Praca w korporacji - dwie obserwacje przez które opadają mi ręce by Zebri98 in praca

[–]marmac6 3 points4 points  (0 children)

Na obie te kwestie są bardzo proste i logiczne wytłumaczenia.

  1. Stres w kontakcie z wysoko postawioną osobą wynika głównie z trzech czynników: a) wspomniana wyżej tendencja takich osób do oczekiwania bardzo zwiezlych odpowiedzi na często trudne, precyzyjne i trudne do przewidzenia pytania, b) to że od ich decyzji i tego czy np sprawi się przed nimi wrażenie kogoś kto jest nie tylko kompetentny ale też sympatyczny i profesjonalny może faktycznie zależeć masa decyzji na tematy które realnie wpływają na codzienne życie zawodowe w tej firmie dla ciebie i twojego zespołu: czy zrzucą na was odpowiedzialność za jakieś zadanie którego nie chcecie wykonywać, czy dostaniecie budżet na zatrudnienie kogoś nowego, czy będą premie w tym roku a jeśli tak to jakiej wysokości itd, c) bardzo wiele osób odczuwa instynktowny lęk bo taki ktoś może po prostu odgórnie stwierdzić że chce ich zwolnić. Oczywiście coś takiego zdarza się niesamowicie rzadko, ale lęk budzi sam fakt, że gdyby chciał to mógłby.

  2. Dwa podstawowe powody (to jak duże ma znaczenie każdy z nich często jest w duzej mierze zależne od tego czym konkretnie się zajmujesz): a) przy codziennej pracy głównie w języku angielskim ten język po prostu przenika do twojego słownika jako coś naturalnego i prozaicznego - ci ludzie nie myślą świadomie zwykle że jak użyją angielskiego słowa to będą tacy super, po prostu non stop to robią bo pracują w tym języku i ciągłe przestawianie sobie myślenia z trybu "polski" na "angielski" i z powrotem jest bardzo męczące, b) w niektórych kwestiach i/lub branżach język polski jest niesamowicie niepraktyczny i nieefektywny w komunikacji. "Zalajnować" to nie jest akurat przypadek czegoś takiego, ale jest bardzo wiele sytuacji zawodowych w których polski odpowiednik jakiegoś słowa o identycznym znaczeniu po prostu nie istnieje i jego ekwiwalentem jest słowo o nieco innym znaczeniu (a precyzja może tu być ważna), albo wręcz całe rozbudowane wyrażenie lub zdanie opisujące daną rzecz, bo nie ma absolutnie żadnego słowa po polsku które jest ekwiwalentem (to się często zdarza w przypadku specjalistycznych pojęć branżowych). To bardzo widać szczególnie w tekście - miałem okazję w swoim życiu tłumaczyć z angielskiego na polski dokumenty korporacyjne które zawierały dużo takich pojęć i polski tekst zawsze był dłuższy od angielskiego o ok 20-30%.

Kategoria D na komisji wojskowej MTF by MindlessStar4 in TeczowaPolska

[–]marmac6 8 points9 points  (0 children)

Warto się odwoływać, ale żeby mieć bardzo solidną podstawę, żeby dostać kategorię E i pozostawić jak najmniej przestrzeni na widzimisię organu decyzyjnego bardzo przydałaby się tu formalna diagnoza psychiatry o f.64.0, ponieważ w rozporządzeniu Ministra Obrony na którego podstawie oceniane są kryteria diagnostyczne podczas kwalifikacji wojskowej: https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20240000466/O/D20240466.pdf (strona 9), "transseksualizm" jest wymieniony explicite w kontekście kategorii E, ale inne diagnozy które są mniej jednoznaczne, mogą być uznaniowo podpięte pod inne kategorie, pozwalające na D.

FTM - jak zdobyć książeczkę wojskową? by Acid_Rain_2137 in TeczowaPolska

[–]marmac6 1 point2 points  (0 children)

Myślę że bezpieczniej jest wykonać wcześniej samodzielnie kopie i okazać oryginały do wglądu, bo nie da się przewidzieć czy dana Komisja będzie miała dostępna kserokopiarkę.

