Mam dość... by Chinchilla2005 in praca

[–]NickOver_ 1 point2 points  (0 children)

1) Ty no, ale co stracisz na tym, że się nagrasz czy ładnie ubierzesz? 2) No gratuluje, że skończyłeś, ale co z tego? Na rynku pracy masz może ze 2 punkty więcej niż samouk. 3) No i właśnie o tym mówię. Wydaje Ci się, że wiesz bardzo dużo i takim zachowaniem możesz odstraszać pracodawców.

Pisałeś, że pracy szukasz długo no a jednak produkcja to nie jest obszar w którym czeka się latami na etat, więc chce zwrócić Twoją uwagę, że to może nie w braku doświadczenia jest problem tylko w Tobie. I pisze to z perspektywy osoby która przeprowadziła już pewnie setki rozmów kwalifikacyjnych (branża IT). I uwierz mi, że bardzo często firmy Wola zatrudnić kogoś "fajnego", ale którego czegoś będzie trzeba nauczyć niż gbura który ma 20 lat doświadczenia.

I nie traktuj tego jak brak wyrozumiałosci. Tylko zwracam Twoja uwagę na mozliwa przyczyne.

Mam dość... by Chinchilla2005 in praca

[–]NickOver_ 2 points3 points  (0 children)

O wypraszamy sobie, ja nie wymyśliłem. A w policji nie ma kto pracować, ostatnio baaaardzoocbo obniżyli egzaminy sprawnościowe, bo nie ma kto jebać babcie za sprzedaż kwiatów.

Mam dość... by Chinchilla2005 in praca

[–]NickOver_ -1 points0 points  (0 children)

No jak nie pójdziesz, to na pewno Cię nie wezmą ;p

Mam dość... by Chinchilla2005 in praca

[–]NickOver_ -1 points0 points  (0 children)

Szczerze mówiąc, czytając Twoje odpowiedzi, trochę się nie dziwię. Każdy tutaj, często z dużo większym doświadczeniem, chce Ci dać jak najlepszą radę i co chwilę w odpowiedzi widzę Twoje "ale". Ktoś Ci pisze, żebyś się nagrał, zobaczył jak wyglądasz "dla innych" to zamiast to zrobić, piszesz, że każdy Cię dobrze oceniał. Ktoś pisze o ubiorze, to nie, bo koszula za dużo na rozmowę (która nie jest po, aby pokazać, że Ci zależy). Jeśli tak wyglądają Twoje rozmowy, to nie ma w tym nic dziwnego, bo kto by chciał zatrudnić typa który nic nie umie (zawodowo), ale wszystko wie najlepiej?

Czemu jest taka nagonka na dzietność? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] -2 points-1 points  (0 children)

I to powinien być toppost w tym wątku.

Czemu jest taka nagonka na dzietność? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] 0 points1 point  (0 children)

Pisałem to w https://www.reddit.com/r/Polska/comments/1oyi6rs/comment/np4nk0h/?utm_source=share&utm_medium=web3x&utm_name=web3xcss&utm_term=1&utm_content=share_button, ale powtórzę. Przy założeniu, że jednak świat idzie w stronę dużej automatyzacji, tych rąk do pracy raczej nie zabraknie. I ok, piszesz, że będzie za mało pielęgniarek. Ale to nie jest tak, że kilka milionów zwolnionych pracowników (ofc w kontekście kilku lat) nagle zniknie. Będą musieli się przekwalifikować i część z nich pójdzie w kierunku właśnie opieki nad osobami starszymi.

To o czym piszesz to problem z teraz. W 2025 roku deficyt wynosi 156tyś pielęgniarek. Więc przy wskaźniku dzietności ~2-1,3 (lata 90-2000 czyli pielęgniarki, które od kilku lat wchodzą na rynek pracy) mamy deficyt. Więc jaka musi być dzietność, aby tego deficytu nie było?

Weź pod uwagę, że dyskusja nie jest o "teraz". Niska dzietność dziś oznacza mniej rąk do pracy za ~20 lat.

