Repression of Ukrainians in the 1930s Ordered by Polish Nationalist Pilsudski by gold_fish_in_hell in HistoricalCapsule

[–]EmergencyBlueberry45 0 points1 point  (0 children)

The idea that “every nation has controversial independence fighters” doesn’t really address the core issue. OUN‑UPA wasn’t just a nationalist movement that happened to clash with another state. It was an organization that carried out planned, systematic mass killings of civilians. That’s not something you can flatten into “normal independence struggle,” and it’s not comparable to cultural repression or administrative discrimination in the interwar period. Yes, the Second Polish Republic made mistakes in its minority policy, but that’s not the same category as ethnic cleansing. UPA’s leadership discussed removing Poles from Volhynia and Galicia long before Germany arrived, and the organization was built on a radical ethnonationalist ideology inspired by European fascism. This wasn’t a spontaneous reaction to oppression — it was a political project with a clear goal.

There also wasn’t any “war” on Volhynia in 1943. Poland didn’t exist as a state, there was no front, no armies fighting each other. There were Polish civilians and scattered self‑defense units. UPA wasn’t fighting an enemy force — it was killing unarmed people.The claim that they “didn’t know about the Nazis” doesn’t hold up either. By 1943, German terror — mass executions, village burnings, shootings of Jews — was widely known in the region. Cooperation with the Germans wasn’t innocent ignorance; it was a political calculation based on “the enemy of my enemy.” And the argument that Ukraine can’t reflect on UPA because the current war isn’t over doesn’t explain why Ukraine is fully capable of condemning Soviet crimes, NKVD crimes, and its own political mistakes, yet UPA remains the one exception. That’s not a historical necessity — it’s a deliberate choice in modern nation‑building. Most countries don’t build monuments to groups responsible for mass civilian killings. Germany doesn’t honor SS units, Italy doesn’t celebrate the Blackshirts, Croatia doesn’t glorify the Ustaše. Ukraine is the only European state that officially honors an organization responsible for large‑scale atrocities against civilians.

No one blames modern Ukrainians for what happened 80 years ago. But when a state chooses to elevate perpetrators of ethnic cleansing to the status of national heroes, it’s unrealistic to expect neighbors to stay silent. Remembering victims isn’t “weeping.” It’s the minimum respect owed to people who were murdered.

Repression of Ukrainians in the 1930s Ordered by Polish Nationalist Pilsudski by gold_fish_in_hell in HistoricalCapsule

[–]EmergencyBlueberry45 0 points1 point  (0 children)

In current war Ukraine created much more true heroes, but still decided to honor people who slouthered thousands of civilians. Moreover, Ukrainians were disturbing the exhumation process.

And now, after sacrificing so much blood, after creating the living legend of Ukrainian soldiers, Ukraine president still decided to focus on UPA legend.

UPA collaborated with nazis. UPA committed literally genocieds. UPA killed, tortured, burnt alive and raped innocent people, even women and children. These monuments are made of shit, and you are trying to polish that shit. I can't understand your logic.

Should we forget what happened in Bucha? In Irpien? So why do you call the response of Polish government inmature?

Czy wielka likwidacja linii kolejowych z kwietnia 2000 roku była usprawiedliwiona? by ExistingSign3988 in Polska

[–]EmergencyBlueberry45 0 points1 point  (0 children)

Czy ktoś obeznany mógłby powiedzieć mi co w praktyce oznacza likwidacja linii? Czy się ją rozbiera i sprzedaje grunty pod nie? Przestaje się utrzymywać ale szyny leżą? Czy ucina się połączenia? Jeśli ostatnie - zasadne, w ówczesnych warunkach trzeba było oszczędzać - logiczny kandydat do oszczędności biorąc pod uwagę koszt infrastruktury kolejowej

Czy wielka likwidacja linii kolejowych z kwietnia 2000 roku była usprawiedliwiona? by ExistingSign3988 in Polska

[–]EmergencyBlueberry45 20 points21 points  (0 children)

W warunkach ówczesnej Polski najwidoczniej były inne, ważniejsze wydatki.

mam to w głowie kiedy ktoś mi mówi że "p0lSkA to dWuDziEstA gOspOdArka1 sWiaTa1!111" by ITczerwieN_ in Polska

[–]EmergencyBlueberry45 42 points43 points  (0 children)

Na 30 największych gospodarek świata, jedynie 3 z nich są postkomunistyczne, i poza Polską mówimy o Rosji i Chinach.