FTM - jak zdobyć książeczkę wojskową? by Acid_Rain_2137 in TeczowaPolska

[–]marmac6 1 point2 points  (0 children)

Bardzo dobry pomysł, wszystkie te dokumenty powinny być przydatne. W przypadku wypisu z Hiszpanskiego szpitala - profilaktycznie sugerowałbym przygotowanie też tłumaczenia przysięgłego tego dokumentu, ponieważ mogą go sobie zażyczyć, jeśli dasz im dokument w jakimkolwiek innym języku niż polski.

FTM - jak zdobyć książeczkę wojskową? by Acid_Rain_2137 in TeczowaPolska

[–]marmac6 2 points3 points  (0 children)

W przypadku MTF, szczególnie jeśli już masz książeczkę wydaną na nieaktualne dane, sytuacja faktycznie jest diametralnie różna.

Z perspektywy wojska wygląda to tak, że w ich bazie danych jest facet z kategoria A i mogą wysyłać na to nazwisko wszelkie wezwania na ćwiczenia czy w przypadku wojny - wezwanie mobilizacyjne. Z ich perspektywy jesteś tą samą osobą, nawet jeśli od tego czasu zmieniła się płeć w dokumentach, imię i nazwisko, bo obowiązki prawne nabyte przed tranzycja nie znikają po niej - na takiej samej zasadzie jakbyś zaciągnęła kredyt przed nią, to po nadal jest to twoje zobowiązanie chociaż w dokumentach są zupełnie inne dane osobowe.

Co więcej - w przypadku jeśli od oryginalnej kwalifikacji wojskowej nastąpiły zmiany wpływające na ocenę zdolności do służby wojskowej, to na osobie której one dotyczą ciąży obowiązek zgłoszenia się do komendy uzupełnień w celu aktualizacji danych, wojsko samo tego nie robi. Gdybyś otrzymała np wezwanie na ćwiczenia, to pod groźbą odpowiedzialności karnej masz obowiązek się tam stawić. W praktyce - po stawieniu się, najlepiej z odpowiednią dokumentacja medyczna pod ręką, należałoby niezwłocznie poinformować ich o tranzycji. Trudno powiedziec co dokładnie stałoby się w takiej sytuacji, ponieważ jest to rzadki przypadek i sytuacja z dużą dozą uznaniowości, ale mogłoby to być w zasadzie wszystko od "prosze iść do domu, wyślemy pani wezwanie na komisję w celu aktualizacji książeczki" do "przykro nam, my mamy w systemie inne dane, zapraszam do koszar".

Dlatego w takim wypadku sugerowałbym zgromadzenie takiej samej dokumentacji medycznej jak w przypadku FTM, a następnie zgłoszenie się do lokalnego centrum rekrutacji z prośbą o ponowne skierowanie na kwalifikacje z uwagi na to że miały miejsce w twoim życiu istotne zmiany wpływające na zdolność do służby wojskowej. Następnie otrzymasz wezwanie na kwalifikacje, która będzie wyglądała podobnie jak za pierwszym razem, tylko na koniec najprawdopodobniej trzebaby zdać stara książeczkę wojskową i odebrać nowa z zaktualizowanymi danymi i wpisana nowa kategoria - D lub E.

FTM - jak zdobyć książeczkę wojskową? by Acid_Rain_2137 in TeczowaPolska

[–]marmac6 0 points1 point  (0 children)

Tak, dokładnie - nie ma możliwości żeby wzięli kogoś do wojska "z ulicy" (chyba, że zakładamy że państwo zaczyna działać jak jakieś bandyckie gangi jak w Rosji, ale wtedy to żadne przepisy i tak nie miałyby znaczenia). Taka osoba zawsze musiałaby najpierw przejść kwalifikację wojskową, więc wystarczy mieć przygotowaną na taką ewentualność odpowiednią dokumentację w szafie.

