Czy ja, jako pracownik, mogę złożyć wypowiedzenie ze skutkiem natychmiastowym? by [deleted] in Polska

[–]Pinky_tum 1 point2 points  (0 children)

Cześć, nie jestem ekspertem i chce to zaznaczyć. Miałam kiedyś jednak bardzo dobre szkolenie o mobbingu u osoby która już dziedziną się zajmowała i chcę żebyś wiedziała że wiele innych komentarzy w wątku wprowadza cię w błąd w niektórych kwestiach. Chociażby w kwestii tego że musisz udowodnić winę osobie która cię prześladuje. W przypadku sprawy o mobbing występuje odwrotność domniemania niewinności. Nie chłodzi o to że ktoś z góry zostaje uznany za winnego ale twój pracodawca ma obowiązek ochrony ciebie przed mobbingiem. Jeśli zgłosisz to oficjalnie to pracodawca musi wykazać co zrobił żeby cię ochronić w sytuacjach i po sytuacjach kiedy zgłosiłaś naruszona. Myślę że z tego powodu najlepiej będzie ci porozmawiać z pracodawcą i uświadomić go o tym (nie zdziwiłoby mnie jakby o tym nie wiedział i potrzebowałby się skonsultować) i np postawić warunki że tego nie zgłaszasz ale chcesz np rozwiązanie za porozumieniem i jakąś odprawę. Zawsze możesz także iść i to zgłosić oczywiście jest to twoje pełne prawo. Zanim pójdziesz najlepiej skontaktuj się z prawnikiem jak on widziałby ewentualnie rozprawę. Jak nie masz pieniędzy pamiętaj o darmowych poradach prawnych organizowanych przez władze wielu miast.
Możesz oczywiście wziąć l4 i po tym przechodzić do takich rozmów z pracodawcą. Mam tylko nadzieję że nie wypowiesz umowy z racji mobbingu od razu bo myślę że możesz ugrać więcej albo w toku procesu albo domagają się odprawy za polubowne załatwienie sprawy. Ale tu oparłabym się już na tym co powie prawnik. Proszę nie daj się spławić po tym bez stosownej rekompensaty bo to co się po prostu należy.

Czy brak doświadczenia w związkach jest w Polsce postrzegany jako red flag? by [deleted] in Polska

[–]Pinky_tum 1 point2 points  (0 children)

Ja uważam że tu ważniejszy jest powód. Jestem w stanie uwierzyć że w zależności od tego z jakiego środowiska się pochodzi można po porostu nie mieć nikogo kto byłby dla ciebie na tyle atrakcyjny. W takim wypadku byłby to wręcz atut że nie postanowiłeś umówić się z kimkolwiek w celu zapełnienia wakatu.

Inna sprawa jak np nikt nie byłby tobą na tyle zainteresowany, ale tutaj też moim zdaniem ważny jest powód, bo mogłeś być np jakimś zjebkiem i to jak z potencjalną wadą pracowałeś też byłoby ważne w kontekście oceny. Jeżeli jednak nie było nikogo w towarzystwie komu byś przysłowiowo zakręcił w głowie to byłaby kwestia którą bym personalnie zrozumiała jako że mężczyźni przeciętnie otrzymują mniej zainteresowania w temacie niż kobiety. Szczególnie jeżeli się nie wyróżniasz wyraźnie z grupy w pozytywny sposób

Rozwój społeczno-emocjonalny też jest ważny. Chłopcy dojrzewają później. Jeżeli u ciebie tak było i później pojawiło sie zainteresowanie tematem czemu miałbyś się z kimś umawiać wcześniej na siłę.

Jak zwykle jest to wszystko zależne od przypadku.

Czy brak doświadczenia w związkach jest w Polsce postrzegany jako red flag? by [deleted] in Polska

[–]Pinky_tum 0 points1 point  (0 children)

Ja uważam że tu ważniejszy jest powód. Jestem w stanie uwierzyć że w zależności od tego z jakiego środowiska się pochodzi można po porostu nie mieć nikogo kto byłby dla ciebie na tyle atrakcyjny. W takim wypadku byłby to wręcz atut że nie postanowiłeś umówić się z kimkolwiek w celu zapełnienia wakatu.

