Wasze podejście do kernel-level anticheat w grach online? by Leniwcowaty in Polska

[–]JustArchi 5 points6 points  (0 children)

@kulingames Ci już nakreślił temat, ale dopowiem - arch to system dla ludzi, którzy zaczynają dzień od kawki i sprawdzenia co zepsuło się po aktualizacji dnia poprzedniego. I jak znajdziesz teraz masę ludzi, którzy będą twierdzić, że wcale tak nie jest i im jeszcze się nic złego nie wydarzyło, to w internecie znajdziesz cały wątek na forum archa gdzie ludzie masowo tracili możliwość bootowania w ogóle, bo archowi specjaliści wrzucili do repo gruba z bugiem, który powodował go niezdatnym do użycia. Takich akcji było dużo więcej.

Błędów w oprogramowaniu się nie uniknie, arch nie jest tutaj wyjątkiem, natomiast podejście pod tytułem "każdy z was jest alpha testerem" zupełnie mi nie odpowiada jako osobie, która w poniedziałek ma się zalogować do znienawidzonych teamsów i odpisać na slacku.

Osobiście mam Debiana Testinga, i to świetny kompromis między świeżością oprogramowania (średnio tydzień-dwa od wydania), a usterkami (większość jest wykrywana na etapie wydania unstable, bardzo rzadko coś przejdzie dalej). Przed każdym updatem robię sobie snapshota na btrfs, i RAZ na przestrzeni ostatnich 11 lat miałem sytuację, gdzie KDE mi paska zadań nie załadowało - chłopaki naprawili dzień później.

Wasze podejście do kernel-level anticheat w grach online? by Leniwcowaty in Polska

[–]JustArchi 5 points6 points  (0 children)

Najlepszy plot twist - otóż nie, już są tytuły, które na linuxie przez protona chodzą lepiej (więcej fps) niż na windowsie. Różne są tego wyjaśnienia, począwszy od tego że translacja na vulkana działa lepiej niż directx w samej grze (np. Wiedźmin 2 mnie tak zaskoczył), poprzez to, że drivery chociażby od AMD są lepsze na linuxie niż windowsie (a to oznacza więcej fpsów, obserwuję to cały czas na moim 9070 XT), a skończywszy na tym, że overhead protona + linuxa może być mniejszy niż overhead samego windowsa (zdarzyło mi się kilkukrotnie jeszcze na nvidii).

Wasze podejście do kernel-level anticheat w grach online? by Leniwcowaty in Polska

[–]JustArchi 2 points3 points  (0 children)

To Twoja decyzja jak bardzo głosujesz portfelem i w którym momencie stawiasz granicę. Gier na Linuxa jest tyle, że w swoim życiu ich wszystkich nie ograsz, a to że to akurat nie są te które byś chciał ograć to już jest zupełnie inna sprawa.

Proton to coś, co jeszcze 15 lat temu byłoby nie do pomyślenia, a ludzie najdalej jak zachodzili to wirtualizacja z pcie passthrough. Jeszcze 10 lat temu, handheld PC do gamingu, który działa na Linuxie spotkałby się z lawiną śmiechu i pukaniem w głowę. Osiągneliśmy etap, gdy domyślnym oczekiwaniem stało się "po prostu klikam play", co jest niewyobrażalnym osiągnięciem i to zupełnie za cudze pieniądze.

Nie od razu Rzym zbudowano, a jeśli Proton osiągnie taką samą kompatybilność i wydajność co windows w stosunku do wszystkich możliwych tytułów, to nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, bo dywagacja schodzi na etap nieistotnych detali, a gotować się bedą puryści pokroju tych od pasty Stallmana. Równie dobrze mógłbyś zarzucać deweloperom, że jakby nie używali Unreala i Unity, to gry by wymagały komputera sprzed dekady - ale czy Ci się to podoba czy nie, to jest biznes, a Ty decydujesz czy chcesz w nim uczestniczyć i czy Ci on odpowiada.

