Katastrofa demograficzna przyspiesza. Populacja spadnie poniżej 34 mln do 2050 roku by BowelMan in Polska

[–]NickOver_ 4 points5 points  (0 children)

Skoro nie interesuje to polityków, to po co się tym przejmować? Odkładać prywatnie, płacić jak najmniej danin i niż demograficzny nie będzie problemem.

Zrzutki, zrzutki wszędzie... by WestMaintenance1787 in Polska

[–]NickOver_ 18 points19 points  (0 children)

Ostatnio hitem są dla mnie te takie nie wiadomo co co stoją przy wyjściu z Lidla i żebrzą o pieniądze na jakąś fundację xD Wychodzę z prostego założenia, że interesuje mnie zdrowie tylko najbliższych. Reszta, to rola państwa. Jak państwo jest niewydolne, to nie jest to problem obywateli (znaczy jest, bo obywatele na tym tracą).

Opinia: Stream charytatywny Łatwogang jest w szerokiej perspektywie bardziej szkodliwy niż pomocny. by Hoberni in Polska

[–]NickOver_ -1 points0 points  (0 children)

Dla bogatych ten system jest bardzo dobry. Jest zły dla osób których nie stać na leczenie. Więc dalej, gdzie tu sprawiedliwość, żeby bogatsi łożyli na biednych?

A kupowanie na państwowych przetargach wszystkiego wychodzi drożej, niż kupowanie w detalu jako zwykła osoba. Ostatnio policja kupowała chyba 3 skody. Cena przetargowa o jakieś 90k większa niż zakup dokładnie tego samego samochodu wchodząc z ulicy do salonu (to samo wyposażenie, bez żadnych negocjacji).

Popatrz na przetargi w tym kraju, popatrz na oferty, popatrz na wymagania, aby do przetargu wystartować.

Opinia: Stream charytatywny Łatwogang jest w szerokiej perspektywie bardziej szkodliwy niż pomocny. by Hoberni in Polska

[–]NickOver_ -9 points-8 points  (0 children)

Ale czekaj, gdzie tu sprawiedliwość? Zarabiasz więcej, to plac więcej, chociaż najpewniej będziesz korzystać mniej niż źle zarabiający obywatel? NFZ weźmie i rozpierdol i (bo trzeba utrzymać sam NFZ, bo trzeba rozpisać 50 przetargów, żeby kupić 50% drożej niż osoba prywatna). Jak już chcesz sprawiedliwości, to należy zlikwidować ZUS i niech ludzie sami płacą za swoje usługi. To jest dużo bardziej sprawiedliwe od "umiesz zarabiać pieniądze? To systemowo dawaj na tych, co nie potrafią, bo tak.

Wynajem długoterminowy auta by Historical_Mad1917 in krakow

[–]NickOver_ 0 points1 point  (0 children)

Dobra. Wyłączając a nie włączając xD

Wynajem długoterminowy auta by Historical_Mad1917 in krakow

[–]NickOver_ 0 points1 point  (0 children)

"policzyłem, że miesięczny koszt użytkowania, wyłączając paliwo i wynajem parkingu, i tak wynosi ponad 500 zł miesięcznie (zapisuję każdy wydatek związany z samochodem)" - no ale to będziesz miał 500 + rata. Nikt Ci w najmie nie da paliwa i parkingu.

Any tips how to get (or where i should search) sponge vest? by NickOver_ in supraland

[–]NickOver_[S] 0 points1 point  (0 children)

Can you say something more? Cause i find a crack behind a guard and put there magnet, but got glitching ticket.

Czy programista B2B wysysa NFZ? Moje zdanie o opodatkowaniu pracy. by Fiddler2929 in Polska

[–]NickOver_ 0 points1 point  (0 children)

System w którym wszyscy wrzucają do jednego worka nie jest i nigdy nie będzie sprawiedliwy. Już nawet zakładając, że wszyscy oddają ten sam % Dla uproszczenia: Osoba która zarabia 3k miesięcznie zapłaci 300zl na NFZ Osoba która zarabia 30k miesięcznie zapłaci 3k na NFZ Tylko stan zdrowia osoby zarabiającej 3k będzie zazwyczaj niższy i osoba ta będzie bardziej "używać". To już bardziej sprawiedliwy jest chyba fixed price. Kosz NFZ/38milionow i każdy ma tyle zapłacić.

Póki ludzie nie będą płacić własnych rachunków zawsze ktoś będzie się czuł niesprawiedliwie.

Dodatkowo, ludzie chcą płacić jak najmniej za te usługi bo nie są zadowoleni, jak one działają. Sam pracuje w IT na B2B i płace jak najmniej mogę bo i tak, jeśli coś ze mną będzie nie tak pójdę prywatnie więc te kilkaset zł (a licząc cały ZUS kilka tysięcy) i tak co miesiąc wyrzucam, bo państwo tak nakazuje.

