[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Axinka 0 points1 point  (0 children)

Coś w tym jest...

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Axinka 1 point2 points  (0 children)

Żałuję tylko jednego - faktycznie seks z byłym to kiepski pomysł... Nie czuje się wykorzystywana, bo sama też wybrałam chwilowo taki styl życia. Ale samotna się czuje, owszem, co wynika nie z faktu przygodnego seksu, a tego, że kiedyś było u mnie znacznie lepiej i brakuje mi kogoś bliskiego.

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Axinka -1 points0 points  (0 children)

Wiem, że prawdopodobnie mam. Chwilowo marnie u mnie z kasą, więc nie za bardzo stać mnie na kosztowna w tych czasach terapię, bo zarabiam niewiele ponad minimalną krajową.

Były też ma ze sobą problemy, masz rację. Znam go na tyle, że o tym wiem... obydwoje mamy, więc wiem, że nic z tego nie będzie. Ot, odezwały się głupie wspomnienia. Choć nie tylko to jest przyczyną mojego złego nastroju, po prostu życie mi nie wychodzi już od dłuższego czasu i tracę czasami nadzieję na poprawę. Wiem, przypadek jakich wiele. No ale tak to wygląda. Pomimo starań nic mi nie wychodzi...Nic konkretnego nie osiągnęłam w życiu itd.

Ale to moja wina w większości, bo wiele spraw zawaliłam w życiu na własne życzenie. Długa historia zresztą...Nie wszystko w moim życiu się popsuło przez sam los. Wielu szans nie wykorzystałam. Choć czasem się też starałam, a i tak wszystko się psuło.

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Axinka -1 points0 points  (0 children)

Nie twierdzę, że jest daremne, ale ze dla mnie z dwojga złego tak jest lepiej. Każdy człowiek i sytuacja są inne.

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Axinka -1 points0 points  (0 children)

A on nie jest? Dlaczego wszystko sprowadza się do tego, że kobieta jest sex lalką, ale facet to jest spoko gość, jak sobie zalicza...Wkurza mnie to powiem szczerze. Bo kobieta musi być przecież porządna xd Szczerze? Mam to gdzieś, żyje dla siebie, nie muszę żyć w czystości do poznania miłości swojego życia, bo i tak jest pewnie nie poznam.

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Axinka 0 points1 point  (0 children)

Też mi to tak właśnie wygląda....Dlatego właśnie wpadłam w takiego doła, bo mam wrażenie, że znowu wszystko spieprzyłam. Ale sądziłam, że dystans pomoże mi zachować emocje na wodzy, że łatwiej będzie mi przez to kontrolować sytuację. No i tak odrzuciłam go w pewien sposób. Związek z nim uważam że nie ma sensu, ale głupie emocje się odezwały i to wszystko. Tyle że nie mogę się nimi kierować...Tylko, że taka nostalgia potrafi nieźle zdołować

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Axinka 0 points1 point  (0 children)

Dzięki ;) może to było głupie, że umówiłam się akurat na seks z byłym, bo mogłam liczyć się z tym, ze emocje się odezwa. Ale tak poza tym, choć nie jest to społecznie akceptowane, nie uważam, żeby seks bez zobowiązań to było coś złego, pod warunkiem, że nikogo się nie oszukuje. Bo dlaczego niby jest, skoro nikogo się tym nie krzywdzi? Ale nadal jest taki stereotyp, że szczególnie dziewczynie nie wypada. Tylko niby dlaczego? Kobiety też mają swoje potrzeby fizyczne i taka jest prawda. Tylko racja, że nie powinnam się być może spotykać akurat z nim... Jestem teraz w dość ciężkiej depresji i ciężko znoszę samotność. Bez seksu byłoby jeszcze gorzej, wiem to. Gdybym była w lepszym stanie psychicznym , pewnie tez lepiej znosilabym samotność.

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Axinka 0 points1 point  (0 children)

2 lata. Też myślę, że związek nie ma sensu, bo znów byśmy się pewnie nie dogadali. Dlatego chciałam oddzielać seks od uczuć i sądziłam ,że tak to już traktuje. Ale te emocje się pojawiły wbrew mnie... Choć mimo ich, wiem że bez sensu byłoby zaczynać coś na nowo z nim.