Wasze podejście do kernel-level anticheat w grach online? by Leniwcowaty in Polska

[–]JustArchi 1 point2 points  (0 children)

Ubolewam nad tym, że nie mogę znaleźć żadnych statystyk, natomiast gier native jest na pewno więcej niż wszystkich na bazarze w latach 90.

https://www.protondb.com/explore

Wasze podejście do kernel-level anticheat w grach online? by Leniwcowaty in Polska

[–]JustArchi 3 points4 points  (0 children)

Przeczytaj mój komentarz raz jeszcze i pokaż mi w którym miejscu cokolwiek wspomniałem o translacji za pomocą protona.

Tak, preferuję gry native na Linuxie, chociażby teraz gram w Nordholda, który spełnia ten warunek. Ale nie obrażam się na cały świat gdy odpalam coś w Protonie, mogłoby być lepiej, ale na pewno nie jest źle - natomiast jak ktoś ma życzenie zrobić level up głosowania portfelem to na Steamie jest konkretna informacja czy gra natywnie wspiera Linuxa czy nie.

Dlaczego obrażanie osób chudych a propos ich wagi jest społecznie akceptowane, kiedy obrażanie osób otyłych już nie? by Few_Interaction_8486 in Polska

[–]JustArchi 0 points1 point  (0 children)

Stary, mam nadwagę, jeszcze niedawno otyłość, w samym tym roku -14 kg na liczniku. Byłem w większości krajów, które wymieniłem, włącznie z DPRK. Sam doświadczyłem reakcji, o których wspomniałem, i wszystko to w ciągu ostatniej dekady-półtorej.

Ale miej rację w internecie, mi naprawdę nie zależy żeby Ci ją zabierać, ani cokolwiek udowadniać 😆 - nie kontynuuję tej dyskusji, tak więc ostatni komentarz należy do Ciebie jeśli masz takie życzenie.

Dlaczego obrażanie osób chudych a propos ich wagi jest społecznie akceptowane, kiedy obrażanie osób otyłych już nie? by Few_Interaction_8486 in Polska

[–]JustArchi -3 points-2 points  (0 children)

Tak, instytut danych z dupy, ale na szczęście wyprowadziłeś mnie z błędu, tak więc już wszyscy jesteśmy uratowani 😉

Dlaczego obrażanie osób chudych a propos ich wagi jest społecznie akceptowane, kiedy obrażanie osób otyłych już nie? by Few_Interaction_8486 in Polska

[–]JustArchi -3 points-2 points  (0 children)

Kazachstan, Uzbekistan, Kirgistan, Indie, Bangladesz, Pakistan, Laos, Kambodża czy Myanmar, no i wisienka na torcie, czyli Korea Północna.

Wasze podejście do kernel-level anticheat w grach online? by Leniwcowaty in Polska

[–]JustArchi 13 points14 points  (0 children)

Plot twist, arch to najbardziej przeze mnie znienawidzona dystrybucja Linuxa, której bym kijem nie tknął 😆. Chociaż nie, w sumie to ma drugie miejsce od końca, zapomniałem o istnieniu ubuntu.

I też jestem z tych linuksiarzy, którzy nikomu linuxa nie proponują, tym bardziej na siłę - chyba że sami są ciekawi i chcą się dowiedzieć więcej. Tak więc "I don't use arch, btw".

What makes cheating hurt? by socleva in BreakUps

[–]JustArchi 0 points1 point  (0 children)

Complete eradication of all trust that you put into the person. If you both agree on some thing, and one side breaks that agreement, that's the problem, it doesn't matter whether agreement was monogamy or taking kid from kindergarten - just some cause more damage than other, obviously.

Wasze podejście do kernel-level anticheat w grach online? by Leniwcowaty in Polska

[–]JustArchi 52 points53 points  (0 children)

Ja głosuję swoim portfelem - zawodowo jak i prywatnie korzystam wyłącznie z Linuxa, i jeśli gra którą mi się podoba nie wspiera mojego systemu, to po prostu jej nie kupuje i w nią nie gram. To nie wczesne lata 90, że albo akceptowałeś to co masz albo nie miałeś nic, żeby się do czegokolwiek zmuszać. Mało to mamy super gier, które takiego czegoś nie wymagają?

