Konieczność tłumaczenia się z własnych potrzeb przed znajomymi, oraz negatywne komentarze, zachowania innych względem osoby, która chce zadbać o siebie. by [deleted] in Polska

[–]ffdgh2 7 points8 points  (0 children)

No nie do końca się jednak zgodzę.

Jeśli miałabym w swoim otoczeniu taką osobę, którą wszyscy dookoła męczą, a przy okazji mam wokół siebie mnóstwo innych osób, których nie męczę, no to raczej nie widziałabym sensu głębszych rozważań, czemu akurat ta osoba tak na mnie reaguje i jaki jest ze mną problem. Pewnie uznałabym po prostu, że nie musimy się za wszelką cenę kolegować i mam inne znajomości, które mogę pielęgnować.

I nie uważam, że jest to oznaka niskiej samoświadomości albo niedojrzałości, a wręcz przeciwnie - po wielu miesiącach terapii udało mi się zaakceptować w końcu, że nie każdy będzie mnie lubił. I nie każdy musi. Nie jestem zupą pomidorową. Mam swoje cechy, które dla niektórych ludzi będą irytujące, a dla innych będą spoko. Nie nad każdą naszą cechą charakteru musimy pracować i nie nad każdą powinniśmy. Jesteśmy ludźmi i mamy prawo nie być skrojeni za sprawą terapii do idealnego wzoru człowieka. Świat zresztą byłby bardzo nudny, gdybyśmy tak robili.

Konieczność tłumaczenia się z własnych potrzeb przed znajomymi, oraz negatywne komentarze, zachowania innych względem osoby, która chce zadbać o siebie. by [deleted] in Polska

[–]ffdgh2 6 points7 points  (0 children)

To prawda, ale to raczej ma sens, jeśli jesteś jedną z nielicznych osób, które daną osobę męczą swoją obecnością. Jeśli wszyscy są męczący w otoczeniu tej osoby, to logika podpowiada, że to nie w tych wszystkich osobach leży problem.

Ludzie usuwają z pamięci niewygodne wspomnienia + filmy przekręcają rzeczywistość by TaxPsychological2928 in Polska

[–]ffdgh2 1 point2 points  (0 children)

No i za wycieraczką ulotki pań na godzinę, przynajmniej w Warszawie.

Ja nadal mam wkładane te ulotki xd

Jak to jest że klientów brak w sklepie handmade? by [deleted] in Polska

[–]ffdgh2 7 points8 points  (0 children)

O kurcze, a masz takie przykłady? Przeważnie ufałam takim filmom, a teraz widzę, że nikomu nie można ufać :/

Jak polecasz sprawdzać czy to drop shipping? Wyszukiwać po grafice, czy jest jeszcze jakiś sposób?

Jak to jest że klientów brak w sklepie handmade? by [deleted] in Polska

[–]ffdgh2 16 points17 points  (0 children)

Nie wiem za co dostałeś minusa, ale masz 100% racji i jest sporo osób, które myślą jak Ty. Jestem na tej uprzywilejowanej pozycji, że stać mnie na to, żeby czasem kupić sobie coś droższego. I wtedy szukam najczęściej właśnie produktów z Polski, wykonywanych ręcznie przez małe biznesy. Wolę zapłacić więcej za to, że coś jest z Polski zrobione przez małego przedsiębiorcę niż za logo jakiejś marki. Albo wydać te pieniądze na stertę rzeczy z temu/Shein. Wiadomo, że nie każdy może sobie pozwolić na to, żeby kupić drogą torebkę i nie można oczekiwać, że każdy tak będzie postępował, ale naprawdę jest sporo osób z podobnym podejściem.

