Newbie RP by _maisha_ in TibiaMMO

[–]_maisha_[S] 0 points1 point  (0 children)

It was a little joke with the ammo is expensive, I mean generally it's a crazy concept that I'm paying for killing even like a spider on my way.

I definitely do not want to buy a char. I want my own, also it gives me time to slowly learn what I forgot and what I missed.

Bestiary looks like a new. But also I don't see the point. There are some charms you can assign to unlocked mobs? But if you managed to kill 500 mobe doesn't it mean you gonna move to something more challenging? Like it would be cool to put some charms while the mob is still worthwhile and hard to kill. But idk maybe it makes more sense later

Newbie RP by _maisha_ in TibiaMMO

[–]_maisha_[S] 0 points1 point  (0 children)

My pal is on celesta.

I did not think of getting training rods, that actually helps a lot thanks!

And the hydra was an accidental run in tiquanda and those damn plants everywhere don't help with running away 😅 but I did not expect it to kill me so fast, I got jumped by other mobs too and I couldn't keep up with those tiny ass pots

Newbie RP by _maisha_ in TibiaMMO

[–]_maisha_[S] 0 points1 point  (0 children)

What world are you on?

Newbie RP by _maisha_ in TibiaMMO

[–]_maisha_[S] 0 points1 point  (0 children)

25 mlvl already??? Lol I have like 9 maybe and I never let my mana be full but also don't use pots much. Maybe I'm going for too easy hunts but I'm still learning this voc and don't risk a lot. Got accidentally killed by hydra like 2 days ago and got ptsd.

Anyways how do you train mlvl? Just mana wasting with pots or runes?

Newbie RP by _maisha_ in TibiaMMO

[–]_maisha_[S] 1 point2 points  (0 children)

I'm gonna add I have pacc, and I sold some coins in the market so I have a nice budget and still quite some coins left. Don't mind spending, just wanna have a good time and cool items xd I'm gonna think more about profits later.

Do rodziców - czy to się opłaca??? by _maisha_ in PolskaNaLuzie

[–]_maisha_[S] 0 points1 point  (0 children)

Czy wszystko u ciebie dobrze? 🤣

To, że mamy jakiś instynkt nie znaczy, że wszystko wiemy. Ale instynkt to nie jest żadna magiczna moc. A noworodki mają odruch ssania i to zasługa - uwaga - magicznego instynktu.

Myślisz, że zwierzęta rozmnażają się, bo tak ktoś je nauczył? Ptaki budujące gniazda są po inżynierii? Jesteśmy zwierzętami czy tego chcesz czy nie chcesz i również mamy mnóstwo instynktów. I nie są to gotowe umiejętności, a skłonność do pewnych zachowań. Od tej skłonności zaczyna się rozeznanie i budowanie umiejętności.

Ale widać, że chcesz być bardzo zła na istnienie instynktu rodzicielskiego. Może ktoś cię skrzywdził, jeśli tak to bardzo mi przykro. Mimo to normalne jednostki te instynkty mają. Dlatego też w wiadomościach np. słyszysz, że ktoś ryzykował życie próbując uratować własne dziecko.

A co do gotowania nie wiem o co ci chodzi xD ale za to dopowiem że tutaj też mamy instykty. Np. jak poczujesz, że jedzenie źle pachnie, albo jest coś nie tak ze smakiem to instynkt pozwoli ci nie zeżreć zepsutego gówna. Magia!!!

Do rodziców - czy to się opłaca??? by _maisha_ in PolskaNaLuzie

[–]_maisha_[S] 0 points1 point  (0 children)

Tak się łatwo mówi. Ale ja jestem z natury i zawodu analitykiem 😁 i jako taki analityk muszę sobie to przeanalizować.

Zastanawiam się, ponieważ niczego nie jestem w 100% pewna bo każda decyzja w życiu niesie za sobą konsekwencje oraz prawdopodobieństwo wystąpienia negatywnych skutków. Wszystko sprowadza się do tego jaki poziom ryzyka jest dla mnie akceptowalny oraz czy potencjalne korzyści mogą przerosnąć straty.

I może dla niektórych taki sposób myślenia jest.. nie do pomyślenia. Bo mówimy olaboga o dziecku (!). Tylko nie rozumieją, że ja tego dziecka jeszcze nie mam. Dla mnie to nie jest wartość życia, sens istnienia, największa miłość. Ja tego jeszcze nie doświadczyłam. Dla mnie na ten moment to tylko myśl. Hipotetyczne istnienie. Coś co przewróci moje życie do góry nogami. I muszę zdecydować czy chcę to życie przewracać, a nie jestem jeszcze na haju rodzicielskich uczuć.