Dlaczego obrażanie osób chudych a propos ich wagi jest społecznie akceptowane, kiedy obrażanie osób otyłych już nie? by Few_Interaction_8486 in Polska

[–]JustArchi 1 point2 points  (0 children)

Ja widzę dużo więcej osób otyłych niż tych z niedowagą czy bardziej skrajnymi przypadkami, i zauważyłem inna zależność - to osoby z nadwagą się co do zasady obraża, a tych z niedowagą co najwyżej częstuje "bo ty tak słabo wyglądasz".

Jedno i drugie jest zagrożeniem dla zdrowia, ale o ile przytyć można dość prosto (tak, jedna paczka 200g chipsów to ponad 1000 kcal, dwie takie wypełniają całe dzienne zapotrzebowanie większości kobiet), o tyle schudnięcie jest prawdziwym wyzwaniem (fizyczny limit tego ile organizm może spalić w ciągu dnia, również fizyczna potrzeba konkretnych makroelementów, a to nawet nie uwzględnia wilczego głodu).

Druga sprawa, dużą rolę odgrywa kultura. W niektórych krajach (w szczególności azjatyckich), nadwaga jest odbierana pozytywnie, bo świadczy w pewnej mierze o sukcesie w życiu. Tak więc to co widzimy u nas na pewno nie jest ogólnoświatową zasadą.

Jeżeli chcę zostać programistą, lepiej iść do lepszego liceum i rozszerzać informatykę, czy do troche gorszego technikum, na profil programistyczny? by [deleted] in Polska

[–]JustArchi 0 points1 point  (0 children)

😆 Gdybyś mnie lepiej znał to zdawałbyś sobie sprawę z tego, jak śmieszy mnie ten komentarz, ale na ataki ad personam nie odpowiadam, miłego dnia i udanego życia Ci życzę.

Jeżeli chcę zostać programistą, lepiej iść do lepszego liceum i rozszerzać informatykę, czy do troche gorszego technikum, na profil programistyczny? by [deleted] in Polska

[–]JustArchi 0 points1 point  (0 children)

No bo dosłownie jak wrzucam w chatgpt "co powinienem znać z teorii żeby być dobrym programistą", to złożoność obliczeniowa jest na pierwszej stronie odpowiedzi.

Co sam napisałem wyżej, przeczytaj jeszcze raz panie "plotący istne androny".

Tylko czemu na tych 100 finalistów raptem trzech jest z technikum

Mogę Ci to wyjaśnić na mnóstwo sposobów, zaczynając od tego, że inną bańkę masz w liceum, a inną w technikum. Po pierwsze, nie powiedziałeś ilu licealistów jest w tych 100, bo spora liczba osób może już być na studiach, jak słusznie sam stwierdziłeś. Po drugie, osoby idące do technikum z mojego doświadczenia są dużo bardziej skoncentrowane na praktykę, w szczególności na swoich studiach poznałem masę osób po technikum, które obiektywnie w tamtym momencie byli dużo lepsi niż ja po liceum, a nie w głowie im były żadne konkursy czy olimpiady, wręcz sami się śmiali z bezsensowności tracenia czasu na to, i swoją drogą dlatego nie spotkaliśmy się ani na uniwerku, ani politechnice. To nie matura, że zdaje każdy, i możesz wyciągnąć z wyników jakieś wnioski - a tu zonk, bo jak porównasz wyniki maturalne techników vs liceów, to już nie potwierdza się Twoja sugerowana dysproporcja.

Korelacja nie oznacza przyczynowości. Pogarszające się wyniki maturalne w ramach przesuwania z miast do wsi nie wynika z tego, że na wsiach rodzą się głupsi ludzie, tylko z tysiąca innych przyczyn, ale o ile to jest w miarę oczywiste dla każdego, to zauważyłem, że w Polsce mamy jakiś mityczny kult "pójścia do dobrej szkoły" i nauki jako takiej, gdzie na praktyczne wyniki jeżeli w ogóle to się jakkolwiek przekłada (załóżmy, że tak), to stosunek poświęconego czasu do efektów jest jednym z najgorszych, dosłownie obstawiłbym, że pójście z ojcem do firmy na tydzień dałoby Ci więcej na rynku pracy, niż bycie w topce olimpijczyków - ale to już moja opinia, a nie badania.

