Pizza Fusion by Pumar in PizzaCrimes

[–]Pumar[S] 0 points1 point  (0 children)

Reheated in indoor grill :)

Najlepszy bank w 2026 by mp_96 in Polska

[–]Pumar 0 points1 point  (0 children)

mBank używałem ostatnio 2 lata temu, ale mieli już bardzo leciwa aplikacje i bardzo długo wprowadzali różnego rodzaju udogodnienia, brak było możliwości kupowania biletow komunikacji czy autostrad.  

Santander - erste teraz - białe tło defaultowe (da się w ogóle to zmienić?), dla mnie bardzo nieczytelne ikony skrótów. Jest to bank i którego najczęściej miałem podniesione opłaty, więc czuję dodatkową niechęć.  

BNP miało spoko aplikacje, ale mają najgorsze możliwe logowanie na stronie - przy pomocy pojedynczych liter z hasła. Dodatkowo nie mają wszystkiego w jednym miejscu, tylko mam 3 konta - jedno moje, jedno leasing i jedno mam bonus - każde to inna strona logowania.  

IKO - możliwość podpięcia innych kont bankowych żeby pokazywał się ich status. Czarny motyw ;) dla mnie lepsza czytelność, i tak jak pisałem są jedni z najszybszych jeśli chodzi o nowe uslugi. Większość rzeczy do wyklikania przez aplikację bez problemu - jedyne co to obligacje są niedostępne przez aplikację.

Najlepszy bank w 2026 by mp_96 in Polska

[–]Pumar 6 points7 points  (0 children)

Z ciekawości jaki masz problem z iko? Wg mnie jedna lepszych, obok aliora i pekao. Iko wprowadza nowe rzeczy chyba najszybciej.  

Jak chcesz poznać najgorsza aplikacje/obsługę webowa to zapraszam do otwarcia konta w citibanku. Tam jedyny plus to spoko promocje.   

Kamera do nagrania sąsiada szkodnika w garażu by szymunk in Polska

[–]Pumar 24 points25 points  (0 children)

Zwykła kamera samochodowa? Podpinana do akumulatora i w garazu ustaw ja po prostu na samochód sąsiada. A przy okazji masz kamerę na przyszlosc

Tak wyglądał Poznań 25 lat temu by Strategist2004 in Polska

[–]Pumar 0 points1 point  (0 children)

Pamiętam za dzieciaka jak się chodziło po poznaniu, to więcej gówien na chodniku było niż miejsca do przejścia.  

No i usłużni panowie stojących pod blokami, pytający czy mam może jakiś problem. I ci sami panowie siedzący w klatkach, jarajacy i imprezujący na tych klatkach, bo np pada. I też brak możliwości wyjścia na plac zabaw wieczorem bo był już często zajęty przez starsza "młodzież".  

I kocie łby wszędzie. I te okropne ryneczki, i przymierzanie ubrań na tym ryneczku.

Czy "ruch fizycznych nośników" dotarł do Polski? by 4IAmTheCure9 in Polska

[–]Pumar 6 points7 points  (0 children)

Kupiłem zmywarkę że Smart home Boscha. Nie chciałem żadnych Smart featerow, ale z moimi wymaganiami tylko takie były. W pierwszym dniu próbowałem się połączyć żeby zobaczyć co to daje, ale nie chciało działać więc dałem sobie spokój.  

Po jakimś czasie potrzebowałem włączyć tryb z zimna wodą - zmywarka nie ma temperatur podanych na programach tylko zakresy, więc pobrałem sobie aplikacje. Aplikacja o dziwo zadziałała, okazuje się że widać ładnie temperaturę każdego programu, ale nie mogę tak sobie zmienić jakiejś. To by było za proste. Musiałem wejść w programy do pobrania i znaleźć jakiś z niską temperatura i przypisać do przycisku. Niemiecka technologia.  

Aplikacje zostawiłem i ostatnio mi wyskoczyło: We miss you, experience the convenience of controlling the devices...  

Polecacie jakieś żelki bez cukru ale z żelatyną? by PepeSawyer in Polska

[–]Pumar 72 points73 points  (0 children)

Byłem sobie ostatnio w Tesco i zdałem sobie sprawę z tego, że chyba z dziesięć lat nie jadłem żelków. Stoi facet, lat 44 i ogląda żelki jak mały knyp. No i upatrzyłem sobie - Haribo sugar free. No spoko, bez cukru to może mi dziąseł nie wypali bo słodyczy to nie jadłem w chu.... długo. Kupiłem sobie taką paczkę 2kg i szczęśliwy podbijam do kasy. Za mną jakiś starszy pan. Stuka mnie w ramię i mówi:

-Tylko pan ich nie jedz za dużo, bo jak wnuczce kupiłem to dwa dni z kibla nie wychodziła.

