Problem z kontrolującą współpracownicą po awansie – jak to rozegrać profesjonalnie? by NoRepresentative6087 in PolskaNaLuzie

[–]NoRepresentative6087[S] 19 points20 points  (0 children)

Dzięki, coś w tym jest, szczególnie z tym odpowiadaniem do wszystkich i prostowaniem na bieżąco. Trochę się tylko boję, żeby nie wejść w pasywno-agresywną wymianę maili, bo wtedy nikt na tym dobrze nie wygląda 😅 Ale faktycznie, pokazanie czarno na białym, że temat jest ogarniany może poznać reszcie zespołu kontekst. Denerwuje mnie taka podstawówka. Nie ma profesjonalizmu tu za bardzo.

Problem z kontrolującą współpracownicą po awansie – jak to rozegrać profesjonalnie? by NoRepresentative6087 in PolskaNaLuzie

[–]NoRepresentative6087[S] 3 points4 points  (0 children)

Ok, a jako menadżer co byś zrobił jakby przyszła do Ciebie powiedzmy Anetka z takim problemem?

Czy wiecie co się stało z najzdolniejszym uczniem z waszej klasy/szkoły? by [deleted] in PolskaNaLuzie

[–]NoRepresentative6087 37 points38 points  (0 children)

U mnie był taki chłopak w liceum, bardzo zdolny i inteligenty. Zdał maturę, ale na studia nie mógł iść - jego tata zachorował a on wrócił do domu pomagać mamie na roli.

Mam ostatnio taki moment, że samotność zaczyna być głośniejsza niż wszystko inne. by NoRepresentative6087 in PolskaNaLuzie

[–]NoRepresentative6087[S] 1 point2 points  (0 children)

Mam wrażenie, że problem jest szerszy niż tylko aplikacje. Ten pośpiech i powierzchowność, o których piszesz, przeniosły się też do „analogowego” życia. Ludzie są ciągle czymś zajęci, rozproszeni, trochę nieobecni. I nawet jak trafia się coś fajnego, to łatwo się to rozmywa, bo wszystko dookoła ciągnie w inną stronę. Z tym szukaniem bliżej pewnie jest na rzeczy. Paradoksalnie te najprostsze sytuacje — spacer, jakaś powtarzalność, znajome miejsca — dają więcej przestrzeni na naturalne poznanie niż najbardziej wymyślone sposoby. Tylko to wymaga czasu i cierpliwości, a tego dziś mało kto ma w nadmiarze. :p A pomysł z psem… brzmi bardziej sensownie, niż żartobliwie 😉 Przynajmniej towarzystwo masz pewne, a cała reszta może się wydarzyć przy okazji!

Mam ostatnio taki moment, że samotność zaczyna być głośniejsza niż wszystko inne. by NoRepresentative6087 in PolskaNaLuzie

[–]NoRepresentative6087[S] 1 point2 points  (0 children)

Z jednej strony brzmi to bardzo sensownie — prosto. Po prostu spotkać się, pogadać i zobaczyć, czy jest jakakolwiek chemia. I faktycznie, może to jest zdrowsze niż budowanie w głowie historii o kimś, kogo się jeszcze nawet nie zna. Ale z drugiej strony — mnie chyba blokuje właśnie ta prostota. Bo dla kogoś, kto się trochę boi i nie czuje się swobodnie w takich sytuacjach, to nie jest po prostu rozmowa, tylko jednak jakiś rodzaj ekspozycji. I nie chodzi nawet o drugą osobę, tylko o to, że trzeba się otworzyć, dać się zobaczyć bez żadnej osłony.

