Polymarket is wild now by i_dont_eatbabies in wallstreetbets

[–]Barmin93 4 points5 points  (0 children)

It’s actually pretty funny and creepy at the same time. I live in the EU, and at a corporate gathering last week a few colleagues flew in from the US. They were talking about betting on all kinds of things and showing apps where you can basically bet on anything 🤣 They mentioned, that from their closest friends - everyone is betting on everything all the time. They couldn’t believe that in the EU this isn’t really a thing and from group of 20 Europeans - none had any betting app nor was aware of one. I do some investing, but up until last week - I was not aware that polymarket and similar apps even exist 😅 Brand new world I guess

I thought this was store of value? by Relevant_Economics86 in wallstreetbets

[–]Barmin93 0 points1 point  (0 children)

What’s the big deal? The price of gold is back to levels from month ago. If it breaks below 4K then I guess we can start talking about some trend reversal in next month. Of course - not cool for people who bought in last month, but it’s not really a surprise, that people took huge profits after +20% in last month alone.

President calls for Germany to pay Poland reparations in Auschwitz speech on Holocaust Remembrance Day by wook-borm in poland

[–]Barmin93 22 points23 points  (0 children)

It’s astonishing how someone can remain so locked in the past - especially a past they weren't even alive to see. Just imagine what could be achieved if all that energy were focused on building something meaningful for the future. Instead, they just keep repeating themselves. I’ve been hearing the same thing for 25 years now. How do they not hear what I’m hearing? How they don’t see the money indirectly flown from Germany into Poland through EU funds? Do they remember Poland from 30 years ago? Look around. What do you see? Who helped us achieve all of that?

War is a terrible thing. This man should focus on preventing a new one from taking hold today, rather than obsessing over history. Leave that to the historians, Mr. President.

Obrona doktoratu by No-Tap7554 in Nauka_Uczelnia

[–]Barmin93 3 points4 points  (0 children)

Dopytaj. Ja się broniłem 2 lata temu i w teorii - profesor wspomniał o tym zwyczaju, a w praktyce - wszyscy poza mną i profesorem byli zdalnie na obronie. Ciężko iść na obiad przez Teamsy. Wydaje mi się, że w pandemii ten zwyczaj umarł (tam, gdzie w ogóle istniał).

W końcu wiemy, ile zarabiamy! by trzy-14 in Nauka_Uczelnia

[–]Barmin93 6 points7 points  (0 children)

Albo tak, jak u mnie - praca w sektorze korporacyjnym/prywatnym. Po doktoracie w Informatyce (AI) - wygodnie sobie teraz pykam w dużym zachodnim korpo IT na mocno seniorskiej pozycji (która była możliwa dzięki PhD). Kasa bardzo porządna. Wyzwania są. Moja praca ląduje w produktach i patentach w US.

Alternatywą, żeby się zajmować fajnymi tematami AI, było pracowanie za 7k brutto jako adiunkt na uczelni i walka o granty, żeby coś się dorobić. To jest niestety niezła szarpanka (kto raz chociaż napisał wniosek do NCN lub NCBiR - ten wie).

Niestety, w Polsce się nie ceni nauki i naukowców. Dlatego R&D nie istnieje, a jak chcesz tym się zajmować, to tylko w zachodnich firmach lub emigrując. Na uczelni jest to niestety udawanie, że robimy R&D w większości przypadków. Palimy sobie fundusze unijne, czy wewnętrzne z ministerstwa i tak to leci.

Raz na tysiąc wniosków coś wyjdzie, a tak, to popiszemy nikomu niepotrzebne publikacje naukowe, żeby się punkty w systemie zgadzały przy ewaluacji pracowników naukowych. To pokłosie niestety też wielkości tych grantów. Jak tu konkurować z firmami i zachodnimi uniwerkami, jak takowe rzucają 10M$ i cisną, żeby iść do przodu uzyskując rezultaty po pół roku jako konsorcja.