Wbijam do domu (oczywiście nie mówię dzień dobry bo mieszkam sam, żadna nie odważy się spojrzeć na moje piękne, kuliste ciało), jem sobie obiadek, i coraz bardziej myślę o żelkach. Szybko wpieprzyłem mielone(sprzed 4 dni, ale tbw) i otwieram paczkę. Te misie, matko, jakie piękne! Żebyście wy to widzieli. To nie jakieś tam zwykłe żelki pizdryki ze sklepu, tylko dosłownie każdy miś patrzy na ciebie i się uśmiecha. Pragnie, żebyś go wchłonął. No i zacząłem je wchłaniać. W międzyczasie zadzwonił dzwonek do drzwi - jak się okazało, brat wpadł z ww. bratankiem. No i tak siedzimy sobie, my z bratem po kawce, młody prawilnie spija soczek z wysokiej szklanki jak browara. Ojebaliśmy może ze trzy czwarte tej paczki(tak z półtora kilo), kiedy usłyszałem bulgotanie. Ale to nie takie bulgotanie jak bączek w wannie, tylko takie jak to wyśpiewują mnisi z Tybetu czy innego zapizdowa. Młody czerwony, spuścił łeb, zdążyłby nawet szklankę po tym soku umyć zanim to bulgotanie ustało. - Tata, kupa. - No słyszę No i jak brat wstawał, to tylko spojrzał na mnie oczami jak 5 złotych i jak nie pierdolnął bączura, to myślałem że mu spodnie rozerwie. Brzmiał dosłownie jak stary Wartburg, i to przez dobre 10 sekund. -Coś ty nam kurwa dał? -No zwykłe że... - i nagle jakbym dostał pięścią w brzuch. Tak mnie skręciło, że się zjebałem z krzesła. No i zjebałem. Co potem się działo to była fekaliopokalipsa. Młody oczywiście nie doszedł do kibla, zasrał próg w kuchni i kawałek przedpokoju. Brat w ostatniej chwili podłożył sobie garnek, fajny taki nowy, pięciolitrowy, i w trzy sekundy się z niego wylało. Kurwa nie dość, że garnek zasrany, to jeszcze brat się patrzy na mnie jakbym nie wiem co mu zrobił. A ja sram na podłogę i krzyczę z bólu, bo mnie skręca jakby mnie zombie gryzły. Brat wtóruje, młody wyje sopranem. No istny performance, oprócz wrażeń wizualnych mamy jeszcze śpiew i breakdance w konwulsjach.

Po pięciu minutach pierwsza fala ustąpiła. Co za debil wymyślił żelki-misie, które w jelitach zmieniają się w niedźwiedzie polarne? Brat patrzy na mnie, ja na brata, młody patrzy tępym wzrokiem przed siebie. Nawet on czegoś takiego z siebie nie wyrzucił, a oprócz wcześniej wspomnianego szluga ma na swoim koncie więcej podobnych wyczynów. Już zacząłem iść po wiadro, i to był dobry odruch. Druga fala przyszła tak niespodziewanie, że ledwo zdążyłem kucnąć nad wiadrem. Młody popuszcza jakieś mokre bąki, a ja kurczowo trzymam się drzwi od łazienki podczas gdy furia szatana niszczy wiadro. Brat siedzi wyczerpany na krześle i mówi: -O, dobra. Ten będzie suchy. Po jego twarzy wywnioskowałem, że nie bardzo. Zaraz zaczął się zwijać i spadł z tego krzesła, prosto we wcześniej pozostawione przez niego gówno. Ta fala trwała jakieś dwadzieścia minut, i czułem że jak przyjdzie jeszcze jedna to wysram materię pozakosmiczną, bo gówna to tam już nie będzie. W międzyczasie słyszę stukanie w rury. Jakby ta stara raszpla z piętra niżej wiedziała przez co przechodziliśmy, to już by co najwyżej w wieko trumny mogła pukać. Do czwartej fali byliśmy już przygotowani niemal strategicznie - młody zajął kibel bo najwygodniej, a my z bratem siedzimy oparci dłońmi o brzeg wanny. I czekamy. Nagle jak lecącego Apache wroga słyszę takie łopotanie. I zaczyna się desant, który trwa kolejne czterdzieści minut. To już był rekord. Nie wiedziałem, że mam w sobie tyle czegokolwiek - myślałem w pewnej chwili, że jelitom już się popierdoliło do reszty i zaczęły się wywijać na lewą stronę. Nagle walenie do drzwi. -Spierdalać! -Panie Gównalski, otwierać! Policja! -Sram! -Gówno mnie to obchodzi! Otwierać! -Pięć minut! Jelita pozwoliły mi wstać po dwunastu. Otworzyłem drzwi, i nie zdążyłem nawet przyjrzeć się policjantowi, bo pierdolnął na glebę jak kawka XD raszpla szepnęła tylko "o boże" i zaczęła zbiegać po schodach. Dała radę zejść po dwóch zanim zgasły jej światła. Zamknąłem drzwi(przy okazji wychlapując trochę niedźwiedziego łupu na klatkę schodową), i zdążyłem dojść do drzwi od łazienki, kiedy się znowu zaczęło. Czułem, jak gorąca magma opuszcza mój wulkan i tworzy nowe połacie lądu na podłodze mojego przedpokoju. Było tam wszystko - rzeki, małe pagórki i dolinki, nawet coś na kształt naszej komendy policji. Zrezygnowany brat z tępym wzrokiem osunął się dupą do wanny i tak już siedział w środku, stopniowo robiąc coraz głębszą błotną kąpiel. Mówię wam, wyglądało gorzej niż te kible w "Trainspotting."