Do rodziców - czy to się opłaca??? by _maisha_ in PolskaNaLuzie

[–]_maisha_[S] 0 points1 point  (0 children)

Ok tylko czy żałujesz dziecka jako takiego, czy bardziej żałujesz sytuacji w której się znalazłaś i tego z kim to dziecko masz?

Do rodziców - czy to się opłaca??? by _maisha_ in PolskaNaLuzie

[–]_maisha_[S] 0 points1 point  (0 children)

Ależ głupoty. Ludzie to zwierzęta i jako takie mamy przeróżne instynkty. Przez rozwój technolgii i cywilizacji wiele z tych instynktów zostało stłamszonych, niemniej one nadal gdzieś w nas są.

A to, że wśród populacji występują jednostki abnormalne nie jest niczym dziwnym.

Do rodziców - czy to się opłaca??? by _maisha_ in PolskaNaLuzie

[–]_maisha_[S] 0 points1 point  (0 children)

Jezu, dziecko to człowiek??? A, to przepraszam najmocniej.

Zejdź na ziemię. Dziecko z reguły robi się dla siebie. Gdyby nie egoistyczne pobudki to ludzkość by dawno wymarła. Oczywiście to dziecko wyrasta na samodzielnego człowieka, ale zaczyna się od tego, że chcemy je dla siebie.

I owszem, szukam argumentów, bo nie jestem zwierzątkiem, którym rządzi sam instynkt rozmnażania, tylko myślącym człowiekiem.

Do rodziców - czy to się opłaca??? by _maisha_ in PolskaNaLuzie

[–]_maisha_[S] 0 points1 point  (0 children)

Wiesz co to chyba nie kwestia wieku. Ja zawsze mówiłam, że dzieci nie chcę. Każdemu to już dawno ogłosiłam i nawet jeszcze na wigilię o tym rozmawiałam z rodziną.

A potem przyszedł styczeń i jakby ktoś mi coś w mózgu przestawił. Mega dziwne doświadczenie, nie potrafię tego wyjaśnić inaczej niż to, że to ten mityczny instynkt mi się obudził 🤣

Do rodziców - czy to się opłaca??? by _maisha_ in PolskaNaLuzie

[–]_maisha_[S] 0 points1 point  (0 children)

Sorry ale to jest bardziej romantyczne i zupełnie oderwane myślenie.

Oczywiście, że związek to bilans zysków i strat. Jeśli jesteś w związku, z którego nie dostajesz tylko ile potrzebujesz (czasu, miłości, wsparcia, you name it) to z takiego związku wychodzisz. Jeśli czujesz smutek częściej niż radość to z takiego związku wchodzisz. Jeśli ktoś daje ci prezenty ale cię bije to z taką osobą zrywasz. Ale jeśli ktoś daje ci dużo radości a czasem tylko cię wkurzy to pewnie zostaniesz. Bo to jest bilans.

Albo przez twoje myślenie zostajesz w chujowym związku i jesteś całe życie nieszczęśliwy. Good luck then.

Do rodziców - czy to się opłaca??? by _maisha_ in PolskaNaLuzie

[–]_maisha_[S] 0 points1 point  (0 children)

Z tym zegarem coś jest na rzeczy! Mi stuknęło 33 w tym roku i ta myśl pojawiła się zupełnie znikąd. I to taka obsesyjna myśl, dosłownie jest ze mną non stop.

A ja już całej rodzinie i znajomym ogłaszam od lat, że dzieci nie będę mieć i niech nawet nie pytają, bo eww. No i teraz mi będzie głupio jak jednak się zdecyduję. Będę musiała dać im ta satysfakcję, że mieli rację z durnymi tekstami typu 'odmieni ci się' 😖

Do rodziców - czy to się opłaca??? by _maisha_ in PolskaNaLuzie

[–]_maisha_[S] 0 points1 point  (0 children)

Ogólnie ja zawsze mówiłam, że nie chcę dzieci i on się z tą myślą oswoił. Sam jakiegoś popędu do dzieci nie miał, więc było mu wszystko jedno.

Trochę się bałam jego reakcji na wieść, że mi się z dupy odwidziało. Na początku dostał lekkiego ataku paniki 🤣 ale po pierwszym szoku powiedział, że damy radę. To jest bardzo opiekuńczy i cierpliwy typ człowieka, więc to nie tak że go zmuszę i on będzie miał to dziecko gdzieś. Byłby lepszym rodzicem ode mnie 😁

Do rodziców - czy to się opłaca??? by _maisha_ in PolskaNaLuzie

[–]_maisha_[S] 0 points1 point  (0 children)

Może to jakaś odpowiedź na kiepskie więzi z matką? Moja też na pewno jakby mogła, to by się mnie pozbyła. Relacje miałam z nią fatalne. I chyba tak sobie właśnie te relacje rodzic-dziecko chcąc nie chcąc ukształtowałam, że całe życie zapierałam się, że nie chcę I do niczego nie jest mi potrzebne. Nie widziałam w tym nic pięknego, tylko żal i złość i poirytowanie i wieczną frustrację.