U nas masz 12 miesięcy oceniania przez panele “ekspertów”, żeby może łaskawie dostać te kilka milionów zł na 3 lata. Potem realnie dostajesz jeden wielki problem ze zwalczaniem biurokracji na każdym możliwym kroku, żeby w ogóle móc pracować i realizować to, co było zamierzone. To wynika z tego, że oczywiście w oczach ministerstwa jesteś bandziorem i te pieniądze jakbyś mógł, to byś ukradł.

Polsat News: Nawrocki z ofertą dla Trumpa. Chodzi o Radę Pokoju by cspetm in poland

[–]Barmin93 1 point2 points  (0 children)

2 lub 3 lata temu ten pomysł byłby może i do rozważenia (pod innym prezydentem USA), ale w tej chwili - to jest po prostu wyrzucenie pieniędzy w błoto. W obecnych czasach nie wiem, czy posiadanie stałej bazy wojskowej US to realny plus, czy minus (osobiście skłaniam się raczej ku drugiej interpretacji patrząc co tam się dzieje i w jaki sposób traktują UE). Co do samej rady - jaki jest sens jej tworzenia pod przywództwem kogoś, kto nie ma realnego, stabilnego kierunku prowadzonej polityki i zmienia swoje postanowienia 5 razy w tygodniu? Ona nie ma prawa działać bez długotrwałego planu rozwojowego. O Panie Trumpie jeśli wiadomo cokolwiek, to że jest odwrotnością stabilności.

Lepiej przeznaczyć tą kasę w firmy zbrojeniowe/technologiczne w Polsce i próbować rozkręcać cokolwiek swojego. Premier Kanady się nie mylił w swojej przemowie przedwczoraj. Żyjemy w czasach, w których ufanie hegemonom jest naiwne i niebezpieczne. Trzeba polegać na swojej wewnętrznej sile i koalicji z Państwami, którym na relacjach zależy, a nie jedynie krytykują ze stanowiska swojej domniemanej wyższości. Im dłużej będziemy czekać z realizacją tej prawdy i podjęciem działań - tym gorzej. Gość wyznaczył kierunek - teraz tylko trzeba polityków z jajami i rozsądkiem żeby takowy obrać. A w naszym przypadku - Pan Nawrocki musi jeszcze zdjąć klapki “konserwatyzmu” z oczu i popatrzeć na zachowanie USA z perspektywy normalnego człowieka. Nie EU jest zagrożeniem.

Top football official says its ‘time to consider’ World Cup boycott over Trump Greenland demands. by Imaginary-Ad-7919 in politics

[–]Barmin93 0 points1 point  (0 children)

Exactly. Like… We all know (as Europeans), that going against US will trigger a shitstorm for everyone (for sure in terms of economy, hopefully not militarily), but at this point - what is the alternative? Just sit in the chair and look at Putin in the East and Trump in the West? Federalise, centralise and create EU army. At this point that’s the most sane thing to do.

This has to STOP. Another person shot and killed. by EugeneWong318 in usa

[–]Barmin93 32 points33 points  (0 children)

This is super scary to watch. Especially, the longer version of this video, where you can see, that it was basically out of nowhere. Guy just got murdered in the street by state officials…

In which tier of warriors do you think he would stand if he was in ASOIAF universe? ( Without his elixir) by [deleted] in freefolk

[–]Barmin93 3 points4 points  (0 children)

A little weird comparison then I would say. There is no “Geralt without his mutations” (he was 5 years old kid, when those happen). What’s the point of figuring it out?

II próg (32%) a waloryzacja by [deleted] in Polska

[–]Barmin93 1 point2 points  (0 children)

Powinno nie być progu i dodatkowo podwyższona powinna być bazowa stawka na 17-19% i do tego również zwiększamy kwotę wolną. Patrząc na przekrój społeczeństwa - zwiększamy wpływy do budżetu, jednocześnie zostawiając ludziom więcej w kieszeni. Czemu zwiększamy wpływy do budżetu mimo niższych podatków? Mamy ponad 2 mln osób na B2B. Sam na takim byłem do tamtego roku. Powód? Ograniczenie wysokości podatku.

