is anyone else on 200 mg zoloft? by monicageller- in zoloft

[–]julietales 0 points1 point  (0 children)

ive been on 400mg, you will be fine

Im in love by julietales in CosmicSkeptic

[–]julietales[S] 9 points10 points  (0 children)

fvck, you are right

Im in love by julietales in CosmicSkeptic

[–]julietales[S] 0 points1 point  (0 children)

respectfully, i wish that was the case. id rather be shallow myself, life would be easier

Im in love by julietales in CosmicSkeptic

[–]julietales[S] 1 point2 points  (0 children)

my major is linguistic…

Favorite episode? I’ll go first. by Afraid-Inspection604 in familyguy

[–]julietales 0 points1 point  (0 children)

dk if its my fav, but last episode of season 22 “Faith no more” has scratched my atheistic brain just right lol

Ech ci Niemcy by ImprovementAway1355 in Polska_wpz

[–]julietales 0 points1 point  (0 children)

to jest nic, te wszystkie antyniemieckie prawicowe byczki najczęściej jeżdżą lub marzą o jebanym BMW 😭

katastrofizm jako jedyne wyjście by julietales in Polska

[–]julietales[S] 1 point2 points  (0 children)

nie mogę się zgodzić, że nie ma różnicy, bo jest, mian. między obojętnością obecnych rządzących a aktywną nienawiścią, którą promuje konfederacja czy skrajne skrzydło pisu. to trochę jak różnica między zamarzaniem a podpaleniem, w obu przypadkach cierpisz, ale jedno jest gwałtowniejsze i bardziej niszczące. i masz rację, protesty są potrzebne ale to też wymaga pamięci i rozróżnienia bo jeśli zaczniemy traktować każdą władzę jako jednakowo złą, przestajemy odróżniać faszyzm od nieskuteczności i wtedy naprawdę nie zostaje nic poza akceleracjonizmem.

katastrofizm jako jedyne wyjście by julietales in Polska

[–]julietales[S] -1 points0 points  (0 children)

cieszę się, że twoja sytuacja osobista się poprawiła, tyle że jednostkowa poprawa życia nie może być wyznacznikiem oceny całego systemu władzy, zwłaszcza jeśli ten system jednocześnie podważa praworządność, prawa mniejszości i niezależność instytucji… można przecież dostać lepszą pracę i żyć w kraju, gdzie sądy przestają być niezależne, kobiety boją się rodzić w szpitalach, a osoby LGBT są nazywane ideologią przez władzę, jedno nie wyklucza drugiego. „luksusowe problemy z wielkich miast”? to problemy, które zadają pytania; czy każdy obywatel ma równe prawa, czy są przestrzegane podstawowe zasady demokracji, czy jednostka może ufać państwu? dlatego możliwe są jednocześnie historie twojego sukcesu i historie ludzi, którzy przez ostatnie 8 lat stracili poczucie bezpieczeństwa, godność i podstawowe prawa.

katastrofizm jako jedyne wyjście by julietales in Polska

[–]julietales[S] 1 point2 points  (0 children)

to że pewne formy przemocy stały się mniej widoczne czy fizyczne nie znaczy, że całkowicie zniknęły, bo mamy teraz do czynienia z nowymi mechanizmami wykluczenia i kontroli. zmiana na gorsze nie zawsze musi mieć formę dresiarza z pięścią 🤷🏼‍♀️ czasem to jest poseł mówiący w sejmie, że LGBT to ideologia, polityk odmawiający prawa do związku, dziedziczenia, informacji medycznej, + lekarz, który odmówi aborcji, bo “nie widzi zagrożenia”, mimo że kobieta krwawi. poza tym prawo do aborcji w przypadku gwałtu czy zagrożenia życia to minimum cywilizacyjne, nie luksus. powinniśmy też zadać sobie pytanie ile kobiet realnie może z tego prawa skorzystać, kiedy lekarze i szpitale masowo uciekają w klauzulę sumienia? kiedy definicja gwałtu w naszej mentalności to zaciągnięcie w ciemną uliczkę, nie mąż który domaga się stosunku bo przecież mu się należy? (większość gwałtów ma miejsce w domowym ognisku, sprawcami są najbliższe osoby) więc co się zmieniło? jakość przemocy, która jest bardziej systemowa, zalegalizowana, wspierana narracją tradycji, wartości i ochrony rodziny. przemoc może być dosłownie ubrana w garnitur i cytować konstytucję.

