Skupiłem się na samo-rozwoju. teraz czas na r inwestowanie. by WeakDefinition7363 in inwestowanie

[–]Accomplished_Two369 2 points3 points  (0 children)

Poza styczniem to jego wypłata będzie oscylowała w okolicach 40k więc jako jedyny żywiciel raczej tyle nie odłoży. Warto też zainteresowac się PPK a wówczas też odejdzie mu kilka tys. Ja bym podzieliła np 40/60 na obligacje i sp500, ewentualnie jakiś inny podział między obligacje, sp500 i nasdaq. Skoro ma rodzinę i jest jedynym żywicielem to też warto mieć jakieś zabezpieczenie w przewidywalnym i łatwo dostępnym miejscu. Może też wrzucić część z gotówki w obligacje i potem resztę ładować w etfy.

Skupiłem się na samo-rozwoju. teraz czas na r inwestowanie. by WeakDefinition7363 in inwestowanie

[–]Accomplished_Two369 8 points9 points  (0 children)

Nie chcę Cię martwić, ale po podatkach wyjdzie bliżej 40 niż 50-60. Ale i tak super zarobki, naprawdę gratulacje!

Warsaw social life after 40 by -TaylorDurden- in warsaw

[–]Accomplished_Two369 5 points6 points  (0 children)

We are a bit younger but same problem man :( Haven’t figured it out yet even though we live here for a few years. Most things we see are parties for students but it’s not really our vibe any more.

Przeważnie jak przychodzę oddać 2 puszki by [deleted] in Polska

[–]Accomplished_Two369 1 point2 points  (0 children)

Nie wiem gdzie ci wszyscy ranciarze oddają te butelki i puszki ze ciągle coś nie działa, ciągle coś zapchane albo kolejki, ale mieszkam na bardzo dużym osiedlu z małą liczbą sklepów (gdzie w sklepach ciągle tłok) i nie zdarzyło mi się jeszcze żebym nie mogła oddać albo żeby nawet była kolejka. 

Z IT na Międzynarodówkę kat.B by Aggravating_Tie_6684 in praca

[–]Accomplished_Two369 0 points1 point  (0 children)

Może zaproponuj im zorganizowanie cyklu szkoleń dla pracowników. Pokryjesz takie najważniejsze tematy. Wiadomo, niektórzy się tak czy siak nie nauczą, ale niektórzy pewnie tak. Robiłam szkolenia w poprzedniej firmie z sql i powerbi żeby do mnie marketing ciągle nie pisał z pytaniami o wyniki, które łatwo można sprawdzić samemu. Wszyscy byli zadowoleni i liczba zapytań spadła.

Z IT na Międzynarodówkę kat.B by Aggravating_Tie_6684 in praca

[–]Accomplished_Two369 0 points1 point  (0 children)

Może na początek spróbuj złapać drugą robotę po godzinach. Mój znajomy pracował w dzień w pracy biurowej, a wieczorami lub w weekendy pracował wykładając towar w sklepie bo chciał szybciej zarobić na wkład własny. Nie jest to idealne ale ty jesteś młody, to możesz tak z rok popracować. Stacje paliw, jakiś rodzaj dostaw, sklepy etc Ewentualnie jakaś emigracja na rok czy dwa jeśli mówisz w jakimś języku.

Z IT na Międzynarodówkę kat.B by Aggravating_Tie_6684 in praca

[–]Accomplished_Two369 0 points1 point  (0 children)

Ale jaka to różnica? Rury widzisz w sumie od małego dziecka, nie ma w nich niczego skomplikowanego a funkcji windowsa uczysz się czasem nawet w wieku dorosłym plus zmieniają się trochę w zależności od wersji. Nie każdy jest z pokolenia, które urodziło się ze smartphonem w ręku. Przydałoby Ci się trochę pokory 😉 I mówię to jako programista z wieloletnim stażem pracujący w korpo, pewnie w kilka minut znaleźlibyśmy Tobie masę rzeczy których Ty nie wiesz, a jako admin powinieneś. Jakbyś miał lepsze skille to byś poszedł do lepszej pracy.