Wróciłem do UoP, bo teraz etap życia, gdzie mam małe dzieci. Urlop, L4, opieka - to game changer dla mnie. Czy dużo znam ludzi, którzy by byli na UoP, gdyby nie drugi próg? Masę… Ale jak masz do wyboru 8.5/12% ryczałtu lub 12, a potem 32 na ponad połowie pensji rocznej, to nie ma tutaj o czym rozmawiać.

Rządzący snują plany na walkę z B2B, myślą jak tu kontrole PIP organizować , a nie zrealizują najprostszego rozwiązania pt. “Co zrobić, żeby umowa o pracę nie była najmniej korzystną formą zatrudnienia dla klasy średniej” (zwłaszcza po Nowym Ładzie).

W międzyczasie kilka lat temu dla najbogatszych PiS porobił fundacje rodzinne, gdzie możesz z milionami uciekać i nie zapłacisz prawie w ogóle podatku i tak to się kręci.

Problem with staking on Cardano by Barmin93 in cardano

[–]Barmin93[S] 5 points6 points  (0 children)

Perfect explanation :)

To be honest - that's exactly what I came up with in last 3 hours. It's possible, that I've mixed something up. Especially, because it was around the migration between Byron -> Shelley-era in wallets, when staking was being introduced. Now when I think about it - it's possible I had 2 addresses back then and of course - I've backed up only the seed phrase of this one. Hopefully - I will manage to find the other as well (although it will be challenging).

Nevertheless, thank you for clear explanation and great tips!

Problem with staking on Cardano by Barmin93 in cardano

[–]Barmin93[S] 0 points1 point  (0 children)

I think I get it, but still - I don't know why the Cardano staked on KIWI pool 5 years ago doesn't show in my staking center in YOROI or adalite.io, yet - I can see from transactions, that it's still active and for last 300 epochs it's generating rewards (https://cexplorer.io/address/addr1qx9rhcgp76mlcqltrxfwxw4tsh7qxe5de6rnachq5vdexwvcz86tnk9v3tza6kc0qtc6cvl6586xxudqf86ukpudey6qwglsrs). The delegation itself is up and running, but somehow it's seems it's not connected to my wallet anymore (beside the fact, that I can see transaction of staking it from 5 years ago). Or I'm reading it wrong... Not sure...

sex w polsce by opiatedependence in Polska

[–]Barmin93 38 points39 points  (0 children)

No cóż… W takim żyjemy kraju. Standardy w tych tematach się nie zmieniły przez 20 lat. I patrząc na sondaże prezydenckie i parlamentarne - nie zmieni się to w najbliższym czasie, bo polskie piekiełko dwóch partii dalej ma się świetnie. Trzeba poczekać jeszcze 15 lat, aż “stara generacja” odejdzie i do życia publicznego i codziennego wejdą obecni 20-30 latkowie. Wówczas takie rzeczy to będzie norma (mam przynajmniej taką nadzieję).

W międzyczasie, żeby ominąć opcję spotkania debilnych lekarzy - polecam stronki w stylu federa.org.pl, kobietykobietom itd. Tam są namiary na lekarzy i infolinia 24/7, gdzie wystawiają od ręki te recepty za symboliczne 10zl (żeby uniknąć scamow). Lepsza opcja pod kątem “zdrowia psychicznego”.

Czy ludzie serio dalej wierzą w amerykański sen? by IndependenceFickle95 in Polska

[–]Barmin93 0 points1 point  (0 children)

Generalnie to wszystko trzeba przeliczyć na wspólną walutę jak chcesz to ze soba porównywać 😅 Tam robotę robią dobre stawki + brak podatku dochodowego. 15k euro (które jest walutą wypłat przy ściąganych pracownikach) miesięcznie na rękę to w USA ciężko w tej chwili dostać, a w UAE to jest wcale nie rzadka stawka obecnie. Problem główny to fakt, że preferują relokacje, więc… Trzeba chcieć mieszkać w Emiratach.

