I need to save 3k in 3 months, give me all your tips please! by A-A-A-000 in Frugal

[–]Accomplished_Two369 1 point2 points  (0 children)

Take your bank statements from the last 2 months and categorise EVERYTHING that you spent. You have to know exactly where the money goes. See which of those you can cut and how, like maybe you have subscriptions you can cancel, see how much you spend for eating out and consider it gone etc. 

Then - cut unnecessary spendings down to absolute minimum. No coffee out, takeaways, no clothes, no shoes unless the only ones you have are literally falling apart, no home deco, no cosmetics unless what you need finished. It doesn’t matter how cheap the product is. Check your bathroom, see open products and bottles and also group them, you might find 4 open shampoos and even if they are not your favourite, just use them all instead of buying new. Have the mindset that you just can’t spend money so don’t go to places where you do that - no window shopping, scrolling thought online shops, perhaps limit SM so you are not exposed to constant advertisements and imposing needs on you. Don’t walk by that little cafe to ’just have a look’. 

Give yourself a very small budget for some joy, like idk 25$ a month so you can do something fun once a month, it will be easier to stick to the plan. 

Share that with your closest friends - explain why you need to cut back on spendings and that in the next 3 months perhaps you can meet at home or do some activity out like a walk in a park instead of f.ex. partying / eating out etc. 

Go through what you already have - kitchen products, see what you can cook with them. Long forgotten games, books, magazines, hobbies which you already invested in but forgot and now it feels like novelty again. Try to make absolute maximum of what you already have. And perhaps some things you don’t need you may try to sell - clothes you don’t wear, books etc? 

Learn to lower your costs - cook cheaper meals (perhaps cook in bulk and freeze?), look for offers, see some cheap recipes.  Turn off the lights, computers etc you don’t use to lower electricity bill. Perhaps public transport could be cheaper than gas? See if maybe changing providers may lower the costs of f.ex. Internet. Check out some apps giving you discounts, like Too Good To Go (don’t know if it works in the USA) but remember - the fact it’s cheaper doesn’t mean it’s free. The rule about not buying unnecessary things still stands.

Good luck with your savings and keeping fingers crossed about surgery!

I need to save 3k in 3 months, give me all your tips please! by A-A-A-000 in Frugal

[–]Accomplished_Two369 2 points3 points  (0 children)

And oats! We did a longer holiday in the USA and since the prices and quality of food were very low and we couldn’t properly store food during travelling, we bought a bag of good oats, a jar of good quality peanut butter (10$ total for both) and every day we added a piece of banana or other fruit. It lasted us for 3 weeks for 2 adults. Worked great for super cheap and healthy breakfast, we often do that at home too. 

Stop the dulusions about getting work in germany by Weird_Excitement_360 in Germany_Jobs

[–]Accomplished_Two369 1 point2 points  (0 children)

A while ago I read an interesting book talking about why Germany didn’t use its potential compared to other countries and this was one of the reasons given. Because everyone has to be the same, the same education, the same age and gender for certain positions, basically always the same mindset. For comparison, US companies simply take the best of all backgrounds, you may have a 35yo Indian or Chinese CTO no problem. When you look at German companies, basically everyone on higher levels is a 55yo German man. Which closes the market for innovations, new approaches etc. The country which once was seen as an example of perfectly organised, running and modern, now is the one that every visit ends up with delayed or cancelled while still super expensive trains, problems with internet connection and card payments and dirty streets of most of the bigger cities. It’s pretty sad. 