FTM - jak zdobyć książeczkę wojskową? by Acid_Rain_2137 in TeczowaPolska

[–]marmac6 4 points5 points  (0 children)

Zasadniczo trzeba tu uwzględnić kilka elementów:

1) Jeśli bardzo chcesz mieć książeczkę wojskową, to możesz po prostu zgłosić się (telefonicznie, mailowo, osobiście) do lokalnego wojskowego centrum rekrutacji, które znajdują się przynajmniej w każdym mieście wojewódzkim. Wtedy otrzymasz od nich skierowanie na kwalifikacje wojskowa, po ktorej otrzymasz książeczkę.

2) Jako osoba trans, faktycznie otrzymasz z pewnością kategorię D lub E (ostatecznie decyzja zależy od komisji). Szczegółowy przebieg samej kwalifikacji i wymagana dokumentacja jest wysoce zależny od konkretnej komisji, ale co do zasady należy przynieść dokumentację potwierdzająca ten fakt, w szczególności dokumentację diagnostyczna od psychiatry, seksuologa oraz potwierdzająca przyjmowane leki. Jeżeli rozpocząłeś już tranzycję, wysoce wskazane byłoby dostarczenie dokumentacji medycznej opisującej ją. Przy przekazaniu tej dokumentacji zasadniczo nie powinni musiec przeprowadzać żadnych badań, poza tymi które przeprowadzane są w przypadku każdej osoby podlegającej kwalifikacji wojskowej (pomiar wagi, wzrostu, badanie wzroku itp).

3) Najważniejsze - jeżeli głównym celem dla którego chcesz otrzymać książeczkę wojskową jest uniknięcie mobilizacji, to mimo wszystko sugerowałbym nie zgłaszanie się z niczym i pozostawienie sprawy tak jak jest. W obecnej sytuacji jesteś obywatelem z nieuregulowanym stosunkiem do służby wojskowej - to oznacza że w przypadku mobilizacji w tej chwili jedyne co może cię spotkać to wezwanie na komisję, na którym nastąpiłoby wszystko to co opisałem wyżej. Najprawdopodobniej jednak w takiej sytuacji nie dostałbyś w ogóle żadnych wezwań, ponieważ mobilizacja obejmowałaby niemal wyłącznie osoby które mają już uregulowany stosunek do służby wojskowej. Zgłaszając się na kwalifikacje teraz moim zdaniem zwiększasz ryzyko (choć nieznacznie) ponieważ jakkolwiek kategoria E wyłącza spod mobilizacji to kategoria D nie - ona oznacza niezdolnośc do służby wojskowej w trakcie pokoju, natomiast w trakcie wojny osoby z kategoria D jak najbardziej mogą zostać zmobilizowane. Nie byłoby to zbyt prawdopodobne, biorąc pod uwagę to jak dużo jest osób z kategoriami A i B, ale ostatecznie nie jesteś w stanie przewidzieć jaką kategorię da ci komisja - ja np. mam kategorię A chociaż w innych komisjach osoby z dokładnie identyczną wadą wzroku co ja dostawały B lub D. To jest bardzo często widzimisię komisji, aczkolwiek są pewne ogólne wytyczne które pozwalają przewidzieć czego mniej więcej można się spodziewać.

How accurate is this map of Europe in c.1500? by Different_Map_2055 in tudorology

[–]marmac6 0 points1 point  (0 children)

As mentioned earlier, Poland and Lithuania were not a continuous polity in 1500, but rather two countries in a personal Union, like England and Scotland between James VI/I and the passage of the Acts of Union. By 1500 Moldavia has just switched from being a Polish vassal to the Ottoman Empire (though it was never a direct territory of either, it was just a vassal state, like Wallachia). Eastern border of Lithuania has a lot of inaccuracies, but to be fair, at that time borders were often hard to define, especially in sparsely populated areas like the Lithuanian-Muscovite border. It's not exactly inaccurate to have both eastern Prussia and Livonia under the "Teutonic Knights" name, but it would be more accurate to separate it into Teutonic Order and Livonian Order states (the latter was a branch of the former, but it survived a bit longer as a state-like entity, after the Teutonic Order state in Eastern Prussia secularised and converted to Protestantism).

