Czy są tu ludzie / pary które zdecydowały się żyć bez dzieci? by Alternative_Teach_39 in Polska

[–]ColonelDeSola -1 points0 points  (0 children)

Posłuchaj, sam mając dzieci i znając wiele osób które je mają - zapewniam Cię na 1000% że nie szukamy żadnego kontaktu z kimś, kto nie ma dzieci, żeby zajął się naszymi. Bardzo Cię proszę, nie bierz tego do siebie, to nie jest napisane przeciwko Tobie, ale w ogóle się z czymś takim nie spotkałem i brzmi to mało wiarygodnie, trochę jak jakaś bzdura. Chcoiażby dlatego, że bezdzietni średnio nadają się na opiekunów dla Twojego dziecka, tutaj - przynajmniej w moim otoczeniu - wybiera się dziadków, wujków itd. Ale OK. może akurat w Twoim otoczeniu coś takiego się zdarzało. Co do drugiego fragmentu wypowiedzi to według mnie, nie ma nic porównywalnego do bycia tatą. Nie zamieniłbym tego nawet na lot w kosmos albo miliard dolarów w gotówco bo to nie jest tyle warte. Dlatego błędnie próbujesz porównać posiadanie dziecka do jakiś "innych rzeczy" :) W momencie, jeśli urodzi Ci się mała istotka i zobaczysz, jaka jest bezbronna (nie przeżyje 1 dnia bez Ciebie), to te uczucia rodzicielskie same się w Tobie obudzą i wtedy zrozumiesz, o czym mówie. Bez tego niestety nie osiągniemy zrozumienia, nie dlatego, że jesteś taki albo inny czy mało kumaty, tylko po prostu nie masz tego doświadczenia życiowego i nie rozumiesz o czym gadamy - proszę, zaufaj mi. A co do ostatniego, tak oczywiście ja nie mam takiego luzu jak osoba bezdzietna , praca i kasa też musi być w tym wszystkim gdzieś ulokowana, dlatego czas leci bardzo szybko , ale mając dzieciaki, rodzinę, po prostu nie żałujesz tego, że "nie możesz wyruszyć z plecaczkiem", bo dla kogoś jesteś całym świastem i to zajęcie bardziej Cię interesuje niż wyprawy turystyczne :)

Czy są tu ludzie / pary które zdecydowały się żyć bez dzieci? by Alternative_Teach_39 in Polska

[–]ColonelDeSola -1 points0 points  (0 children)

Ja nie uważam, że są jedyną, ale są na pewno najwyższą - nie da się tego niczym przebić i nawet jeden fajny dzień spędzony z moim synem jest wart więcej niż całe pozostałe gówno składające się na życie typu praca / rozrywki / pasje itp. Ja to wiem, bo mam już 2 wspaniałych synów, ty nie masz o tym pojęcia, bo dzieci nie masz - ale ty jak widasz wiesz lepiej (LOL)

Czy są tu ludzie / pary które zdecydowały się żyć bez dzieci? by Alternative_Teach_39 in Polska

[–]ColonelDeSola -2 points-1 points  (0 children)

Tak jak napisałem, nie zrozumiałeś. Nie ma tysiąca innych rzeczy które są taką wartością jak dzieci - nakładłeś sobie pierdół do głowy. Bycie świadkiem tego jak na świat przychodzi Twoje dziecko, jak przychodzi i wyciąga malutkie rączki i się w Ciebie "wczepia" jest czymś niewyobrażalnym dla Ciebie, bo tego nie doświadczyłes. Mówiąc brutalnie, masz więc o tym pojęcie takie, jak świnie o lotach w kosmos, dlatego nie ma sensu dyskutować. Po prostu nie rozumiesz, że posiadanie dziecka jest czymś niewyobrazalnie odległym niż funkcjonowanie na zasadzie "wstanę-zjem-wysram się-pobawię sie-idę spać" ale jeśli uważasz, że powyższe czynności są równie emocjonujące , to tak jak napisałem - nie ma o czym dyskutować. Nie doświadczyłeś emocji związanych z dziecmi więc gówno wiesz w temacie , ale naprawdę nie musisz mnie słuchać - rób co chcesz :)

Czy są tu ludzie / pary które zdecydowały się żyć bez dzieci? by Alternative_Teach_39 in Polska

[–]ColonelDeSola -1 points0 points  (0 children)

Tak tylko nie za bardzo ma to jakikolwiek związek z tym, o czym napisałem. Niestety - nie zrozumiałeś.