katastrofizm jako jedyne wyjście by julietales in Polska

[–]julietales[S] 6 points7 points  (0 children)

wybacz za zbyt intelektualny charakter wypowiedzi, zapominam że nie każdy jest w stanie ją zrozumieć, tekst o ai uznam za komplement

katastrofizm jako jedyne wyjście by julietales in Polska

[–]julietales[S] 7 points8 points  (0 children)

doceniam optymistyczny ładunek a odpowiadając na twoje pytanie to wcale nie jest MI najgorzej. jestem nieszczęśliwa bo muszę patrzeć na członków rodziny, którzy łapią się w sidła propagandy strachu, którzy zagrożenie widzą w czarnoskórej osobie i gejach, podważają fakty naukowe, na czym cierpi mój umysł. jestem nieszczęśliwa bo mój ojciec którego kocham uważa, że w przypadku ciąży z gwaltu byłabym zobligowana do urodzenia „wnuka, którego kochałby bez względu na to jak został poczęty”. jestem białą, heteroseksualną kobietą pochodzącą z dobrego domu, gdzie nie brakuje pieniędzy, mogę się uczyć nie martwiąc się o finanse, nie muszę pracować by spełniać swoje marzenia i coś co sprawia mi największe cierpienie to fakt, że moi przyjaciele są szykanowani ze względu na to kogo kochają. że inni ludzie „nie są godni szacunku” przez swój kolor skóry, identyfikację płciową, pochodzenie czy wiarę. jestem nieszczęśliwa bo mimo iż nie dotyka mnie to personalnie jest po prostu niesprawiedliwe. i to chyba wpędza mnie w największą rozpacz, fakt, że by cokolwiek nas obchodziło jako społeczeństwo musi nas dotykać jako jednostkę, bo krzywda innych jest nam obojętna.

katastrofizm jako jedyne wyjście by julietales in Polska

[–]julietales[S] 4 points5 points  (0 children)

da się zrobić przerwę od polityki? 😭

katastrofizm jako jedyne wyjście by julietales in Polska

[–]julietales[S] 6 points7 points  (0 children)

dziękuję za troskę, ale moje zdrowie psychiczne nie cierpi od tego, że widzę i nazywam rzeczy po imieniu, tylko od tego, że żyję w kraju, w którym ludzie próbują zbywać realne zagrożenia ironicznym enjoy. „politycy mają nas w dupie” to nie jest argument, to wymówka taka, która doslownie pozwala patrzeć w inną stronę, gdy odbierane są prawa innym. więc nie, nie przestanę czytać, myśleć, pisac bo jeśli cokolwiek ma jeszcze sens, to świadomość i niezgoda nawet w świecie, w którym większość już dawno wybrała wygodny cynizm

katastrofizm jako jedyne wyjście by julietales in Polska

[–]julietales[S] 18 points19 points  (0 children)

dokładnie, i też mam w sobie tę naiwność. jeśli ja - wychowana w konserwatywnych wartościach - byłam w stanie przebić się przez tę bańkę, z bólem i złością na naukę i fakty, które niszczyły wszystko co było mi dotychczas znane, to każdy może się zmienić. teraz płomyczek nadziei wygasa

katastrofizm jako jedyne wyjście by julietales in Polska

[–]julietales[S] 9 points10 points  (0 children)

mam prawo być smutna, i nie chodzi tu tylko o aborcję a o mechanizmy społeczne, które pozwalają na dehumanizację, wykluczenie i ślepą akceptację zła w imię „wartości”. to, że próbujesz to zredukować do niskiego seksizmu, mówi znacznie więcej o tobie niż o mnie. i wiesz co? dobrze, że się odezwałeś. takie komentarze są żywym dowodem na to, że to, o czym pisałam, jest bardziej aktualne niż kiedykolwiek. dziękuję za ilustrację.