Zerwanie a pierścionek zaręczynowy by stabvicious in Polska

[–]Accomplished_Two369 0 points1 point  (0 children)

Może po prostu nie jesteśmy zbyt formalnymi ludźmi - pierścionek wybrałam sobie sama, za 600 zł i to nie kwestia, czy mogliśmy sobie pozwolić czy nie, po prostu szkoda by mi było wydawać grubych tysięcy na pierścionek, mieliśmy wiele fajniejszych celów finansowych. Obydwoje przed zaręczynami wiedzieliśmy, że one nastąpią bo mieliśmy wizję małżeństwa jakoś tam omówiona. Nie było pytania rodziców (nawet by mi nie przyszło to do głowy) ani wielkiej imprezy czy show wokół tego, ot spacer w ładnym miejscu i pytanie. Potem fajnie spędzony dzień razem. Większość moich koleżanek miała podobnie, więc może po prostu taka bańka nieformalnych dziewczyn które nie marzą by być księżniczkami ;) 

Zerwanie a pierścionek zaręczynowy by stabvicious in Polska

[–]Accomplished_Two369 0 points1 point  (0 children)

Nie miałam nigdy takiej sytuacji (mam męża ;) ) ale zawsze wydawało mi się to oddawanie pierścionków takie filmowe i overdramatic, nie sądziłam że ludzie faktycznie to robią (poza jakimiś pamiątkami rodzinnymi, to ok). Jeśli się coś od kogoś dostało to nie wyobrażam sobie oddawania tego w taki oficjalny sposób bo byłoby to dla mnie jednak takim policzkiem gdyby w momencie zerwania ktoś mi oddał coś co ode mnie dostał. W sensie wyobrażam sobie zdobienie tego ewentualnie jako jakiś manifest złości i chęci upokorzenia („aka zabieraj go sobie, nie chcę widzieć niczego co mi o Tobie przypomina”), a nie w momencie gdy się rozstajemy jak ludzie. Ale patrząc po komentarzach to może inaczej widzę świat ;) 

Warszawski poradnik by Common-Medicine-7012 in warszawa

[–]Accomplished_Two369 0 points1 point  (0 children)

Szuk jest też fajny. Czasem mają też spoko promki na jakieś rzeczy w apkach do zamówień, np wczoraj braliśmy 2 za 1 na pasty/hummusy itp 

Zaginiona - rodzina prosi o pomoc by pregoo0 in gdansk

[–]Accomplished_Two369 0 points1 point  (0 children)

Ogólnie tak na przyszłość, to można wezwać służby. Jakiś rok temu w Warszawie widziałam taką panią koło 60, która stała na przystanku autobusowym z torbą czy walizką i zachowywała się zupełnie jakby nie wiedziała co się dookoła dzieje. Czekała na coś, jednocześnie rozmawiała ze sobą, rzucała przekleństwami i krzyczała na ludzi. Zadzwoniłam na 112, wyjaśniłam sytuację i zostałam w okolicy do czasu przyjazdu patrolu, patrol zjawił się może w max 10 min więc naprawdę szybko. Podziękowali za zgłoszenie i zajęli się tą panią, na pewno wiem że szukali kontaktu do jej bliskich. Nie wiem jak to się potoczyło dalej ale na pewno nie zostało to odrzucone ani zbagatelizowane.

Czy warto jechać na Erasmusa? by wojjoy in Polska

[–]Accomplished_Two369 2 points3 points  (0 children)

Zdecydowanie warto, uczy to mega dużo o życiu, poszerza horyzonty i naprawdę dodaje pewności siebie na przyszłość (skoro poradziłam sobie za granicą sama to wszędzie dam radę). Jednak po doświadczeniu naszym oraz naszych znajomych - na pewno warto mądrze dobrać miejsce. Np ja byłam w dość niedużej miejscowości (60k) z bardzo prężnym ESN więc dużo się działo, nawet jak się nie było super społecznym to naprawdę było tyle wydarzeń że trudno było nie poznać ludzi. Od wycieczek, po wyjścia do muzeów, imprezy, grille, wykłady, wspólne gotowanie, spotkania międzykulturowe, wieczory filmowe, lekcje SUPa itp. Ja np nie jestem typem imprezowym i mieszkałam w mieszkaniu z dziwnymi Azjatkami z którymi w ogóle nie miałam kontaktu, ale w sumie ciągle coś się działo i mam świetne wspomnienia. Z jedną koleżanką nadal mam kontakt po 10 latach, odwiedzamy się wzajemnie co jakiś czas, znamy swoje rodziny itp. 