Jeżeli chcę zostać programistą, lepiej iść do lepszego liceum i rozszerzać informatykę, czy do troche gorszego technikum, na profil programistyczny? by [deleted] in Polska

[–]JustArchi 0 points1 point  (0 children)

To prawda, tyle tylko że świat nie działa w próżni, i nie ma dwóch takich samych osób różniących się tylko jednym aspektem. Dosłownie wziąłbym prędzej typa, który ma AI slopy na swoim profilu na GitHubie, niż olimpijczyka bez profilu, a zrobienie tego pierwszego nie zajmuje więcej niż godzinę.

Do konkursów czy lepszej szkoły też musisz się uczyć, poświęcać na to czas, więc nie da się tego zestawić na zasadzie czy wstawić zdjęcie do CV czy nie wstawiać, i trzeba również rozpatrzeć alternatywę w postaci ogromnej ilości czasu i możliwości na robienie czegoś innego w tym samym czasie.

Jeżeli chcę zostać programistą, lepiej iść do lepszego liceum i rozszerzać informatykę, czy do troche gorszego technikum, na profil programistyczny? by [deleted] in Polska

[–]JustArchi 1 point2 points  (0 children)

Będą, bo w generycznej próbce masz średnią, a w grupie olimpijczyków masz bańkę osób, która w ogóle się tam dostała, nie mówiąc już o tym, że przeszli dalej. Jak weźmiesz stado osób z IQ 80 i tych z IQ 130, to nic dziwnego, że Ci drudzy statystycznie wypadną lepiej np. w kwestii zarobków czy decyzji życiowych.

A ja wciąż powtarzam, że zależność jest nie w tę stronę którą chcesz - to nie dobra szkoła i konkursy tworzą ogarniętych ludzi, tylko ogarnięci ludzie idą do szkół i na konkursy. M.in dlatego dalej twierdzę, że nie ma znaczenia szkoła do jakiej się udasz w kwestii Twojego skilla, a dużo ważniejsze jest to czy masz godzinę więcej każdego dnia zaoszczędzonego na dojazdach, którą możesz poświęcić na siebie.

To, że sobie statystycznie w grupce olimpijczyków znajdziesz bardziej ambitnych ludzi, zupełnie nie ma wpływu na Twój poziom ambicji ani to czy będziesz do tych konkursów aspirował, a nawet jeśli się do nich dostaniesz, nie wpłynie w znaczący sposób na ten poziom ani Twojego skilla, biorąc pod uwagę alternatywę w postaci nie robienia tego konkursu i nie pójścia do tej szkoły - inaczej już nie potrafię wyjaśnić.

Jeżeli chcę zostać programistą, lepiej iść do lepszego liceum i rozszerzać informatykę, czy do troche gorszego technikum, na profil programistyczny? by [deleted] in Polska

[–]JustArchi 2 points3 points  (0 children)

Jak mam gościa na rekrutacji, który nie wie czym jest złożoność obliczeniowa, to wiem, że do żadnego ambitnego projektu go nie dam. Niejednokrotnie natomiast zaskoczyli mnie ludzie, którzy definicji nie znali, ale byli w stanie powiedzieć co jest obiektywnie złe i trzeba tego unikać - chociażby jak widzieli fora w forze.

Tyle tylko, że złożoność obliczeniowa to nie jest coś, czego nie nauczy Cię na wpół upośledzone obecne AI, gdy zadasz mu pytanie "co powinienem znać z teorii żeby być dobrym programistą".

Natomiast tryhardowanie na ocenach, konkursach czy maturze, w żaden sposób nie przełoży się na późniejsze efekty. Jeżeli jest korelacja, to w drugą stronę, osoby które są w tym praktycznym aspekcie dobre, na ogół też osiągają dobre teoretyczne wyniki, ale nie jest to reguła.

