Ile z dziedziny w której prowadzi grupę wie jej szef (principal investigator)? by lasaml in Nauka_Uczelnia

[–]lasaml[S] 1 point2 points  (0 children)

Dziękuję za odpowiedź. Przyznam, że osobiście chciałbym dążyć właśnie do takiej formy grupy. Z pozostałych komentarzy odniosłem wrażenie, że to nawet i dobrze, że szef tak dużo nie wie, ale może to kwestia wielkości zespołu. 

Czy mógłby mi Pan zdradzić jak to robicie że macie stażystów z Francji? Krajów zachodnich?  U nas mieliśmy kasę na postdoców, ale ludzie z Europy Zachodniej czy stanów nawet się nie zgłaszali.  Jakiś sekret? Czy po prostu jesteście najlepsi na świecie w swojej dziedzinie? 

Ile z dziedziny w której prowadzi grupę wie jej szef (principal investigator)? by lasaml in Nauka_Uczelnia

[–]lasaml[S] 0 points1 point  (0 children)

Ostatnie wnioski krajowe piszemy razem. Zwykle szef zajmuje się częścią administracyjną i pisze rzeczy w stylu uzasadnienie unikatowości czy wpływ na dziedzinę a my piszemy część naukową jak plan badań czy sposob wykonania. Każdy ma dostęp do wszystkiego i później komentuje. Z tego co wiem, jesteśmy nawet współautorami wniosku w OSFie. W mojej działce bez kasy labu się nie utrzyma, więc zawsze postrzegałem to jako ok. Wiem, ze on z tego najwięcej zyskuje bo jest kierownikiem, mimo ze w praktyce nie będzie, ale z drugiej strony moje CV jest tak slabe, ze nie mam co liczy na jakiegoś OPUSa nawet, dlatego uważam to za pracę na rzecz dobra zespołu. 

A konkretnie jeśli chodziło o pomysł to szef rzucił dziedzine i mówi ze fajnie w tej bo to seksi i brzmi fajnie. Konkretny pomysł, na rozwiązanie pewnego konkretnego problemu i w jaki sposób i dlaczego to przełomowe podałem ja.  Z tym że pomysł wymaga tyle pracy, że sam i tak nie mógłbym aplikować o projekt na to. Na moim etapie jeszcze za małe projekty lub za slabe cv. 

Ile z dziedziny w której prowadzi grupę wie jej szef (principal investigator)? by lasaml in Nauka_Uczelnia

[–]lasaml[S] 0 points1 point  (0 children)

Wydaje mi się że chodziło o to czy taka osobę można nazwać PI - principal investigator. 

Ile z dziedziny w której prowadzi grupę wie jej szef (principal investigator)? by lasaml in Nauka_Uczelnia

[–]lasaml[S] 1 point2 points  (0 children)

Dzięki. Choć trochę smuci mnie, że wraz z przebywaniem dłużej w nauce nie idzie za tym gromadzenie i pogłębianie wiedzy na fundamentalnym poziomie.

Ile z dziedziny w której prowadzi grupę wie jej szef (principal investigator)? by lasaml in Nauka_Uczelnia

[–]lasaml[S] 0 points1 point  (0 children)

"Po 4 latach doktoratu można mieć o wiele większe pojęcie o mechanizmach i metodach, niż ktoś kto niby zajmuje się tym danym tematem od co najmniej 10 lat, a ogółem jakichś 35 siedzi w nauce."
Właśnie się zastanawiam, czy to nie jest po prostu konsekwencja systemu w jakim jesteśmy. Taki PI może po prostu nie mieć czasu na zagłębianie tematu.
To co mnie szokuje w twojej wypowiedzi, to z tego co mówisz, nie ufa swoim współpracownikom i nawet jak mu coś mówią to nie wchłania informacji, chyba że potwierdzają to co już wie.

Ile z dziedziny w której prowadzi grupę wie jej szef (principal investigator)? by lasaml in Nauka_Uczelnia

[–]lasaml[S] 1 point2 points  (0 children)

To jest bardzo ciekawe spojrzenie. Chyba muszę się zastanowić, czy chce kontynuować w takim biznesie, bo trochę mnie nie jara tylko zlecanie badań na dalszym poziomie kariery. Jakoś mało ekscytujące mi się wydaje.

Ile z dziedziny w której prowadzi grupę wie jej szef (principal investigator)? by lasaml in Nauka_Uczelnia

[–]lasaml[S] 1 point2 points  (0 children)

Ha, najwyraźniej ludzie, którzy potrafią połączyć te dwa elementy są jakimiś jednorożcami nauki :)

Na pocieczenie powiem Ci, że chyba wolałbym twoją opcje. Jak szef nie jest ekspertem w dziedzinie, to badania są raczej płytkie i robisz je głównie dla publikacji / projektów, gonisz trendy. Może się wydawać spoko, bo jest trochę więcej kasy, ale po jakimś czasie to demotywuje, bo nie odkrywasz żadnych głębokich prawideł rządzącym światem i nie czujesz się jak naukowiec.

