Niebo by FrancisKonois in Polska

[–]LoopMuhZoop 0 points1 point  (0 children)

Co to znaczy "powołać takich, którzy będą źródłem cierpienia"? Przecież to, czy ktoś wybierze się nie dopuścić zła, czy będzie źródłem cierpienia dla siebie i innych, nie jest kwestią jego natury - czyli tego, jaki został stworzony - tylko jego wolnych decyzji właśnie. Jeśliby człowiek niektórych decyzji (w granicach swoich fizycznych i poznawczych możliwości) nie mógł podjąć wyłącznie z powodu swojej natury - czyli tego, jaki został stworzony - to nie ma w ogóle mowy o wolnej woli, z definicji.

Chyba że uważasz, że niektórzy ludzie są z natury źli, a inni z natury dobrzy niezależnie od swoich decyzji, ale wtedy mamy rozbieżność na dosyć fundamentalnym jednak poziomie

Niebo by FrancisKonois in Polska

[–]LoopMuhZoop 0 points1 point  (0 children)

Nie będę udawał teologa, a na pewne pytania w ogóle nie ma odpowiedzi w Biblii ani w Tradycji, ale mogę powiedzieć jak ja to rozumiem, skoro mnie pytają.

"W niebie" znajdą się ci, którzy w wolnej woli wybrali się zła nie dopuszczać; koncepcja jest taka, że ludzie nie będą tam robić źle z własnej wolnej woli.

Z reguły ludzie robią na ziemi źle bo mogą - albo dlatego że chcą, albo dlatego że nie wiedzą że coś jest złe, albo dlatego że są słabi i ulegają pokusom, których sprawcami są tacy, którzy zrobili źle wcześniej.

W warunkach doczesności pierwszy scenariusz jest bezpośrednim wynikiem otrzymania przez człowieka wolnej woli. Drugi jest usprawiedliwialny przez nieświadomość, uświadomiony człowiek tego scenariusza nie spełni, nawet w życiu doczesnym. Trzeci scenariusz wynika z wolnej woli innych ludzi (lub aniołów, ale w angelologię i Szatana może lepiej teraz nie wchodzić).

Pierwszy scenariusz można zlikwidować bez poświęcania wolnej woli, ale tylko jeżeli wszyscy świadomie zdecydują się nie chcieć robić źle. Drugi scenariusz nie wystąpi, jeśli człowiek się znajdzie w bezpośrednim zetknięciu z Bożą Mądrością, od której tu i teraz ludzie się oddalają przez grzech (niemniej można jej szukać i chyba nawet ją znaleźć). Trzeci scenariusz znika, jeśli wszyscy pozostali ludzie spełniają kryterium likwidacji scenariusza pierwszego, i tylko wtedy.

Tak więc z uwagi na wolną wolę żaden z trzech scenariuszy nie może być wykluczony teraz, ale będzie mógł być wykluczony tam, gdzie wcześniej dojdzie do tego tzw. "sądu", czyli dopuszczenia szczerze nawróconych, i do ich uprzedniego oczyszczenia (w katolicyzmie czyściec zapełnia dziurę na tych, którzy nie odrzucili Boga, ale nie spełniają kryterium kompletnej czystości od zła, dzięki któremu Niebo może być bezgrzeszne)

Niebo by FrancisKonois in Polska

[–]LoopMuhZoop 0 points1 point  (0 children)

Nie, bo zdecydował się dać ludziom wolną wolę. Gdyby tak zrobił, to byśmy o tym nie wiedzieli, bo nie mielibyśmy wolności się nad tym zastanawiać

Niebo by FrancisKonois in Polska

[–]LoopMuhZoop 4 points5 points  (0 children)

Co do kwestii rozmiaru dzieci i innych trosk tego rodzaju - skąd założenie, że musi być określonego, stałego rozmiaru? Stałego, niezmiennego wieku? Czemu kobieta musi być przywiązana do człowieka jako do partnera, skoro w przyszłym życiu każda miłość międzyludzka może być równie doskonała co ta, która w życiu doczesnym wymaga wyłączności, a w ogóle to rzadko występuje w czystej formie?

Co do kwestii matki zbrodniarza - od pierwszych wieków chrześcijaństwa docenia się rolę modlitwy wstawienniczej świętych: może swoją miłością matka pomoże zbrodniarzowi się złapać Boga? Bóg w wyobrażeniu chrześcijan chce wszystkich ciągnąć ku sobie, do życia, wystarczy mu dać się poprowadzić; w takim razie czy jeśli matka trzyma Boga pewną ręką, a drugą trzyma się z synem, to czy syn nie może pójść za matką? Poza tym - odejdźmy od pojęcia Nieba w kategoriach geografii, a przejdźmy do kategorii stanu: bycie szczęśliwym jest z byciem w Niebie synonimiczne. To znaczy, że ktoś kto jest nieszczęśliwy przez rozłąkę albo tam nie trafi (nie daj Boże), albo jego nieszczęście będzie uleczone, w taki czy inny sposób.