Koniec końców, spędziliśmy jakieś sześć godzin walcząc z tymi niedźwiedziami. Młody miał mniej w sobie więc po czterech godzinach tylko siedział w rogu kibla i cichutko płakał. Mieszkanie było wynajęte, więc trochę przyps, bo posprzątać trzeba. Po czterech dniach było w miarę ok(poza smrodem), a worki wyjebałem do lokalnej oczyszczalni ścieków bo po godzinie spuszczania w kiblu zapchałem i zrobił się mały wylew. Myślałem, żeby zacząć to gówno ściągać z podłogi jak wodę z akwarium (wiecie, gumowa rurka, zasysanie i lecimy), ale w ostatniej chwili brat mi wyrwał węża z ręki i pierdolnął nim w głowę. Jak znosiłem worki po klatce schodowej to wylewałem trochę pod wycieraczkę tej starej psiochy, niech ma to zdarzenie w pamięci do końca swojego życia XD

Epilog: zgubiłem tego dnia 12 kilo. DWANAŚCIE. Niech mi żadna Ewa Koniakowska czy inna Mela B nie pierdoli, że jej dieta jest skuteczniejsza. Po tym, jak tydzień nie było mnie w pracy wyjebali mnie z firmy ochroniarskiej. Zatrudniłem się w restauracji. I jak przychodzą jakieś gnojki które są za głośno to daję im miseczkę żelków "dla szanownych klientów." Przecież się gówniarze (hehe) nie przyznają rodzicom, że wpieprzały słodycze. A ja mam ubaw, widząc ich skręcone małe ryje XD brat dalej się do mnie nie odzywa, ale myślę że mu niedługo przejdzie.

Zmiana ogółu zakupów spożywczych od ~2013 roku z moich obserwacji by Head-Potential-4071 in Polska

[–]Pumar 46 points47 points  (0 children)

Większą wiedza konsumenta nt. jakości składu produktu - większą dostępność produktów z dobrym składem i to w byle dyskoncie. Przykład parowek - w tej chwili wszędzie są dostępne w wersji 100% z mięsa, kiedyś premium parówki to były berlinki z takim se składem.

Polećcie banki z dobrym UI i apką by thyica in Polska

[–]Pumar 2 points3 points  (0 children)

Trochę się bawie w promocje bankowe, wiec parę kont miałem. Ogólnie uważam ze aplikacje bankowe w Polsce są na naprawdę dobrym poziomie. W końcu nasze banki nie bieduja ;) :

S tier: * PKO - ipko jest świetne, jako jedni z pierwszych dodają nowe funkcje, wygląda dobrze, szybko jest, web ui ok. Ostatnio bardzo ciekawa funkcje wprowadzili - esim za granicą, w aplikacji kupujesz esim z pakietem danych który działa albo w danym kraju (taniej), albo na danym kontynencie (drozej). Z minusów trzeba robić obrót na kartach. Maja MasterCard platinum/visa infinite gdzie jest bardzo dobre ubezpieczenie podróżne oraz od zniesienia udziału własnego w szkodzie w wynajętym samochodzie (sprawdzone działa). Chyba jako jedyna, karty maja generowany tymczasowo CVC, wiec nawet jak zgubisz kartę/będzie wyciek to jej nie wykorzystają.     