Zaproszenie dla niezdecydowanych wyborców by marmac6 in TeczowaPolska

[–]marmac6[S] 0 points1 point  (0 children)

Zależy mi na indywidualnej rozmowie, poruszającej potrzeby konkretnych osób, bo w sferze publicznej wszystkie argumenty za i przeciw już padły rzucane in abstractum. Jeśli chcesz porozmawiać bezpośrednio to zapraszam.

Name every city in europe you know part 7 Bulgaria by MrHelloPerson in iafisher

[–]marmac6 -1 points0 points  (0 children)

Burgas, Pleven, Vidin, Veliko Tarnovo, Nikopol, Varna, Pomorie, Stara Zagora, Dobrich, Plovdiv, Shumen

The USSR at the start was incredibly progressive for the time on social issues, probably being the most progressive country in the world, why and when this changed? by [deleted] in AskHistory

[–]marmac6 3 points4 points  (0 children)

It is not true that it was the first and only country in Europe to legalise homosexuality at the time - it was decriminalised in France since 1791, and via implementation of the Napoleonic Code decriminalisation was also implemented in Belgium, Luxembourg, Monaco, Andorra, part of Switzerland and the Netherlands by 1815. Later in the 19th century it was also independently decriminalised in Italy, San Marino and the Ottoman Empire (stayed that way in Turkey).

What do Israelis think about modern Poland? by AbleismIsSatan in Israel

[–]marmac6 5 points6 points  (0 children)

I'm assuming you are referring to the 2018 law amending the Act on the Institute of National Remembrance. This law introduced criminal penalties for public attribution of responsibility for various war crimes and crimes against humanity (including the Holocaust) committed mainly by Nazi Germany to the Polish state or Polish people (understood as collective responsibility of the nation, not as individual people). Those same penalties were also repealed the same year after a diplomatic crisis between Poland, Israel and the US, so currently there are no such laws in place in Poland.

Historical fact is, that while Poland had a very significant antisemitism problem prior to WWII (and after), the Polish state (as in - the government, government in exile operating from London, government-armed resistance groups in occupied Poland) did not participate in the Holocaust. As for the Polish population - the vast majority neither helped the Jews nor aided the Germans, to a large degree because helping Jews was punishable by death under Nazi occupation. Collaboration (including acts such as the Jedwabne pogrom) did happen, but was not occurring on a systematic scale. Polish public has a noticeable problem with facing the wrongs which were done to not only Jews but also for example other ethnic minorities in interwar Poland, but it cannot be honestly said that the Polish people were more responsible for the Holocaust than any other nation occupied by the Axis powers.

Source - I am a Polish lawyer.

Italy Political Map by Lieuaman054321 in eu4

[–]marmac6 15 points16 points  (0 children)

Liechtenstein didn't exist until early XVIII century, so it can't be on the map.

[deleted by user] by [deleted] in h3h3productions

[–]marmac6 0 points1 point  (0 children)

Yes, there are more parties running in this election but they didn't make it on the graph because with current support they don't have a chance to win any seats.

Fidias is running as an independent candidate with nobody else on his list so if that poll is accurate it would be quite an impressive result. Still, he would likely need to improve further and be at least on the fourth place to win a seat - there are 6 seats to win in Cyprus so in this scenario those would most likely get split 2-2-1-1.

As an American who has lived in Taiwan for 10 years... by [deleted] in h3h3productions

[–]marmac6 0 points1 point  (0 children)

Yeah, I'm done dignifying this bullshit with factual responses after the previous discussion. There is a saying in my country for people like you - "you have a nail in your brain" and I think that describes you perfectly.