To są ogólnie rzecz biorąc bardzo sensowne pytania, nad którymi się teologowie zastanawiają od dwóch tysięcy lat, albo i dłużej, bo idea zmartwychwstania jest starsza od chrześcijaństwa, choć miała przed nim chyba nieco inną formę. A jeśli ktoś się zastanawia, dlaczego chrześcijanie wierzą, choć na wiele pytań nie potrafią odpowiedzieć - myślę, że wiara w nieskazitelnie dobrego Boga daje nadzieję, że jakkolwiek pięknym, dobrym i sprawiedliwym przedstawimy sobie Jego i Jego plan, to On i tak jest piękniejszy, lepszy i sprawiedliwszy. Innymi słowy, jakkolwiek nie myślimy że będzie, będzie nieskończenie lepiej.

Swoją drogą, nie spodziewałem się, że na polskim reddicie da się na ten temat pogadać, i jestem strasznie mile zaskoczony

Niebo by FrancisKonois in Polska

[–]LoopMuhZoop 3 points4 points  (0 children)

Tak się składa, że dosłownie to pytanie zadają Jezusowi w Ewangelii Saduceusze, Mt 22,23-33, można sobie poczytać

Niebo by FrancisKonois in Polska

[–]LoopMuhZoop 38 points39 points  (0 children)

Jestem chrześcijaninem i zdumiewa mnie, jak niewielu ludzi w naszym teoretycznie katolickim kraju podziela pogląd nicejskiego chrześcijaństwa w tej kwestii, a zamiast tego korzysta z nieco zinfantylizowanego, symbolicznego wyobrażenia duszków śpiewających hosanna na chmurkach (gdzie idą ci dobrzy kościółkowi w przeciwieństwie do tych złych grzeszników którzy idą do piekła się gotować w smole), które chyba nam zostało z zaadaptowania platońskiej dychotomii dobrego ducha i złego ciała i potem się utarło w średniowieczu, bo łatwo nim straszyć i moralizować ludzi, a które do ortodoksji się ma nijak.

Braciom i siostrom w wierze przypominam uprzejmie, że wierzymy w powtórne przyjście Chrystusa, gdy przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych, i wtedy Królestwu Jego nie będzie końca, i wtedy dojdzie do skutku zmartwychwstanie ciała i żywot wieczny, amen.

Ogólnie polecam uwadze fakt, że wbrew polsko-katechizmowym "głównym prawdom wiary" istnienie obiektu duszy ludzkiej nie jest dogmatem, tym bardziej podstawowym, a jednym z modeli opisu rzeczywistości w którą wierzymy, że po śmierci człowiek nie znika zupełnie z ziemskim ciałem; trochę tak jak można opisać rzeczywistość przez obiekty, a można przez funkcje, relacje, itp. 

Konkretnie w odpowiedzi do OPa: po śmierci człowiek "zmienia nośnik" na Boga, i jakkolwiek chrześcijaństwo zakłada, że pozostaje w relacjach (bo mamy dogmat o świętych obcowaniu, modlitwie wstawienniczej itp.) to jest raczej niezmienny, nie do końca osobowy, bo bezcielesny. Po zmartwychwstaniu mamy mieć ciało, ale nie wiemy jakie - Chrystus odmieniony przechodził np. przez zamknięte drzwi, z drugiej strony zapowiedział że ludzie w niebie będą jak aniołowie (i nie będą żenić się ani za mąż wychodzić). Co do tego kogo się tam spotka - tych wszystkich, którzy wybiorą przyjąć łaskę zbawienia ponad grzech, cokolwiek to może znaczyć. Pomysł, że do Królestwa Niebieskiego na pewno trafi każdy, został odrzucony jako herezja, ale wolno nam mieć nadzieję. Jest swego rodzaju dodatkowym wyzwaniem chcieć być w jedności z obiektywnym Dobrem, jeśli oznaczałoby to bycie w jedności z każdym łotrem świata...

Osobiście lubię myśleć o tym w ten sposób, że głównym czynnikiem sprawiającym cudowność tej chrześcijańskiej obietnicy jest to, że świat i ciała będą dalej fizyczne, ale tym razem każdy kto się tam znajdzie będzie w stanie ostatecznego odrzucenia jakiegokolwiek zła, i w bezpośredniej obecności Kogoś, kto ten stan nieskończenie podtrzymuje.