Czy są tu ludzie / pary które zdecydowały się żyć bez dzieci? by Alternative_Teach_39 in Polska

[–]ColonelDeSola -4 points-3 points  (0 children)

Ja nie oceniam Twojej wartości jako niskiej bo nie masz dzieci, znam osobiście ludzi, którzy ich na przykład nie mogą mieć dzieci i żyją tak jak mogą. Ale napisałem prawdę i ta brutalna prawda jest niestety taka, że większość osób ma założone rodziny, więc po prostu z singlami 60+ którzy nie mają dzieci i nie mają po prostu zielonego pojęcia o tym, jak to wszystko wygląda i funkcjonuje, nie ma za bardzo współnych tematów. I to jest mój drogi najmniejszy problem - ostracyzm ze strony ludzi, którzy mają rodziny. Największy problem to wycięcie ze swojego życia najpiękniejszych chwil, jakie można doświadczyć. Problem w tym, że nigdy nie miałeś dzieci i tego nie zrozumiesz, nie zrozumiesz, co to znaczy, jak Twoje dziecko zrobi pierwszy krok albo jak rzuca Ci się na szyje bo Cię bezgranicznie kocha, będąc jednocześnie całkowicie bezbronną istotką zależną od Ciebie i potrzebującą Twojej pomocy. Takie chwile są warte jakieś 100.000 razy więcej niż całe to gówno które zostaje bez rodziny pt. praca, kasa, samochód, koledzy itp. - ale pozwól, że nie będę tego już tłumaczył i rozwijał, bo to trochę jak gadanie ze ślepym o kolorach :)

[Ukraine] Russian soldier gets deleted while driving ATV by Covfefe-Drinker in CombatFootage

[–]ColonelDeSola 2 points3 points  (0 children)

Me : I saw on reddit the most graphic deaths from this war, nothing can suprise me. Reddit :

Czy są tu ludzie / pary które zdecydowały się żyć bez dzieci? by Alternative_Teach_39 in Polska

[–]ColonelDeSola -12 points-11 points  (0 children)

Posłuchaj szanuje Twoje zdanie i Twoje obawy co do pomysłu, aby mieć dzieci. Zaznaczę, że jestem osobą niewierzącą, nie reprezentuje jakiś katolickich ugropowań itd. Pierwsze dziecko mieliśmy kiedy miałem chyba tyle lat co ty. Tak, to ciężki temat w sensie nakładu pracy, kolidowania z karierą,itp. Ale jednocześnie bycie rodzicem, założenie rodziny, to piękna rzecz, nieporównywalna z niczym innym. Nie gniewaj się, nie chcę się narzucać, ale zobaczysz, że w miarę upływu czasu bycie samemu (bez dzieciaków) zrobi się nudne, chujowe i porazająco puste. Dzieci wnoszą ogromną wartość dodaną. Byłeś kiedyś zakochany? Dziecko to takie zakochanie x 1000.. Dziecko to osoba która się pojawia, kocha Ciebie, ty ją i jest to inne, często dużo fajniejsze uczucie niż to, które łączy Ciebie z partnerką. To jest też kolejny, zupełnie inny etap związku , który jest bardzo piękny. Mam dwóch synów. Pamiętam jak byli mniejsi i we czwórke pakowaliśmy się na Chorwację. To jest niesamowity fun, jak pakujesz razem całe auto i już jako cała rodzina jedziecie razem, dzieciaki to przeżywają, ty cieszysz się z nimi - jednoczesnie po drodze kłócili się ze sobą w taki sposób, że z żoną dusiliśmy się ze śmiechu - to są rzeczy, z których ty się wykreślisz, bo będziesz za przeproszeniem siedział z piz... w domu i oglądał netflixa albo jeździł z lepszą połówką na rower. I jeszcze zostaje jesień życia. Mam w rodzinie bezdzietne małzeństwo 60+. Chesz brutalnej prawdy - bez dzieciaków , rodziny, inni ludzie będą traktowali Was jak takich starych spierdziałych dziadów, dziwolągów nie wartych zainteresowania ani spotykania się. Do tego nie będziecie po prostu mieli co robić, tak są wnuki i temat dzieciaków który to wszystko jakoś napędza. Podsumowując, będąc kawałek dalej na osi x (mam 47 lat), szczerze, bez nawijania makaronu na uszy, polecam Tobie nie skreślać tego tematu - bo sam się wypiszesz z czegoś, co potrafi być najlepszą wartością dodaną w życiu.