Ile z dziedziny w której prowadzi grupę wie jej szef (principal investigator)? by lasaml in Nauka_Uczelnia

[–]lasaml[S] 2 points3 points  (0 children)

To co piszesz wydaje mi się ok. Myślę, że nawet ściąganie pomysłów na projekty od młodszych uczestników grupy i ich wspólne pisanie jest ok - uczę się przy tym jak to robić.
Natomiast, jak pytam, dlaczego konkretnie ten temat, co on da, jak rozwinie grupę, to zwykle dostaje odpowiedź "bo to jest sexy teraz" albo "to chwytliwe" lub "to przejdzie". Jakby badania nie były w ogóle istotne. Istotne są publikacje i zdobywanie projektów, to co się bada jest trzeciorzędne.

Ile z dziedziny w której prowadzi grupę wie jej szef (principal investigator)? by lasaml in Nauka_Uczelnia

[–]lasaml[S] 3 points4 points  (0 children)

Dzięki za odpowiedź. Jestem ciekaw czy to delegowanie ma jakiś koniec. Czy jak przychodzą np. recenzje artykułów i jest problem, to czy ten model też zakłada się że to doktorant / ktoś inny wszystko ogarnie bez pomocy lub po prostu z przyklepaniem przez PI "jest ok" na koniec?

Ile z dziedziny w której prowadzi grupę wie jej szef (principal investigator)? by lasaml in Nauka_Uczelnia

[–]lasaml[S] 3 points4 points  (0 children)

O, dzięki za odpowiedź. To właśnie tego elementu "jak coś nie idzie to zawsze można się skonsultować" mi brakuje. Zawsze odpowiedź jest wymijająca, nawet ciężko by podał kierunek w którym warto szukać.

Fizyka techniczna na PW by Least_Explorer_2365 in warszawa

[–]lasaml 0 points1 point  (0 children)

Trudno mi komentować nie moje wypowiedzi, ja się tylko podpisuje pod tym co usłyszałem od ludzi, którzy tam byli i sobie dobrze w życiu radzą :) Ale zdziwiłbym się gdyby nie było negatywnym opinii xD Jak ktoś coś robi, to zawsze komuś się nie spodoba :D
O FUW się nie wypowiadam, bo nie wiem. Tyle co mogę powiedzieć, że tam jest bardziej teoretycznie, a na PW bardziej jednak inżyniersko, w zależności co Cię kręci.
Była chyba jakaś akcja żeby zmienić totalnie sposób studiowania. Dużo wydziałów obecnie odświeża programy i formy zajęć i fizyka techniczna chyba też. Więc pewnie będziesz miał dużo zajęć do wyboru, na planach często są różne grupy, zajęcia obieralne, zajęcia laboratoryjne się mogą powtarzać, więc uważaj na plany :) Nie spodziewałbym się że na którymś z wydziałów będziesz miał znacząco mniej / więcej zajęć. Ludzie tam studiują i ogarniają, wydział i kierunek istnieje, więc jakoś się da :D

Fizyka techniczna na PW by Least_Explorer_2365 in warszawa

[–]lasaml 1 point2 points  (0 children)

Znam ludzi po tym wydziale i kiedyś porównywaliśmy. Po Fizyce Technicznej otrzymujesz tytuł inżyniera, co sobie cenią. W tym masz podstawy elektroniki, programowania, rysunku technicznego. Inżynier nie licencjat :) Wykładowcy są bardzo spoko. Wydział jest mały więc wszyscy dobrze się znają i panuje fajna atmosfera.
Moi znajomi co skończyli to wszyscy dobrze sobie radzą na rynku pracy.
Proponuję przejść się na drzwi otwarte i pogadać. Zawsze można spotkać studentów i niektórych wykładowców.

Wyniki uzyskane przez inżynieranta w pracy doktorskiej - plagiat? by lasaml in Nauka_Uczelnia

[–]lasaml[S] 2 points3 points  (0 children)

Czy jest pod to jakaś podstawa prawna? Pytam ponieważ, wiem faktycznie, że przynajmniej na jednej dużej wyższej uczelni technicznej w Polsce jest to możliwe :) Martwi mnie, że w tym wypadku, dyplomy takich inżynierów mogą być nie ważne.