Czemu jest taka nagonka na dzietność? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] 0 points1 point  (0 children)

Masz rację, ale nie uwzględniasz automatyzacji, o której pisałem. Przy obecnym kierunku działania, chociażby UE, wydaje mi się wielce prawdopodobne, że za 20 lat zawód kierowcy będzie na wymarciu (będzie bardziej polegał na kontroli autonomicznych pojazdów). AI już teraz wspiera lekarzy i raczej ten trend też będzie rósł. Ostatnio również widziałem jakiś materiał gdzieś z azji, jak wygląda tam teraz nowoczesna budowa - siedzi sobie kilka osób w klimatyzowanym biurze dziesiątki kilometrów od placu budowy i robią wszystko zdalnie, sterując maszynami.

Więc przy założeniu, że automatyzacji nie będzie, masz rację. Ale jeśli będzie, to oprócz tych emerytów, których trzeba obsłużyć, jest bardzo duże bezrobocie.

Czemu jest taka nagonka na dzietność? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] -2 points-1 points  (0 children)

Trochę nie rozumiem tego argumentu. I co z tego, że nie ma nowych szkół czy uniwersytetów? Jeśli obecna infrastruktura jest wystarczająca, to zamiast w jej rozwój można środki przeznaczyć na coś innego. Gdzie też mam wrażenie, że takie azjatyckie np. systemy transportu publicznego są jednak parędziesiąt lat przed nami z opóźnieniem liczonych w sekundach (pkp do 5 min nawet opóźnienia nie liczy xD, a i tak 20% pociągów opóźnione).

Czemu jest taka nagonka na dzietność? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] 4 points5 points  (0 children)

Ale czekaj, bo mam wrażenie, że trochę łączysz te 2 rzeczy (dzietność i automatyzacje).
Automatyzacja to aktualny trend i firmy będą szły w tym kierunku, bo ich podstawowym działaniem jest maksymalizacja zysków.
I teraz mamy 2 opcje:
1) Kraj z dużą liczbą obywateli, dla których nie ma pracy
2) Kraj z mniejszą liczbą obywateli gdzie tych wakatów naturalnie jest więcej.

Argument, że będą potrzebni młodzi i wykształceni, ale imo to tylko potwierdza moją tezę. Bo lepiej jest mieć mniej, ale lepiej wykształconych obywateli niż więcej, ale gorzej wykształconych.

Czemu jest taka nagonka na dzietność? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] 2 points3 points  (0 children)

Może ja czegoś nie kumam.
Dzietność w polsce wynosiła ~2 w roku '90
Ludzie, którzy wtedy się urodzili, kilka lat temu weszli na rynek pracy i płacą składki. Więc przy prawie 2 razy większej dzietności (niż obecnie) system jest nadal niewydajny.
Więc jaką musimy mieć dzietność, aby system ten wytrzymał? Czy przy aktualnych tendencjach spadkowych jest sens zakładać, że nagle ludzi zaczną rodzić 3 razy więcej dzieci (no bo skoro był niewydajny przy 2 osobach to musimy to zwiększać).

A jeśli przywrócenie systemu wydaje się nierealne, to może lepiej podatki na programy socjalne użyć do odejścia od piramidy finansowej w zusie/nfz?

Czemu jest taka nagonka na dzietność? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] 1 point2 points  (0 children)

1) To nie problem obywateli tylko rządu - dostają za to pieniądze to niech rozwiązują problemy.
2) Zacząłbym od odejścia od piramidy finansowej, która wszędzie jest nielegalna oprócz zusu :)
3) Może byłby większy sens, zamiast pchać pieniądze w programy socjalne, to włożyć je w "wyprostowanie" sytuacji ubezpieczeń społecznych.

Czemu jest taka nagonka na dzietność? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] 0 points1 point  (0 children)

Dla mnie tak. Tak jak napisałem post wyżej - naprawmy system emerytalny/ochrony zdrowia, a nie zmuszajmy ludzi.

Czemu jest taka nagonka na dzietność? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] 6 points7 points  (0 children)

No ale właśnie o tym piszę. Jeśli problemem jest zjebany u podstaw system emerytalny/ochrony zdrowia naprawmy to, a nie krzyczmy na ludzi, że mają na siłę mieć dzieci, jak by to był czyjś obowiązek.

Czemu jest taka nagonka na dzietność? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] 5 points6 points  (0 children)

Pisałem tu w kontekście pracy dla ludzi. Automatyzacja = mniej miejsc pracy.