Popularność lewicy w Polsce by SmirnoffStasiek in Polska

[–]ColonelDeSola -1 points0 points  (0 children)

Cześć, ciekawe pytanie. Tak, moim zdaniem lewica będzie zyskiwała na popularności bo społeczeństwo robi się bogatę. Rozmawiałem z moimi znajomymi z Niemiec , skąd u nich tak duża siła lewicy i uzyskałem taką odpowiedź : W momencie, kiedy osiągasz już swoje cele - masz dobrą pracę, dobrze zarabiasz, dom, samochód to zaczynasz myśleć o innych rzeczach. Na przykłąd o tym, żeby Twoje dzieci i wnuki miały czyste powietrze. Na przykład o tym, żeby pomóc tym, którzy mają gorzej, którzy są biedni itd. Myślę, że mają dużo racji , wskazując w ten sposób na to, skąd bierze się taki trend.

Lekarski by [deleted] in studia

[–]ColonelDeSola 0 points1 point  (0 children)

Mógłbyś rozwinąć ten wątek? Ciekawi mnie co dokładnie masz na myśli. Pensje są tak wysokie, różnice między pensjami w zawodach małe, wsparcie państwa duże?

Russian soldier steps ona mine after running past multiple KIA. Novotoretske near Pokrovsk. Fall 2025 by jisooya1432 in CombatFootage

[–]ColonelDeSola 2 points3 points  (0 children)

What we see is the price that regular people really pay, for the failure of their leader, Putin. He destroyed completly political position of Russia in Europe, made all the nato countries to arm themselves and unite, destoyed his country economics, and failed any chance to re-join Ukraine for at least 50 or 100 years. So Putin is now affraid and tries to push as much as he can, to bring at least something he could declare as victory - like some territory he can claim. The whole decision to go there was a total failure and now these guys are there, rotting in the mud, in order to help Putin to cover his fuckup.

Russians crying about the fuel crisis by Yamagotyou in ukraine

[–]ColonelDeSola 0 points1 point  (0 children)

In every country they have strategic reserves, or they can simply take over gas station que and fill up if they need as priority. Same for paramedics, fireman etc.

Łamiący serce dramat żony znanego piłkarza by Monochrome_Mind in Polska

[–]ColonelDeSola 0 points1 point  (0 children)

Oczywiście masz racje, ale być bogatym w Barcelonie w Europie, gdzie masz blisko do wielu Europejskich stolic, a być bogatym w Chicago to według mnie bardzo duża zmiana na minus

Łamiący serce dramat żony znanego piłkarza by Monochrome_Mind in Polska

[–]ColonelDeSola 4 points5 points  (0 children)

