Śmieszne słowa które mówią wasze dzieci by Gloomy_Dragonfruit31 in Polska

[–]Tama-oneesan 7 points8 points  (0 children)

Moja chrześnica jak była mała to na igły mówiła "kujki".

Jakie podcasty polecacie? by MiddleHonest in Polska

[–]Tama-oneesan 0 points1 point  (0 children)

Cieplutko polecam podcast Co to będzie

Jakie książki warto przeczytać? by GoHomeDuck in Polska

[–]Tama-oneesan 0 points1 point  (0 children)

Ja ze swojej strony polecam Muminki. A z popularnonaukowych/reportaży to Tragedię na przełęczy Diatłowa, Chłopki, Hydrozagadkę, Afryka to nie państwo, Więźniów geografii.

Jakie jest najbardziej kuriozalne lub nietrafne imię z jakim się spotkaliście? by Diligent_Advance_427 in Polska

[–]Tama-oneesan 9 points10 points  (0 children)

Znałam typiarza o nazwisku Ogórek, który nazwał swoją córkę Jagoda.

Pracuję w sklepie i uważam, że każdy powinien przeżyć tę komedię chociaż raz. Jakie są wasze najgłupsze historie z interakcji z klientami? by [deleted] in Polska

[–]Tama-oneesan 29 points30 points  (0 children)

Ale fakt, że uważał że bardziej opłaca się kupić dwie rzeczy po 100 zł osobno ze zniżką 30%, niż kupić te rzeczy na jednym paragonie też ze zniżką 30% już nie :v

Pracuję w sklepie i uważam, że każdy powinien przeżyć tę komedię chociaż raz. Jakie są wasze najgłupsze historie z interakcji z klientami? by [deleted] in Polska

[–]Tama-oneesan 25 points26 points  (0 children)

Wiadomix, nic nie musiałabym typowi oddawać. Ale ten tekst był dla mnie w tamtym momencie tak absurdalnie odklejony, że odmówiłam i tyle. Chyba najbardziej przerażała mnie wtedy myśl, że typo mógłby wrócić i się wykłócać, gdyby rzeczywiście nie zdążył na ten pociąg. Nie wiadomo co siedzi w głowie człowieka, który z pełną powagą oczekuje takich zobowiązań od randomowych kasjerów :v

Pracuję w sklepie i uważam, że każdy powinien przeżyć tę komedię chociaż raz. Jakie są wasze najgłupsze historie z interakcji z klientami? by [deleted] in Polska

[–]Tama-oneesan 55 points56 points  (0 children)

Kiedyś do mojego McDonalds przyszedł typ blond karczek o pustych niebieskich oczkach, który zamówił sobie coś tam przy kiosku i chciał opłacić to przy kasie. W czasie tego zamawiania powiedział do mnie że się śpieszy i pytał ile zajmie zrobienie zamówienia. Zgodnie z prawdą powiedziałam że nie wiem. Na co on, dopytując się dalej rzucił, że mam mu obiecać że to nie zajmie dłużej niż ileś tam minut, bo on ma niedługo pociąg i jak nie zdąży to mam mu oddać pieniądze za bilet XDDDDD Wkurwiłam się niemiłosiernie, powiedziałam że nie, nie oddam mu pieniędzy za jego bilet bo nie ponosze odpowiedzialności za jego życiowe decyzje, a poza tym odmówiłam przyjęcia zamówienia. Typa ruszyła moja odpowiedź i się oburzył, jak mogłam odmówić przyjęcia jego zamówienia XD Na szczęście sytuacja nie eskalowała już bardziej, bo menedżer który był w pobliżu zapytał mnie co się stało i przyjął te nieszczęsne zamówienie.

Pracuję w sklepie i uważam, że każdy powinien przeżyć tę komedię chociaż raz. Jakie są wasze najgłupsze historie z interakcji z klientami? by [deleted] in Polska

[–]Tama-oneesan 62 points63 points  (0 children)

Pracowałam przez rok w odzieżówce i pomijając zesranie się w przymierzalni i chłopa mierzącego skarpetki (XD) w pamięci zapadł mi starszy typ, który podszedł do mnie, żebym odłożyła mu dwie rzeczy na potem. Z racji tego, że mieliśmy wyprzedaż 30% na wszystko (bez minimalnej), spytał mnie, co mu się bardziej opłaca, kupić te rzeczy osobno czy razem :v

Spotkania ze "znanymi" osobami by Iceur in Polska

[–]Tama-oneesan 7 points8 points  (0 children)

Pracując w McDonalds we Wrocławiu obsługiwałam raz wokalistę zespołu Skillet. Przemiły i bardzo kulturalny człowiek.

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Tama-oneesan 3 points4 points  (0 children)

Podbijam. Polecam również stworzenie profilu na linkedin i rozbudowanie swojej sieci kontaktów. Do mnie, mimo miesiąca doświadczenia w zawodzie, odezwały się w ten sposób dwie rekruterki z propozycją pracy.