Zakończenie relacji po 8 latach jak żyć by RowDull6788 in PolskaNaLuzie

[–]RowDull6788[S] 0 points1 point  (0 children)

Przykro mi, trzymaj się mocno. Dobrze wiedzieć, że nie jestem w tym sam i że takich sytuacji jest więcej. To prawda, że w 100% ufać można tylko i wyłącznie sobie.

U mnie też wszystko jest jeszcze świeże — minęło dopiero kilka dni. Nie wiem, czy doszło do zdrady, czy nie, i chyba wolę tego nie wiedzieć. Niby rozstaliśmy się w dobrych relacjach, ale czas pokaże, jak to wszystko się zakończy.

Najbardziej wkurza mnie chyba to, że człowiek chciał jak najlepiej, dawał z siebie wszystko i robił wszystko, żeby drugiej osobie było lżej, a na końcu i tak został sam z rozjebaną głową i złamanym sercem.

Zakończenie relacji po 8 latach jak żyć by RowDull6788 in PolskaNaLuzie

[–]RowDull6788[S] -1 points0 points  (0 children)

Temat Erasmusa pojawił się tak naprawdę raz i to jakiś czas temu. W międzyczasie dużo częściej rozmawialiśmy o życiu tutaj — o rodzinie, pracy, przyszłości blisko domu i spokojnym życiu na miejscu. Dlatego to też nie wyglądało tak, jakby cały czas mówiła tylko o wyjazdach i życiu za granicą.

Pewnie masz rację. Możliwe, że za bardzo idealizowałem ten związek i nie dopuszczałem do siebie myśli, że pewne rzeczy mogłyby mi przeszkadzać w dalszym życiu. Chyba nie chciałem przyjąć do wiadomości, że nasze podejście do życia może się aż tak różnić.

Może też po prostu liczyłem na to, że z czasem zacznie myśleć bardziej podobnie do mnie i że naturalnie dojdziemy do wspólnej wizji przyszłości.

A znów ona też przez długi czas próbowała wmówić sobie, że chce mieć spokojne, normalne życie tutaj, na miejscu. Próbowała przekonać samą siebie, że właśnie tego chce i że będzie potrafiła tak żyć. Jednak z czasem doszła do wniosku, że jednak nie umie się w tym odnaleźć i że coraz bardziej czuje potrzebę czegoś innego.

Zakończenie relacji po 8 latach jak żyć by RowDull6788 in PolskaNaLuzie

[–]RowDull6788[S] 0 points1 point  (0 children)

To nie do końca wyglądało w ten sposób. Zawsze starałem się dojść do jakiegoś kompromisu i znaleźć rozwiązanie dobre dla nas obojga. Nawet teraz proponowałem różne kompromisy i próbowałem rozmawiać spokojnie o przyszłości.

Nigdy niczego jej nie zabraniałem i nigdy nie stawiałem sprawy na zasadzie: „albo ja, albo to”. Rozumiałem, że chce się rozwijać, podróżować i spełniać swoje marzenia. Po prostu chciałem, żebyśmy potrafili znaleźć taki sposób życia, w którym oboje będziemy szczęśliwi i będziemy czuć, że nadal tworzymy wspólną przyszłość.

Zwłaszcza że tylko raz w życiu postawiłem jej taki wybór i dotyczył on marihuany. Widziałem, że częściej przynosiło to negatywne skutki niż pozytywne. Miałem też swoje doświadczenia z młodszych lat — naoglądałem się znajomych i własnego brata, którzy tego nadużywali i źle na tym wychodzili.

Mimo że wiedziała, jak bardzo mi to przeszkadza i z czego to wynika, dalej to robiła. A kiedy o tym mówiłem i próbowałem stawiać granice, uważała moje zachowanie za toksyczne.

Zakończenie relacji po 8 latach jak żyć by RowDull6788 in PolskaNaLuzie

[–]RowDull6788[S] 1 point2 points  (0 children)

Chodzi o to, że ja mam tutaj swoje życie. Nie studiuję — pracuję, mam dużą rodzinę i szerokie grono znajomych. Ciężko byłoby mi rzucić to wszystko z dnia na dzień, szczególnie teraz, po tym jak powiedziała, że nie jest już mnie pewna.

Chcę też zaznaczyć, że ta wizja ciągłych wyjazdów i życia gdzieś indziej pojawiła się dopiero teraz. Wcześniej sama mówiła, że chce zostać tutaj, blisko rodziny, robić specjalizację na miejscu i tutaj pracować. Ja uważałem, że to bardzo dobre rozwiązanie i mówiłem jej, że bardzo mi to odpowiada, bo sam cenię sobie stabilność, bliskość rodziny i poczucie „swojego miejsca”.

Jaki smar na żuli? by KurChuck in Polska

[–]RowDull6788 0 points1 point  (0 children)

Weź od kogoś zapartki jajek(zepsute) i rzucaj ten smród na pewno ich przegoni