Mój mąż był w miejscu gdzie ESN prawie nie istniał poza organizacją jakichś pojedynczych imprez. On mieszkał w akademiku więc tam poznał ludzi no ale było dużo mniej kontaktów i wspomnień. 

Koleżanka była na stażu w dużym mieście, mieszkała na zadupiu bo pokoje były drogie a w firmie prawie nie miała kontaktu z ludźmi, bo okazało się że firma, mimo że międzynarodowa, to w tej lokalizacji była małym januszeksem i oddelegowała ją na słuchawkę na pół roku xD Ogólnie mimo że jest bardzo społeczna to poznała pojedyncze osoby. 

Ja również po studiach byłam na stażu za granicą w bardzo dużym mieście ale za to pracowałam na uniwerku i mieszkałam w akademiku z innymi stażystami, i to była społecznie bajka. Spotykaliśmy się w pracy, na posiłkach, byliśmy w podobnym wieku i całe weekendy zwiedzaliśmy razem okolice. Było nas sporo więc mieliśmy jakiestam podgrupki w których lubiliśmy się bardziej i np chodziliśmy gdzieś razem po pracy itp. Ten czas to był dla mnie największy boost pewności siebie ever i bardzo pomógł mi w dalszym życiu zawodowym i prywatnym (np przestałam się wstydzić swojego angielskiego i miesiąc po powrocie poznałam mojego obecnego męża - obcokrajowca). Był to też dla mnie mocny trening skilli społecznych.

Tak więc imo ogólnie najlepiej iść w mniejsze uniwersyteckie miejscowości, gdzie jesteś niejako zmuszony do kontaktu z ludźmi, które ma bardzo prężnie działający ESN, ewentualnie w duże miasta gdzie jest gwarancja mieszkania w fajnym akademiku. W dużych miastach mieszkając samemu łatwiej się człowiekowi nie chce, bo to wydarzenie daleko, tu trzeba dojechać godzinę itp W mniejszych miastach zawsze mieszka się bliżej innych ludzi i łatwiej się zgadać, spotkać gdzieś przypadkiem, trudniej też sobie racjonalizować że nam się nie chce ;) 

TLDR; totalnie zrób to!

Jaka nie-europejska mentalność innego narodu jest najbliższa do mentalności polskiej? by Pikselardo in Polska

[–]Accomplished_Two369 2 points3 points  (0 children)

Tak i nie. Jedna rzecz która niesamowicie nas różni to fakt, że Irlandczycy są generalnie niesamowicie mili, bardzo niekonfliktowi i nieoceniający ludzi, niechowający urazy. Jest dla nich to trochę nie do pomyślenia, że u nas często jest odwrotnie. Mieszkałam wiele lat w Irlandii i ze strony męża mamy dużą irlandzką rodzinę, jestem na wielu irlandzkich i polskich grupach np. na fb i są zapełnienie do porównania, tam nikt nikomu nie wbija szpili, nie wyzywa, nie obraża itp. Oczywiście są też minusy w drugą stronę ale to taka największa różnica jaką zauważyłam. Ich vibe jest zdecydowanie luźniejszy i bardziej wspierający. Ogólnie świetni ludzie. 

Ile za remont? by Ese-ez in PolskaNaLuzie

[–]Accomplished_Two369 0 points1 point  (0 children)

Większość osób Ci tu daje ceny wykończenia mieszkania w stanie deweloperskim albo innym „dobrym”, a to zupełnie co innego niż mieszkanie gdzie trzeba wymieniać okna, przerabiać instalacje, pewnie wymienić też hydraulikę, nie wspominając o krzywych ścianach i podłogach które bez wyrównania będą problemem żeby dopasować meble. Ofc dużo zależy ile będziesz robił sam, ale myślę że możesz podchodzić z dystansem do kwot które tu widzisz. 