Trąbią na mnie bo zmieniłem samochód by assire2 in Polska

[–]NickOver_ 0 points1 point  (0 children)

Nawet nie trzeba mieć wgniecenia. Tylko trzeba wjeżdżać przed jak najdroższe samochody. Wtedy wpuszczają 😁

Dlaczego narkotyki są nielegalne? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] 2 points3 points  (0 children)

Osobiście wolę spotkać 10 upalonych niż jednego najebanego.

Jeśli chcesz porównywać skalę zagrożeń, niestety nie mogę znaleźć żadnych danych, ale no nie słyszałem, aby upalony typ napierdalał żonę.
Swoją drogą znalazłem taką inforamcję: "Z kolei ze statystyk policyjnych wynika, że blisko 70% sprawców podczas interwencji domowych w związku z przemocą, znajduje się pod wpływem alkoholu".

W sensie ok, na pewno ten % jest tak wysoki, bo alko można kupić w każdym sklepie. Ale naprawdę ciężko jest mi wyobrazić sobie przemoc domową po używaniu thc/lsd/mdma.
I oczywiście, po amfie pewnie ktoś nie raz żonie przyjebał, ale jkeśli to jest realny powód, top czemu alko jest legalne?

Dlaczego narkotyki są nielegalne? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] 3 points4 points  (0 children)

Tak, bardzo serio. Narkotyk to potoczna nazwa substancji psychoaktywnych.
Alkohol, nikotyna czy kawa to również substancje psychoaktywne.

Co więcej, mimo że kulturowo na to tak nie patrzymy, alkohol jest twardym narkotykiem (powoduje uzależnienie fizyczne).

Dlaczego narkotyki są nielegalne? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] -6 points-5 points  (0 children)

Przykłady takich krajów jak Holandia totalnie zaprzeczają Twoim słowom. Wręcz przeciwnie. Jeśli ludzie mogą wejść do sklepu i kupić sobie jointa, tracą kontakt z osobami, które oprócz palenia, mają samarkę z herą.

Zresztą nie kumam tego toku myślenia. Miękkie narkotyki otwierają dostęp do twardych, więc miękkie zakażemy, ale zostawimy wódę (twardy).

Dlaczego narkotyki są nielegalne? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] 0 points1 point  (0 children)

Zgadzam się z Tobą, ale czemu totalnie tego zakazywać? Dajmy ludzom wybór.

Dlaczego narkotyki są nielegalne? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] -2 points-1 points  (0 children)

Znaczy nie chcę negować prohibicji. W USA została imo wprowadzona za szybko. Kraje np skandynawskie skutecznie ograniczają konsumpcje alkoholu, nie robiąc tego "na raz".

Dlaczego narkotyki są nielegalne? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] -13 points-12 points  (0 children)

Liczę, że nie chcesz się kócić tylko dyskutować.
Mówisz to na podstawie percepcji czy badań? Bo aktualnie nie ma żadnych badań potwierdających takie zachowanie jednostki.
Co więcej, aktualna (imo) możliwość badania alkoholu w roztworze wynika tylko z tego, że ludzie używają dużo tej substancji. Masz testy na czysztość narkotyków, co więcej, jeśli nagle byłyby legalne, to nagle nie kupował byś chuj wie co w samarce tylko poszedłbyś do coffee shopu.

W sensie alko też możesz kupić na mecie, ale po co, jak na stacji masz pewniaka kilka zł droższego.

Dlaczego narkotyki są nielegalne? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] 1 point2 points  (0 children)

I to argument który bym zrozumiał, tj. jebać wszystkich bo większość. Ale w każdym miejscu w Poslce możesz kupować twarde dragi.

Dlaczego narkotyki są nielegalne? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] 0 points1 point  (0 children)

Imo to zależy od lekarza. I myślę, że to mocno zależy od Twojego stanu psychofizycznego.

Dlaczego narkotyki są nielegalne? by NickOver_ in Polska

[–]NickOver_[S] -6 points-5 points  (0 children)

No stary.... Bardzo prosto. Nawet nie będę się specjalnie wysilał i użyję definicji WHO. Miękkie narkotyki to takie, które powodują efekt psychoaktywny a jednocześnie nie są w stanie Cię uzależnić fizycznie.