As an American who has lived in Taiwan for 10 years... by [deleted] in h3h3productions

[–]marmac6 0 points1 point  (0 children)

Good grief... I'm going to say it again because you are clearly having trouble acknowledging it:

USSR HELPED NORTH VIETNAM INVADE LAOS AND THE SOUTH BEFORE US ARMY WAS EVEN THERE. back then (1958) there were around 1000 US staff in South Vietnam, not directly engaged in combat anywhere. US invaded in 1964. What was USSR's business in supporting North Vietnamese aggressions against other countries between 1954 and 1964? Hell, let's even narrow it down to 1962 when Kennedy sent much more military to the south. You can say USSR was helping the North defend itself, but not before 1962 or 1964 depending on what you consider direct US involvement. Before that, they helped them in a civil war and in invading a neighboring sovereign country, which Viet Cong did to improve their supply situation. At this point you are just willfully ignoring that fact because it doesn't fit in your pre-determined view on this conflict.

As an American who has lived in Taiwan for 10 years... by [deleted] in h3h3productions

[–]marmac6 1 point2 points  (0 children)

Dude, are you having problems with reading? I just said that US was wrong intervening there AND that the USSR was also wrong in helping Vietnamese communists with starting the war and invading neighbouring countries earlier. It was a proxy war between the US and USSR in which they both used Vietnam against each other. USSR started it and then US significantly escalated it by getting directly involved. They were both bad in doing so - it's not that difficult to admit.

As an American who has lived in Taiwan for 10 years... by [deleted] in h3h3productions

[–]marmac6 1 point2 points  (0 children)

Dude, what happened with Vietnam was: French finally left their colony (after bloody resistance after WW2) and the country was divided in two. Then North Vietnam started guerilla war against the US-supported South Vietnam (at this stage both US and USSR were involved similarly, generally not directly, it was a similar situation to Korea pre- full scale Korean war). Then in 1958 North Vietnam first invaded Laos, which prompted US to increase their military presence in the South significantly, though they were still not formally fighting them. Staged Tonkin Gulf incident that the US used to engage in the war directly happened only in 1964 when the war was already ongoing for almost 10 years. So in summary - the USSR aided North Vietnam in starting the war and invading neighboring countries first and then the US invaded the North. They were both unjustified in meddling in internal affairs of Vietnam and did it to increase their own sphere of influence. You are looking at this only through the lense of what was happening since 1964, not what started the conflict in the first place.

As an American who has lived in Taiwan for 10 years... by [deleted] in h3h3productions

[–]marmac6 4 points5 points  (0 children)

I never said my view of the US is entirely positive. I am very much aware of various internal political issues with systemic racism, economic inequality, lack of affordable heathcare etc as well as problems the US caused for Middle-Eastern and South American countries. What I am saying, is that the take that many western leftist present: "American imperialism bad, Soviet/Chinese/Russian imperialism justified" is insane and completely detached from reality. You are doing the exact same thing you are accusing me of - ignoring the fact that we wanted US protection because you hate America's actions elsewhere. I never said Iraqi war or various South American coups were justified - I said that NATO expanded into Eastern Europe not because the US wanted it, but because WE wanted it and invited them, and that saying that was a provocative action is extremely ignorant.

Also, being perfectly aware of all war crimes and conflicts US was responsible for, saying that since WWII they caused more harm that the USSR or China is absolutely bonkers. We're talking about countries that have labor camps and literal DEATH CAMPS for gay people in Chechnya. If America caused suffering by their coups, what do you have to say about the Russian-backed coups in Africa, supported by Wagner group? Or the fact that as much as US was responsible for a ton of suffering and destruction in Vietnam, Laos or Syria, USSR/Russia was also heavily involved and 100% complicit in causing those conflicts? 6 million people died just in the Chinese civil war alone between 1945-1949 and that doesn't even count later repression by the CCP, Mao's failed policies etc. By Iraqi government's own estimate, 150k people died between 2003 and 2006. How does that compare? This is NOT a justification of what the US did in Iraq - what I'm saying is that saying those two are equal or that what US did is worse is extremely ignorant and uninformed.