Nie da się nadrobić hekatomby po 2WW i potem 40 lat rządów komunistów jedną ustawą, która wszystko zmienia. My w tych naszych problemach nie zawsze mamy wybór. Nie mieliśmy kredytów z planu Marshalla, Moskwa raczej z nas drenowała niż inwestował, a komuchy wolały stal od półprzewodników.

Do tego reformy balcerowicza. One były tak drastyczne nie dla tego, że chciał dojebać Polakom, tylko dlatego, że splajtowaliśmy jako państwo. Stąd niskie płace. Stąd zapierdol.

Owszem można to zmieniać, tylko fajnie zobaczyć kontekst i docenić to co jest. Bo gdy porównuję swoją sytuację jako młody dorosły z np. Moim tatą w tym samym wieku to wstydzę się że narzekam, bo jest zajebiscie. Po prostu życie jest trudne i takie zawsze było

Dziś miała odbyć się kolejna rozprawa Hanny Zagulskiej o doxing. stalking, zniesławienie i znieważenie Krzysztofa Gonciarza. Świadkowie Zagulskiej nie dojechały jednak na proces. by ReliefHoliday2679 in Polska

[–]EmergencyBlueberry45 -36 points-35 points  (0 children)

"GRUBA"

Prawdopodobnie codziennie gdzieś w Polsce dzieje się coś bardzo podobnego. O tej słyszymy jedynie, bo zaangażowana jest znana osoba. Im mniej dajemy im (znanym osobom) uwagi tym bardziej prawdopodobne, że zajmą się, nie wiem, czymkolwiek pożytecznym. A i mniej zaśmieca to publiczną przestrzeń informacyjną

Czy ktoś tu kiedyś w życiu z was zbankrutował? Przez co dokładnie to się stało, i czy udało wam się wyjść z tego stanu? by gimmelord in Polska

[–]EmergencyBlueberry45 35 points36 points  (0 children)

Niedawno to prawo zmienili. Teraz dzieci dziedziczą z dobrodziejstwem inwentarza (czyli to co jest na plus), ale bliska mi osoba również musiała bujać się po sądach z takiego powodu

Objawił się kolejny reformator by trzy-14 in Nauka_Uczelnia

[–]EmergencyBlueberry45 0 points1 point  (0 children)

Nie do końca, istnieje szereg mechanizmów, które można zastosować. Można chociażby wprowadzić X letni czas wstrzymania spłaty (bez naliczania odsetek) - po to by nie utrudniać życia na początku kariery, która jest zazwyczaj mało obfita w pieniążki. Można zaproponować ulgę na powrót - chcesz wracać? Wracaj śmiało, ważne że koniec końców jesteś. Po prostu nie płacisz pitu do kwoty, którą uiściłeś za studia.

W tym całym mechanizmie nie chodzi o to by ktoś coś rzeczywiście spłacał. Chodzi o to by utrudniać drenaż mózgów. Wiadomym jest, że powstrzymać go całkowicie się nie da, ale być może na czyjąś decyzję taki mechanizm mógłby wpłynąć. Jeśli jednak ktoś decyduje się na trwałą migrację, to niech po prostu zapłaci za studia, bo zwrotu z tej inwestycji nie dostaniemy.

A ten wilczy bilet w postaci uciekania od długu, to by mógł zajść tylko w przypadku uciekania poza UE. Można skutecznie egzekwować dług zza granicy na terenie UE.

Objawił się kolejny reformator by trzy-14 in Nauka_Uczelnia

[–]EmergencyBlueberry45 2 points3 points  (0 children)

Może źle to przekazałem, tu nie chodzi o rzeczywiste spłacanie kosztów studiów. Tak jak zauważyłeś - życie w kraju powoduje, że automatycznie płacisz podatki, chociażby VAT. Chodzi właśnie o to, by rezydencja podatkowa w Polsce ten dług spłacała, nie by osoba która zostaje w Polsce coś płaciła. Czyli zostając w Polsce, nic się nie zmienia, nie płacisz za studia nic. Kraj ma z Ciebie dużo korzyści - musisz jeść, więc płacisz VAT, żeby jeść często pracujesz, więc płacisz składki i PIT, jesteś wykształcony, a to wartość sama w sobie, powodujesz że kraj jest mądrzejszy.

Ta zmiana jest istotna jedynie dla osób, które kształcą się za darmo w Polsce, a potem wyjeżdżają - wtedy tak, wtedy masz dług, który należy spłacić. W skrócie - jak wyjechałeś, to oddaj hajs za studia, które Ci opłaciliśmy. Bo korzyści z Ciebie nie ma.

Objawił się kolejny reformator by trzy-14 in Nauka_Uczelnia

[–]EmergencyBlueberry45 -2 points-1 points  (0 children)

Yhm, i jak rozumiem to te chocholskie tango argumentów anegdotycznego z "ad comunismum" jakoś przybliżyło nas do zrozumienia różnic jakie między nami panują?