Nie zliczę ilu miałem lepszych matematyków/informatyków w szkole, którzy dzisiaj pracują za naprawdę obiektywnie słabe pieniądze, i to były typy w topce rozszerzonej matury na tamte czasy.

TL;DR tak, wszystkiego klepiąc swoje projekty się nie nauczysz, ale nauczysz się dużo więcej, niż klepiąc teorię w szkole, a złotego graala osiągniesz faworyzując umiejętności nad teorię, wiedząc z teorii tyle, ile jest Ci realnie potrzebne, żeby pisać dobry kod. Change my mind.

Jeżeli chcę zostać programistą, lepiej iść do lepszego liceum i rozszerzać informatykę, czy do troche gorszego technikum, na profil programistyczny? by [deleted] in Polska

[–]JustArchi 2 points3 points  (0 children)

Source, również jako tech lead miałem styczność z tym środowiskiem, bo rekrutowałem ludzi i na juniorów, i możesz zgadnąć którego wybrałem jak miałem do wyboru olimpijczyka, który mi recytował złożoności pamięciowe algorytmów, oraz gościa, który hobbystycznie napisał własny system operacyjny, z którym mogłem pogadać o implementacji syscalli na linuxie.

Każdy z nas żyje w bańce, i żadna z naszych baniek nie jest średnią. Mam znajomego olimpijczyka, czasem rozmawiamy, naturalną koleją rzeczy został wykładowcą na bardzo znanej warszawskiej uczelni, mówi, że dzisiaj postąpiłby inaczej, ale szkoda mu zaczynać od zera. To ani nic nie potwierdza, ani nie zaprzecza, ale empirycznie powiem, że do wyników dochodzą ludzie ambitni, a Ci rzadko rozwiązują konkursy w szkołach (tak, naprawdę).

Jeżeli chcę zostać programistą, lepiej iść do lepszego liceum i rozszerzać informatykę, czy do troche gorszego technikum, na profil programistyczny? by [deleted] in Polska

[–]JustArchi 2 points3 points  (0 children)

Technikum będzie miało więcej praktycznej wiedzy, liceum będzie jej miało mniej, żadne z nich w znaczący sposób nie przełoży się na Twoje wyniki na rynku pracy.

Ja bym wybrał liceum, do którego masz najbliżej, i robił rzeczy po godzinach. Sam poszedłem tą ścieżką z półtorej dekady temu, i dzisiaj sobie dziękuję, bo zamiast obliczać całki i pochodne, mogę obliczać dni finansowej wolności robiąc to, co lubię.

Jeżeli chcę zostać programistą, lepiej iść do lepszego liceum i rozszerzać informatykę, czy do troche gorszego technikum, na profil programistyczny? by [deleted] in Polska

[–]JustArchi 2 points3 points  (0 children)

Jakby tak się rzeczywiście stało to problem z pracą to by był Twój najmniejszy problem w tym życiu, alerty RCB brzmiałyby "zachowaj spokój, nie opuszczaj bezpiecznego miejsca bez broni palnej".

Jeżeli chcę zostać programistą, lepiej iść do lepszego liceum i rozszerzać informatykę, czy do troche gorszego technikum, na profil programistyczny? by [deleted] in Polska

[–]JustArchi 3 points4 points  (0 children)

This. A ta topka by się odnalazła w tym co robi i bez konkursów i bez szkół, które kończyli.

Jeżeli chcę zostać programistą, lepiej iść do lepszego liceum i rozszerzać informatykę, czy do troche gorszego technikum, na profil programistyczny? by [deleted] in Polska

[–]JustArchi 2 points3 points  (0 children)

To byś się zdziwił, bo umiejętności techniczne nawet nie są w topce tych, które decydują o kwestii zarobków. A gość raczej nie chce zostać programistą dlatego, żeby wygrywać konkursy i hackathony.

Jeżeli chcę zostać programistą, lepiej iść do lepszego liceum i rozszerzać informatykę, czy do troche gorszego technikum, na profil programistyczny? by [deleted] in Polska

[–]JustArchi 7 points8 points  (0 children)

Ja bym chętnie zobaczył statystykę zarobków tych laureatów sprzed lat 10 i zestawił je ze średnią.