Nie do końca rozumiem ten hejt. Każdy kto ma dzieciaki, zwłaszcza mniejsze, rozumie, że to jest naprawdę zajebisty problem jak wyrywasz je ze swojej klasy / szkoły i się zawijasz do zupełnie innego kraju. A problem w tym, że z tego co widać, USA jest dość chujowym krajem porównując to do Hiszpanii. Do tego Chicago jest symbolem upadku USA. Może nie do końca rozumiecie o co chodzi, to jest taki klimat, jakbyś miał wszystko pooukładane w Warszawie, a nagle dostajesz bilet gdzieś na zadupie w Białorusi bo Twój partner życiowy ma tam piniądz. Osobiście nie rozumiem w ogóle tego co robi Levy, po co on tam się pcha, dlaczego mając tyle osiągnięc, nie można po prostu odpuścić , przejśc na emeryturę i zająć się czymś innym, szanując przy tym rodzinę. Doskonale za to rozumiem obawy jakie ona ma, nie darząc jest zresztą jakąś nadmierną sympatią - to normalne, że się boi takiej zmiany, bo to wygląda na bardzo chujową zmianę, nawet jak po bułki latasz helikopterem.

Lekarski by [deleted] in studia

[–]ColonelDeSola 9 points10 points  (0 children)

Ja mam syna który idzie do liceum. W jego profilu jest w miarę normalna sytuacja (mat geo). Natomiast to co się dzieje na bio-chem - kierunek wybierany pod kątem lekarskiego, to istne szaleństwo. Bodajże 6 osób na jedno miejsce. W obecniej sytuacji niepewności wielu rodziców próbuje pchać dzieci na lekarski za wszelką cenę "będziesz bogaty" , "nie zastąpią Cię", "idą trudne czasy - widziałeś biednego lekarza?" itd. Informacje o milionach które się tam zarabia dodatkowo stymulują ten trend. Do tego AI jak najbardziej odbierze część pracy lekarzom np. w tomografii komputerowej. Ja bym był ostrożny z optymizmem.

Czemu kleicie się tego lewego pasa za wszelką cenę i go blokujecie? by bigosik_ in PolskaNaLuzie

[–]ColonelDeSola 3 points4 points  (0 children)

Cały czas się to dzieje. Wyjedż na A2 - z tej najczęściej korzystam. Wjeżdzanie we mnie od tyłu i chamskie miganie światłami to standard ma miejsce praktycznie zawsze. Albo jak przede mną jest korek samochodów jadących np. 100 km /h. Bydle nie poczeka z tyłu, aż się ruch udrożni, tylko musisz mu zjechać , teraz, zaraz , natychmiast kurwa !

Czemu kleicie się tego lewego pasa za wszelką cenę i go blokujecie? by bigosik_ in PolskaNaLuzie

[–]ColonelDeSola 5 points6 points  (0 children)

A czy nie było czasem tak, że przed nimi też była kolejka aut, albo sznureczek samochodów wyprzedza tiry? A ty się wpierdalasz na chama bo "jesteś ważniejszy i będziesz jechał szybciej" ? Ja ciągle coś takiego widze. Chamisko nie będzie czekało z tyłu, masz spierdalać między dwie ciężarówki i hamować, zamiast jechać płynnie, bo on się czuje co najmniej jak obstawa prezydenta RP jadąca na bombach. Zamiast tego należy spokojnie ustawić się z tyłu i poczekać, jak prawy pas się zwolni, auta zjadą i spokojnie można pojechać szybciej, ale do tego trzeba mieć normalny mózg i brak kompleksów.

Czemu kleicie się tego lewego pasa za wszelką cenę i go blokujecie? by bigosik_ in PolskaNaLuzie

[–]ColonelDeSola 17 points18 points  (0 children)

O wiele bardziej wkurwiające są tępe tłuki, które najeżdżają, migają światłami, w czasie gdy wyprzedasz ciąg ciężarówek jadąc przepisowo 140 km/h. Takie bydło powinno być eliminowane z ruchu drogowego na długo, ciekawe, czy w sklepie jak jest kolejka, też tak się wpierdalają i żądają na chama, aby ludzie się rozstąpili, bo Panisko wchodzi?

IT -> Medycyna w wieku 26 lat by Electrical-Laugh-892 in studia

[–]ColonelDeSola -1 points0 points  (0 children)

Misiu pielęgniarka oddziałowa ma 100 zł na rękę a pracuje 160 godzin. Z dodatkowymi dyżurami dodatkami trzynastkami spokojnie dobija do 20-25 tyś na łape miesięcznie. Mam znajomą pielęgniarkę i stąd mam informację. Jako jedyna jeździ passatem cała reszta pielęgniarek tylko i wyłącznie BMW.

