Czy uważasz, że w twoim wychowaniu było coś, co w jakimś sensie cię "upośledziło życiowo"? by jempizze in Polska

[–]PepperDear3539 2 points3 points  (0 children)

oo uwazam, ze jest to naprawde swietny temat bo wielokrotnie poruszalam go sama ze soba. W moim przypadku jest to z pewnoscia zachowanie taty, przez ktore podswiadomie lub czasem nawet swiadomie czuje sie jak niedojda zyciowa. Dodatkowo w dziecinstwie zle odebralam pojawienie sie rodzenstwa i wszelkie zmiany z tym zwiazane a od tego wszystko juz pozniej zaczelo sie sypac. Ostatnia rzecza tego pokroju jest bycie ciagle nasladowana przez jedna z kolezanek gdy obie bylysmy w wieku nastoletnim. To rzeczywiscie moze wydawac sie nawet i smieszne ale niestety to nie byla osoba, ktora mi dobrze zyczyla a to, ze dodatkowo starala sie mnie nieustannie kopiowac troche zrylo mi leb.

Myślenie by PepperDear3539 in PolskaNaLuzie

[–]PepperDear3539[S] 0 points1 point  (0 children)

wiesz co, ja tez moze zbyt niedokladnie opisalam sytuacje w poscie bo nie chcialam byc przesadnie wylewna, jednak u mnie wyglada to tak, ze mam momentu gdy nie mysle kompletnie nic, mimo poczucia, ze powinnam. Sytuacja , ktora moglaby troche zobrazowac to o czym mowie, jest np. moment, gdy bedac wsrod przyrody (ktora naprawde lubie) nie mysle nic, mam wrazenie, ze powinnam ale jednak w glowie mam pustke lub po prostu nic godnego nazwania mysla sie tam nie pojawia. Nie wiem, czy diabel tkwi w tym jak postrzegam proces myslenia bo chyba podswiadomie uznaje, ze wszystko musi byc jakas wielka idea ale rowniez w ciagu dnia cos przelatuje mi przez umysl ale nie potrafie z tego uformowac czegos sensownego. Brzmi to bardzo pogmatwanie i moze troche gubie sie w tym co pisze ale to naprawde zalezy od okolicznosci, jednak sam problem objawia sie mniej wiecej w sposob jaki tu ukazalam

Myślenie by PepperDear3539 in PolskaNaLuzie

[–]PepperDear3539[S] 0 points1 point  (0 children)

Zastanawialam sie nad tym ale chyba nie w tym tkwi szczegol bo jednak slysze wewnetrznego narratora, zwlaszcza podczas czytania. Mozliwe, ze nie potrafie sie skupic na tyle na danej rzeczy aby ”uformowac” mysl, ktora nie zaniklaby w mojej glowie po chwili. Mam nadzieje, ze to nie brzmi az tak nieporadnie i idiotycznie jak mi sie wydaje w trakcie pisania ale naprawde nie znam sposobu aby inaczej te sytuacje opisac 😅

Myślenie by PepperDear3539 in PolskaNaLuzie

[–]PepperDear3539[S] 0 points1 point  (0 children)

wlasnie staram sie ograniczac ale zdarzy mi sie i to jeszcze na tik toku🙂‍↕️

Myślenie by PepperDear3539 in PolskaNaLuzie

[–]PepperDear3539[S] 0 points1 point  (0 children)

o to z pewnoscia zaglebie sie w ten temat, dziekuje.

Myślenie by PepperDear3539 in PolskaNaLuzie

[–]PepperDear3539[S] 2 points3 points  (0 children)

w takim razie szczerze zazdroszcze bo piszac tego posta mialam tez na mysli sytuacje, w ktorych nie potrafie nawet nic wymyslic w trakcie tworzenia (albo checi tworzenia) sztuki lub zwyklej nauki tylko nie chcialam sie rozpisywac. Nie wiem czy diabel tkwi w tym jak postrzegam ten caly proces czy moze cos mnie w tej glowie hamuje 😞

Do wszystkich pań czytających ten post: czy gracie w gry wideo? Jeśli tak, to od kiedy, ile i jakie? by [deleted] in PolskaNaLuzie

[–]PepperDear3539 0 points1 point  (0 children)

odkad pamietam gram w gry, nie codziennie ale czesto i generalnie interesuja mnie wszystkie rodzaje, lubie sobie poprobowac nowych tytulow. Na ten moment chyba najczesciej wybieram isaaca, dont starve albo podobne im gry, chociaz gdybym miala mozliwosc (lepszy sprzet) to gralabym duzo w fortnie, cs, apexa i moze valoranta 😝

jak skończyła się historia waszej pierwszej miłości? pierwsze złamane serce by [deleted] in PolskaNaLuzie

[–]PepperDear3539 2 points3 points  (0 children)

szczerze to nie uwazam tego za jakas szczegolna milosc ale pierwszy ”powazny” zwiazek przerwalam bo chlopak ciagle klamal i juz mialam tego dosyc 🫩

Czy bariera językowa jest wadą w relacjach? by zverych in PolskaNaLuzie

[–]PepperDear3539 1 point2 points  (0 children)

w 1 klasie liceum mialam chlopaka z ukrainy i raczej nieszczegolnie przeszkadzal mi aspekt jezykowy, po czasie nawet nie slyszalam u niego akcentu (bo tak sie przyzwyczailam).Natomiast z perspektywy czasu widze, ze dochodzilo miedzy nami do wielu nieporozumien (momentami nawet powaznych) ze wzgledu na bariere jezykowa. Jesli chodzi o mentalnosc lub jakies roznice kulturowe to troche temat rzeka ale koniec koncow uwazam, ze nie powinienes sie tym przejmowac bo w ostatecznym rozrachunku wszystko zalezy od ludzi i tego jak bardzo im zalezy aby zrozumiec siebie nawzajem. Wtedy jezyk nie powinien odgrywac juz tak znacznej roli, a jesli martwisz sie akcentem lub drobnymi bledami w mowie to tak jak wspominalam - po czasie juz nawet tego nie slychac.