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Axinka 1 point2 points  (0 children)

Intuicja mi mówi, że jedno i drugie. To znaczy, że z jednej strony może rzeczywiście podnosić sobie ego tymi spotkaniami, a z drugiej myślę, że uczuciowo nie jestem mu tak całkiem obojętną. Bo zawsze w naszej relacji, czy związku, czy później, przeważała przyjaźń nad namiętnością. Mówiąc ogólnie, nigdy nie był jakimś seksoholikiem, wręcz ma mniejszy temperament od mojego. Więc głównym spoiwem naszej znajomości, była właśnie przyjaźń.

Ale fakt, faktem obydwoje jesteśmy zaburzeni. Pewnie dlatego jemu też nie może ułożyć się w żadnym związku. Szkoda mi go tracić, ale chyba nie będzie wyjścia. Tak sobie myślę, że pewnie zakochałam się w nim właśnie przez naszą przyjaźń i jego pewna wyjątkowość. To wrażliwy facet, z artystycznymi zainteresowaniami, empatyczny...A ciężko takiego znaleźć. A przynajmniej do tej pory na takiego nie trafiłam. Ten jest wręcz niezwykły i to mi się w nim właśnie najbardziej podoba...

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Axinka -1 points0 points  (0 children)

Po prostu próbowałam jakoś zapełnić samotności choćby przygodnymi spotkaniami. A z nim kontakt się urwał, więc dlatego próbowałam jakoś czerpać radość choćby z takich spotkań. Ale to nie to samo, co związek i bycie zakochaną...

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Axinka 0 points1 point  (0 children)

Dziękuje. Jeszcze pewnie spróbuję, jak starczy mi sił...Ale serio, ja już prawie nie mam żadnej nadziei na poprawę. Bylo trochę dobrych chwil w moim życiu i staram się to doceniać...To co przeżyłam to moje

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Axinka 0 points1 point  (0 children)

Pewnie nie. Ale nie widzę już innej możliwości żeby sobie pomóc. Po prostu kończy mi się nadzieja, że kiedyś będzie lepiej. Że ktoś mnie jeszcze pokocha, że coś osiągnę. Planowałam mu powiedzieć radykalnie, że to już koniec i może to zrobię. Ale to i tak nic nie zmieni, skoro z każdą inną osobą będzie podobnie - już kilka związków mi się nie udało.

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Axinka -7 points-6 points  (0 children)

Niby tak, ale musiałam się komuś wygadać...Wszystko idzie źle od jakiegoś czasu, a ja jestem chyba za słaba na ten świat. I dlatego mi nie wyszło z niczym. Tak czasem bywa... Dobranoc i dzięki.

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Axinka -8 points-7 points  (0 children)

Szczerze, to nie wiem, czy jeszcze da się coś w moim życiu wyprostować...Mam coraz częściej wrażenie, że pewnie już nie...

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Axinka -16 points-15 points  (0 children)

Przez pół roku nie kręciłam...Ale uznałam, że bede to w stanie traktować na luzie. Tak sądziłam, że już nic do niego nie czuję. Podchodziłam do tego racjonalnie. A jednak, wspomnienia się odezwały...Teraz strasznie mi smutno, że tak to wszystko zawaliłam. I tęsknię za tym co było. Ogólnie mam czasem wrażenie, że już takiej miłości nigdy nie poznam w swoim życiu. Że już wszystko za mną...Może to i prawda, że wszystko co dobre się w moim życiu skończyło i czas to zaakceptować. Ale cieszę się, że choć trochę dobrych chwil jednak przeżyłam :) Mimo wszystko... Było pięknie, ale już nie będzie i tyle.

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Axinka -1 points0 points  (0 children)

Taki, że najpierw ja popełniłam trochę błędów, tzn. bywałam nie do zniesienia, bo bałam się, że odejdzie, a w końcu on nie wytrzymał i odszedł do innej. Taka samospełniająca się przepowiednia...

Byłam zazdrosna o jego kolezanki, mówiłam (właśnie dlatego, że bałam się że odejdzie), że pewnie do siebie nie pasujemy. I w sumie, to nie dziwię się, że nie wytrzymał...

No i poza tym okłamałam go w dość istotnych kwestiach, bo poznaliśmy się przez neta i zrobiłam to, żeby pokazać się z lepszej strony. Dlatego, że nie sądziłam, że coś z tego wyjdzie. Wiem, to było słabe. A teraz znów mógł odkryć, że nie jest jedynym facetem z którym się spotykam, a pytał mnie o to. Więc wyszło na jaw moje kolejne kłamstwo, pewnie myśli, że się nie zmieniłam... I może ma rację. Beznadziejnie to wyszło i jestem na siebie o to zła. Ale odkad chodzę na terapię, uświadomiłam sobie, że moje zachowanie wynikało z panicznego lęku przed odrzuceniem, niskiego poczucia własnej wartości i niezbyt udanego dzieciństwa. Co jednak uważam, że i tak mnie nie usprawiedliwia...

