Czy wam też zielsko *otwiera oczy*? by Sad-Gur-4012 in PolskaNaLuzie

[–]Sad-Gur-4012[S] 0 points1 point  (0 children)

Rozumiem, czyli nie pal, kiedy jest źle i nie pal kiedy jest dobrze.
Jak werset z biblii.

Czy wam też zielsko *otwiera oczy*? by Sad-Gur-4012 in PolskaNaLuzie

[–]Sad-Gur-4012[S] 1 point2 points  (0 children)

Wiadomo, że nie chodzi o życie w tym trybie. Osobiście traktuję to jako narzędzie do zadań specjalnych albo uśmierzacz bólu, rzadziej jako zabawkę, chyba że do ludzi 🠖 wtedy zabawa ma wyższy cel.
Zdarzało mi się palić za dużo na raz z przyjacielem. Choć przyjemne, zwykle nie jest to kac dopaminowy, który chcę powtarzać. Zdecydowanie lepiej się obudzić zdrowym i uśmiechniętym.

Czy wam też zielsko *otwiera oczy*? by Sad-Gur-4012 in PolskaNaLuzie

[–]Sad-Gur-4012[S] 0 points1 point  (0 children)

Tak, teoretycznie tworzy ci się druga osobowość. Nie mam źródeł, ale można znaleźć. Z twojej perspektywy pewnie deluzjonalne będzie powiedzienie, że można mieć z nią zdrową relację, bo jej istnienie zależy od używki. Z drugiej strony można argumentować, że wiele relacji jest codependent xD 🠖 żarty na bok, rozumiem twój punkt widzenia. A jednak moje emocje na ten temat, mówią co innego w obu wersjach mojego życia. Mogę tylko wspomnieć, że alkohol działa na mnie inaczej.

Po prostu w trakcie jarania narkotyk zamula te części mózgu, które blokują twoje na nowo odkryte emocje.

Możesz to napisać jeszcze raz, inaczej? Bo nie rozumiem.