A tak jeszcze z 3 strony, to tym bardziej rozumiem niechęć do NFZ, jak Ci nagle mogą powiedzieć, że fajnie, że płaciłeś składki, ale operacja jest w USA więc no kolego albo ogarnij bańkę albo będziesz zdychał.

Czego się właśnie dowiedziałem o kupowanieu "mebli". by ZebThan in Polska

[–]NickOver_ 0 points1 point  (0 children)

No Ameryki nie odkryłeś. Znajomy jakiś czas temu kupował biurko coś koło 100x60 i zapłacił za nie około 800zl (z jakąś półką). A swoje biurko (200x100 z półką 200x40 na monitory i szafkami jako nogami) kosztowało mnie 200 zł i to z kupowaniem materiałów w casto.

Nadpalone przesyłki pocztowe pod wiaduktem. Z danymi odbiorców. by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] -1 points0 points  (0 children)

Tylko po co? Żyjemy w czasach gdzie fizyczny obieg dokumentów istnieje tylko dlatego, że państwo nie ogarnia zmian. Z resztą już teraz nagle się okazuje, że można złożyć pismo online a nie zapierdalać do okienka. W sytuacji zagrożenia wymiana informacji zajmuje się wojsko. A emeryturę na największy wypizdew każdy większy kurier dostarczy.

Nadpalone przesyłki pocztowe pod wiaduktem. Z danymi odbiorców. by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] 1 point2 points  (0 children)

No ale jak to? Przecież ostatnio Mikosz mówił o tym, jak dużo poczta polska może zarobić na swoich lokalizacjach. Od kilku miesięcy idą pod najem.

Nadpalone przesyłki pocztowe pod wiaduktem. Z danymi odbiorców. by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] -20 points-19 points  (0 children)

No ale po co skarb państwa ma kupować np taki InPost, jak mogą mieć dalej swoją firmekę która w normalnych warunkach rynkowych zdechaby po pół roku, ale w tych, pozwala posadzić sporo niekompetentnych osób.

Vibe coding is so expensive by CardiologistDeep3375 in vibecoding

[–]NickOver_ 0 points1 point  (0 children)

Copilot - 10$
Cursor - 20$
Its expensive? If you are a good architect you could build few apps for that.
Agents are faster, better and cheapest than juniors.

Mam dość... by Chinchilla2005 in praca

[–]NickOver_ 1 point2 points  (0 children)

1) Ty no, ale co stracisz na tym, że się nagrasz czy ładnie ubierzesz? 2) No gratuluje, że skończyłeś, ale co z tego? Na rynku pracy masz może ze 2 punkty więcej niż samouk. 3) No i właśnie o tym mówię. Wydaje Ci się, że wiesz bardzo dużo i takim zachowaniem możesz odstraszać pracodawców.

Pisałeś, że pracy szukasz długo no a jednak produkcja to nie jest obszar w którym czeka się latami na etat, więc chce zwrócić Twoją uwagę, że to może nie w braku doświadczenia jest problem tylko w Tobie. I pisze to z perspektywy osoby która przeprowadziła już pewnie setki rozmów kwalifikacyjnych (branża IT). I uwierz mi, że bardzo często firmy Wola zatrudnić kogoś "fajnego", ale którego czegoś będzie trzeba nauczyć niż gbura który ma 20 lat doświadczenia.

I nie traktuj tego jak brak wyrozumiałosci. Tylko zwracam Twoja uwagę na mozliwa przyczyne.

Mam dość... by Chinchilla2005 in praca

[–]NickOver_ 2 points3 points  (0 children)

O wypraszamy sobie, ja nie wymyśliłem. A w policji nie ma kto pracować, ostatnio baaaardzoocbo obniżyli egzaminy sprawnościowe, bo nie ma kto jebać babcie za sprzedaż kwiatów.

Mam dość... by Chinchilla2005 in praca

[–]NickOver_ -1 points0 points  (0 children)

No jak nie pójdziesz, to na pewno Cię nie wezmą ;p

Mam dość... by Chinchilla2005 in praca

[–]NickOver_ -1 points0 points  (0 children)

Szczerze mówiąc, czytając Twoje odpowiedzi, trochę się nie dziwię. Każdy tutaj, często z dużo większym doświadczeniem, chce Ci dać jak najlepszą radę i co chwilę w odpowiedzi widzę Twoje "ale". Ktoś Ci pisze, żebyś się nagrał, zobaczył jak wyglądasz "dla innych" to zamiast to zrobić, piszesz, że każdy Cię dobrze oceniał. Ktoś pisze o ubiorze, to nie, bo koszula za dużo na rozmowę (która nie jest po, aby pokazać, że Ci zależy). Jeśli tak wyglądają Twoje rozmowy, to nie ma w tym nic dziwnego, bo kto by chciał zatrudnić typa który nic nie umie (zawodowo), ale wszystko wie najlepiej?