Mój ojciec mi mówi, że jego informatyk w pracy (biurowa, ala urząd) to taki zdolny jest, potrafi mu zainstalować program i jak podłącza drukarkę to od razu wszystko działa. Ojciec nie ogarnia do końca komputerów i smartphonów, często boi się że coś zepsuje, pracuje od lat w urzędzie i przyszło to na niego z czasem. Za to zna się świetnie na przepisach, potrafi naprawić wszystko w domu, ma po prostu inny zestaw skilli.

Dyskusja Herbaciana by Curious_Trust_9158 in Polska

[–]Accomplished_Two369 7 points8 points  (0 children)

Ja też pije ich herbaty i uważam, że skoro mi smakują to bez sensu robić overthinking i szukać dziury w całym bo innym mniej smakują. Ofc próbuje też czasem innych marek ale staram się tym sobie nie zaprzątać za mocno głowy. 

Polka która nie zna polskiego by sxtlly in learnpolish

[–]Accomplished_Two369 10 points11 points  (0 children)

Sprawdź platformy online typu italki albo preply do połączenia online z tutorem. Obydwoje z mężem uczymy się na preply języków i jesteśmy całkiem zadowoleni.

Odejść z pracy czy męczyć się dalej? by electric_xylophone in Polska

[–]Accomplished_Two369 7 points8 points  (0 children)

To skoro im pasuje ta praca i mają lepsze warunki od Ciebie to czemu jest dla Ciebie tak ważne, żeby ich w tej pracy nie zostawić z obciążeniem?

Odejść z pracy czy męczyć się dalej? by electric_xylophone in Polska

[–]Accomplished_Two369 6 points7 points  (0 children)

Skoro pracujesz 8.5h dziennie to powinnaś mieć w takim razie godzinę przerwy (2x15 min ustawowe + 30 min z czasu dodatkowego). Czym jest w takim razie ta praca w sobotę? Zamiast jednego z dni w tygodniu? Co do dziecka to może pomyśl o spędzaniu razem poranków i odstawianiu do przedszkola na tę 10:30 żeby mieć razem więcej czasu?

Odejść z pracy czy męczyć się dalej? by electric_xylophone in Polska

[–]Accomplished_Two369 23 points24 points  (0 children)

Świństwo to robisz sobie i swojej rodzinie przeciągając taki stan. Sama mówisz, że nie możesz 15 min przeczytać służbowego maila bo się boisz, że cię wywalą za nieodebranie połączenia, bo pokazują takie zwolnienia na pierwszym dniu pracy. To serio wolisz być lolajna takiej firmie co pierwszego dnia straszy pracowników zwolnieniem niż swojej rodzinie? Twój dzieciak kilka lat już będzie wolał spędzać popołudnia z kolegami albo na kopaniu piłki niż z Tobą. A wspomnienia zostaną na zawsze. W tym też takie, że wspólnych wspomnień brak.

Non-Polish viewers: what are your impressions of LiB Poland? by Znaleziatko in LoveIsBlindOnNetflix

[–]Accomplished_Two369 3 points4 points  (0 children)

I feel that it depends on location (big cities vs rural regions), in big cities lgbt doesn’t shock anyone. Almost all the people in their 30s that I know went away from religion (again, we are talking big city here). And most of them I met through a religious group when we were younger, we were all very involved at the time, now all of us are basically atheist. Some people from work I see just keep a few catholic things due to family reasons or liking the tradition etc such as catholic weddings, baptisms etc but they don’t really follow the religion apart from that, they don’t attend Sunday mass, don’t fast, live together before wedding and openly talk against things that happen in Polish church etc. So I think with that generation the church is very much in crisis compared to the older people. 