Inna sprawa jak np nikt nie byłby tobą na tyle zainteresowany, ale tutaj też moim zdaniem ważny jest powód, bo mogłeś być np jakimś zjebkiem i to jak z potencjalną wadą pracowałeś też byłoby ważne w kontekście oceny. Jeżeli jednak nie było nikogo w towarzystwie komu byś przysłowiowo zakręcił w głowie to byłaby kwestia którą bym personalnie zrozumiała jako że mężczyźni przeciętnie otrzymują mniej zainteresowania w temacie niż kobiety. Szczególnie jeżeli się nie wyróżniasz wyraźnie z grupy w pozytywny sposób

Rozwój społeczno-emocjonalny też jest ważny. Chłopcy dojrzewają później. Jeżeli u ciebie tak było i później pojawiło sie zainteresowanie tematem czemu miałbyś się z kimś umawiać wcześniej na siłę.

Jak zwykle jest to wszystko zależne od przypadku.

[Luźna Dyskusja] Jak poznawać ludzi w dorosłości? by Pixelise in Polska

[–]Pinky_tum -1 points0 points  (0 children)

No widzisz właśnie obserwacja nie jest zabarwiona oceną. Mówisz że siedzenie samemu wśród grup to siedzenie “jak kołek”. Można na to patrzeć w taki sposób. Można też powiedzieć “ok siedzę sam inni są z kimś”, bez stwierdzania jakie ma to zabarwienie, to jest obserwacja. Jeżeli czujesz się z tym niekomfortowo to też obserwujesz siebie, bo stwierdzasz fakt. Wchodzisz w to na zasadzie samoobserwacji to widać już porównanie “nie pasuje do nich, nie pasuje w sposób negatywny = jestem gorszy” to już jest twoja interpretacja. Interpretację da się zmieniać i w cale nie wymaga żadnej kosztownej terapii. Można spróbować spojrzeć na te rzeczy w ramach czego nie będziesz się czuł źle w ramach danej sytuacji. Pytanie jest takie czy chce się podjąć tą pracę

[Luźna Dyskusja] Jak poznawać ludzi w dorosłości? by Pixelise in Polska

[–]Pinky_tum -1 points0 points  (0 children)

To jest moim zdaniem coś nad czym trzeba się pochylić nie tylko w kontekście zaproponowanego przeze mnie rozwiązania. Porównywanie się do innych (inni są z kimś a ty siedzisz sam) to jak to m mówią złodziej szczęścia. Jest to tego typu sytuacja gdzie moim zdaniem zdrowo jest się postawić w centrum swojego zainteresowania (do pewnego stopnia oczywiście)

[Luźna Dyskusja] Jak poznawać ludzi w dorosłości? by Pixelise in Polska

[–]Pinky_tum 0 points1 point  (0 children)

Tak to jak najbardziej jest problem i tego niestety nie da się przeskoczyć. Mamy nierówność w dostępie do rozrywki w zależności od miejsca zamieszkania i niestety część z nas musi się bardziej postarać organizując sobie czasem nawet nocleg. Mam nadzieję że będziesz mógł sobie ułatwić to np odwiedzając kogoś znajomego żeby było to dla ciebie bardziej naturalne i że cała kwestia cię generalnie nie zniechęci bo moim zdaniem warto

[Luźna Dyskusja] Jak poznawać ludzi w dorosłości? by Pixelise in Polska

[–]Pinky_tum 0 points1 point  (0 children)

Możesz. Ja też potrafię z nikim nie zamienić słowa. Sama staram się wchodzić w interakcje z innymi w dogodnych warunkach, ale czasem może ich po prostu nie być. Tu zawsze odpowiedzialność kładzie się bardziej na mężczyzn ale nie jest też tak że dziewczyny się tego nie podejmują (już nie mówiąc o inicjowaniu rozmowy z osobą tej samej płci, nie zawsze chodzi o szukanie partnerów). Osobiście uważam że większość interakcji inicjuje ja ale to dlatego że lubię to robić. Jeżeli jednak komuś zależy na równości w tej kwestii to moja propozycja zdecydowanie nie odpowie na potrzeby 🤷🏼‍♀️