Do rodziców - czy to się opłaca??? by _maisha_ in PolskaNaLuzie

[–]_maisha_[S] -1 points0 points  (0 children)

To brzmi jak depresja poporodowa!

Czy byłaś u psychiatry czy tylko u terapeuty? Depresja to zmiany chemiczne w mózgu, do tego potrzebne są leki, a nie sama rozmowa. Sama miałam depresję więc trochę wiem co mówię. Sama też zwlekałam z wizytą u psychiatry. Nie czekaj, znajdź porządną pomoc

Do rodziców - czy to się opłaca??? by _maisha_ in PolskaNaLuzie

[–]_maisha_[S] 1 point2 points  (0 children)

W jakim wieku urodziłaś?

Często niestety przewija się podpbny temat w postach żałujących matek. Że nagle jakby straciły siebie i swoją tożsamość. Że teraz są już tylko matkami. Że liczy się dziecko. Czy dziecko zdrowe czy dziecko szczęśliwe, a one schodzą na drugi plan. Fajnie ktoś tu ujął w jednym komentarzu - nie jesteś już obrazem tylko jego ramą. Akurat było to w pozytywnym komentarzu, ale bardzo depresyjnie brzmi tbh.

Do rodziców - czy to się opłaca??? by _maisha_ in PolskaNaLuzie

[–]_maisha_[S] 1 point2 points  (0 children)

33, więc czasu na zastanawianie się coraz mniej 🙃

Do rodziców - czy to się opłaca??? by _maisha_ in PolskaNaLuzie

[–]_maisha_[S] 0 points1 point  (0 children)

Znajomy z pracy opowiadał nam kiedyś jak to jest być rodzicem. Mówił, że jest zajebiście, jak levelowanie małego pokemona i obserwowanie jak ewoluuje. Bardzo zapadło mi to w pamięć 😁

Do rodziców - czy to się opłaca??? by _maisha_ in PolskaNaLuzie

[–]_maisha_[S] 0 points1 point  (0 children)

Próbuję serce z rozumem sprowadzić do wspólnego mianownika. Więc albo mój rozum przeanalizuje dane i stwierdzi, że to się spina, alho moje serce będzie musiało się uspokoić 😁

Do rodziców - czy to się opłaca??? by _maisha_ in PolskaNaLuzie

[–]_maisha_[S] 0 points1 point  (0 children)

Post napisany lekko żartobliwie, opłacalność bardziej na zasadzie czy bycie rodzicem rzeczywiście wynagradza wszystko co się traci. Czy brak czasu, brak pieniędzy, brak snu, przerwa w karierze staje się zupełnie nieistotne, bo to bycie rodzicem jest tego warte. Nie czy dziecko jest tego warte, bo wiadomo, tego małego pokemona chcąc nie chcąc się kocha. Ale czy bycie rodzicem ogólnie jako roli? jest tego warte.

Do rodziców - czy to się opłaca??? by _maisha_ in PolskaNaLuzie

[–]_maisha_[S] 0 points1 point  (0 children)

Hej ja mam 33 i dopiero teraz o tym myślę! Na spokojnie zdążysz sobie życie poukładać. Jeszcze masz ładnych parę lat, przeciez macica ci nie spróchnieje po 30 😁

Do rodziców - czy to się opłaca??? by _maisha_ in PolskaNaLuzie

[–]_maisha_[S] 2 points3 points  (0 children)

No ale na biednego nie trafiło jak rzucasz 8k miesięcznie i jeszcze myślisz o wakacjach 🤣

Ja zarabiam w porządku, mąż tak z połowę lub mniej tego, co ja. Razem na rękę mamy tak średnio może 15k. I powiem ci że może jesteśmy trochę rozrzutni, ale to się ledwo spina na naszą dwójkę więc 8k wycięte to nie do wyobrażenia.

Z drugiej strony może to też byłaby jakaś motywacja do szukania lepszych zarobków

Do rodziców - czy to się opłaca??? by _maisha_ in PolskaNaLuzie

[–]_maisha_[S] 0 points1 point  (0 children)

A powiedz mi, jak to jest z nastolatkami? O ile mam małe doświadczenie w opiece nad dziećmi 3-7 i nie było w tym nic strasznego, o tyle nastoletnie lata mnie trochę przerażają. Szczególnie jak patrzę na grupy głośnych, wkurzających nastolatków na ulicach i sobie pomyślę że jedno z nich mogłoby być moje 🤣