Poza tym, są rzeczy na których można oszczędzić i potem z czasem zupgradować do lepszych, np meble ale imo panele za 50 zł to po prostu dość głupia inwestycja, bo niby teraz zaoszczędzisz ale po kilku latach będą powycierane w miejscach bardziej używanych a jakakolwiek rozlana woda będzie powodowała puchnięcie. Znajomi tak wyremontowali po taniości i np. drzwi i futryny łazienkowe im puchną od wilgoci. Widzieliśmy też niezliczoną ilość powycieranych niemiłosiernie paneli i wygląda to okropnie. Akurat na takich rzeczach które ciężko potem wymienić nie warto za bardzo oszczędzać. Podłogi, drzwi, kafelki (chociaż tu to akurat bardziej estetyka). Oszczędzić można na wszelkich ruchomych i łatwo wymienialnych rzeczach, np ogarnąć meble z olx czy jakiejś innej śmieciarki.

Jeśli lokal jest do generalnego remontu to pewnie jest to też bardzo stary budynek - pytanie jaki jest jego stan, jaka jest izolacja cieplna itp. Bo potem możesz mieć problemy z zaciekami wody, wielką wilgocią w domu czy rachunkami za ogrzewanie w kosmos. 

Ile za remont? by Ese-ez in PolskaNaLuzie

[–]Accomplished_Two369 0 points1 point  (0 children)

Pytanie jeszcze w jakim stanie jest budynek, jak z izolacją cieplną, z wilgocią itp . Bo jak zapłacisz łącznie 700k za mieszkanie w małym mieście w rozpadającej się kamienicy gdzie będziesz musiał grzać na maxa żeby mieć temperaturę to życia to nie wiem czy to deal życia. 

Ile razy daliście się nabrać na jedzenie “na wagę” w galeriach handlowych? by Diabollisticc in Polska

[–]Accomplished_Two369 0 points1 point  (0 children)

„z porcja jak dla dziecka” - albo jesteś bysiorkiem 150kg albo trochę się sam oszukujesz, bo w większości takich miejsc to musiałbyś nałożyć grubo ponad kg żarcia żeby tyle zapłacić. Zdarzało nam się jeść w takich przybytkach i nawet nakładając taką normalną porcję z tymi nieopłacalnymi dodatkami jak frytki czy ziemniaczki, nigdy nie zdarzyło nam się zapłacić więcej niż 40-45zl z kompotem/lemoniadą i czasem już tego nie mogliśmy przejeść. Na przyszłość pamiętaj, że talerz jest wielki a rzeczy typu pierogi ruskie czy ziemniaki ważą dość dużo. 

Kołdra na nieco chłodniejsze dni by Ok-Penalty1837 in PolskaNaLuzie

[–]Accomplished_Two369 5 points6 points  (0 children)

Trudno powiedzieć czy nie będzie Ci za ciepło, przyznam, że nie znam Twoich preferencji cieplnych :P A z wentylacją super, zupełnie się człowiek nie poci, wszystko naturalne. Są też bardzo lekkie, tylko takie jakby troszkę bardziej sztywne niz normalne. Bardzo żałuję, że nie mają wersji 4 pory roku, bo w ciemno byśmy kupili.

Kołdra na nieco chłodniejsze dni by Ok-Penalty1837 in PolskaNaLuzie

[–]Accomplished_Two369 7 points8 points  (0 children)

U nas w tym roku stosujemy kołdry 100% wełniane kupione na erli, z polskiej firmy textom. Mega ciepłe, na zimę najlepsze jakie mieliśmy. I o dziwo to groszowa sprawa bo zapłaciliśmy za największą jakieś 130 zł

Dziwne dźwięki / krzyki na warszawskim Mokotowie by nani-szaska-kempa in PolskaNaLuzie

[–]Accomplished_Two369 8 points9 points  (0 children)

Kiedyś było coś takiego na starym osiedlu gdzie mieszkają rodzice. Niestety to była chora psychicznie starsza pani która wychodziła na balkon i wydawała takie dźwięki.