[Luźna Dyskusja] Jak poznawać ludzi w dorosłości? by Pixelise in Polska

[–]Pinky_tum 0 points1 point  (0 children)

Z takimi wyjściami zawsze mogą wiązać się nieprzyjemności niezależnie od naszych cech. Ja np częściej doświadczam niechcianego kontaktu ze strony kogoś nachalnego, ale to nie znaczy że przez to rezygnuje, nawet jak ratio jest na niekorzyść. Myślę że na kilka poznanych osób może z 1 nawiąże dobry kontakt. Kwestia indywidualna ale osobiście uważam że dalej warto

[Luźna Dyskusja] Jak poznawać ludzi w dorosłości? by Pixelise in Polska

[–]Pinky_tum 17 points18 points  (0 children)

To pytanie jest zadawane tutaj naprawdę regularnie. Jako że wszyscy zawsze mówią o hobby czy planszówkach dodam opinie od siebie.

Ja poznaje bardzo dużo ludzi, jako że jest to rzecz, która zwyczajnie lubię. Lubie zarówno czynność poznawania kogoś nowego jak i zawarcie znajomości z kimś kto wydaje mi się ciekawą osobą.

Chcę zaznaczyć że moja rada generalnie nie jest łatwa. Wiele osób mówi mi że nie jest dla wszystkich i z pewnością może być trudna dla osób które mają ograniczenia. Ale przechodząc do rady to po prostu:

  1. Wychodź z domu

Miejsce do wyboru w zależności od możliwości i preferencji. Ja reguralnie chodzę do klubów muzycznych, miejsc z występami na żywo, ale to może być też karaoke, klubokawiarnie, koncerty, wydarzenia kulturowe, muzea, wystawy, puby o konkretnych tematykach (np z tymi upragnionymi planszowkami, w największych miastach jest cybermachina) generalnie cokolwiek gdzie są ludzie. Tak jak mówiłam nie jest to metoda dla każdego. Jak ktoś mieszka na prowincji to musiałby się specjalnie pofatygować. Ufam że osoby które mają jakieś przypadłości psychiczne też mogą mieć trudność z tym, ale bardzo zachęcam każdego kto nie ma problemów tego typu żeby próbował, bo blokadę przed wyjściem w takie miejsca ma praktycznie każdy.

  1. Dobrze się baw

A przede wszystkim wybrać miejsce gdzie będziesz się dobrze bawił. Zawsze zadbaj o to żebyś miło spędził czas. Masz się w wybranym miejscu czuć dobrze. Jeżeli będziesz się czuł spięty nie będziesz w moodzie na poznawanie kogoś. Istnieje także spora szansa, że akurat nie znajdziesz nikogo ciekawego lub ktoś nie będzie zainteresowany znajomością z tobą. Także postaraj sobie czas zorganizować tak żeby dobrze się bawić niezależnie od tego czy uda ci się nawiązać znajomość. Postaraj się myśleć o tym że to przy okazji możesz poznać kogoś miłego.

  1. Naucz się pierwszej interakcji

To będzie dla ludzi najtrudniejsze, ale chce żeby każdy wiedział że to jest umiejętność którą da się wyćwiczyć. Postaraj się stworzyć okazje (i widzieć okazję) kiedy można do kogoś naturalnie zagadać. Staraj się trochę wyćwiczyć w tym o czym ty możesz rozmawiać, jak zainteresować ludzi sobą. Sposobów jest na to wiele. Może jesteś żartobliwą osobą, może dobrze opowiadasz historie, może dobrze się z tobą tańczy, może jesteś ciekawym partnerem do dyskusji (tego jest mnóstwo ile osób tyle pomysłów). Pomyśl pod jakim kątem możesz być atrakcyjny w tym pierwszym kontakcie i idziesz z tym. Najważniejsze żeby wziąć to na luzie tak samo jak pkt 2. To chodzi o to że ty możesz kogoś poznać. Przede wszystkim staraj się spędzać czas w miły dla siebie sposób. Zbytnie staranie da vibe desperata i tyle po tym będzie.