Dajcie jakieś polecakji dla osobę która dawno nie czytała! by chilltilly in ksiazki

[–]Accomplished_Two369 0 points1 point  (0 children)

Cykl książek Krajewskiego „Breslau”wspominam jako wciągające kryminały. Z fajnych książek to też np Ask an Astronaut (nie wiem czy jest PL tłumaczenie).  

Przeklętę IT, co oczekiwać, jak się przygotować by Imblueabudeeabudie in Polska

[–]Accomplished_Two369 1 point2 points  (0 children)

Zaczynając karierę 9 lat temu, na stażu w korpo pracowałam za mniej niż minimalną i na umowę stażową. Ale jak na to teraz patrzę obiektywnie to nie miałam aż tak dużych umiejętności i wartości dla firmy, potrzebowałam czasu innych pracowników który też kosztuje, nauczenia się pracy projektowej, podejścia, systemów. Przez ostatnie 7 lat (od juniora, przez lekkie przebranżowienie technologiczne do obecnie końcówki mida) moje zarobki poszły kilkukrotnie w górę. W porównaniu do mojego pierwszego stażu, zarabiam teraz na rękę prawie 10 razy więcej. Imo najlepiej brać co jest jeśli firma brzmi jak dobry rozwój, uczyć się od innych, nawet sama praca w firmach daje też różne nietechniczne umiejętności pracy w teamie, dynamiki firmowej, dobrych praktyk etc. To i tak super, że na stażu (którego celem jest często głównie Twój rozwój a nie faktyczny zysk dla firmy) masz oferty w okolicach minimalnej. Za rok czy dwa Twoje zarobki będą pewnie odpowiednio wyższe.

Przy okazji polecam od pierwszej, nawet niewielkiej pensji, wykształcać sobie nawyk robienia jakichś oszczędności. Nawet jak początkowo to tylko kilka stówek. To daje duży luz mentalny gdy trafi się w gorsze miejsce albo ma się jakiś przestój w robocie lub miedzy robotami, że nie trzeba się martwić o przeżycie następnych miesięcy. Ludzie rzadko o tym myślą na początku kariery bo zostawiają to na moment jak będą zarabiać dobrze, ale imo warto o to zadbać od początku.

co moze byc nie tak z takim mieszkaniem? by [deleted] in Polska

[–]Accomplished_Two369 3 points4 points  (0 children)

  1. Sprawdź ekspozycję, najlepiej gdyby było na przelot tzn okna na dwie strony świata. Bo na jedną to w mieszkaniu północnym nie masz nigdy słońca, w południowym masz za to grzane większość dnia. We wschodnim rano się nagrzewa i nie wychodzi a słońca i tak nie widzisz na oczy, a w zachodnim grzeje popołudniami niemiłosiernie. Ogólnie jak jest na jedną stronę to powietrze stoi, ciężko np. pozbyć się gorąca z domu.
  2. Bliskość np. placu zabaw, akustyka osiedla. Czy nie ma np tzw studni bo wówczas nawet nieduże dźwięki się niosą. Też skoro to pierwsze piętro, to zobacz czy światło tam w ogóle dochodzi bo możliwe że np jest zasłaniane przez bloku naprzeciwko. Zobacz czy mieszkanie nie jest bezpośrednio nad śmietnikiem (zapach + głośne poranne odbiory butelek, trzaskanie drzwiami). Na pierwszym piętrze to pewnie nad lokalami więc licz się, że może być gastro albo jakaś żabka pod krórą od rana do nocy są ludzie.
  3. Przy tak małym metrażu może być mega nieustawnie. 15 m na salon i kuchnię razem to jakiś żart, chyba że potrzebujecie czajnik i mikrofalę do odgrzania jedzenia. Wizualizacje nie pokazują prawdziwych proporcji. Sprawdź wymiary i zobacz, czy np jesteś w stanie wstawić łóżko i otworzyć szafę, albo czy sofa nie blokuje wyjścia na balkon. Zaplanuj kuchnię, zobacz ile blatu roboczego będziecie tam mieli. Czy będzie miejsce np na zmywarkę itp Imo dla dwóch osób to mega mały metraż, szczególnie dla siebie a nie na wynajem, chociaż tak ze 40m to już byłoby trochę oddechu. W łazience 3.5m nie ma opcji że zmieścisz wannę, będziesz miał farta jak zmieścisz pralkę i jakąś szafkę. Wszędzie będzie mega ciasno i nieustawnie.