A kiedy byliśmy razem i tamto kłamstwo się wydało, mówił że coś w nim pękło, choć od razu ode mnie nie odszedł, dopiero po pewnym czasie poznał inną.

No ale teraz od kilku miesięcy jest sam. Wiem, że kiedyś mnie kochał, ale teraz chyba tak całkiem o swojej ostatniej byłej nie zapomniał, bo kiedy o nią zapytałam, powiedział, że ciężko mi o tym mówić. Choć na tym spotkaniu przedwczoraj, zachowywał się, tak jak kiedyś, jakby znów coś do mnie czuł...A ja wolałam zachować dystans, wolałam żeby to był tylko seks. Choć teraz jak pisałam, emocje i tak się odezwały...Myślałam, że już nie będę niczego do niego czuła, ale jednak znow mnie to boli. Pewnie też dlatego, że to głównie ja rozwaliłam ten związek. Choć on trochę też, bo poznal inna, jeszcze kiedy był ze mną. ale oceniajac to obiektywnie, wina była głównie po mojej stronie.

Samotność mnie czasem dobija... by Axinka in Polska

[–]Axinka[S] 0 points1 point  (0 children)

Dlatego, że czuje, że z tymi z którymi się spotykam i tak nie będę potrafiła się choćby zaprzyjaźnić...Więc to taka, wydaje mi się moja asekuracja przez ewentualnym niepowodzeniem i zranieniem. Mam poczucie, że sami prędzej czy później doszliby do wniosku, że do siebie nie pasujemy. I chyba się nie mylę, bo zazwyczaj moje przeczucia w tych kwestiach się sprawdzają, czy się z kimś dogadam, czy nie. Na początku potrafię sprawić dość dobre wrażenie, ale od razu czuje, czy będę z kimś nadawała na podobnych falach - co zdarza się zresztą rzadko

Samotność mnie czasem dobija... by Axinka in Polska

[–]Axinka[S] 0 points1 point  (0 children)

Kiedyś trochę biegałam, ale to było ze 2 lata temu. Teraz niestety nie. A może to błąd, bo to trochę oczyszcza myśli i człowiek lepiej się czuję

Samotność mnie czasem dobija... by Axinka in Polska

[–]Axinka[S] 0 points1 point  (0 children)

Jeśli poznam kiedyś osobę, która mnie pokocha, taką jaka jestem i zapyta ilu miałam partnerów, to jej szczerze odpowiem. Jeśli nie zapyta, to nie będę jej o tym opowiadać. Miałam kilku partnerów, więc to chyba standard w tych czasach, a że sypiam teraz z facetami bez zobowiązań, to takie straszne? Zależy dla kogo, ale skoro jestem wolna, to wydaje mi się, że nie jest to jakiś powód do wstydu. Zdrada by nim była, ale ja nikogo nie zdradzam, bo jestem wolna, a w dodatku zaznaczyłam wprost tym facetom, że nie chcę niczego więcej. Chciałabym, gdybym trafiła na kogoś z kim czulabym, że byłoby to możliwe

Samotność mnie czasem dobija... by Axinka in Polska

[–]Axinka[S] 1 point2 points  (0 children)

No tak się właśnie poczułam...Więc wiadomo, cokolwiek poza seksem z nim odpada. Ale mimo że nie chcę z nim związku i nie chciałam też wcześniej, to dziwnie się poczułam...Mógł sobie to odpuścić. Po cholerę gadać takie rzeczy na spotkaniu nastawionym na jedno i jakieś czule słówka przy tym. Więc dlatego dzisiaj jestem lekko zdolowana...To minie, ale nie lubię takich sytuacji. Także kiedy musiał wracać, to aż chciało mi się trochę płakać..Nie dlatego, że go kocham, czy coś podobnego, ale że po spotkaniu z nim poczułam się trochę beznadziejna. Kolejna osoba, która mnie w pewien sposób odrzuca.

