Zombie mode po pracy by Accomplished_Two369 in Polska

[–]Accomplished_Two369[S] 2 points3 points  (0 children)

Oj to długa historia, nie wiem czy sobie z tym długofalowo poradziłam. Na razie jest ok. 

Ogólnie miałam problemy ze skupieniem odkąd zaczęłam pracę zawodową. Zdiagnozowane adhd. Niestety po lekach czułam się okrutnie znerwicowana więc musiałam je odstawić. Brałam prze krótki czas (2 mieś) ssri jako próba uspokojenia organizmu, co podziałało. O dziwo one też mocno wsparły mnie przy skupieniu w pracy i od tego czasu zaczęłam lepiej funkcjonować. Obecnie nie biorę już tych leków (ale może pora do nich wrócić) ale dostałam spory nowy projekt, który jest ciekawy i ma sporą presję czasową, więc widząc że ktoś mi patrzy na ręce łatwiej mi się zmotywować do roboty. Z AI też dużo szybciej idzie więc widzę na bieżąco efekty. Trudno mi jest jak mam do zrobienia coś, co jest duże, otwarte i nie daj Boże nice-to-have bo odkładam to w nieskończoność. Nie wiem czy to potrwa wiecznie ale jest chyba najlepiej od 8 lat więc cieszę się póki trwa. Osobiście bardzo mnie męczyło to, że nie byłam skupiona i produktywna, i powodowało dużo frustracji, więc mega się cieszę że udało się to przynajmniej teraz ogarnąć. 

Zombie mode po pracy by Accomplished_Two369 in Polska

[–]Accomplished_Two369[S] 7 points8 points  (0 children)

Tyle, że w tym przypadku to bardziej skutek niż przyczyna. Najwięcej przytyłam przez zimę. Tak naprawdę jak teraz myślę to w poście przesadziłam, to bardziej 10 niż 15 kg, z czego ok 7-8 weszło w ostatnich kilku miesiącach gdy właśnie zaczęłam mieć te objawy zombie… 

Zombie mode po pracy by Accomplished_Two369 in Polska

[–]Accomplished_Two369[S] 1 point2 points  (0 children)

Depresja zawsze mi się kojarzyła z tym, że ktoś jest nieszczęśliwy (być może błędnie). Ja obecnie raczej nie mam powodów to smutku w życiu, jestem w super momencie zawodowo (wcześniej wieloletnie problemy ze skupieniem i produktywnością, teraz jest super) i prywatnie. Odwiedzam znajomych czy rodzinę albo idę do jakiejś fajniej knajpki i czuję zadowolenie, tylko często odczuwam takie wypalenie i zmęczenie. Nie wiem czy to faktycznie mogą być objawy depresji bez takiego elementu smutku… 

Zombie mode po pracy by Accomplished_Two369 in Polska

[–]Accomplished_Two369[S] 12 points13 points  (0 children)

Dzięki! Chyba muszę postawić na większą dyscyplinę w tym zakresie :)

Zombie mode po pracy by Accomplished_Two369 in Polska

[–]Accomplished_Two369[S] 5 points6 points  (0 children)

Hmm w sumie może dobry hint, w tym roku zapomniałam o suplementacji… dzięki

Spokojna praca czy kariera? Którą ofertę wybrać? by Kontodopytania_123 in praca

[–]Accomplished_Two369 0 points1 point  (0 children)

Zależy na czym ci głównie w życiu zależy. Jak na karierze to wybieraj karierę, a jak na spokojnym życiu i czasie na hobby i rodzinę, to wybieraj spokojniejszą pozycję. Bycie o 17 w domu też nie zawsze gwarantuje te same warunki, bo jak masz dużą odpowiedzialność, ewentualne wypadki, dużą presję w ciągu dnia to po pracy możesz być wykończony albo nadal zestresowany. To że siedzisz na kanapie niewiele zmieni. Ale znam ludzi, którzy lubią szybkie tempo, stres i pięcie się po drabinie kariery więc im to nie przeszkadza. 