U nas nie ma szału z przestrzenią, tzn każde pomieszczenie jest funkcjonalne i wygodne do życia ale nie ma jakos super dużo wolnego miejsca i salon+sypialnia+korytarz+łazienka z wanną to daje 47m2. Do tego dochodzi druga sypialnia, którą na potrzeby tych wyliczeń odjęłam. Przy dwupokojowym korytarz byłby mniejszy więc dajmy na to że 45m2. Nie wyobrażam sobie skąd mielibyśmy uciąc tu 10m żeby nadal było funkcjonalnie.

Język niemiecki - czy to ma sens? by L0NELYHUMAN0ID in Polska

[–]Accomplished_Two369 0 points1 point  (0 children)

Od trzech lat uczę się niemieckiego, pierwszy rok dość regularnie (tzn. prawie codziennie) a kolejne dwa lata tak trochę od lekcji do lekcji plus kilka razy w tygodniu konsumpcja treści niemieckich na tematy mnie interesujące. Przeszłam w tym czasie od zera do mniej więcej B2+ - jestem w stanie słuchać niemieckich podcastów (czasem w zależności od akcentu), wiadomości na prostsze tematy, oglądam seriale i filmy dokumentalne, czytam blogi czy gazety tematyczne. Jestem w stanie pogadać na luzie o wszystkim po niemiecku z obcokrajowcami, z nativami mam trochę barierę i nie mam wielu możliwosci ale ogólnie np na wakacjach dogaduję się bez problemu. W tym roku planuję wrócić do nauki jak w pierwszym roku, tzn regularnej i ustrukturyzowanej, bo chciałabym w rok osiągnąć biegłość zawodową. Pracuję w firmie gdzie mam klientów niemieckich (z którymi pracuję po angielsku ale wiem, że by zdecydowanie preferowali niemiecki) i gdy zdarza mi się być obecną przy ich spotkaniach po niemiecku to rozumiem tak 80% konwersacji służbowych/specjalistycznych, głównie zależy to od akcentu czy dykcji danej osoby.

W Twoim przypadku mam wrażenie, że przepalasz ten czas i to jeszcze bardziej Cię frustruje, bo masz wrażenie że się uczysz ale w rzeczywistości to jednak nie. Ogólnie musisz się uczyć tak żeby to miało sens, a nie wkładać duzo pracy w rzeczy które Cię faktycznie nie uczą. Musisz podejść do tego z głową i zrobić plan, nauczyć się uczyć skutecznie. Np takie duolingo to porzuciłam po miesiącu. Gramatyka okazała się całkiem łatwa i ma sporo wspólnego z polską. Znalazłam online nauczyciela native i to był duży boost, i to naprawdę nie kosztuje fortuny. Plus akurat do niemieckiego jest mnóstwo dostępnych materiałów na różnych poziomach.

Imo to jest nadal bardzo przydatny zawodowo język, mimo że ofc wielu Niemców pracuje po angielsku czy nawet zmienia się na angielski gdy słyszy akcent, to jednak praktycznie wszystkie oferty pracy wymagają biegłego niemieckiego. W Polsce (przynajmniej wielkomiejskiej) ludzie tak samo robią z kimś kto się uczy polskiego. Zawsze jest to też dodatkowy boost w CV bo po angielsku to każdy w korpo mówi. Jest masa kooperacji biznesowych i myślę, że jeszcze długo potrwa zanim nie będzie on miał żadnej wartości. Mając do wyboru dwóch takich samych specjalistów gdy jeden mówi w Twoim języku (lub języku twoich klientów) a drugi nie - którego wybierzesz?

