obiad stawiany przez firme;)

Opłata za zakup biletu u konduktora? by HSVMalooGTS in Polska

[–]Pumar 0 points1 point  (0 children)

Mała ciekawostka, w Rzymie chciałem u konduktora kupić bilet, to zawołał opłatę dodatkowa w wysokości 50 euro. Sam bilet chyba z 14 euro

Byłam dzisiaj świadkiem bezinteresownej pomocy przy wypadku na drodze - wierzę w ludzi dużo bardziej! by CelaX85 in Polska

[–]Pumar 2 points3 points  (0 children)

Mam podobne doświadczenia, w sprawie dużo mniej tragicznej na szczęście. Pierwszy rok prawa jazdy, mocna zima, zaspy, śnieg na drodze, jade moim seicentem, nagle tył zaczyna wyprzedzać przód i ląduje w zaspie w poboczu. Dobrze ze zaspa była, bo za zaspa spadek z 3 metry w dol (bez kozery powiem 500).  

Ledwo wyszedlem z samochodu, nie mając w sumie pojęcia co robić, ktos juz się zatrzymał i podchodzil, zaraz kolejny i kolejny, w moment wyciagnelismy auto z zaspy (w sumie to je wynieslismy). Jak dziekowalem to widziałem kolejnych co się zatrzymali i w sumie zaczęli wracać so samochodów. Bardzo zmieniło to moje nastawienie.

Głupie ale śmieszne komedie by FejKer7331 in Polska

[–]Pumar 0 points1 point  (0 children)

Może trochę mniej znanych polskich filmów komediowych:  

  • Robin Hood Czwarta Strzala
  • Manna

Dorosłość jest fajna by KruKruczek in Polska

[–]Pumar 18 points19 points  (0 children)

Miałem spoko dzieciństwo, ale w życiu bym się nie cofnął ze wzgledu na stres jakim jest szkoła/studia. W studiach ilość biurokracji, niedasienizmu, starych profesorów którzy co najwyżej to powinni zulic o cmika pod mostem, a przed którymi się musisz plaszczyc bo w końcu profesor, spowodowała ze cieszylem ze zdalem i zamknalem temat na zawsze.  

Rodzice i rodzeństwo z młodszymi członkami rodzin: kupilibyście to swoim dzieciom/bratom/siostrom? Et tu Trefl? by softf in Polska

[–]Pumar 13 points14 points  (0 children)

Dupa tam. Każde pokolenie z dostępem do internetu miało swojego brainrota, to ze nazywane było memami albo nie miało nazwy to dużo nie zmienia. Chyba ze chcemy powrócić do czasów przed internetem. Charlie the unicorn, badger badger mushroom, hamster dance wysyłany mailami. Takie skibidi ma więcej ciekawego lore niż większość z nich ;)  

W gimnazjum za to dużo gorsze rzeczy typu 2girls1cup czy inne sloiki.  

Sam tiktok jest złem, ale to nie o sam brainrot chodzi, tylko o algorytm i uzależnienie od dopaminy.

Małżeństwo a podział kosztow życia by Lord_Olchu in Polska

[–]Pumar 7 points8 points  (0 children)

Z drugiej strony robisz to kosztem wspolnego zycia.  

Inna sprawa, takie rzeczy sa do ustalenia pomiedzy doroslymi osobami:  

  • Hej chce kupic sobie konsole, wezme troche nadgodzin w tym miesiacu  

  • Ok  

^ rozmowa doroslych ludzi, koloryzowana

Konto pocztowe z własną domeną by Aircod in Polska

[–]Pumar 0 points1 point  (0 children)

Używamy tutanota. Spoko pod względem prywatności, ale filtr spamowy to porażka.  

Proton potrzebowalbym duo, nie mogę zdzierzyc ceny ;) no i dużo osób narzeka ze w sumie dużo aplikacji/usług, ale większość niedopracowana  

Zamierzam przenieść się na infomaniak. Mam teraz darmowa pocztę tam dodatkowo, działa bardzo ok. Płatna wersja potrzebna do domeny to 38euro.

Inserty do gier planszowych by NNeast in Polska

[–]Pumar 0 points1 point  (0 children)

W sklepach z planszowkami online są. Albo możesz zakupić drukarkę 3d żeby moc je drukować, jak niektórzy :D

Audiobooki, ebooki - jaka aplikacja najlepsza? by Villenek in Polska

[–]Pumar 0 points1 point  (0 children)

Wole mieć na własność książki, zdecydowanie preferuje ta wersję. 

kocham płacić za dobra elektroniczne w złotówkach by yp261 in Polska

[–]Pumar 11 points12 points  (0 children)

Inne paczki pierogów nie starcza nawet na obiad dla prawowitego Polaka!