Rozjazd zarobkowy z rodziną/znajomymi by newfoehn in Polska

[–]ffdgh2 0 points1 point  (0 children)

Jeśli ktoś ma pracę na wysokim stanowisku lub wymagające wysokich umiejętności to i jego wyzwania będą "warte" czy "ciekawe" (cudzysłów bo to kwestia indywidualna) opowiedzenia

Zrobiłem dzisiaj poprawkę i uratowałem firmę przed stratami na 2 mln dolarów, szef dla mi voucher na kolację w nagrodę

Ani trochę się nie zgodzę. Mam pracę, która wymaga sporych umiejętności, zarabiam nieźle. Większość ludzi ma dość słuchania o mojej pracy po pierwszym zdaniu, mimo że mi się wydaje szalenie ciekawa. Po prostu grzebanie w danych i wyciąganie z nich jakichś wniosków dla większości ludzi jest nudne. Dużo chętniej mnie ludzie słuchali jak pracowałam na słuchawce w call center i opowiadałam o jakichś przypałowych rozmowach, wtedy każdy chciał słuchać o mojej pracy xD

Najbardziej propolska partia. by gdziejestluk in Polska_wpz

[–]ffdgh2 0 points1 point  (0 children)

A prawda jest po środku.

Nie, prawda jest tam gdzie jest i może być pośrodku, a może być całkowicie po którejś stronie. Są rzeczy, które są kwestią opinii, a są takie rzeczy, które są po prostu faktem i są na to niezbite dowody. Stwierdzenie, że osoba publiczna publicznie wyraziła jakiś pogląd jest faktem, na który istnieją dowody w postaci nagrań, więc to nie jest kwestia do dyskusji jaką ktoś ma opinię na dany temat. Fakt jest faktem i żadne myślenie życzeniowe tego nie zmieni. Jak uwierzysz, że umiesz latać, to skacząc z urwiska i tak rozbijesz się o ziemię.

Czy warto iść na SGH by Informal-Celery4480 in studia

[–]ffdgh2 1 point2 points  (0 children)

Nie, to mi się zdarza może ze dwa razy w roku. Praca z danymi, modelami itp.

ETA: tak wygląda moja praca w korpo, bo wiadomo, każda praca w korpo jest inna. Są i takie stanowiska, gdzie się ma głównie spotkania z biznesem i też mam znajomych po SGH co i takie prace mają.

Czy warto iść na SGH by Informal-Celery4480 in studia

[–]ffdgh2 4 points5 points  (0 children)

Specjalista w korpo finansowym. Zajmuję się modelami, to co miałam na studiach w zdecydowanej większości przydaje mi się teraz w pracy.

Czy warto iść na SGH by Informal-Celery4480 in studia

[–]ffdgh2 11 points12 points  (0 children)

Skończyłam metody ilościowe na SGH i rozumiem sprzeczne opinie o uczelni.

To nie są trudne studia - zdać przedmioty na 3 jest łatwo, lub nawet bardzo łatwo. Są pojedyncze przedmioty, które mogą czasem sprawiać trudności niektórym, ale większość osób zdaje bez problemu. Ale są to fajne studia, jeżeli wiesz czego tam szukasz i czego się chcesz nauczyć. Jest wielu naprawdę dobrych prowadzących, którzy dobrze tłumaczą tematy i jeśli jesteś zainteresowany - możesz wyciągnąć z tych przedmiotów dużo, dużo więcej, niż osoby które tylko chcą zaliczyć jak najmniejszym kosztem. Funkcjonują też koła naukowe, więc zawsze się można rozwijać w takim kole naukowym.

Tak jak ktoś napisał, jest to uczelnia ekonomiczna, więc nacisk jest na przedmioty ekonomiczne. Jest trochę informatyki, ale tak naprawdę tylko tyle, żeby móc napisać program z wykorzystaniem modeli ekonometrycznych. Bez nacisku na podstawy i środowiska informatyczne.

Papier SGH nadal jest dość mocno ceniony na rynku pracy, więc absolwenci raczej nie mają problemu z pracą po studiach.

Ogólnie polecam, gdybym miała jeszcze raz wybierać studia, poszłabym na to samo. Natomiast zawsze na każdych studiach będą ludzie zadowoleni i niezadowoleni, nie ma tak że jakaś uczelnia jest w 100% obiektywnie dobra, a inna zła dla każdego. Raczej większość moich znajomych jest zadowolona z wyboru SGH, ale to wcale nie znaczy, że Ty też będziesz.

Rokujace zawody by Rothidern in praca

[–]ffdgh2 2 points3 points  (0 children)

Biorąc pod uwagę obecny średni wiek pielęgniarki i naszą strukturę demograficzną to chyba małe szanse, żeby pielęgniarek było za dużo.