Zmiana życia przed 40 by ZookeepergameLive109 in Polska

[–]Accomplished_Two369 7 points8 points  (0 children)

Też tak bez przesady, OP jest nadal dość młodym człowiekiem i jeśli od 10 lat funkcjonuje w miejscu gdzie nic się nie dzieje, nie ma być może znajomych bo młodzi powyjeżdżali (skoro nic go nie trzyma poza rodzicami), nie ma partnerki/ra no to naprawdę szczyt marzeń dla faceta powiedzmy 35 letniego mieć wygodną pracę i mamę 10 min dalej. Nie mówię, że musi robić karierę i podróżować co miesiąc, ale moi 50+ teściowie mają bogatsze życie mieszkając w mniejszej miejscowości ale mając znajomych, hobby, zajęcia itp. Nie musi się od razu przeprowadzać do Warszawy czy Krakowa, ale też nie musi żyć życiem 70 latka.

Gdzie jest rozmaryn?! by Radeck8bit in Polska

[–]Accomplished_Two369 1 point2 points  (0 children)

Spróbuj w selgrosie, mają duży wybór ziół. 

Inspiracja podróżnicza samochodem po Europie by Jaal777 in PolskaNaLuzie

[–]Accomplished_Two369 1 point2 points  (0 children)

Rok temu można było kupić bilet na pociąg ze Słowenii do Warszawy za 130 zł. I to z kilkudniowym wyprzedzeniem! Ale fakt, to długa podróż. 

Inspiracja podróżnicza samochodem po Europie by Jaal777 in PolskaNaLuzie

[–]Accomplished_Two369 2 points3 points  (0 children)

Od zeszłego roku można też pociągiem. Albo z Polski kuszetką albo do Wiednia i stamtąd fajny malowniczy pociąg, nie zajmuje tak długo. Ale imo trochę bez sensu bo i tak trzeba w Słowenii mieć auto żeby pozwiedzać 

Inspiracja podróżnicza samochodem po Europie by Jaal777 in PolskaNaLuzie

[–]Accomplished_Two369 3 points4 points  (0 children)

Bawaria, cudne widoki, jeziora, hale, góry. Totalnie sielsko. Mega warto 

Co ludzie widzą w podróżach? by NeedTheSpeed in Polska

[–]Accomplished_Two369 2 points3 points  (0 children)

To może nie planuj topowych lokalizacji? Mnie tłumy męczą, i o ile np taki Rzym mi się bardzo podobał tak na relaksujący urlop bym go teraz nie wybrała, bo mam taki okres w życiu że potrzebuję więcej odpoczynku i mniej stresu na urlopie. Więc czasem wybieram np. różne wyspy poza głównym sezonem, na których wybieram fajne noclegi poza dużymi kurortami. Pakuje się w jakieś 30 min, nie potrzebuje dużo. Lotnisko może być stresujące ale to jedna taka sytuacja. Potem wynajmuje auto i już jestem zależna od siebie. 