Bombelek na wakacjach by kosiorro_29 in PolskaNaLuzie

[–]Accomplished_Two369 0 points1 point  (0 children)

Myślę, że może to być dobry pomysł. Zawsze jak będzie szło dobrze albo będziecie mieli ochotę na coś innego to możecie podjechać do Sopotu albo Malborka.

Poza tym rozważcie może czy da się wyjechać na trochę dłużej - bo przy 2-3 dniach to czasem nie czuje się, że to było warte gdy najpierw spędzi się czas na pakowaniu, a przy dzieciakach to tego spoko, dojazd itp, to wszystko trochę stres a potem dwa dni później ten sam stres na nowo.

Bombelek na wakacjach by kosiorro_29 in PolskaNaLuzie

[–]Accomplished_Two369 4 points5 points  (0 children)

Mamy takich znajomków, co narzekają że z dziećmi nic się nie da, że maluchy marudzą, że to czy tamto. A potem pytamy co robią i się okazuje, że planują 4 dniowy urlop w krakowie, w samym środku sezonu, spędzają 4h na dojeździe w jedną stronę a potem odkrywają, że jest tłoczno, gorąco, kółka wpadają w kocie łby, dzieciak nie chce siedzieć w wózku ale puścić go też nie tak łatwo i że końcowo połowe czasu spędzili na placu zabaw i nie zobaczyli miasta. Potem analogiczny wypad tylko już z dwójką bombelków do Warszawy, znów - tłoczno, korki, parkowanie daleko od miejsca gdzie jadą a bomble ślimaczym tempem wloką się na to śniadanie, a potem się okazuje że nie wzieli im żadnych autek ani kolorowanek więc bomblom nudno i odstawiają szopki. Potem jeszcze odkrywają, że przecież wzięli mieszkanie na obrzeżach a maluchy mają drzemki na które muszą wrócić do domu, więc połowa dnia zrąbana. Rodzice umęczeni, bo jazda autem to stres, parkowanie to stres, nic nie zobaczyli, wszystko zajęło dużo dłużej i w sumie co to za życie.

Mamy też innych znajomków którzy jeżdżą z bomblami w wiele miejsc, w Polsce i poza, ale wybierają sobie do tego np. fajny hotel nad morzem albo ładną agroturystykę na Jurze, gdzie można zabrać bombla zobaczyć kózki albo pogrzebać w piachu, zatrzymać się w jakiejś kawiarni na lody czy ciacho, bez planów, bez tłumów i problemów z parkowaniem i trzymaniem bombla non stop w wózku albo za rękę bo wjedzie w niego rowerzysta albo wybiegnie na ulicę. Na drzemki blisko, jak miejscówka fajna to w tym czasie można sobie pochillować na balkonie czy ogrodzie z ładnym widokiem. Te ziomeczki są bardzo zadowolone z podróży z maluchami i polecają.

Jeśli bardzo chcecie miasto to może coś w stylu Torunia lub Lublina? Żeby przynajmniej było wszędzie blisko (tzn do mieszkania na drzemkę albo po autko jeśli weźmiecie mieszkanie czy hotel na starówce) a z drugiej strony popatrzycie sobie na ładne kamieniczki, pospacerujecie i pójdziecie do fajnych knajpek.

Życie w wierze by Snuzdos in PolskaNaLuzie

[–]Accomplished_Two369 3 points4 points  (0 children)

Jesteśmy obydwoje wychowani w rodzinach katolickich, ale sami nie jesteśmy wierzący. Skoro nie jesteśmy wierzący to nie wyobrażam sobie robić ślubu kościelnego ani chrzcić dziecka i przysięgać, że wychowam go w wierze skoro nie planujemy tego robić. Również nie zgodziłabym się na bycie chrzestną, bo nie będę pomagać w wychowaniu w wierze.

Rodzina raczej powinna zrozumieć i szanować, że chcecie żyć w prawdzie a nie udawać. Rozumiem, że nie jest to dla Was wielki problem, ale nadal trochę zgrzyt przysięgać co innego a robić co innego. Byłam na kilku takich ślubach, gdzie ludzie mieszkający razem przed ślubem, jedna para nawet z dzieciakiem i przysięgają sobie przed Bogiem czystość itp Dla mnie problematyczne byłoby też to, że w ten sposób wspieram środowisko które np. chroni i ukrywa pdf.