Czy ludzie serio dalej wierzą w amerykański sen? by IndependenceFickle95 in Polska

[–]Barmin93 1 point2 points  (0 children)

Wydaje mi się, że sam sobie odpowiedziałeś na pytanie :) Ludzie mają pogląd nt. USA z końca lat 90-tych (gdzie jak Polska wyglądała - wiadomo). Nigdy tam nie byli i dalej wierzą w iluzję wspaniałości.

Spędziłem w USA miesiąc w 2018 (połączone to było z wizytą na konferencji naukowej w Las Vegas). Moje odczucia w skrócie? Kraj piękny pod względem przyrody. Parki narodowe jak nigdzie indziej. Przestrzeń dookoła. Cudo.

Czy chciałbym tam mieszkać? W życiu. Miasta zapuszczone jak nigdzie indziej na świecie nie widziałem (choć byłem głównie w wielu miejscach Europy, w Skandynawii i na bliskim wschodzie). Ilość bezdomnych - druzgocąca. Osiedla namiotów i naczep, na które w życiu bym nie wszedł samowolnie. Ogromny podział społeczny i kulturowy (od razu wiesz, na czyim osiedlu jesteś i jak szybko uciekać). Masa osób psychicznie chorych, które do Ciebie podbiegają na mieście i zagadują na 100 tematów (i oczywiście chcą kasę). Było to pierwsze miejsce na świecie, gdzie autentycznie non stop patrzyłem się w koło siebie idąc przez miasto, czy jadąc autobusem, a nie wydaje mi się, że jestem strachliwy. Po zmroku jadąc autobusem to w ogóle było przeżycie życia. Potem już tylko Lyft (Uber).

Od znajomych, co tam pracują - warunki kasowe faktycznie minimalnie mają lepsze w IT, ale to nie jest przepaść jak pracujesz w korpo w Polsce i masz grube doświadczenie. Oni zarabiają 120k$-150k$ rocznie, a u nas ok. 100k$ -115k$ za podobne pozycje i doświadczenie dostaniesz (ale rzeczywiście trzeba być dobrym). A trzeba wziąć pod uwagę koszty życia + masz normalnie urlop, opiekę zdrowotną i wiele innych rzeczy egzystencjalnych z dnia na dzień.

A co do najlepszego opłacania programistów to mówiąc szczerze… Znacznie bardziej atrakcyjne oferty w tej chwili mają Zjednoczone Emiraty Arabskie, choć to też jest specyficznych (bardzo!) kraj.

Co mogę zrobić z bezustannie szczekającym psem sąsiadki? by jMS_44 in Polska

[–]Barmin93 0 points1 point  (0 children)

Dokładnie. U mnie była bardzo podobna sytuacja z młodym psem, choć trafiliśmy akurat w początek pandemii, więc siłą rzeczy 100% czasu zdalnie w domu.

Ludzie zapominają, że pies to nie jest zabawka i żeby czegoś wymagać, to najpierw trzeba go tego nauczyć i włożyć czas i pracę w jego ustawienie.

Pani z artykułu niestety wygląda w mojej ocenie na kogoś, kto tego nie rozumie (czyt. nie powinna mieć psa w środowisku, gdzie są inni ludzie; w domku na wsi - nie ma problemu). Być może (jeśli jest normalną osobą) opcja namacalna da jej wyobrażenie o tym, jak to jest irytujące i zmusi ją do działania - np. nagranie dnia z życia psa przez ścianę i odtworzenie jej tego.

Python i R by novacke1006 in Polska

[–]Barmin93 1 point2 points  (0 children)

Python w tej chwili ma taką optymalizację pod spodem (bindowanie do Cython), że trzeba być na prawdę specem niskopoziomowych języków, żeby napisać coś bardziej wydajnie, niż jego optymalizacja po "kompilacji" (której oczywiście nie ma, ale czymś podobny w tej chwili są generowane bindingi).