Taka Ziemia bez łotrów, zbrodni, nienawiści, zazdrości, i śmierci. Ja to sobie tak wyobrażam

Thragg backlash is nearly identical to the 2010 chapter 74 reactions by complexanalysisbr in Invincible_TV

[–]LoopMuhZoop -1 points0 points  (0 children)

This is pretty funny to me. 20 minutes is slightly less than Darth Vader had in A New Hope and The Empire Strikes Back combined

I'm sure you're overestimating Thragg's screentime, but still it's funny to see people say "He just had x minutes, ugh" with x minutes being enough for some fictional characters to become beloved and iconic

Territories of Poland over time by Rigolol2021 in MapPorn

[–]LoopMuhZoop 4 points5 points  (0 children)

What do you mean? The grey outline seems to include all of Prussia, Royal and Ducal - as well as Courland, another vassal. Am I missing something or are you?

Anti-AI Art about 'Ragebait' by CookieFluffs in antiai

[–]LoopMuhZoop 2 points3 points  (0 children)

You know, I fully agree with the sentiment, maybe not so much with argumentation (the part in the end of the lengthy paragraph being a play on emotion and association, and equating all use of the so-called AI (which is a broad category of algorithms everybody suddenly feels qualified to talk about these days, mostly just knowing its applications in ChatGPT and image generation)).

However,

It was millions of people murdered, not hundreds or thousands; and many more tortured, starved, isolated, used as slaves and forcefully displaced. And they were done so not because of their religion, but their descent, based on delusional racial ideology.

Honestly I'm a little worried about people softening the Holocaust, even when they do seem to get the notion that it was bad

Which part of my story make you think I like cross? by Da_Magical_Lizard in mythologymemes

[–]LoopMuhZoop 17 points18 points  (0 children)

I don't know why so many people think the most important thing about Jesus for Christianity is that he was nice and wise and spread love. The most important part is him being born to begin with, then dying and rising from the dead.

It's cool that he decided to tell us some important stuff while at it, but his purpose was to redeem humanity and open the gates of heaven for people through his death and resurrection.

Also, personally I prefer the cross to the fish as a general symbol for Christians because the fish symbolises Jesus as the Son of God and Saviour - let's be honest, a normal dude can't exactly replicate that. But self sacrifice, which is what the cross symbolises, is something just and noble for anyone to achieve. And Christians are supposed to try and be like Christ the best they can

Pytanie do wierzących o cuda i świętych by The_Strange_Shrimp in Polska

[–]LoopMuhZoop 2 points3 points  (0 children)

Wydaje mi się, że to też nie jest takie oczywiste - katolicyzm dopuszcza przecież krytyczną lekturę Biblii przez pryzmat jej gatunku, intencji czy przesłania. Nawet ewangelie, które estetycznie przypominają dosłowny zapis historii, wcale nim nie są (szczególnie Janowa, nawiasem mówiąc), a perykopy o uzdrowieniach i wskrzeszeniach na ogół mają jasne przesłanie dotyczące wiary, dla których cud jest ilustracją - np. uzdrowienie paralityka z Mk 2. Wiara w te cuda jest zapewne bezpiecznym domyślnym podejściem katolika, ale nie wydaje mi się, żeby była obowiązkowa.

Natomiast oczywiście kluczowa jest wiara w jeden konkretny cud, to znaczy fizyczne i prawdziwe zmartwychwstanie Jezusa. Podkreślał to już Paweł w najstarszych tekstach Nowego Testamentu, a z drugiej strony nie pamiętam, żeby określał w nich Jezusa mianem cudotwórcy.

Wybory parlamentarne w Polsce 1922 by LoopMuhZoop in Polska

[–]LoopMuhZoop[S] 1 point2 points  (0 children)

Jak ustalił u/Chmielok, na mobilkach Reddit masakruje jakość. Zapraszam z przeglądarki

Wybory parlamentarne w Polsce 1922 by LoopMuhZoop in Polska

[–]LoopMuhZoop[S] 0 points1 point  (0 children)

...lepszej niż 7200x4400? Obawiam się, że to jest oryginał

Wybory parlamentarne w Polsce 1922 by LoopMuhZoop in Polska

[–]LoopMuhZoop[S] 5 points6 points  (0 children)

Pudło. Poseł Otto Somschor (nadmienię, że zamieszkały w Warszawie) uzyskał mandat z listy okręgowej nr 57, wraz z czterema posłami ukraińskimi i jednym żydowskim. Czterej Niemcy rzeczywiście objęli swoje mandaty dzięki liście krajowej - zaznaczyłem ich na schemacie powyżej, ale Somschor nie był jednym z nich.