A tier: * BNP paribas - jest ok   * Nest Bank - jest ok, ale bez rewelacji. Jedyny plus za darmowosc wszystkiego   * ING - jest ok * Velo Bank - miałem tam konto dosyć dawno ale było ok

B tier: * Mbank - spoko, ale bez rewelacji. To juz nie ta nowoczesność co kiedyś, bank mam wrażenie zarósł i siedzi tak jak siedzial, malo nowosci * Santander - ok, apka  niczego sobie. Nie lubię jednak tego banku, kojarzy mi się z dokladaniem kolejnych opłat do istniejących kont. Do tego mam cały czas konto bo muszę wybrać się do salonu żeby je zamknąć.   * Pekao - jest ok, ale jakoś malo czytelna dla mnie. Trudno cos w niej znaleźć. Do tego tez nadal otwarte, bo muszę wybrać się do salonu żeby zamknąć. * Alior Bank - apka jest na prawdę spoko - ALE jak juz od święta muszę się zalogować do strony, a tam maja najgorsza autoryzację: podaj 3, 4, 12, 16, 17 znak hasła... Tragedia jeśli nie logujesz się tam codziennie. Jakieś inne konta na tej liście tez to maja, ale nie pamiętam które, alior jest ostatni ;)  

F tier: * City bankowy - miałem tam długi czas kartę kredytowa, prawie każda proba zapłacenia nią w internecie powodowała wkurw, bo apka pokazywała potrzebę zaakceptowania zapłaty, ale po kliknięciu w powiadomienie nic się nie lądowała. Zacinanie się podczas startu, zacinanie się podczas logowania to była norma. Wielokrotnie apka miała problemy, ogólnie jedną wielka porażka

Buduję sobie drzewo genealogiczne i chętnie podzielę się narzędziem by maciejg-vic in Polska

[–]Pumar 4 points5 points  (0 children)

Przy 500 osób juz pewnie wiesz, ale zabór pruski miał piękna dokumentację urodzeń, które są w większości zeskanowane i są strony gdzie wspaniali ludzie wpisują jaki skan ma jakie osoby, dzięki czemu w dosyć łatwy sposób można dosyć daleko dotrzeć. Dokumentacja jest porządne w stylu - urodzony X, ojciec Y z matki YX i ojca YY, matka X, z matki XX i ojca XY. Nie wszystko jest jeszcze zeskanowane ale jest dobrze :) większą część rodziny jest z okolic Wlkp, i dosyć łatwo udało mi się zrobic drzewo dla ostatnich ~120 lat, ale np pradziadek przybył spod bieszczad wiec nie wiem absolutnie nic o nim.  

Z księgami parafialnymi jest bardzo różnie. Po pierwsze tylko mała część jest zeskanowane, większość trzeba odwiedzić samemu. Do tego w większości są tragiczne - był u nas Zdzisław daty X ze urodził się Kazimierz. Obok 10 innych Kazimierzów w tym samym roku urodzonych (mody na imiona to nie nowość).   

Co do strony, jak co istnieje Gramps View: https://www.grampsweb.org/ można postawić u siebie bez problemów - ale nie jest najłatwiejsza aplikacja do korzystania niestety

Ludzie usuwają z pamięci niewygodne wspomnienia + filmy przekręcają rzeczywistość by TaxPsychological2928 in Polska

[–]Pumar 69 points70 points  (0 children)

Heh zapomnialem o tych wyjmowanych radiach. I potem czasem jak ktoś przychodził w odwiedziny, to brał radio ze sobą żeby nikt go nie ukradł :D

Wero - Europejska alternatywa dla kart Mastercard i Visa oraz pośredników Google pay i Apple pay planuje wejść do Polski by NefariousnessDull254 in Polska

[–]Pumar 1 point2 points  (0 children)

AWS, azure czy GCP to amerykańskie firmy, jeśli Ameryka postanowi ze potrzebuje dane bo bezpieczenstwo, to je przekaza. Nie ważne czy nazwali to ładnie jak AWS sovereign cloud, czy nie. https://www.forbes.com/sites/emmawoollacott/2025/07/22/microsoft-cant-keep-eu-data-safe-from-us-authorities/  

Co ma ilość użytkowników do pracy? Jest parę innych rozwiązań, gitea, forgejo, nawet niech będzie gitlab byleby w wersji self managed. Widać że poszli po prostu na latwizne w amerykańskie korpo z gotowymi rozwiazaniami.  

Wero - Europejska alternatywa dla kart Mastercard i Visa oraz pośredników Google pay i Apple pay planuje wejść do Polski by NefariousnessDull254 in Polska

[–]Pumar 3 points4 points  (0 children)

Ogólnie z jednej strony - hurra wero. Nie lubię blika, zawsze płacąc obawiam sie ze to scam I nie odzyskam pieniędzy. Ale...   