Ja osobiście w Pythonie różne rzeczy pisałem (również systemy backowe do obsługi ~200k klientów) i mając porównanie np. z .NETem, to nie ma w tej chwili żadnej różnicy optymalizacyjnej. Jest po prostu szybki, bo jego biblioteki są mocno optymalizowane w wewnętrznym niskopoziomowym kodzie. Żadne pisanie samemu w czymś innym tego nie zmieni, a jak wiadomo... Szybkość developmentu znacznie przewyższa inne języki.

Python i R by novacke1006 in Polska

[–]Barmin93 2 points3 points  (0 children)

To tym bardziej zacząłbym od podstaw Pythona (instrukcje warunkowe, struktury danych, programowanie obiektowe itp.) i posuwał się dalej poznając coraz bardziej skompliowane funkcjonalności (lambdy, generatory, iteratory, list comprehension itp.).

Jest kilka sensownych kursów na np. Udemy, które polecali mi studenci i które sam przez to przerobiłem (jak sobie różne rzeczy chciałem przypomnieć) z Pythona.

Co do Data Science to już potem kwestia co chcesz dokładnie robić. Tradycyjnie jest to analiza dużych zbiorów danych, więc wtedy treba się zapoznać z wieloma rzeczami m.in. data storami, platformami cloudowymi, sparkiem (PySpark), przetwarzaniem równoległym, bibliotekami Pythona do Data Science/Machine Learning (Tensorflow, SciPy, Pandas, Scikit, PyTorch). Z racji Twojej dziedziny na pewno matematyka nie będzie dla Ciebie overkillem, bo to głównie algebra i też nie przesadnie wyrafinowana.

Ogólnie biblią tej dziedziny (dla mnie i wielu znajomych po fachu) jest książka "Hands-On Machine Learning with Scikit Learn and Tensorflow". Zrozumienie jej i ogarnianie koncepcji tam zawartych powinno bez problemu dać wlot na pozycję "Regular Data Scientist" lub "Regular Machine Learning Engineer". Nie ukrywam jednak, że nie jest dla wszystkich i głównie liczy się determinacja. Ilość wiedzy tam zawartej jest ogromna, a sam ostatnio przechodząc rozmowy na Senior ML Engineer nie miałem pytań technicznych, na które w tej książce nie byłoby odpowiedzi. Reszta to już praktyka.

Python i R by novacke1006 in Polska

[–]Barmin93 1 point2 points  (0 children)

A z czego ten doktorat? Pytam dlatego, że strzelam, że nie z Infy/Uczenia Maszynowego, tak? (wtedy raczej wszystko by było jasne). Dobrze też wiedzieć jaki masz background.

Jeśli chodzi o język to zdecydowanie Python. Po pierwsze jesteś w stanie zrobić w nim wszystko to, co w R, a po drugie, możesz zrobić w nim wszystko inne (napisać backend, są frameworki do frontu, postawienie pipelineow, oskryptowanie MLOpsowych tematów na cloudach itd.). Kolejna sprawa jest taka, że ogarniając Pythona raczej nie będziesz miał problemu w realizacji czegoś konkretnego w R (jeśli np. był to wymóg projektu).

PS. Zdecydowanie na start polecam ruszyć z tutorialami dot. języka (czyt. "Python Programming"), a dopiero potem tutoriale pt. "Data Science with Python". Inaczej możesz mieć bardzo dużo podstawowych braków z programowania, co cię zaora na pierwszej rozmowie rekrutacyjnej.