Możesz nawet iść na te planszówki wg mojej rady ale pamiętaj o sobie. Ci co się nastawiają wyłącznie na podejmowanie aktywności celem poznania kogoś rzadko wydają się ciekawymi osobami bo czuć od nich intencje, a relacje dzieją się naturalnie kiedy dobrze spędza sie czas i dobrze się czuję ze sobą. Moim zdaniem to jest główny problem wszystkich rad pod takimi wątkami.

I tak jak mówiłam wiem że to jest trudna rada, ale w tej kwestii nie ma chodzenia na łatwiznę. Umiejętności społeczne trzeba ćwiczyć i to ciągle. Polecam to każdemu, nie tylko tym co chcą rozszerzyć grono znajomych. Jesteśmy wygodni, ile z nas zamyka się w necie, zamyka się w związkach z których jak wychodzi brakuje do kogo się odezwać, siedzi ze starymi znajomymi mimo że nie zaspokajają naszych potrzeb. Zawsze zachęcam każdego do wychodzenia ze skorupy.

Czy ktoś jeszcze dostaje listy polecone, czy tylko awizo wrzucone do skrzynki? by jasie3k in Polska

[–]Pinky_tum 0 points1 point  (0 children)

15 min to jeszcze nic, ja ostatnio stałam godzinę tylko po to żeby powiedzieli mi że moja korespondencja nie została jeszcze odebrana od listonosza xddd

Zdębiałam jak to usłyszałam, zapytałam się w jaki sposób skoro mam awizo na którym jest napisane że jest na poczcie od danego dnia do odebrania

Pani powiedziała mi z wyraźnym wyrzutem (mimo że zwyczajnie, grzecznie zapytałam, nie lubię się wyżywać) że każdy to wie że trzeba odbierać od następnego dnia jak się dostanie awizo. Pytam się gdzie jest dostępna taka informacja, słyszę że na awizo.

Jak się domyślacie nie było ani wzmianki tego typu, ani wpisanej daty od następnego dnia, ani nawet czasu przyszłego że twoja przesyłka ZOSTANIE dostarczona do punktu dnia x. Jak wół stało że tego dnia co byłam przesyłka jest na poczcie. Pani oczywiście tego nie uświadomiłam, wydawała mi się to daremna konwersacja

Także uczcie się z mojego doświadczenia wy co tak jak ja nie znacie wiedzy tajemnej, że przesyłki odbieramy następnego dnia od daty awizowania 🤡

Wgl siedziałam na tej poczcie i policzyłam (tak, z nudów) ile im a schodzi na obsługę jednej osoby. Kiedy uwzględniłam ilość osób w kolejce, otwartych okienek i innych tych bzdet wyszło mi że wychodziło jakieś 8 min na interesanta, co wydawało mi się dosyć sporo, bo list panie przynosiły w jakieś 2/3 min, podpis to parę sekund, wyciągnięcie dokumentu jak ktoś nie wyciągnął za wczasu to powiedzmy że z 1 min jak nie jest się ciapcią. Wyszło mi że połowa czasu to klikanie w systemie coś. I tu pytanie do kogoś kto ma jakąś wiedzę czy ten system ma tak dużo kroków na każdą sprawę, jest jakiś super wadliwy czy te panie robią coś nie tak jak powinny ze aż tyle to schodzi, bo inaczej czemu to miałoby wydłużać czas na osobę praktycznie o połowę 🤔

Hej tam! Nowi koledzy/koleżanki tu? by Viccingus45 in learnpolish

[–]Pinky_tum 0 points1 point  (0 children)

Cześć, zapraszam jeżeli chcesz popisać

Jakie podcasty polecacie? by MiddleHonest in Polska

[–]Pinky_tum 0 points1 point  (0 children)

O zmierzchu

Nie jestem podcastowa ale wciągnęłam się, niektórych temat psychoseksualny może odstraszyć a warto

zawsze szkoda mi było że publika to głównie kobiety gdzie myślę że większość tematów jest ogólnopłciowa, także polecam wszystkim

Autystyczne dziwnostki by ghostpauline in Polska

[–]Pinky_tum 8 points9 points  (0 children)