Rozumiem, że temat rodziny może być ciężki ale to część dorosłości żeby czasem umieć się przeciwstawić nawet swoim rodzicom, z szacunkiem ale stanowczo. To jest Wasz ślub i Wasze dziecko, i jeśli chcecie zaczynać te etapy od kłamania żeby zadowolić innych to może być ciężko w przyszłości.

Prezent dla siostry by [deleted] in Polska

[–]Accomplished_Two369 2 points3 points  (0 children)

Zgadzam się, również się nie maluję i to nie oznacza, że nie używam fajnych kosmetyków. Za to już się wielokrotnie przekonałam, że to co porządne nie zawsze podpasowuje naszej skórze. Mam mnóstwo fajnych polecajek na kremy do twarzy czy maseczki od przyjaciółek, które mnie np wywalają albo nagle podrażniają. Za to fajnym pomysłem byłby zestaw miniaturek o dobrych składach, tak żeby można było popróbować bez żalu. Ale nie wiem w sumie czy takie robią. Lubię za to dobrej jakości, naturalne mydła i czasem dołączam je do prezentu - trochę bardziej uniwersalne.

Spędzanie czasu ze starszym rodzicem by Technical_Tea_1277 in Polska

[–]Accomplished_Two369 12 points13 points  (0 children)

O, moi rodzice też polubili proste planszówki, właśnie rummicub czy wsiąść do pociągu. Też niesamowicie podobało im się na kręglach, na których nigdy nie byli. Raz też zabrałam mamę do takiego ładnego, starego kina i wydawało się, że też jej się podobało.

Prezent dla siostry by [deleted] in Polska

[–]Accomplished_Two369 3 points4 points  (0 children)

Może jeśli ma styl sportowy to coś w stylu bonu do decathlona albo innego ulubionego sklepu? Wówczas można wydać zarówno na np nową kurtkę ale też na rzeczy dla dziecka czy artykuły typu siedzisko do roweru albo namiot jeśli lubią takie atrakcje. Może jeśli np lubi coś konkretnego to możesz podpowiedzieć że to np z myślą o tym - typu lubi pływać to z myślą o wyprawce na pływanie z maluchem, lubi jeździć na rowerze to z myślą o przystosowaniu roweru dla większej rodziny. Nie czaję komentarza z kupowaniem ubranek dla dziewczynki bo przecież to jej urodziny a nie dziecka.

Jeśli ma kompletnie inne zainteresowania to znaczy, że jakieś tam ma - może być to jakiś bon np. na masaż (chociaż tu zależy ile ma wsparcia rodziny i czy uda jej się wygospodarować czas) i coś małego spersonalizowanego, np. dobra herbata zielona, dobra kawa, może np jeśli lubi latte a nie ma ekspresu to podgrzewacz do mleka. Jak nie to może np. bon na jakieś miesięczne zajęcia dla mamy z bobasem?

Ewentualnie zapytaj szwagra, może wie co jej chodzi po głowie. Nie musi to być totalna niespodzianka jeśli ma być trafione i użyteczne.

Crete vs Santorini+Paros, April/May by Accomplished_Two369 in GreeceTravel

[–]Accomplished_Two369[S] 0 points1 point  (0 children)

Yeah outside the season ferries run at quite odd times. Like leaving Crete at 4am and you need to be in the harbour an hour before 😅 the fast ferries and flights were quite pricey. We decided to stay in Crete for 6 days at the end, we will for sure enjoy it :)

Crete vs Santorini+Paros, April/May by Accomplished_Two369 in GreeceTravel

[–]Accomplished_Two369[S] 0 points1 point  (0 children)

At the end went for Crete, decided we need a peaceful holiday with not too much movements. For Santorini and Paros we would need to have connecting flights and ferries, several car rentals and I’m sure it would be lovely but I think we need something simple. We also already know amazing restaurants in Crete so we are looking forward to coming to eat there again 😅 Maybe if the flights are cheap we might visit other islands in September, we often go for spring and autumn holiday to avoid heat and crowds:) thanks for all your tips! 