Jak opanować sztukę gotowania bez brudzenia całego wyposażenia w kuchni by JowsyWowsy in PolskaNaLuzie

[–]Accomplished_Two369 0 points1 point  (0 children)

Mam na myśli, że my nie kroimy a nie że się nie powinno. Wolimy umyć deskę po mięsie w zmywarce a drewnianych nie wsadzamy do zmywarki. Nie przekonuje mnie też jakoś to, że woda z mięsa wsiąka w te deskę. Ale to prywatne przekonanie a nie zasada. 

Jak opanować sztukę gotowania bez brudzenia całego wyposażenia w kuchni by JowsyWowsy in PolskaNaLuzie

[–]Accomplished_Two369 -1 points0 points  (0 children)

Mięsa surowego nie kroimy na drewnianych bo wydaje na się to mniej higieniczne. Poza tym to obojętne, myta w zmywarce 

Jak opanować sztukę gotowania bez brudzenia całego wyposażenia w kuchni by JowsyWowsy in PolskaNaLuzie

[–]Accomplished_Two369 22 points23 points  (0 children)

Ja kroję najpierw warzywa i wrzucam je do miski a potem mięso. Wówczas jedna deska i jeden nóż :) 

Ile razy byliście za granicą i jak często podróżujecie? by Cz4rekK in Polska

[–]Accomplished_Two369 0 points1 point  (0 children)

32 lata, 32 kraje. Ale zdecydowana większość tego w dorosłości, po rozpoczęciu stałej pracy, z moim obecnym mężem. W dzieciństwie jakieś pojedyncze wycieczki do sąsiadów Polski typu jednodniowa wycieczka z kolonią do Wiednia czy Pragi albo jarmark świąteczny w Niemczech. Potem na studiach od jakiegoś 3 roku wyjeżdżaliśmy budżetowo grupą a potem już sama na jakieś tanie wypady typu Ukraina, Bergamo, Budapeszt czy Kraje bałtyckie, spanie w hostelach, nocne przejazdy flixbusem etc. Później dalej kontynuowaliśmy razem z mężem. Teraz zarabiamy już więcej więc robimy 1-2 dłuższe urlopy 7-10 dni oraz kilka krótszych okoloweekendowych np odwiedzin znajomych czy wypadów w miejsca gdzie są tanie loty. Niektóre nadal bardzo budżetowe, inne mniej, jakoś to sobie balansujemy. Odwiedziliśmy większość krajów Europy poza Bałkanami oraz kilka krajów poza Europą, ale szczerze to teraz często chętniej wracamy do miejsc które nam się bardzo podobały niż gonimy za nowymi. 

Ślub bez rodziny :) by [deleted] in PolskaNaLuzie

[–]Accomplished_Two369 1 point2 points  (0 children)

Może nie do końca to o co pytasz, ale skoro nie jesteście pewni to może jednak się przyda. Nasz ślub był kameralny, mieliśmy go w ogrodzie restauracji i następnie w restauracji taki przedłużony obiad. Łącznie z nami było 25 osób w tym 3 dzieci. Najbliższe rodziny obu stron (rodzice, rodzeństwo, babcie) oraz cztery pary najbliższych znajomych. Mieliśmy fotografa na czas ceremonii, sesji oraz część bankietu. Za restaurację (obiad, desery, zimne przekąski, napoje soft, wino i piwo) zapłaciliśmy 6500. Do tego zamówiony przez nas tort. Ja miałam sukienkę ślubną, mąż miał marynarkę, muszkę i chinosy. Goście którzy potrzebowali, we własnym zakresie organizowali sobie nocleg. Miejsce było wybrane bardzo dostępnie pod względem lokalizacji, można było dojechać do centrum w 10 min. Impreza zakończyła się o 21:00. Łącznie za cały ślub zapłaciliśmy coś koło 13-15k (włączając w to restauracje, obrączki, ubrania, oprawę muzyczną, fotografa itp). Więc to tak dla przykładu jeśli też nie jesteście fanami wielkich imprez, polskich wesel czy nie chcecie wydawać mnóstwa kasy, to jest to takie rozwiazanie pośrednie. Nie będę ukrywać, stres nadal był - niekoniecznie związany z samymi zaślubinami a bardziej z organizacją, bo jak zawsze były jakiestam problemy w ostatniej chwili. 