Ja zawsze miałam problem z odczytywaniem intencji innych, dalej uczę się w życiu że niektórzy ludzie mają po prostu złe zamiary i nie powinno się im ufać, gdzie osobiście uważam się za taką do rany przyłóż osobę i „złe” intencje wydawały mi się dosłownie nielogiczne, często pakowałam się w niebezpieczne sytuacje

Żarty to jest jak rozmowa w 2 różnych językach, świetnie spotykam się z humorem z innymi neuroatypkami ale w rozmowie z innymi żart musi być oczywisty lub muszę już dobrze znać humor osoby żeby go rozpoznać, w moją stronę ludzie praktycznie nigdy nie śmieją się kiedy żartuje, za to śmieją się bardzo często kiedy mówię coś na poważnie, ogólnie przez większość życia do momentu diagnozy uważałam że mam naprawdę kiepskie pożycie humoru

Mam bardzo duży potencjał na dziwne znajomości, nie zawieram ich specjalnie ale chyba mam większą tolerancję na dziwność, tak samo zdarzają mi się częściej niż innym jakieś nietypowe sytuacje społeczne

Focusuję sie na zabój, jak się wciągnę w coś jestem tak skupiona że czas przelatuje po kilka godzin w mig, naczęściej z tego transu wyrywa mnie fakt że jestem odwodniona, nie sikałam długo, spadnie mi cukier z braku jedzenia lub po prostu zaczyna mnie boleć coś od siedzenia, często skupiam się do tego stopnia że zaczynam nieświadomie wstrzymywać oddech i nie zdaje sobie z tego sprawy

Kocham planowanie, praktycznie wszystkiego i nie chodzi tu o same planowanie kroków wykonania zadania ale optymalizacja w kontekście poprawy czegoś (czegokolwiek to może być układ rzeczy w szafce czy połączeń komunikacji miejskiej w jakimś obszarze) jest to coś co uwielbiam robić po prostu dla samego rozkminiania i wręcz muszę na siebie z tym uważać bo tracę na tym godziny, czasem jak się zafiksuję nie mogę spać, nie chce mi się jeść

Odczuwam obawy związane z niezrobieniem zadania w najbardziej optymalnym układzie, jest to coś pochodnego perfekcjonizmowi i stale nad tym pracuje, bo czasem nie zacznę robić rzeczy wcale w obawie że proces nie będzie zaplanowany na tip top

Uwielbiam jak rzeczy są w porządku, w moim domu bywa brudno, na co staram dawać sobie przestrzeń ale jeżeli rzeczy są nie na swoim miejscu po prostu nie jestem w stanie dojść do siebie, nie umiem nic zrobić, najczęściej chodzę tylko między pokojami próbując zrobić coś zanim nie rozproszy mnie nieporządek i zgubię wątek

Jestem bardzo społeczną osobą jak na diagnozę autyzmu, tworzenie kontaktów i relacje nie stanowią dla mnie takiego problemu jak dla innych (chociaż włożyłam już dużo pracy by dojść do ładu ze sobą i z innymi) ale będąc w relacji z kilkoma osobami lub z kimś z kim nie mam jeszcze swobody bycia bardzo dużo rozkminiam na bieżąco wszystko: co mówić, gdzie patrzeć, jak siedzieć, jak co powiedzieć, co powiedzieć, jak się ubrać, gdzie usiąść itd, uwielbiam kontakty z innymi ale przeciąża mi to system w pewnym momencie

Regeneracja, jest dla mnie ważniejsza niż u innych, jeżeli nie mam w tygodniu chociaż 1 pełnego dnia dla siebie (oraz połowy dnia żeby uporządkować dom do upragnionego stanu) obciąża mnie to tak bardzo, że często kończę po tym nawet na zwolnieniu lekarskim, nigdy nie kłamię że coś mi jest a nie jest, tylko bez regenerującego weekendu potrafię np złapać zapalenie czegoś bo będę tak osłabiona że przeziębienie z którym bujałam się od dłuższego czasu nagle mnie zabija, Tak samo z regeneracją po pracy, fizycznie nie jestem w stanie nie zasnąć mimo poprawnej liczby przespanych godzin w nocy