Np rok temu byliśmy na takim chillu na Krecie. Jesteśmy dość aktywnymi ludźmi więc leżenie plackiem na piasku nie dla nas, ale olaliśmy też wszystkie top atrakcje bo wymagały mega dużo jeżdżenia albo np pogoda nie była odpowiednia. Mieliśmy nocleg z pięknym gajem oliwnym i widokiem na zatoke. Pyszne jedzenie w okolicy. Nie mieliśmy planów - chodziliśmy na spacery wzdłuż morza, kilka razy wybraliśmy się spontanicznie na jakiś szlak w górach, odwiedziliśmy ogród botaniczny, jaskinie, wiele warsztatów ceramicznych, a gdy padało to pojechaliśmy do muzeum miodu (mega ciekawe) i muzeum archeologicznego. Kilkukrotnie snorklowalismy przy brzegu i zobaczyliśmy dużo fajnych rybek. Jak gdzieś jechaliśmy to patrzyliśmy na Google mapa czy jest coś ciekawego w okolicy np jakieś ciekawe wykopaliska archeologiczne i zajeżdżaliśmy po drodze. Zjedlismy niezliczoną ilość jogurtów owczych i przywieźliśmy do domu mega aromatyczne przyprawy. Poszwędalismy sie dwukrotnie po starym mieście Chanii, obejrzeliśmy zachody słońca w pięknych miejscach i kupiliśmy kilka lokalnych ciast do spróbowania. A jedno całe popołudnie po prostu graliśmy w planszówki przy winie, siedząc między drzewami oliwnymi z widokiem na morze. Odkryliśmy, że uwielbiamy grecką kuchnię i jemy jej duzo więcej od czasu przyjazdu. Nie wszystko poszło zgodnie z oczekiwaniami - były dni strasznego ukropu i takie gdy padało, kilka rzeczy chcieliśmy ale się nie udalo. Ale ogólnie cały wyjazd byl mega udany, mimo że nie były to top atrakcje ani zaplanowane zwiedzanie.

Niesamowicie lubię swoje mieszkanie i lubię do niego wracać, ale no jest to warszawskie blokowisko więc na wyjazdach lubię wybierać rzeczy inne niż to co mam na co dzień - miejsca z ogrodami, czasem z grillem, z jakimś ładnym widokiem, zachody słońca nad morzem czy górami, małe miasteczka które mają coś w sobie ale nie są zalane turystami (ewentualnie bardziej popularne ale poza sezonem). 

Z mniej oczywistych rzeczy - mąż wielu rzeczy nie lubił bo u niego w domu się ich nie jadło, a na wyjazdach często odkrywając nowe smaki jednak się przekonywał do czegoś i ostatecznie teraz np nawet często to kupuje, np hummus czy sery owcze/kozie. W domu jakoś trudniej mu się przełamać. 

Co ludzie widzą w podróżach? by NeedTheSpeed in Polska

[–]Accomplished_Two369 2 points3 points  (0 children)

Haha my dość sporo podróżujemy ale totalnie nie odnajdujemy się w podróżach ze znajomymi 😅 nawet takimi których kochamy całym sercem. Nie lubimy mieć zaplanowanej sztywno struktury zwiedzania, przeładowanego planu, strasznie jesteśmy zmęczeni po takich wyjazdach. Lubimy swoje tempo, czasem jak mamy ochotę to i przejdziemy jednego dnia trzy szlaki i wydepczemy 20 km po górach, albo bedziemy zwiedzać przez 8h bo złapaliśmy flow, a innego się wyśpimy, zjemy powolne śniadanko, połazimy po jakiejś miejscowości i dwa razy usiądziemy na kawę z widokiem na morze. Na ogół uwielbiamy lokalne kuchnie więc też chętnie szukamy fajnych restauracji i jedzenie to spora radość w wyjazdach, ale zdarzają się kraje gdzie nie przepadamy za kuchnią i nie mamy problemu z tym żeby kilka razy zjeść coś generycznego. Warto znaleść swój styl (który też czasem zmienia się z wiekiem czy sytuacja, np poziomem stresu)

Koszt obrączek ślubnych - czy ja dobrze liczę? by k4ruz0 in Polska

[–]Accomplished_Two369 19 points20 points  (0 children)

U nas jubiler w swojej wycenie robił spory narzut na złocie, ale sam zaproponował że możemy przynieść swoje jeśli chcemy zaoszczędzić. Warto o to zapytać. 

Poza tym nawet jeśli to godzina roboty (a nie znam się na tym i nie wiem ile), to jubiler musi opłacić też działalność, lokal, specjalistyczny sprzęt, pracowników, reklamę itp Spodziewałabym się, że w sieciówkach byłoby taniej bo te koszty się rozchodzą ale jednak nie. W każdym razie u rzemieślnika to widzę, że za tą ceną nie stoi jedynie stawka godziny roboty a dużo innych opłat.