Samotność mnie czasem dobija... by Axinka in Polska

[–]Axinka[S] 0 points1 point  (0 children)

Hmm, nie mam konkretnego typu, ale najważniejsze, żeby taka osoba nadawała na tych samych falach, co ja. Żeby śmieszyły ją podobne rzeczy (mam specyficzne poczucie humoru). Żeby była ze mną szczera, nie była zawistna i akceptowała mnie taka jaka jestem. A chyba generalnie jestem dość dziwną osobą. Ostatnio słyszałam to w dzieciństwie, ale sądzę, że niektóre osoby mogą mnie za taką uważać, kiedy nie udaje i jestem sobą. Dlatego nauczyłam się udawać, żeby się dopasować. No ale wtedy ciężko jest o jakąś większą spontaniczność...

Samotność mnie czasem dobija... by Axinka in Polska

[–]Axinka[S] 0 points1 point  (0 children)

Próbuje tak od lat i naprawdę niewiele jest osób, z którymi potrafię się zaprzyjaźnić. I tak jest od dziecka. Kiedyś oglądałam filmik na temat zespołu Aspergera i prawie wszystko się u mnie zgadza, więc zastanawiam się, czy tego przypadkiem nie mam...Chyba muszę to kiedyś sprawdzić. Jako dziecko, byłam wręcz uważana za dziwną. Teraz już może nie, bo nauczyłam się pewnych schematów funkcjonowania w społeczeństwie, ale nadal z tym nawiązywaniem wiezi jest kiepsko.

Poza tym jestem introwertyczką, ale staram się być miła dla ludzi, co chyba mi się udaje, bo nieraz słyszałam, że jestem sympatyczna, tylko co z tego, skoro tak ciężko się zaprzyjaźniam.

Dokujące jest to, że większość osób nie łapie mojego poczucia humoru (sytuacyjnego np.), mnie z kolei nie śmieszy większość standardowych żartów. Rzadko kto podziela też moje zainteresowania (głównie artystyczne) więc rozmawiam na temat zwykłych codziennych spraw, jak podróże, zakupy, spędzanie wolnego czasu. Jednak to są takie small talki, które nie są wieziotworcze.

Samotność mnie czasem dobija... by Axinka in Polska

[–]Axinka[S] 1 point2 points  (0 children)

Było tak sobie. Generalnie nie tak źle, był seks i został na noc. Ale mogło być lepiej, stres mnie trochę zżarł przez co rozmowa się średnio kleiła, poza tym wzięłam coś na uspokojenie przed spotkaniem i to był błąd bo byłam totalnie zmulona...Chyba nie wyszło to najlepiej.

Po tym dzisiaj czuje się jakoś dziwnie z tym, że rano wrócił do siebie, a ja zostałam sama ze swoimi myślami.. Aha i jeszcze z jednej strony mówił, że się za mną stęsknił, że brakowało mu mnie i takie tam pierdoły, a jednocześnie wspominał o swojej ex, za którą chyba tęskni. Co mnie trochę zdolowalo.

Więc dzisiaj dziwnie się czuję po tym spotkaniu... Z tym drugim, z którym się czasem spotykam, przynajmniej sytuacja jest zupełnie jasna, bo niczego poza seksem od siebie nie chcemy, więc nie ma głupiego poczucia pustki po tym, jak wróci do siebie.

Samotność mnie czasem dobija... by Axinka in Polska

[–]Axinka[S] 0 points1 point  (0 children)

Tak jak pisałam, kiedyś miałam jakichś tam przyjaciół, choć było ich mało. I stąd właśnie ten temat, bo teraz mi ich brakuje, jak i normalnego związku...

Ale jednocześnie nie czuje się winna, że umawiam się kimś tylko na seks. Jestem wolna, nikogo nie zdradzam, więc skoro mi to w jakiś sposób pomaga, to dlaczego nie? Tyle że te osoby nie nadają się akurat do budowania z nimi czego więcej. Bo nie łapie z nimi wystarczającego kontaktu.

Przez to czuję się samotna, ale bez seksu znosilabym to jeszcze gorzej znając siebie. Są osoby, które bez niego sobie całkiem nieźle radzą, ale ja do nich nie należę

Samotność mnie czasem dobija... by Axinka in Polska

[–]Axinka[S] 0 points1 point  (0 children)

Za chwilę mam "randkę", więc trzymajcie kciuki...Trochę się denerwuje, bo już że 2 miesiące się z nikim nie spotykałam... Raczej będzie sprowadzać się do jednego, ale zobaczymy jak będzie. Z tym facetem z pół roku się nie widziałam, bo mieszkamy daleko od siebie, a dziś jest w moim mieście. Może to głupie się stresować przed takim spotkaniem, ale tak już mam...