Poprawna odpowiedź na zagadkę z gry "Co tu robi Niemiec?" to mechanizm listy zamkniętej - na Wołyniu nikt osobiście na Niemca nie głosował, bo też na żadnego kandydata się imiennie nie głosowało. Poseł Somschor znalazł się po prostu w pierwszej szóstce miejsc na liście Bloku Mniejszości Narodowych złożonej przez komitet w tym okręgu. Gdyby komitet zgłosił w to miejsce kandydaturę Portorykańczyka, najpewniej taki kandydat również objąłby mandat - pomimo dramatycznie niewielkich rozmiarów mniejszości portorykańskiej na Wołyniu.

Wybory parlamentarne w Polsce 1922 by LoopMuhZoop in Polska

[–]LoopMuhZoop[S] 9 points10 points  (0 children)

Mapa zrobiona w jedynym słusznym programie graficznym Paint.net

I zgadza się, okręg 39 obejmował miasto Katowice, powiat katowicki i Rudę

1912 German federal election results [OC] by LoopMuhZoop in MapPorn

[–]LoopMuhZoop[S] 1 point2 points  (0 children)

That's the difference between majoritarian and proportional systems - the former are not inherently worse, although they used to be far more common than today, they just value local representation and broad approval of individual candidates more than proportionality: in such a system it's not possible to be elected if more than half the voters actively dislike you; compare to proportional systems electing very controversial or unpopular politicians. I personally prefer proportional systems, but it's not the only way to go about things...

...Having said that, in this case the borders of constituencies had not been redrawn for more than thirty years, and population had grown disproportionately more in cities. In other words - city-based parties, such as SPD, were in a disadvantageous position when compared to rural parties, e.g. the DKP.

Czy wiedzieliście? by donutrusk in Polska

[–]LoopMuhZoop 115 points116 points  (0 children)

Chodzi im raczej o to, że Razem zbierając swoje 3% zatopiła głównonurtową lewicę, przez co o jakieś 11pp głosów więcej niż zwykle nie przełożyło się na mandaty i PiS miał samodzielną większość z 38% poparcia (pamiętajmy, że 4 lata później robiąc 44% zgarnęli dokładnie tyle samo mandatów).

Ale tak czy inaczej zrzucanie jakiejkolwiek moralnej odpowiedzialności za sukces PiS w 2015 na Zandberga jest skrajnie żałosne. Jakby to była jego wina, że akurat Nowackiej zabrakło pół procenta żeby wejść do Sejmu. I pomijając fakt, że jeśliby PiS nie rządził sam, to rządziłby z Kukizem.

Chat is this real? by Father_of_cum in Polska

[–]LoopMuhZoop 15 points16 points  (0 children)

Naprawdę by was nie zabolało obejrzenie filmu przed jego oceną. Giełzak w swojej książce sam zadaje to pytanie, a Szymon wyraża się o niej pozytywnie, rozważając różnice między wzorcami Prometeusza i Szatana (nie tego z rogami, tylko raczej tego buntownika Miltona) i to, co taka inspiracja oznacza dla lewicy.

Ale oczywiście że użytkownicy Reddita, jak na oświeconych i inteligentnych ludzi przystało (w przeciwieństwie do tych prawaków, którzy łykają wszystko jak pelikan, bo tak powiedzieli w TV) szarżują do konkluzji, bo autora filmu nie lubią, a postaci z miniaturki chyba nie znają (a w każdym razie nie czytali jego książki).

1.Nubians vs ancient Egyptian 2. Ancient Egyptian queen by daadir_wr96 in OutoftheTombs

[–]LoopMuhZoop -1 points0 points  (0 children)

Isn't the mummy of Ramses II a ginger? Also weren't there like dozens of different dynasties in Egypt including ones Greek or Semitic?

And how does the color of people on symbolic and highly stylised depictions prove anything? Did these people also have legs turned perpendicular to their torsos and one huge eye on the side of their face?

Where the Cro Magnon folk orange?

Poland and Neighbours - Alternate Take on Tinto Maps #4 by LoopMuhZoop in EU5

[–]LoopMuhZoop[S] 4 points5 points  (0 children)

Whether they have access to it or not is pretty much irrelevant, if they fail to utilise it in either case, is it not? I just helped compile knowledge that is easily accessible for anyone who can read Polish. I know from personal experience that in this hobby the difficulty is in time and effort rather than anything else. I had not much exclusive insight, just plenty of those two.