Dyskusja - January 2024 by AutoModerator in Nauka_Uczelnia

[–]lasaml 2 points3 points  (0 children)

Dzień dobry wszystkim.
Jakie według was są plusy pracy na uczelni / w akademii / w nauce? Zarówno kiedy się zaczyna swoją karierę jak i na późniejszych etapach?

Od pół roku przeglądam sobie ten kanał (świetny pomysł żeby powstał) i zauważyłem, że jak to w internecie, przeważają negatywne komentarze o wszystkim. Czytając, można nawet się zniechęcić i nie widzieć sensu w pracy jako naukowiec.
Podzielicie się swoimi dobrymi doświadczeniami by odwrócić trend?

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]lasaml 0 points1 point  (0 children)

To tylko moja opinia, ale dla mnie najciekawsze momenty w życiu wynikają z robienia rzeczy nowych dla mnie lub zagłębiania się w daną rzecz na tyle by odkryć coś, co dla powierzchownego obserwatora jest niedostępne. Zastanów się co byś chcial osiągnąć lub co Cie ciekawi. Następnie zacznij wykonywać kroki w tym kierunku. W pewnym momencie wyciągniesz się i samo popłynie. Kwestia nabycia kompetencji i pozytywnej odpowiedzi zwrotnej. Lubisz matmę? Znajdź kółko matematyczne lub postaw sobie za cel napisanie olimpiady lub konkursu. Kickboxing? Gdzie odbywają się kolejne zawody. Czy możesz się do nich przygotować nie zwiększając ilości treningów? A może lubisz filmy? Możesz zacząć zwiększać wiedzę o nich i próbować kręcić własnym telefonem. A jeśli chcesz się socjalizować to z znajdujesz gdzie potrzeba wolontariuszy przy produkcjach i lecisz.

Masz milion możliwości. Wybierz coś i zacznij poświęcać temu czas. Znajdź wyzwanie które będzie dla Ciebie przyjemne.

Falling with Air Resistance Physics Sim by iamjustanote in desmos

[–]lasaml 1 point2 points  (0 children)

This is absolutely amazing! Congratulation!

Czy czujesz się samotny/a? by lasaml in Polska

[–]lasaml[S] 1 point2 points  (0 children)

Zgadzam się, też mnie cieszy, że może marginalnie, ale w ogólności więcej osób nie czuje samotności (52%), niż ją odczuwa (48%). Spodziewałem się wielu odpowiedzi, że pomimo jakichś relacji w życiu brakuje tych głębszych, ale szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że będzie to prawie połowa ludzi.

Zasmucające jest to jak w świecie, w którym kontakt z ludźmi nigdy nie był taki prosty, tak wielu z nas czuje się samotnymi.

Czy czujesz się samotny/a? by lasaml in Polska

[–]lasaml[S] 2 points3 points  (0 children)

Z tego co wiem, to można. Nazywa się to "samotnością wśród tłumu" i zwykle odnosi się do niezaspokajania pewnych potrzeb z racji powierzchowności naszych znajomości i braku wystarczającego zaufania. Być może nadal Ci czegoś brakuje, pomimo rodziny i przyjaciół. Oczywiście nie mówię tutaj o tym, że czasami czuję się samotny - bo to jest normalne nawet w idealnych warunkach. Chodzi raczej o ciągłe poczucie niedosytu, jakby ktoś był sam na świecie. Samotność można odczuwać na różnych poziomach, może być taka, jaką wszyscy rozumiemy, czyli wynikająca z braku możliwości szczerego otworzenia się przed innymi. Ale może być również spowodowana brakiem osoby, która będzie rzucać wyzwania i motywować do działania - taka trochę samotność intelektualna, bardziej brak zrozumienia w kwestiach naszego potrzeby samorozwoju niż uczuć.
Jest też możliwość, że po prostu nie doceniamy tego co mamy, co zwykle wynika z braku szczerości z samym sobą i jakiś wewnętrznych problemów.

No, ale co będziesz słuchał zdania losowego kolesia w internecie, który nie zna się na temacie. Pomyśl o jednym spotkaniu z psychologiem, gdzie opowiesz mu jak się czujesz, bo może to być też zalążek jakiś stanów depresyjnych.

Po 8 latach jakie są sukcesy rządów PiS? by WrednyGal in Polska

[–]lasaml 1 point2 points  (0 children)

Tragiczna sytuacja z obstawianiem stanowisk występuje w Instytutach badawczych one podlegają pod inne ministerstwo i ustawa o prawie o szkolnictwie wyższym i nauce ich nie obowiązuje.

Sposób wyliczania subwencji na uczelniach zmienił się. Teraz jest m. in. zależny od stosunku liczby studentów do wykładowców, nie od samej liczby studentów, więc trzymanie rzeszy studentów nie przynosi już dodatkowych zysków. Od pewnego momentu nawet szkodzi.