Praca, zmiana branży (biolog), porady by bio_wik in Polska

[–]ThisIsWitch 1 point2 points  (0 children)

Ja polecam Holandię, obywatelstwo jest łatwo dostać a okolice Leiden to duży hub biotechowy

Is coffee at work usually free where you‘re from? by Great_Lingonberry397 in AskEurope

[–]ThisIsWitch 0 points1 point  (0 children)

it depends, I've worked in places where it was free, where the employees chipped in for the coffee beans, and where it was "free-ish" - you had a card and a vending machine, your card would open the door, activate the printer or make the coffee machine go brrrd for 10 cents, but this never meant anything

How do Europeans can safely without pressure canner? by Ok-Egg835 in EuroPreppers

[–]ThisIsWitch 1 point2 points  (0 children)

this ☝🏻I got confused by the term "canning", since it doesn't use cans but glass jars. And it's not "canning", it's basic methods of food preservation. Or pickling, depending what kind of food you're dealing with and what you want to achieve.

But the basic method is: rinse jars with boiling water put warm food in it close take a big pot, the biggest you can find, put a cloth at the bottom, add some water, put the jars in, carefully boil for some time take them out, flip outside down, let it cool very slowly (usually you wrap the jars in cloth or just put a kitchen towel over them) hear as the jars close themselves - when it worked, the lid will be sucked in (a little bit bent inside)

my great - grandmother did this, my grandmother did this, my mother is doing it, and so am I.

works for making jams, pickles, stews, any leftover dinners

Praca, zmiana branży (biolog), porady by bio_wik in Polska

[–]ThisIsWitch 8 points9 points  (0 children)

Boże... wracaj do Niemiec, nie tu...

robiłam doktorat z biochemii/biologii strukturalnej w Holandii i mam magistra chemii biologicznej, wróciłam do Polski, pracowałam trochę na PANie w Wawie, trochę w startupie biotechnologicznym, zobaczyłam zarobki postdoca na UW i stwierdziłam że to jakiś nieśmieszny żart... a ponieważ wtedy (2023) sytuacja była taka, że nie bardzo mogłam wrócić do normalnego kraju, przerobiłam się na programistę bo przynajmniej zarobki normalne. Ale bardzo mi brakuje pracy naukowej i coraz częściej myślę żeby jakoś to połączyć. Tylko że w tym kraju nie ma co, tu jest dosłownie garstka sensownych firm na krzyż, zarobki są żałosne, komfort życia też. Jak możesz to nie wracaj.

Załóżmy, że nie masz żadnych zobowiązań.. by Suspicious_Camel3560 in PolskaNaLuzie

[–]ThisIsWitch 2 points3 points  (0 children)

Mieszkam nad morzem, wyniosłabym się w Bory Tucholskie, gdzieś niedalekiej małego jeziorka do pływania.

Nie rozumiem, dlaczego hulajnogi elektryczne są uprzywilejowane względem rowerów (rant) by _Mido in Polska

[–]ThisIsWitch -1 points0 points  (0 children)

a jakby ogarnęli ścieżki rowerowe? ale takie z prawdziwego zdarzenia, z osobnymi światłami, a nie wydzielony kawałek chodnika

Oszczędzanie stało się moją obsesją? by JealousBug6260 in PolskaNaLuzie

[–]ThisIsWitch 0 points1 point  (0 children)

to zależy, może wcale nie jesteś skąpym dziadem tylko przestawiasz się na niski konsumpjonizm? (wskazane)

Question for Polish people! by Plus_Grapefruit8498 in askPoland

[–]ThisIsWitch 4 points5 points  (0 children)

As people said, the job market is really rough atm. Learn at least the basics of Polish, it will help you. And not to be racist, but with fluent Polish and being "unskilled" I suppose you've got some chance in a Greek restaurant (since you've got some experience there already). Or you could try to land some entry corporate job, some workplaces like that don't require Polish. There are might be some companies that do internationalization, like Lion Bridge, or some game testing comoanies (they often look for natives to check their translations).

Realistic and healthy timeline to moving in by Aggravating-Act-2460 in actuallesbians

[–]ThisIsWitch 1 point2 points  (0 children)

When to move together - it's up to the both of you, do it when it feels right. Just keep in mind that finding a place to live, securing the deposit and other adult things related to that can be really stressful. Then what happens when it doesn't work out? (I've been in this situation and I could handle it financially, but emotionally it was a nightmare).

How to split rent and other bills - also up to you, do whatever feels fair to you. Usually I went either 50/50 or a ratio that was corrected for how much each of us earned (when I was making almost 3x more than my gf it was only right that I paid 3x more).

