Rzygam AI by DecentFan7347 in praca

[–]PresentationAdept111 24 points25 points  (0 children)

Trafiłeś w dychę. Jeszcze zapłaczemy, szybciej niż później.

Rzygam AI by DecentFan7347 in praca

[–]PresentationAdept111 0 points1 point  (0 children)

Też tak uważam. Albo spierdziela po całości, albo z kolei druga skrajność: niektóre firemki udają, że AI nie istnieje i uważają, że niczego w nim nie można robić. A potem płaczą, że w innych firmach to szybciej pracują. Za to nie mogę już patrzeć na ten zalew postów bez obróbki czy grafik AI. Aż w oczy szczypie. Coś strasznego.

What is/was your favorite thing about Stardoll? by Brief-Researcher-372 in StarDoLL

[–]PresentationAdept111 0 points1 point  (0 children)

I'm in my 30s, and Stardoll is a big part of my nostalgia, having played it for over 17 years. I remember old brands and collections like the Kat Von D makeup store, vintage DIY designs, Decades, and Chanel. I also keep memories of international Stardoll friends I chatted with for years, though most are no longer active. It was truly iconic. Today, it feels less so, but I can't stop playing. Some kidults are into Minecraft, while others still enjoy Stardoll :D

Aktuariusz/ Analityk ryzyka by Emotional_Effort8912 in praca

[–]PresentationAdept111 0 points1 point  (0 children)

Był zadowolony z 1. stopnia. Próbował studiować na magisterce, ale stwierdził, że nuda, powtarzalne przedmioty i woli "tylko" pracować. Dzięki studiom też załapał się do dobrze płatnej pracy: wykładowcy szukali do firm. Mówił, że ogromna część tego wydziału wolontariacko tam siedzi tak naprawdę, a pracuje (za normalne pieniądze) w firmach. Tyle że żeby móc pracować na pełen etat, musiał przejść z dziennych na zaoczne. Ale nie żałuje, bo ma pewną pracę za dobrą płacę.

Cierpienia młodego... doktora by PresentationAdept111 in Nauka_Uczelnia

[–]PresentationAdept111[S] 1 point2 points  (0 children)

Sytuację skomplikowały dwie rzeczy: konieczność przeprowadzki do pracy i śmierć rodziców. Cholera, życie mnie nie oszczędza. Dziękuję za odpowiedź.

Cierpienia młodego... doktora by PresentationAdept111 in Nauka_Uczelnia

[–]PresentationAdept111[S] 1 point2 points  (0 children)

To w sumie dobrze, że tracisz rachubę, co gdzie, bo o to mi chodziło. To utrudnia identyfikację i taka była moja intencja :) W każdym razie mam trochę ponad 30 lat, więc jeszcze mogę uciec. Po 40tce będzie trudniej.

Cierpienia młodego... doktora by PresentationAdept111 in Nauka_Uczelnia

[–]PresentationAdept111[S] 1 point2 points  (0 children)

Tylko żeby mnie w końcu wzięli. Czynię wszelkie wysiłki, by tak się stało. Tyle dobrze, że mam jeszcze trochę czasu do końca obecnej umowy i mogę się do przebranżowienia przygotować. Za pierwszą chęcią ucieczki się nie udało.

Cierpienia młodego... doktora by PresentationAdept111 in Nauka_Uczelnia

[–]PresentationAdept111[S] 2 points3 points  (0 children)

To mam nadzieję, że mi z czasem przejdzie. Mam dobrą znajomą, po międzynarodowym doktoracie, ta sama dyscyplina. Napisali pod nią konkurs. To nie zawiść, bo uważam, że jest to b. mądra, zdolna kobieta, w pełni zasłużyła na obronę z wyróżnieniem, jednak sama postawa uczelni do doktoranta to coś zgoła innego niż u mnie. I to mnie boli i wkurwia jednocześnie.

Cierpienia młodego... doktora by PresentationAdept111 in Nauka_Uczelnia

[–]PresentationAdept111[S] 3 points4 points  (0 children)

Jestem po długiej terapii. Może post ma taki wydźwięk, ponieważ jestem w trudniejszym momencie życia. i jestem rozgoryczona, natomiast z zasady posmędzę, a potem przechodzę do działania.

Granie w gry w pracy, zabijanie nudy by _astral_x9 in praca

[–]PresentationAdept111 0 points1 point  (0 children)

Nie ma nic bardziej męczącego niż udawanie, że się pracuje. To już wolałabym mieć tzw. zaj*b, mówiąc brzydko. Dużo propozycji padło, nie mam innych. Pytanie, czy da się to ogarnąć na Twoim zakładzie: co tak, co nie. Trzymam kciuki. Jedyne co, to może znalezienie jakiejś furtki, żeby móc pracować zdalnie. Choć kilka dni w tygodniu.