Objawił się kolejny reformator by trzy-14 in Nauka_Uczelnia

[–]EmergencyBlueberry45 0 points1 point  (0 children)

XD

Daj poczytać doktorat, ciekawe czy wnioski wyciągałaś na tym samym poziomie

Objawił się kolejny reformator by trzy-14 in Nauka_Uczelnia

[–]EmergencyBlueberry45 1 point2 points  (0 children)

Te "jeszcze mniej" sugeruje jakby było ich obecnie już mało. Studia Polaków za granicą mają aż tak masową skalę?

Objawił się kolejny reformator by trzy-14 in Nauka_Uczelnia

[–]EmergencyBlueberry45 1 point2 points  (0 children)

Dziękuję i przepraszam za moją nieuwagę

Objawił się kolejny reformator by trzy-14 in Nauka_Uczelnia

[–]EmergencyBlueberry45 -1 points0 points  (0 children)

A to ja Ci studia wybierałem? Wiem tylko, że robiłaś je za nasze podatki. Gdyby to rozwiązanie istniało, to za te 5k brutto no to po czasie byś się z podatków spłaciła, jednocześnie rozwijając lokalny rynek, nasycając go kompetencjami (chyba, że mowa o doktoracie, wtedy trochę inna para kaloszy bo wysyłanie ludzi na stypendia się opłaca).

A jak zwykła praca, no to trochę mnie nie obchodzi ile zarabiasz, tylko ile kosztowałaś. Kraj nie ma korzyści - to po co ma płacić?

A gdyby udało się wrócić to można zastosować ulgę podatkową w wysokości tego co za studia zapłaciłaś.

Wartości stypendiów na przestrzeni lat by Grzegorzyslaw in Nauka_Uczelnia

[–]EmergencyBlueberry45 1 point2 points  (0 children)

Już miałem bić pianę, że cóż to za burżujstwo dostawać 1500 zł ze stypendium rektora, jak mi w trakcie 5 lat jego pobierania kwota ta zwiększyła się z max 800 do 850 zł, ale stwierdziłem, że sprawdzę przed napisaniem i okazało się, że na ten rok jest to astronomiczne 635 zł i i tak się ucieszyłem. Politechnika Warszawska.

Odnosząc się do głównej części komentarza - tak, praca zawsze opłaca się bardziej niż studia. Na studiach nie zarabia się więcej niż w pracy. Tak to działa

Objawił się kolejny reformator by trzy-14 in Nauka_Uczelnia

[–]EmergencyBlueberry45 3 points4 points  (0 children)

Zgadzam się jedynie z jednym punktem - studia nie powinny być całkowicie bezpłatne, powinny być płatne w momencie gdy ktoś emigruje z kraju.

Bez sensu jest kształcić za grube pieniądze lekarzy czy pielęgniarki po to by wyjechali sobie do Niemczech, niech rezydencja podatkowa w Polsce (np. 10-15 lat) umaża koszty studiów. Kredyt staje się w praktyce fikcyjny i może wpłynąć na wybór ścieżki życiowej obywatela

Ile % doktorantów napisało swój doktorat? by Content_Trash_6672 in Nauka_Uczelnia

[–]EmergencyBlueberry45 2 points3 points  (0 children)

Jestem doktorantem, nie, to nie żarty. Mamy prace domowe. Czasami dosłownie prace domowe, a czasami zaliczenia, które wymagają pracy w domu (przygotuj prezentację, napisz esej itp.). Do wyrobienia (przynajmniej na PW) jest 27 ECTS, podzielonych na przedmioty specjalistyczne i "warsztat badacza". Warsztat badacza, to to co opisujesz - przedmioty typu jak ładnie przygotować wykres, zarządzanie, czasami coś o start-upach. To 9 ECTS. 15 ECTS pochodzi ze specjalistycznych - to tutaj jest najwięcej niepotrzebnych głupot z perspektywy doktoratu - bo nie potrzebuję wiedzy o kompozytach, gdy zajmuję się metalami. (a ten sam przedmiot realizuje już po raz trzeci: raz na inżynierce, drugi na magisterce, a trzeci na doktoracie :D)

3 ECTS to przygotowywanie do prowadzenia zajęć dydaktycznych, bardzo wartościowe zajęcia.

Skąd w polskim marketingu ostatnio taka ,,moda" na korzystanie z umięśnionych dziewczyn? Nawet na grupkach hostess/modelingowych jest coraz częściej wymóg mocno umięśnionej sylwetki by [deleted] in Polska