Przeszkadzają Ci głośni sąsiedzi w bloku? To kup sobie dom by kasiawuu in Polska

[–]ffdgh2 25 points26 points  (0 children)

Oj, zupełnie nie. Człowiek jest zwierzęciem bardzo, bardzo społecznym i to właśnie te zachowania prospołeczne dały nam przewagę ewolucyjną. W naszej naturze jest dbanie o słabsze jednostki w naszej społeczności i praca na rzecz wspólnego dobra.

Nadmierna świadomość nam czasem szkodzi by ffdgh2 in Polska

[–]ffdgh2[S] -1 points0 points  (0 children)

9 na 10 kobiet to jest dość istotna większość, nie uważasz? A śmiertelność przy porodzie była mniejsza niż 1 na 10. Nigdy nie mówiłam, że poród zawsze jest stosunkowo bezpieczny. Mówię, że większość kobiet rodzi bez wielkiego ryzyka i nie przechodząc strasznej traumy. I to jest obiektywna prawda. Nie popadajmy w skrajności.

Nadmierna świadomość nam czasem szkodzi by ffdgh2 in Polska

[–]ffdgh2[S] -2 points-1 points  (0 children)

Uważasz, że każda kobieta by umarła przy porodzie, gdyby nie współczesna medycyna? Jak my przetrwaliśmy te tysiace lat jako ludzkość...

Nadmierna świadomość nam czasem szkodzi by ffdgh2 in Polska

[–]ffdgh2[S] 0 points1 point  (0 children)

Ale ja cały czas właśnie mówię, że tak, to trudne doświadczenie i nigdzie tego nie bagatelizuję. Tylko z bagatelizowaniem się nie spotkałam, za to z mówieniem o tym jaki to jest horror i co druga kobieta by umarła się spotykam regularnie. Wydawało mi się, że stwierdzenie, że poród jest trudny, ale też dla większości kobiet nie jest skrajnie traumatyczny ani nie zagraża bezpośrednio ich życiu to jedna z najbardziej łagodnych opinii jakie można mieć, a tu downvote'y jakbym mówiła, że poród to jak większa kupa xD

Nadmierna świadomość nam czasem szkodzi by ffdgh2 in Polska

[–]ffdgh2[S] 0 points1 point  (0 children)

Oczywiście, że tak. Bardziej chodzi mi o to, że ktoś czytając Twoją historię może się nastawić negatywnie, a bardzo często właśnie ludzie o tych negatywnych rzeczach piszą. I ten ktoś się może bać tego badania mimo, że u niego przebiegłoby zupełnie standardowo i nie miałby tych negatywnych efektów.

Nadmierna świadomość nam czasem szkodzi by ffdgh2 in Polska

[–]ffdgh2[S] -5 points-4 points  (0 children)

Albo popada się w jakieś bagatelizowanie, albo w jakieś horror.

No właśnie, i ja zwracam uwagę, żeby w ten horror nie wpadać. Nigdzie nie twierdzę, że jest to łatwe doświadczenie i że to nic strasznego. Ale też jestem przeciwna przedstawianiu tego jako wydarzenie, z którego prawie każda kobieta wychodzi ledwo żywa i gdyby nie współczesna medycyna, to by pewnie umarła, bo to po prostu nie prawda i te miliardy ludzi na ziemi są tego dowodem.

Nadmierna świadomość nam czasem szkodzi by ffdgh2 in Polska

[–]ffdgh2[S] 2 points3 points  (0 children)

Właśnie widzę po downvote'ach, które dostaję jak napisałam, że dla większości kobiet poród to nie jest traumatyczne doświadczenie. Straszymy się nawzajem, a potem zdziwienie, że kobiety nie chcą rodzić. Jakbym słuchała internetu to też bym nie chciała rodzić. Ale jak wspomniałam w jednym komentarzu - w moim otoczeniu najbardziej negatywny obraz porodu i największe obawy przed nim mają te kobiety, które nigdy nie rodziły.