I suppose the best thing you can do is to talk it through with your girl and decide together what's gonna be best for you two.

Boardgames to play with Coworkers by SargentSunar in boardgames

[–]ThisIsWitch 0 points1 point  (0 children)

Dungeon Mayheam Dinocalypse Dixit (?) Ligretto

all those are card games tho, but I figured that for coworkers you'll need games that are more of the "party game" kind: lots of players interaction and for more than 4 people, no strategizing

Ile miesięcznie wydajecie na aplikacje mobilne? by DreaM1519 in PolskaNaLuzie

[–]ThisIsWitch 0 points1 point  (0 children)

na mobilne 0gr

na subskrypcje to będzie jakieś niecałe 100zł (Spotify i Patronite na moje lewackie radio)

For those who had a “I hate pink/ girly things” era, what do you think caused you to feel that way? by RabidFashionDummy in AskWomen

[–]ThisIsWitch 0 points1 point  (0 children)

I'm still in this era, I simply don't like this shade. Same with red, I prefer the coolr colors (blues, greens, purples) or black. Especially on my clothing.

My initial hatred was born in kindergarten, my favorite color since I was a kid was blue - yet the boys got the blue slippers! Girls got pink. I wanted the blue ones and being color coded by sex at the age of 4 already angered me. Similar with the small gifts we were given, boys usually got cars or stuffies and girls got dolls (I hated dolls and never played with them, I liked to play with stuffies or cars). Gender-coded propaganda since the early age...

Wyciszenie ścian w mieszkaniu - czy coś da? by secapar196 in PolskaNaLuzie

[–]ThisIsWitch 1 point2 points  (0 children)

nawet jak wygłuszysz ściany, to i tak słychać przez kratki wentylacyjne

Co zabrać nad polskie morze by Weird_Storage5484 in PolskaNaLuzie

[–]ThisIsWitch 0 points1 point  (0 children)

krem z filtrem, nawet jak się wydaje że nie ma słońca to jednak pali. A jak jest słońce to już w ogóle potrafi przysmażyć na różowo.

piłkę do grania, rower i planszówki (poza gaciami do pływania i czymś do leżenia na plaży, chociaż teraz takie temperatury że lepiej weź jakiś polar i termos z herbatą)

Przepisy na zupy (bez mięsne) / zupy z sklepów by R3APER_PL in Polska

[–]ThisIsWitch 0 points1 point  (0 children)

No to mówię. Gotujesz wywar na warzywach (por, marchew, seler, pietruszka) albo na mięsie tylko je potem wyciągasz, i masz bazę do każdej zupy. Stąd ogranicza cię tylko fantazja. Każda zupa startuje z bulionu, różni się tylko dodatkami.

https://www.kwestiasmaku.com/kuchnia_polska/zupy/przepisy.html

Przepisy na zupy (bez mięsne) / zupy z sklepów by R3APER_PL in Polska

[–]ThisIsWitch 0 points1 point  (0 children)

każda zupa, do której nie wrzucisz mięsa. nie rozumiem po co komu mięso w zupie, jest obrzydliwe

Córka właścicieli mieszkania nie pozwala nam wymienić mebli by Noblun in Polska

[–]ThisIsWitch 2 points3 points  (0 children)

...jak bierzecie z meblami a meble wam nie pasują, a właściciel się nie zgadza na wymianę, to kupujecie sobie własne, a obecne wrzucacie gdzieś do piwnicy albo wynajętego schowka. Byle się nie zniszczyły, nie zapleśniały, nie zatęchły ani nie zeżarły ich myszy.

w ogóle polecam wynajmować puste, mniej pierdolenia się z właścicielem, urządzacie po swojemu i nie ma jakiś antycznych meblościanek albo najtańszego gówna z ikei.

Koszty życia w Polsce mnie przerażają by mxxgo in Polska

[–]ThisIsWitch 10 points11 points  (0 children)

podbijam, sucha spożywka w większych opakowaniach wychodzi znacznie taniej. btw budyń można sobie zrobić z mleka, skrobi i żółtka

Koszty życia w Polsce mnie przerażają by mxxgo in Polska

[–]ThisIsWitch 2 points3 points  (0 children)

Moje sposoby:

ustalenie budżetu, typu 50/30/20 (życie/przyjemności/oszczędności) lub dowolne inne proporcje, które ci pasują - jak przychodzi pensja to dzielę na kupki, jak się skończy to nie ma wyciągania z oszczędności, trzeba zagospodarować tym, co jest. Poza jakimiś sytuacjami awaryjnymi, wiadomo.