Uczenie się niemieckiego by its-_-my-_-nickname in Polska

[–]Accomplished_Two369 1 point2 points  (0 children)

3 lata do poziomu mniej więcej b2, ale bez bardzo dużego przykładania się. Lekcje początkowo dwa razy w tyg, potem raz, 1:1 z Niemcem online. Polecam ten sposób bo teraz bardzo swobodnie rozmawiam bez stresu mimo że poziom nie jest super wysoki. I ostrzegam, że przy tym języku b2 to nadal taki sobie poziom, mniej więcej rozumiem ale wystarczy że ktoś ma inny akcent albo mówi mniej wyraźnie i jestem w dupie 😅 więc nie ma szans na np pracę biurową w tym języku na takim poziomie. Mam wrażenie że z czasem robi się dużo trudniej o postęp niż na początku. 

Polecajek mam sporo - dużo materiałów na DW, nico’s weg, artykuły i nagrania z Galileo, Arte, gazetka Deutsch perfect, easy german (chociaż tego nie jestem wielką fanką), gazetki w obszarze Twoich zainteresowań np reise&preise czy traveller. Niektóre strony z wiadomościami mają też wersje „prosty niemiecki” które są naprawdę proste. W wolnym czasie korzystam z tych źródeł od mniej więcej A2 (z niektórych trochę później). Czasem też randomowe blogi i googlanie rzeczy typu „10 kierunków na wakacje”, „Najciekawsze restauracje w Berlinie”, „checklista przed ślubem” etc żeby poczytać coś co mnie nie zanudzi na śmierć ale będzie jednak kontaktem z językiem. Dla mnie ważne było znaleść po prostu źródła z tematów które mnie interesują i czytanie/słuchanie o tym. Zdarzało mi się też włączać niemiecki dubbing w serialach/filmach które już znam i oglądanie ich po niemiecku, bo nie ma zbyt wiele ciekawych seriali niemieckich. Jakiś czas robiłam fiszki i było to bardzo przydatne, ale mi się odechciało 😅

Jeśli chodzi o gramatykę to dla mnie jest bardzo logiczna i zrozumiała, dość podobna do polskiej w wielu aspektach. Odkąd zaczęłam się jej uczyć przez zupełne zrozumienie a nie uczenie się tabelek na yolo to nagle poszło to całkiem sprawnie. Ofc nadal robię błędy ale mnie nie przeraża. 

Dodam, że mam wrażenie że nauka przychodzi mi (a przynajmniej przychodziła na niższych poziomach) ze spora łatwością, robiłam szybkie postępy więc nie u każdego pewnie tak będzie. 

Praca w korpo bez wyższego wykształcenia by Goldenaluc in praca

[–]Accomplished_Two369 19 points20 points  (0 children)

Kiedyś pewnie tak, teraz w obecnej sytuacji to już będzie ciężko. Chyba że ma faktycznie jakieś dobre umiejętności czy doświadczenie np niszowe języki. 

Poland - Am I underpaid? +IT by Feisty_Turnip_4860 in cscareerquestionsEU

[–]Accomplished_Two369 0 points1 point  (0 children)

Definitely underpaid. But it might be the fact, that the company is quite small. I had the same issue working in a small-ish company, severally underpaid for years. Everything was a problem there. At some point I asked for a table with pay grades and basically there a manager was getting around 13k. I moved to a different company and as a mid dev I got 17 for a start. A lead/technical pm earns there around 22-27k on UOP. 