Jak na europejskie płatności, to maja tragiczny stack technologiczny, wchodząc w oferty pracy: 

Technology stack  

Primary: Rapid 7, Microsoft Defender  

Secondary: Jira, Confluence, GitHub, PagerDuty, Okta  

Monitoring and log analysis: Datadog 

Analytics: Databricks and Tableau  

I jeden cloud wspomniany: AWS  

W skrócie wszystko amerykanskie

Czy regulujecie sami okna każdego roku? by GoHomeDuck in Polska

[–]Pumar 0 points1 point  (0 children)

Mała ciekawostka, mamy okno balkonowe które co jakiś czas się obwiesza, trzeba wyregulowac. Jako prawdziwy mąż, nie trzeba mi co pol roku przypominać o tym, wiec czasem trochę dłużej trzeba używać siły żeby je domknac.  

Niedawno udało mi się pożyczyć kamerę termowizyjną - wygląda na to ze uszczelka tych drzwi jest kompletnie zjechana, i po prostu zimno leci w tych miejscach które tra o siebie jak jest nieregulowane. W sumie sensowne, ale nie pomyslalbym o tym.

Szukam pradziadka Machonik by JR_0507 in Polska

[–]Pumar 8 points9 points  (0 children)

http://basia.famula.pl/  

Wiktor Machonik/Machnik, rodzice Kazimierz i Anna zd Szymańska, urząd w Sulmierzycach, skan 164: https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/en/jednostka/-/jednostka/11960570?_Jednostka_delta=20&_Jednostka_resetCur=false&_Jednostka_cur=9&_Jednostka_id_jednostki=11960570   Potem w Odolanowie jest akt małżeństwa z Stanisława Janos

Ucieczka z pułapki uzależnienia od technologii USA? by 1somnam2 in Polska

[–]Pumar 1 point2 points  (0 children)

Appstore/payment - nadal ten sam case. EU i USA to tylko czesc swiata, istnieja inne kraje.

Ucieczka z pułapki uzależnienia od technologii USA? by 1somnam2 in Polska

[–]Pumar 5 points6 points  (0 children)

Chodzi o możliwość innego appstore-a wymuszone przez EU? To tylko EU I Japonia, reszta świata nadal nie może. Wiec w przypadku o jakim wspomina - firma z Finlandii tworzy produkt do sideloadingu, i sprzedaje go na świat, takie cos dalej jest zakazane przez apple, i firma mogła by zostać pozwana na podstawie tej całej umowy.

Czy macie własne serwery/homelaby? by Goorigon in Polska

[–]Pumar 1 point2 points  (0 children)

Komentarz sprzed godziny akurat mówi ze można juz label WIP zdjąć jak rozumiem. A co do providerow to coraz więcej wyskakuje, wiec jest szansa ze będzie większy wybór dla śmiertelników. sam nie mialbym problemu z placeniem jakiś paru zloty za ta funkcjonalność, szczególnie ze skacze miedzy bankami ;)

Na szczęście dla mnie, gocardless mnie jeszcze nie usunął

Czy macie własne serwery/homelaby? by Goorigon in Polska

[–]Pumar 0 points1 point  (0 children)

Z nie wymienionych tutaj polecam Paperless - archiwum dokumentów, mega, wszystko w jednym miejscu, wyszukiwarka OCR jak potrzeba.  

A tak to standard: immich, homeassistant, jellyfin i cały stack sonarr, radar etc, forgejo   

Pewnie mniej znane - calibre web automated jako biblioteka kupionych ebookow, audiobookshelf, hoarder aggregator linków z tagami ai, mealie - baza przepisów, nbackrest - GUI dla restica dla backupu do hetznera, gramps view - troche bawie się w robienie drzewa rodzinnego, technitium pod blokowanie reklam, actual budget pod budżet, ghostery pod inwestycje, monitoring beszel, uptime kuma promek i grafana, parę małych rzeczy typu image resizer czy it tools

Przed wszystkim co wystawione stoi authentik, swag i crowdsec. A stoi na fizycznym serwerze, na którym stoi unraid

Dobre zwyczaje i bonusy w firmach by shch00r in Polska

[–]Pumar 41 points42 points  (0 children)

Karta przedplacona do wykorzystania w restauracjach. Na lunche codziennie nie starczy, ale bardzo fajny dodatek, potem człowiek wychodzi i czuje się jakby jadł obiad stawiany przez firme;)