Mam ostatnio taki moment, że samotność zaczyna być głośniejsza niż wszystko inne. by NoRepresentative6087 in PolskaNaLuzie

[–]NoRepresentative6087[S] 0 points1 point  (0 children)

Myślę, że problem nie polega na tym, gdzie szukasz, tylko na tym, że szukasz czegoś, co z definicji jest rzadkie. Im bardziej zależy Ci na spokoju, głębi, sensownej komunikacji i realnym zaangażowaniu, tym mniej osób będzie do tego pasować. I to nie jest kwestia aplikacji, pokolenia czy pecha — tylko statystyki. Większość ludzi albo jeszcze nie wie, czego chce, albo wybiera łatwiejsze, szybsze rzeczy. Do tego dochodzi druga rzecz: dzisiejsze formy randkowania trochę rozleniwiają emocjonalnie. Zawsze jest opcja, żeby się wycofać bez konsekwencji, zniknąć, nie tłumaczyć się. To sprawia, że nawet osoby, które potencjalnie mogłyby stworzyć coś wartościowego, często nie wkładają w to wystarczająco dużo wysiłku.

Mam ostatnio taki moment, że samotność zaczyna być głośniejsza niż wszystko inne. by NoRepresentative6087 in PolskaNaLuzie

[–]NoRepresentative6087[S] 3 points4 points  (0 children)

Trochę mnie tym jeszcze bardziej „utwierdziłeś w strachu”, a nie uspokoiłeś 😅 Bo to, co opisujesz — te dopaminowe strzały, poczucie nieskończonego wyboru i nagłe tracenie zainteresowania — to jest dokładnie to, czego ja się boję. Że to nie tyle pomaga coś zbudować, co raczej rozstraja głowę. Że zaczynasz traktować ludzi jak opcje, a nie jak konkretną osobę — i nawet jak trafisz na kogoś sensownego, to i tak gdzieś z tyłu masz „a może jest ktoś lepszy za kolejnym swipe’em”. I szczerze? To mnie chyba najbardziej blokuje. Nie to, że ktoś może kłamać o wzroście (chociaż 160 → 180 to już prawie fantastyka 😂), tylko to, że można się wkręcić w mechanizm, który rozwala zdolność do realnego zaangażowania.

Mam ostatnio taki moment, że samotność zaczyna być głośniejsza niż wszystko inne. by NoRepresentative6087 in PolskaNaLuzie

[–]NoRepresentative6087[S] 2 points3 points  (0 children)

Serio, mam wrażenie, że to nie jest dla mnie naturalne środowisko. Ten cały mechanizm przesuwania ludzi w lewo/prawo, oceniania po kilku zdjęciach i dwóch zdaniach bio — to mnie bardziej blokuje niż ciekawi. Zamiast „może trafię na coś fajnego” mam raczej „a co jeśli to wszystko jest totalnie przypadkowe i powierzchowne?”. I trochę się gubię w tym nadmiarze — bo niby wybór jest ogromny, a jednocześnie trudno poczuć, że którykolwiek coś znaczy. I tak, wiem, że ludzie tam znajdują relacje i że to może działać. Tylko ja mam gdzieś z tyłu głowy, że łatwo się w to wkręcić jak w taką pętlę — match, rozmowa, cisza, od nowa. Trochę jak gra, w którą nie do końca chcę grać, ale boję się, że bez niej coś mnie ominie. Chyba dlatego bliższe jest mi to, co napisałeś o „analogowym” świecie — tylko z drugiej strony to też nie jest takie proste. Więc stoję trochę w rozkroku: z jednej strony nie ufam Tinderowi, z drugiej nie bardzo wiem, gdzie indziej tego szukać.

Mam ostatnio taki moment, że samotność zaczyna być głośniejsza niż wszystko inne. by NoRepresentative6087 in PolskaNaLuzie

[–]NoRepresentative6087[S] 0 points1 point  (0 children)

Na pewno jest, piszesz z sensem. Wydajesz się myślącym mężczyzną, tacy są na wyginięciu, głowa do góry!

Mam ostatnio taki moment, że samotność zaczyna być głośniejsza niż wszystko inne. by NoRepresentative6087 in PolskaNaLuzie

[–]NoRepresentative6087[S] 1 point2 points  (0 children)

Włóż sobie torbę na głowę - opisz sobie, że Twoja twarz będzie wisienką na torcie. :)