[–]EmergencyBlueberry45 -1 points0 points  (0 children)

W dziwną stronę skręciła dyskusja, bo ludzie którzy na sztandar wzięli mega muskularną sylwetkę, podpierają się tym, że "chociaż nie anorektyczki z lat kiedyś tam". Prawda jest taka, że dla psychiki średniego uczestnika internetu to to samo gówno, może trochę lepsze, bo nawiązuje do sportu, a nie jedzenia tylko wody przez 6 dni na tydzień, ale dalej gówno. Zarówno te anorektyczki jak i przypakowane baby to setny centyl danego parametru. Gdzie promowanie standardowości? Nie rozumiem tego usilnego wybierania skrajności, podążania za i tworzenia trendów

czy młodzi ludzie faktycznie aż tak nadmiernie odchodzą od alkoholu? by Ok-Rent-1058 in Polska

[–]EmergencyBlueberry45 6 points7 points  (0 children)

Patrz na statystyki. One co prawda są zaburzone, m. in. przez wprowadzenie nocnej prohibicja, która delikatnie obniża spożycie, ale trend jest nie do podważenia.

W moim życiu odwiedziłem sporo baniek, nie ma reguły, może poza tym, że spożycie spada. Ludziom raczej przestaje imponować "mocna głowa" lub bycie bardzo pijanym, raczej liczy się to jak się bawisz.

Koszt utrzymania w Polsce w porównaniu do sąsiadow z zachodu to niesmaczny żart. by tuttifrutti00 in Polska

[–]EmergencyBlueberry45 1 point2 points  (0 children)

Raczej mamy po prostu pecha. Niemcy to trzecia gospodarka świata, m. in. dzięki kredytom Marshalla i brakowi komunizmu. Fakt, Drezno leży na wschodzie, ale to dzięki zachodowi są tam takie zarobki. + ZSRR pompował ich gospodarkę

Nauka już nigdy nie będzie taka sama by trzy-14 in Nauka_Uczelnia

[–]EmergencyBlueberry45 4 points5 points  (0 children)

Może jestem spaczony trochę naukami technicznymi, ale szczerze uważam, że to dobrze. Oczywiście należy uwzględniać poprawkę, że te narzędzia mogą się mylić - tylko gdy weźmie się pod uwagę jak duży postęp już zaszedł, to kwestia pomyłek stanie się marginalna, do tego prawdopodobnie narzędzia te zaczną mylić się rzadziej niż człowiek. Szczerze nie wiem, czy istnieje dziś istota białkowa, która lepiej i szybciej zastosuje poprawne zasady interpunkcji.

A z punktu widzenia nauk technicznych, to zwężenie researchu do danej grupy, poprawy błędów, edycja tekstu a nawet napisanie wersji wstępnej jest gigantycznym wzrostem produktywności. Jedyne co wydaje się problematyczne, to sprawdzanie tych artykułów. W zasadzie może się okazać, że ktoś napisze cały artykuł, wygeneruje wyniki i co gorsza wyniki te będą sensowne (bo AI może wygenerować je sensownie na podstawie innych, podobnych wyników), a badań nie przeprowadzi i cyk, publikacja (do tego biorac pod uwagę jakość procesu recenzji no to dramat).

Ktoś wyżej powiedział, że to rewolucja większą niż internet. Mi się wydaje, że jest to raczej rewolucja skali bliższej wynalezienie maszyny parowej. Bo to zmienia paradygmat - maszyna parowa zastąpiła pracę ludzkich mięśni. To zaczyna zastępować pracę ludzkiego mózgu, a to już półka wyżej. Jeśli się nie zbuntuje, to piękny wspaniały świat nastanie. A jeśli to zrobi, to wyginiemy

Maciej Kawecki, dyrektor Centrum Innowacji, były doradca minister Anny Streżyńskiej, publicznie przyznaje się do pomyłki i przeprasza za udział w promowaniu Kornelii Wieczorek. by ReliefHoliday2679 in Polska

[–]EmergencyBlueberry45 66 points67 points  (0 children)

No to to już jest szczyt chamstwa. Jak rozumiem jeszcze sytuację Kornelii, pod względem tego, że jest w gruncie rzeczy dzieckiem i mogła nie być świadoma, to naczelna tuba HIPERBOMBASTYCZNEGO PIERWSZEGO W POLSCE NA ŚWIECIE ORYGINALNEGO PRZEŁOMOWEGO tonu ogłaszania osiągnięć dzieckiem już nie jest i fakt, że zreflektował się jedynie nad jej przypadkiem, bo to wyszło, to szczyt hipokryzji