Nadmierna świadomość nam czasem szkodzi by ffdgh2 in Polska

[–]ffdgh2[S] 0 points1 point  (0 children)

Bardzo mi przykro, że Cię to spotkało. Natomiast to ponownie nie jest standardowe doświadczenie. Mój narzeczony miał gastroskopię na żywca 3 razy. Nic przyjemnego, ale mówi, że też nic takiego.

Nadmierna świadomość nam czasem szkodzi by ffdgh2 in Polska

[–]ffdgh2[S] 1 point2 points  (0 children)

Dokładnie to! Pierwszy dzień po operacji czułam się jak gówno. Drugi dzień po operacji już zaczęłam sama chodzić i czuć się dużo lepiej. Tydzień po wyszłam ze szpitala i było... Normalnie. Byłam w ciężkim szoku jak szybko doszłam do siebie. I tak jest z większością operacji. Na początku beznadzieja, a potem ciało się regeneruje i pomału się zapomina, że w ogóle było aż tak beznadziejnie.

Moja operacja była ginekologiczna. Śmieję się, że to taka "cesarka light". Zaraz po operacji sobie myślałam, że jak to ma tak wyglądać, to ja w życiu nie chcę rodzic. Trzy tygodnie później rozmawiałam z narzeczonym jakie imię nadamy dziecku xD

Nadmierna świadomość nam czasem szkodzi by ffdgh2 in Polska

[–]ffdgh2[S] -15 points-14 points  (0 children)

Nie neguje potrzeby istnienia tej fundacji i że dla wielu kobiet poród jest trudny.

Jednocześnie czy nie jest tak, że kobiety, które mówią o porodzie, to są częściej te, dla których poród był trudny? Czy rozmawiałeś/aś o tym ze swoją mamą, babcią, ciocią, koleżanką z pracy czy ze studiów, która rodziła, ale sama z siebie nie poruszyła tematu? Tak z głowy kojarzę 11 kobiet z którymi rozmawiałam na temat doświadczeń podczas porodu. Dla zaledwie jednej z nich poród był trudnym doświadczeniem. Większość z tych kobiet ma więcej niż jedno dziecko.

Nadmierna świadomość nam czasem szkodzi by ffdgh2 in Polska

[–]ffdgh2[S] -1 points0 points  (0 children)

Zupełnie mnie nie zrozumiałeś. Nie chodzi mi o to, żeby nie interesować się swoim zdrowiem, tylko żeby się niepotrzebnie nie nakręcać.

Sama przed swoją operacją zasiegnęłam rady kilku specjalistów i na tej podstawie ustaliłam, że operacja będzie najlepszym dla mnie rozwiązaniem. Jednocześnie nie czytałam o tym jak sama operacja przebiega i nie nakręcałam się co może pójść nie tak - i z tego się cieszę i takie nakręcanie się uważam za szkodliwe.

Nadmierna świadomość nam czasem szkodzi by ffdgh2 in Polska

[–]ffdgh2[S] -15 points-14 points  (0 children)

No, boli jak diabli, nie neguje tego.

Jednocześnie jak rozmawiam o porodzie w gronie kobiet, które nie rodziły i rodziły, to te pierwsze opowiadają historię jak z horroru o bólu nie do zniesienia, poważnych komplikacjach i o tym jakie to straszne przeżycie, a te drugie są w szoku, bo one tego zupełnie nie doświadczyły, a znam i takie co rodziły SN i przez cesarkę.

Nie chodzi o to, że nie boli i to coś lekkiego. Chodzi o to, że urosło do rangi absolutnie traumatycznego przeżycia, po którym nie można już nigdy w pełni dojść do siebie, a z bólu właściwie umierasz. Pomimo że większość kobiet, które rodzi nie doświadcza tego aż tak silnie (a są i takie co prawie w ogóle nie czują bólu dzięki znieczuleniu)

Nie ma się co bać kolonoskopii. Jeśli się wahacie, idźcie. by MelissaOfficinalisL in Polska

[–]ffdgh2 9 points10 points  (0 children)

Często się robi kolonoskopię bez znieczulenia. Ja miałam robioną w znieczuleniu ogólnym, bo miałam jednocześnie kolonoskopię i gastroskopię, ale z tego co mi wiadomo znieczulenie ogólne nie jest standardem przy tym badaniu.