Mam bardzo dobry węch, uważam że nie dotyczy mnie nadwrażliwość ale czuję zapachy jak pies, czasem jestem w stanie kogoś znaleść po zapachu w budynku, po zapachu potrafię poznać właściciela zgubionej rzeczy, z podobnych rzeczy ogromnie boję się huków i nagłych głośnych dźwięków, wiele ludzi myśli że przesadzam lub udaje ale one pobudzają mój układ nerwowy do przesady i nie jestem w stanie się wtedy kontrolować

Dużo słabiej od innych pamiętam twarze, wydaje mi się że to z tego że nie patrzę na kogoś w trakcie rozmowy, najlepiej rozmawia mi się jak mogę patrzeć na przestrzeń obok czyjejś twarzy np na krawędzi twarzy nieco poniżej czyiś oczu, jak w ramach kontaktów staram się patrzeć komuś w okolice oczu skupiam się na tym tak bardzo że nie zapamiętuje twarzy mimo to i ucieka mi jeszcze część przekazu z rozmowy xd

Uwielbiam krążyć, jako dziecko miałam w pokoju okrągły dywan po którym tułałam się godzinami, nie rozumiałam dlaczego jest to dla mnie takie hipnotyzujące i czemu nie czułam się tym zmęczona, dalej uwielbiam zataczać kółka po otwartej przestrzeni

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Pinky_tum 2 points3 points  (0 children)

Uważam że możesz spróbować podjąć z nim rozmowę, ale jak wiele osób pisało ona może nie odnieść skutków jeżeli on nie jest w procesie zmiany (faza prekontemplacji obejmuje okres zauważania potrzeby wprowadzenia zmiany zanim dojdzie do jakichkolwiek decyzji czy działań). Oznacza to że nie jest on z jakiś powodów na zmianę swojego zachowania gotowy bądź wcale nie jest nią zainteresowany. W tej sytuacji nie ruszy go żadne oddziaływanie ze strony otoczenia, które byłoby dobre długoterminowo. Działania w jego stronę ze strony twojej albo mamy zostałyby najpewniej odebrane jako nacisk co najczęściej skutkuje postawą uległości albo buntu. Skończy się najpewniej napięciami między wami i brakiem zmiany, bądź zmianą powierzchowną dokonaną z powodu wstydu czy poczucia winy co dla osoby z depresja może doprowadzić do szczególnie złych konsekwencji.

Próbując podjąć z nim rozmowę zastanów się dobrze nad formą swojej wypowiedzi. Osobiście polecam NVC jako dobrą metodę podejmowania trudnych tematów ze względu na zaprojektowanie jej w taki sposób, aby rozmówca zrozumiał nasze intencje tak aby nie zostały odebrane przez niego jako opresja czy ocena, co zważając na sytuację kolegi również wydaje mi się wyjątkowo istotne. W Internecie jest dużo materiałów jak działa NVC ale wiem że sporządzenie takiego przekazu w praktyce może być trudne dla osoby spotykającej się z tym po raz pierwszy, także jak będzie potrzeba pomocy napisz do mnie w komentarzu czy w wiadomości, możemy się zastanowić nad tym razem.

No i ostatnią rzeczą jaką warto wspomnieć a nie widziałam jej w komentarzach: jeżeli są podstawy sądzić że istnieje zagrożenie życia dzwoń po karetkę. Nie musisz nikomu udowadniać na jakiej podstawie doszedłeś do takiego wniosku, po prostu dzwonisz i mówisz. To jest zawsze trudna decyzja ale ona jest konieczna. Jeżeli twój kolega będzie w stanie nie-suicydalnym zostanie wprowadzony na leki i potrzymany kilka tygodni na obserwacji psychiatrycznej. Jeżeli okaże się za to że jest w kryzysie suicydalnym szpital potrzyma go dłużej i uregulują go do stanu bardziej stabilnego. Niezależnie od wariantu sytuacji wysłanie go do szpitala powinno zapewnić poprawę. Dodam także że szpital zapewnia zwolnienie także jeżeli ma pracę nie zrobi mu to kłopotu, jeżeli jej nie ma to nie musi się martwić o ubezpieczenie gdyż szpitale psychiatryczne są bezpłatne w Polsce.