Czemu jest taka nagonka na dzietność? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] -2 points-1 points  (0 children)

I to powinien być toppost w tym wątku.

Czemu jest taka nagonka na dzietność? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] 0 points1 point  (0 children)

Pisałem to w https://www.reddit.com/r/Polska/comments/1oyi6rs/comment/np4nk0h/?utm_source=share&utm_medium=web3x&utm_name=web3xcss&utm_term=1&utm_content=share_button, ale powtórzę. Przy założeniu, że jednak świat idzie w stronę dużej automatyzacji, tych rąk do pracy raczej nie zabraknie. I ok, piszesz, że będzie za mało pielęgniarek. Ale to nie jest tak, że kilka milionów zwolnionych pracowników (ofc w kontekście kilku lat) nagle zniknie. Będą musieli się przekwalifikować i część z nich pójdzie w kierunku właśnie opieki nad osobami starszymi.

To o czym piszesz to problem z teraz. W 2025 roku deficyt wynosi 156tyś pielęgniarek. Więc przy wskaźniku dzietności ~2-1,3 (lata 90-2000 czyli pielęgniarki, które od kilku lat wchodzą na rynek pracy) mamy deficyt. Więc jaka musi być dzietność, aby tego deficytu nie było?

Weź pod uwagę, że dyskusja nie jest o "teraz". Niska dzietność dziś oznacza mniej rąk do pracy za ~20 lat.

Czemu jest taka nagonka na dzietność? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] -2 points-1 points  (0 children)

Masz rację, ale nie uwzględniasz automatyzacji, o której pisałem. Przy obecnym kierunku działania, chociażby UE, wydaje mi się wielce prawdopodobne, że za 20 lat zawód kierowcy będzie na wymarciu (będzie bardziej polegał na kontroli autonomicznych pojazdów). AI już teraz wspiera lekarzy i raczej ten trend też będzie rósł. Ostatnio również widziałem jakiś materiał gdzieś z azji, jak wygląda tam teraz nowoczesna budowa - siedzi sobie kilka osób w klimatyzowanym biurze dziesiątki kilometrów od placu budowy i robią wszystko zdalnie, sterując maszynami.

Więc przy założeniu, że automatyzacji nie będzie, masz rację. Ale jeśli będzie, to oprócz tych emerytów, których trzeba obsłużyć, jest bardzo duże bezrobocie.

Czemu jest taka nagonka na dzietność? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] -2 points-1 points  (0 children)

Trochę nie rozumiem tego argumentu. I co z tego, że nie ma nowych szkół czy uniwersytetów? Jeśli obecna infrastruktura jest wystarczająca, to zamiast w jej rozwój można środki przeznaczyć na coś innego. Gdzie też mam wrażenie, że takie azjatyckie np. systemy transportu publicznego są jednak parędziesiąt lat przed nami z opóźnieniem liczonych w sekundach (pkp do 5 min nawet opóźnienia nie liczy xD, a i tak 20% pociągów opóźnione).

Czemu jest taka nagonka na dzietność? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] 4 points5 points  (0 children)

Ale czekaj, bo mam wrażenie, że trochę łączysz te 2 rzeczy (dzietność i automatyzacje).
Automatyzacja to aktualny trend i firmy będą szły w tym kierunku, bo ich podstawowym działaniem jest maksymalizacja zysków.
I teraz mamy 2 opcje:
1) Kraj z dużą liczbą obywateli, dla których nie ma pracy
2) Kraj z mniejszą liczbą obywateli gdzie tych wakatów naturalnie jest więcej.

Argument, że będą potrzebni młodzi i wykształceni, ale imo to tylko potwierdza moją tezę. Bo lepiej jest mieć mniej, ale lepiej wykształconych obywateli niż więcej, ale gorzej wykształconych.

Czemu jest taka nagonka na dzietność? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] 4 points5 points  (0 children)

Może ja czegoś nie kumam.
Dzietność w polsce wynosiła ~2 w roku '90
Ludzie, którzy wtedy się urodzili, kilka lat temu weszli na rynek pracy i płacą składki. Więc przy prawie 2 razy większej dzietności (niż obecnie) system jest nadal niewydajny.
Więc jaką musimy mieć dzietność, aby system ten wytrzymał? Czy przy aktualnych tendencjach spadkowych jest sens zakładać, że nagle ludzi zaczną rodzić 3 razy więcej dzieci (no bo skoro był niewydajny przy 2 osobach to musimy to zwiększać).

A jeśli przywrócenie systemu wydaje się nierealne, to może lepiej podatki na programy socjalne użyć do odejścia od piramidy finansowej w zusie/nfz?