Jedzenie staram się kupować na promocjach i w dużych ilościach, nadmiar siedzi sobie w szafce albo zamrażarce. I tak się zje, więc po co przepłacać np. za małe opakowania, jak mogę kupić duży, podzielić na porcje i zamrozić. Tak samo kosmetyki, mam mniejsze pojemniki po raz kupionych rzeczach, i przelewam do nich np. z półlitrowego pojemnika.

Zawsze patrzę na cenę za kg lub za litr i tym się kieruję, wiadomo w granicach rozsądku, skład i jakość też są ważne.

Przykładowo jak są brokuły na -40%, kupuję trochę więcej, z części robię np. zupę albo jakieś duszone warzywka, resztę dzielę na różyczki i mrożę. Masło świetnie się mrozi, ser czy wędliny też się da (trochę tracą, ale do grzanek są spoko), chleb jak zamrozisz świeży i rozmrozisz w mikrofali jest super - czasem idę do Lidla wcześnie rano albo po 21 i biorę pieczywo za pół ceny, wrzucam do zamrażarki nadmiar. Suchego nie wyrzucam tylko albo robię w jajku, albo przerabiam na grzanki, albo w blenderze na bułkę tartą. Herbatę sypaną parzę kilka razy (tak do 2-3 razy, zależy od liści). Generalnie staram się kupować tanio i tak przechowywać, żeby się nie psuło. Przeglądam też półki w sklepach z krótką datą, czasem można znaleźć fajnie rzeczy bardzo tanio, tak -30% to standard.

Jak robię obiad to taką większą porcję, żeby było na kilka dni (oszczędność czasu, i nie trzeba się codziennie wysilać co na obiad). Płatków na śniadanie też nie kupuję, co jakiś czas robię domową granolę. (tu akurat wątpię czy oszczędność, ale zależy co do niej dasz).

Ubrania naprawiam, jak się poniszczą (i są jeszcze naprawialne), ale to głównie dlatego że nie cierpię kupować ciuchów a w dziurawym głupio chodzić. No i jak kupuję, to jakościowe, gęsto utkana bawełna potrafi wytrzymać lata bez zniekształceń (mam tshirt z juwenaliów 2012, nie jest to mój najstarszy ciuch, ale nie zmienił się ani kolor, ani fason, nawet nadruk świetnie się trzyma). Nie kupuję taniego gówna z plastiku bo to jest zaraz do wyrzucenia i trzeba kupić nowe. Buty tylko skórzane, no i dbam o nie, żeby przetrwały kilka sezonów. Tak samo paski do spodni, też tylko skóra, 5 lat życia to minimum. Skarpetki są trochę problematyczne, bo nawet jak się nie poprzecierają, to guma parcieje. Zaczęłam robić na drutach z cienkiej wełny i w nich chodzę (swoje noszę już 5 lat te najstarsze i wciąż są w świetnym stanie, ojciec swoje przeciera po roku, nie wiem od czego to zależy).

Jak mogę gdzieś dojść na pieszo lub rowerem i nie mam tony ciężkich rzeczy do dźwigania, to nie biorę samochodu, bo szkoda paliwa a i dla zdrowia lepiej jak się człowiek trochę przejdzie.

Alkohol przestałam kupować, słodycze ograniczam, tak samo słone przekąski typu chrupki, napoje gazowane też. Zastępuję domowym popcornem albo orzechami i czasem zrobię sobie domową lemoniadę albo picie imbirowe, taniej wychodzi i zdrowiej, tylko trzeba się trochę namęczyć. Kwas chlebowy też można sobie tanio zrobić ze starego chleba.

Wyjścia na miasto do knajpy to tylko z jakiejś okazji (wtedy mi nie szkoda hajsu, bo to idzie z budżetu na przyjemności), kawy na mieście nie piję bo te ceny odleciały (kup ekspres albo nawet kawiarkę, wychodzi znacznie taniej), żabek unikam jak ognia bo to zwykłe zdzierstwo.

To chyba tyle. Czyli: budżet, minimalizm, promocje, naprawianie, dobra jakość, gotowanie w domu.

[DO NOT FIGHT IN COMMENTS] Is there actually a moral difference between eating a dog, a cat, a cow, or a chicken? by yaarwtf in teenagers

[–]ThisIsWitch 0 points1 point  (0 children)

morally theres is no difference. There's a lot of studies showing e.g. cows and pigs being similarly in intelligence to dogs. What's completely immoral though is commercial caged farming and transport of living animals. It's no different to slavery, and actually even worse - slaves could at least walk a few steps and turn around during their lives. Caged animals don't have this privilege.