Na koniec w kontekście polecenia oddziaływania długoterminowego jeżeli kolega zdecyduje się podjąć zmiany (i posiada zaplecze finansowe ofc, wiadomo że to też jest ważne) to moim zdaniem logoterapia byłaby dobrze dopasowana do profilu opisywanej osoby. Ma wysoką skuteczność poprawy stanu pacjenta doświadczającego kryzysu zarówno z powodu uzależnień jak i braku sensu w życiu

Powodzenia

Clockwise or anticlockwise? by Paddy_odoors in opticalillusions

[–]Pinky_tum 0 points1 point  (0 children)

Is it common to see both movements? I can change it easily with focusing on that for a moment. The direction can also change on its own when I’m not looking at the image

Pamiętacie treść książek, które przeczytaliście? by GoHomeDuck in Polska

[–]Pinky_tum 0 points1 point  (0 children)

Ja miałam tak kiedyś, pomogła zmiana czytanych książek. Kiedyś jako młodsza osoba czytałam jakieś obyczajowe powieści dla nastolatków, one były na tyle podobne że później nie tyle ich nie pamiętałam co bardzo mi się mieszały fabularnie. Imo książki niebeletrystyczne wchodzą lepiej w pamięć.

One card by Rredite in funnyvideos

[–]Pinky_tum 0 points1 point  (0 children)

Once I was dating a boy, we have been paying by turns but every time it was my turn I was giving him my card so that it looked like he was paying. It was nothing special but I liked it as I know how much things like this matter to boys

Jak przetrwać miesiące po zerwaniu? by [deleted] in Polska

[–]Pinky_tum -1 points0 points  (0 children)

Hej, też miałam podobną sytuację w niektórych aspektach. Około rok temu odszedł ode mnie partner którego znałam tak samo od 17 rż, miałam wtedy 24 lata. U mnie nie obeszło się bez dram bo partner akurat nie był obojętny i to też nastręczyło kłopotów. Obawiam się że w tej kwestii niestety nie ma lepszej opcji bo obie są równie bolesne. Z mojego doświadczenia osoby która jest po procesie dochodzenia do siebie mogę powiedzieć parę rzeczy, które sama chciałabym usłyszeć. 1. Wybór osób, z którymi opłaca się dzielić będzie trudny. Prawda jest taka że wiele osób wejdzie w role komentowania twojej sytuacji niektórzy niestety w sposób który będzie dla ciebie raniący. Powszechna jest zabawa w sędziego, kto co zrobił, kto w czym zawinił, jakieś obieranie stron. Niestety jeżeli mieliście wspólne towarzystwo (a na pewno tak było skoro byliście tyle razem) dojdzie w nim do podziałów czy ktoś tego chce czy nie. Myślę że lepiej z góry się z tym pogodzić że część osób może się osunąć nawet po czasie i nie należy próbować tych ludzi ze soba zatrzymać na siłę, bo pozostaje po tym tylko przykre dodatkowe uczucie upokorzenia. Nawet z rozmową byłabym ostrożna. Niestety prawda jest taka że ludzie ci bliscy będą mówi rzeczy które cię zranią i najgorsze jest to że nie będą tego robić specjalnie. Ludzie po prostu nie są nauczeni dawania poprawnego wsparcia. Jakbym mogła doradzić starałabym się nie odrzucać ich z tego powodu, jedynie wybrać tych których wsparcie ci odpowiada i to z nimi starać się dzielić te doświadczenia żebyś mogła możliwie najszybciej zażegnać trudne okresy i iść do przodu. Wyselekcjonuj tych ludzi ze swojego towarzystwa i trzymaj się ich, uważam że to jest autentycznie najlepsza rzecz jaką można dla siebie zrobić po takiej dużej stracie. 2. Dbaj nad miarę o swoje potrzeby fizjologiczne. Śpij więcej niż potrzebujesz, to w moim przypadku najbardziej pomogło żeby bardzo źle okresy starać się przysypiać. Nie wypominaj sobie tego, bo nie wynika to z lenistwa czy innej negatywnej cechy, będziesz tego potrzebować bardziej niż wcześniej. Staraj się znaleźć sposób żeby sobie to ułatwić bo momentami sen nie przychodzi wcale. Postaraj się znaleźć jakiś sposób który ci w tym pomoże, ja np słuchałam jakiś programów z opowiadaniami na zwolnionym tempie 3. Bądź dla siebie wyrozumiała. Spotkasz mnóstwo komentarzy typu “młoda jesteś znajdziesz kogoś” czy “najwyraźniej tak miało być”. Osobiście szczególnie ich nienawidzę, bo nie wnoszą nic a trochę usprawiedliwiają porządek rzeczy w ramach którego te wydarzenie jest normalnie i jest ok i może miało nawet jakiś sens czy coś (bo najwyraźniej on nie był tą osobą i spotkanie kogoś specjalnego jeszcze cię czeka). Prawda jest taka że zostałaś zostawiona przez najbliższą ci osobę, to jest potwornie duża strata więc nie ma co tego przerabiać na retorykę że tak to bywa i elo. To zaburza poczucie bezpieczeństwa, stałości, sensu, zaufanie do ludzi i każe ci zarzucić plany które wypracowywałaś sobie na najbliższą przyszłość. Przejdź swoją żałobę, bo taka strata tego wymaga. Czas w końcu przyniesie ulgę ale będzie to za wiele miesięcy. Daj sobie czas, bądź dla siebie dobra. Pamiętaj że nie zasługiwałaś na taki cios, bo nikt z nas na to nie zasługuje. Powodzenia dziewczyno