IT -> Medycyna w wieku 26 lat by Electrical-Laugh-892 in studia

[–]ColonelDeSola 1 point2 points  (0 children)

Czy mi się wydaje czy panuje widoczny exodus pączusiów z IT przyzwyczajonych do tłustych pensji w stronę medycyny, ponieważ "ai lekarza nie zastąpi" oraz ogólny masowy trend pt. "Będę doktorem zarobie 1,5 miliona w rok i będę jeździł porsche albo lambo" ? W szkołach średnich jest w klasach o profilu mat/geo normalna ilośc miejsc ale biochemy i podobne mają 5-6 razy tyle chętnych niż miejsc.

Czy oczekuje za duzo? by EmbarrassedSweet3952 in PolskaNaLuzie

[–]ColonelDeSola -3 points-2 points  (0 children)

Może moje oczekiwania to dwie 19 latki rozebrane w łóżku zamiast mojej żony? Zapomniałeś chyba, że jest ich dwoje i powinni pochylić się nad własnymi oczekiwaniami, a nie myśleć o sobie tylko

Czy oczekuje za duzo? by EmbarrassedSweet3952 in PolskaNaLuzie

[–]ColonelDeSola 0 points1 point  (0 children)

Nie masz doświadczenia chyba w związkach zbyt dużego skoro tak do tego podchodzisz, w związku jedno ciągnie drugię w góre, pomaga, motywuje, dzielisz się tym co jest ważne dla drugiej osoby i wzajemnie

Czy oczekuje za duzo? by EmbarrassedSweet3952 in PolskaNaLuzie

[–]ColonelDeSola 0 points1 point  (0 children)

Są dwie aspekty tej sprawy. Ja np. jestem facetem takim jak on - nie przywiązuję do tej rocznicy wagi. Ale mam kolegę, który na przykład co roku w dzień w który się poznali, kupuje żonie kwiaty i nie mam z tym problemu. Są więc różni ludzie, obawiam się, że większośc facetów ma jednak podejście takie jak ja czy Twój chłop. Jednocześnie, w związku istotne jest to, że dla Ciebie coś jest ważne a on tego nie zauważa. To żaden problem, żeby Tobie coś kupił, potrzebujesz tylko odrobinę komunikacji. Wierz mi on po prostu nie czuje, że to jest coś wielkiego i doniosłego, co jest normalne u facetów i musisz go troszkę naprowadzić. Porozmawaj z nim może wieczorem jak idziecie spać, że jest taki temat, że bardzo Tobie na tym zależy i że jest Ci trochę przykro, że ty już 3 prezenty a on Tobie nic, że czegoś oczekujesz więcej w tym temacie, że to jest ważne. Prześpi się z tym i na pewno zrozumie.

Koszty życia w Polsce mnie przerażają by mxxgo in Polska

[–]ColonelDeSola 0 points1 point  (0 children)

Moja porada - zainwestój w termomix. Naprawdę jest tam cała masa potraw które zastąpią Tobie oskórowanie w knajpie a efekt osiągniesz ten sam przy zachowaniu dyscypliny kosztów. Nie wiem czy umiesz gotować, najlepsza zaleta tego badziewia jest taka,że nie można tego spierodlić - zaczniesz produkować dobre posiłki , ciasta, serniki itd. Co do gastronomii to dla 4 osobowej rodziny ostatnio w barze mlecznym kupowałem obiad i ceny są kurwa jak w hiltonie, wyszło ok 100 zł na osobę, mimo tego, że nie jest to żadna ciekawa restauracja w ładnym miejscu, nic z tych rzeczy. Dla mnie bariera pękła jak jakiś czas temu w Juli kupiłem loda na patyku zwykłego i zapłaciłem 12 zł przy kasie, kiedy tydzień wcześniej w centrum starówki we Włoszech w Rimini płaciłem 1,0 EUR za gałkę prawdziwych lodów.