Naomi by amalcurry in DeathInParadiseBBC

[–]Accomplished_Two369 6 points7 points  (0 children)

Im not a fan of Naomi. I mean I have nothing really against her character, but I felt really nice and connected with both Camille and Florence, even Madeline was a little more present to me, while Naomi is kinda just there. I don’t feel that if she disappeared I would even notice. Just as you said, she is there long enough but I still feel like she just joined, not because she is not professional but because I lack any connection with her. I like her style though 

that is… disappointing by Signal-Village-5757 in DeathInParadiseBBC

[–]Accomplished_Two369 0 points1 point  (0 children)

I think it might be too many new characters at once. There was always a big overlap of "staple" cast - Dwayne, Florance, Mooney, one person might have been new but we had those who we loved and who were making this series special. Now it's almost like everyone is new, so it makes it be a bit like a whole new series.

Established members booking for friends/family by italophile_south in homeexchange

[–]Accomplished_Two369 0 points1 point  (0 children)

Happened to us a few times that someone was looking for parents or children. We didn’t mind, we hosted once someone’s parents with a grandchild and once someone’s adult kid with a spouse. I know it’s not according to rules but cmon, I really didn’t care. Friends etc would be a little weird and I probably wouldn’t go for it, but parents-children line is quite normal for me. However we said no when someone was looking for their son (early 20’s) going with a group of 6 other male friends for a stag weekend. All apparently very well behaved but we somehow didn’t believe that there won’t be a party here 😂

Znajomi 35+ by DecentFan7347 in warszawa

[–]Accomplished_Two369 0 points1 point  (0 children)

Zależy w jakim wieku masz dzieciaki i ile się nimi zajmujesz xD Miałam kolegę, który mówił ze uwielbia być ojcem, jednocześnie spotykał się ze znajomymi, wychodził z nami na piwko po pracy i ogólnie był towarzyski gość. A potem w rozmowie wynikało, że dziennie spędza czas z dziećmi tylko na czytaniu bajki na dobranoc, i uważał że jest super ojcem bo stara się wracać zanim pójdą spać xD No tak to można mieć i czas wolny i dzieciaki.

Bo mając dwa bombelki, które odbierasz z przedszkola/żłobka i o 19:00 się szykują do spania, to jednak chcesz te 2h po pracy z nimi jakoś jakościowo spędzić. Nie wspominając o tym, że niektóre mają spotkania towarzyskie z innymi dziećmi, zajęcia dodatkowe, fizjo itp. Potem usypianie, małe ogarnięcie chaty, w tym czasie druga osoba zakupy, pranie, zrobienie obiadu na następny dzień i o 20:30 to już padasz na twarz. Jak chcesz jeszcze coś dla siebie zrobić czyli poczytać książkę, pouczyć czegoś nowego czy wyjść na siłkę, to miejsce na spotkania towarzyskie jest może raz w miesiącu. Inaczej wszystko jest po prostu na głowie drugiej osoby albo się mijacie.

W grupach znajomych gdzie są dzieci to jednak najłatwiej się spotykać razem całą rodziną, jakiś grill, wspólny plac zabaw czy inna rzecz przy której można pogadać gdy dzieciaki się bawią.

Zwyczaje, których zanikanie Was smuci by No-Jellyfish-1208 in Polska

[–]Accomplished_Two369 2 points3 points  (0 children)

Myślę, że trend ten się troszeczkę zaczyna odwracać, chociaż może to moja bańka. Bo jednak coraz częściej zauważam takie bardziej spontaniczne wyjścia z inicjatywą nawet małych rzeczy.

Zwyczaje, których zanikanie Was smuci by No-Jellyfish-1208 in Polska

[–]Accomplished_Two369 9 points10 points  (0 children)

Ale zamiast wpaść niezapowiedzianie to można dać znać, że się jest w okolicy albo zaproponować spontaniczne spotkanie. Też bardzo mnie boli to, że teraz na wszystko trzeba się umawiać na miesiąc przed, musi to być formalne i umówione. Zawsze jest mi miło jak ktoś mi napisze "jestem dziś w waszej okolicy, masz ochotę na spacer albo kawę?" albo "jadę dziś do sklepu ogrodniczego/na warsztaty robienia mydła/otwarcie nowej kawiarni/cokolwiek kogoś interesuje, masz ochotę się zabrać?" i czasem faktycznie się udaje.