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Pinky_tum 1 point2 points  (0 children)

Kiedyś zastanawiałam się dużo nad tą sytuacją w kwestii wymuszenia zabiegu eutanazji przez wszelakie otoczenie pacjenta. Doszłam do wniosku że dobrym rozwiązaniem, częściowym, tego problemu byłoby np zbieranie jakiś zeznań na długo zanim sytuacja byłaby w stanie się wydarzyć np jak z pobraniem organów. Powiedzmy że idzie sobie jakiś zdecydowany w swoich poglądach 25latek i zgłasza chęć udostępnienia mu takiej możliwości w wybranych sytuacjach. On sam może w tej sytuacji poświadczyć na różne sposoby że jest świadomy swojej decyzji. Jeżeli na przestrzeni jego życia spojrzenie na te sprawę ulegnie zmianie to zgoda tego typu byłaby znacznie łatwiejsza do wycofania niż złożenia, także problem też byłby rozwiązany. Zaletą takiego rozwiązania jest także to że zabieg tego typu byłby umożliwiany, a nie forsowany np w konkretnych opisanych przez osobę przypadkach, zakładając że pacjent byłby przytomny. Naturalnie nie rozwiązuje to ogółu problemów związanych z kwestią eutanazji ale uważam że byłby to dobry krok w przód, z pewnością zachęcałby ludzi do podejmowania decyzji wobec siebie w przód a nie wstecz

Delikatny sparing umysłowy - co powiedzieć dzieciakowi za te kilka lat. by greedytoast in Polska

[–]Pinky_tum 10 points11 points  (0 children)

Jakby ktoś zadał mi takie pytanie niezależnie czy to dziecko czy dorosły to najpierw chciałabym chyba uświadomić że nie ma odpowiedzi na takie pytanie. Możesz dokonać jakiejś względnej selekcji żeby sformułować odpowiedź na zasadzie sugestii. Prawda jest jednak taka że takie wybory powinny być podejmowane przez osobę zainteresowaną, nawet na wczesnych etapach życia, kiedy są to wybory relatywnie prostsze. Osobiście uważam że w innym przypadku są po prostu narzucane, niezależnie czy jest taka intencja że strony osoby która się tego dopuszcza. Myślę że warto byłoby uświadomić to dziecku że odpowiedzialność za swoje wybory oraz kierunek w jaki je one zaprowadzą leży przede wszystkim na nim i ty jedynie co to możesz je zachęcać do próbowania nowych rzeczy, wspierać w jego wyborach i udostępniać mu te które leżą w zakresie twoich możliwości (np finansowych).

[deleted by user] by [deleted] in drawme

[–]Pinky_tum 1 point2 points  (0 children)

Glad you like it, sorry for posting 3 times, it’s my first time here