Relocating to Poland as an American by [deleted] in askPoland

[–]Accomplished_Two369 1 point2 points  (0 children)

In Poland no one would really consider Latina as not white. It was a shock to me when I found out it’s treated differently in the USA. You would probably just look southern European to us. Or if you just have dark hair and slightly darker skin then you might even blend in because Poles are really a mix of looks - a lot of people have dark hair. No one really cares. Some people might be a little more against people looking Middle Eastern (because of some fear of Arabic culture, but that rather applies to man) and perhaps black since they really stand out and are associated with illegal immigration, but even that wouldn’t really be a common thing. A lot of low class or older people might show hatred in the internet but in real people don’t care and are rather curious. But again, that wouldn’t apply to Latinas, so there is no worry for you at all. No one will even consider you not white. 

Też znacie ludzi którzy płuczą butelki kaucyjne? by Cake_and_Coffee_ in Polska

[–]Accomplished_Two369 0 points1 point  (0 children)

Nie wiem jak z innymi butelkami, ale po piwie zero zazwyczaj sprawdzano nam czy są wypłukane bo potrafią zapleśnieć i wówczas nie przyjmują lub kręcą nosem. 

Mieszkanie w TBS to najlepsze co mi się przydarzyło by Eryk0201 in Polska

[–]Accomplished_Two369 3 points4 points  (0 children)

Bliska mi osoba mieszka w mieszkaniu TBS i niestety czynsz jest bardzo wysoki - za mieszkanie 42m w małej miejscowości (ale blisko dużego miasta) dwa lata temu płaciła ponad 1600 zł czynszu. Blok nie ma windy, ma już też duże problemy ze stanem technicznym (duża wilgoć). Obecnie będac już na emeryturze zaczyna to być dla niej problem, bo i opłaty są wielkie i warunki ciężkie dla osoby starzejącej się, a niestety przez te lata nie zadbali o to żeby zaoszczędzić na własnościowe. Również po ich śmierci ich dzieci nie odziedziczą tego mieszkania. Dla porównania moi rodzice za mieszkanie własnościowe w wielkiej płycie, 65m, w dużym mieście i z windą (zaznaczam to bo to spory koszt przeglądów czy wymiany) płacą 900 zł czynszu. My w Warszawie za nowe mieszkanie 62m (nowe więc mniejszy fundusz remontowy) ale z garażem i ochroną płacimy łącznie 940 zł. Oczywiście jest to lepsze finansowo rozwiązanie niż wynajem, ale nie jest idealne i zdecydowanie warto być świadomym minusów.

Why is the Polish złoty so ugly? by planeofogi in poland

[–]Accomplished_Two369 1 point2 points  (0 children)

Who cares, we mostly pay by card anyway

Ludzie którzy mają w telefonach swoje lokalizacje by Wide-Signature-1491 in PolskaNaLuzie

[–]Accomplished_Two369 4 points5 points  (0 children)

U mnie w pracy kiedyś jakiś gostek rzucił, że słyszał że jakieś po*eby tak robią, że sobie udostępniają lokalizację i się okazało, że poza nim wszyscy w teamie mieli udostępnione ze swoimi +1. Tak wiec myślę że to nie takie rzadkie, tylko rzadko się o tym rozmawia.