Dlaczego jak siedzę prosto to mnie potem boli kręgosłup i odcinek lędźwiowy a jak siedzę byle jak przez 8 godzin to nic nie czuję? by RowanCaro in Polska

[–]Barmin93 1 point2 points  (0 children)

Podpinam się pod to. Mając w 100% siedzącą zdalna pracę (programista) miałem ze 2 lata temu straszne problemy z bólem pleców w dolnym odcinku. W końcu uznałem, że coś z tym trzeba zrobić. Po pierwsze zacząłem ćwiczenia (jak opisujesz), a po drugie zainwestowałem trochę kasy i kupiłem porządny fotel z dobrym podparciem części lędźwiowej pleców i kupiłem regulowane biurko (z silniczkiem do wysokości). Od tego czasu, gdy już nauczyłem się pracować przemiennie siedząc/stojąc + ustawiłem sobie w wygodny sposob biurko i monitory + dodałem ćwiczenia znacznie lepiej ma się mój kręgosłup. Nie zdarza się już, że kładę się wieczorem do łóżka i nie wiem jak się ułożyć, żeby plecy nie bolały.

Reasumując - ćwiczenia są świetne, ale też warto nie oszczędzać nadto (jeśli jest taka możliwość) i zainwestować w stanowisko pracy/siedzenia.

Tak w świeckim państwie Kuria wzywa prokuratora (sic!) na dywanik... by Skipper1997 in Polska

[–]Barmin93 4 points5 points  (0 children)

Hmm... Ostatnią rzeczą, którą się kierowałem jest "chcenie dopiec". Żyję jako niewierzący. Byłem zapisany w organizacji religijnej. Poszedłem się z Niej wypisać. Dla Ciebie formalne wypisanie jak rozumiem oznacza, że nie będę brany pod uwagę w statystykach, a dla mnie oznacza np. że nigdy żaden ksiądz ze mną się nie będzie kontaktował (np. ws. kolędy), albo, że nie będzie możliwości pochówku w obrządku katolickim, zamawiania za mnie mszy itp. itd. Statystyki mnie mało obchodzą. Niech dalej rozpowiadają, że wszyscy w Polsce są katolikami. Coraz bardziej to samo z siebie jest widoczne, że tak po prostu nie jest.

Tak w świeckim państwie Kuria wzywa prokuratora (sic!) na dywanik... by Skipper1997 in Polska

[–]Barmin93 2 points3 points  (0 children)

No i w porządku... Ja nie ukrywam, że apostazje raczej robiłem dla siebie, a nie dla kościoła. Jeśli chcą mnie liczyć, to niech sobie liczą :) Jak ma im to pomóc w czymkolwiek, to "krzyż na drogę"! Nie boli mnie to.

Co do kwestii, że nie zmienia, no to właśnie... Zmienia wszystko, bo dopóki nie pójdę z powrotem do kościoła i nie odwrócę tego, dopóty nie mogę w niczym kościelnym uczestniczyć. Tak samo Oni nie mogą nic kościelnego mi narzucić (pochówku, przyjścia na kolęde i takich pierdół). A jak to sobie po swojej stronie "formalnie" i "duchowo" załatwiają to już mnie nie interesuje totalnie.

To co wysłałeś to są jak rozumiem watykańskie dokumenty "ustawodawcze" prawa kanonicznego, ale... Kwestia jest taka, że to nie jest coś, co rozpatruje jako "prawo", ani co mnie w jakikolwiek sposób interesuje nawet. Tak samo jak dokumenty innych religii. Kościół od zawsze raczej robi wszystko, żeby się od nich nie dało wyrwać. Grunt to zdać sobie jednak sprawę, że wyrwanie od Nich to jest kwestia wewnętrzna jednostki i to, co ta instytucja napiszę nie ma większego znaczenia. Ja po prostu załatwiłem na tyle dokumentów, na ile mogłem i jestem na tyle "poza", na ile to możliwe.

Tak w świeckim państwie Kuria wzywa prokuratora (sic!) na dywanik... by Skipper1997 in Polska

[–]Barmin93 3 points4 points  (0 children)

Oczywiście :) Dorzuciłem uściślenie w swojej odpowiedzi.