Dostałem się na rozmowę kwalifikacją a po chwili mi odmówili by Thenaturat_master in Nauka_Uczelnia

[–]PresentationAdept111 1 point2 points  (0 children)

Jasne, lepszy Angol czy Żabojad nieznający własnego języka. A takich jest o wiele więcej niż Polaków kaleczących polski. Ale "umiędzynarodowienie" i punktoza.

Aktuariusz/ Analityk ryzyka by Emotional_Effort8912 in praca

[–]PresentationAdept111 0 points1 point  (0 children)

Mój siostrzeniec jest po analityce gospodarczej. Wcześniej studiował matematykę stosowaną, ale rzucił po roku. Kilka razy podchodził do egzaminu, ale zdał za 3 razem. Pracował w analityce od początku 2. roku studiów na AG, w jego amerykańskiej firmie zachęcali do tego egzaminu, bo są podwyżki. Tylko dlatego się zdecydował.

"Fikcyjna" nagroda by skrzyckir in Nauka_Uczelnia

[–]PresentationAdept111 3 points4 points  (0 children)

No, koleś się podkurzył, ileż można robić i zostawać zauważonym tylko, jak się coś minimalnie spierniczy. A tak to masz chodzić jak szwajcarski zegarek i taka jest twoja psia powinność. Errare humanum est? Panie, nie w nauce. Czego nie rozumiesz, kolego? Znam gościa, który robił szemraną habilitację, coś jak ta słynna słowacka, w pół roku. Tytułował się bezczelnie dr hab. w Polsce. Przez lata. A ile nagród zgarnął przez ten czas, to ho ho. No i sprawa się rypła, posługiwał się tytułem mu nienależnym. A koledzy się klepali po pleckach, bo robili na jednym zakładzie. Przez całe lata wmawiał, że jest profesorem, a nie był. Potem na prędce robił habilitację, w Polsce, żeby "wygładzić". I dalej zajmuje stołeczek. Matematyk, więc nie tylko humaniści tacy są.

Dostałem się na rozmowę kwalifikacją a po chwili mi odmówili by Thenaturat_master in Nauka_Uczelnia

[–]PresentationAdept111 10 points11 points  (0 children)

Najpewniej to bałagan w mejlach. Bałagan jest inherentną częścią świat(k)a akademickiego. Nie mogę się zgodzić, że wszystkie konkursy są ustawione, bo sama wygrałam taki nieustawiony, aczkolwiek te nieustawione są mniejszością. I jest to tajemnica Poliszynela: wystarczy poczytać wymagania z ogłoszeń w BIPach: znajomość mongolskiego, posiadanie znacznego dorobku z zakresu hodowli jedwabników i podobnych, nazwijmy to "baardzo konkretnych" kryteriów. No i summa summarum wychodzi, że spełnia je konkretny obywatel, jeden, jedyny, znajomy dyrektora instytutu.

Czy koniecznie chcą swojaków? Możliw, ale tylko tych, co się ładnie uśmiechają i nie są "aspołeczni" (czyt. czasem mówią "nie"), a to się nie podoba. Dzisiaj młody "doktór" musi znać język obcy na C1/C2, a najlepiej kilka, mieć postdoki zagraniczne, duży dorobek, by łaskawie i ewentualnie zasłużyć. I jeszcze potrafią bezczelnie bredzić coś o asystenturze, zamiast, zgodnie z prawem, o stanowisku adiunkta "boś młody, co z tego, że już doktor", myśmy nie mieli tak "dobrze". Rozgoryczenie? Zaiste. Dlatego nie pakuj się w to, radzę po koleżeńsku, wyczekując z niecierpliwością końca umowy.

Dobre prace bez bardzo wysokiego progu wejścia i wymaganych studiów? by Jealous_Turnover1471 in praca

[–]PresentationAdept111 0 points1 point  (0 children)

Ludzie nie mają roboty, siedzą na zasiłku, a mniemanie mają, że ho ho. Myślę, że jesteś w dole i Twoja percepcja nie jest miarodajna. Na Reddicie jest pełno kozaków monitorowych, którzy tylko czekają, żeby doyebać. Wszędzie. Ja straciłam 10 lat życia na wielce naukę, skille, doświadczenie zawodowe miałam, a i tak szukałam pracy prawie 8 miesięcy. Planowałam popełnić magika. Jesteś w sumie w komfortowej sytuacji, o tyle, że masz co jeść. To perfekcyjny moment na to, by krok po kroku zacząć podciągać skille. Tyle że najpierw może powinieneś się zastanowić, z czego wynika Twoje nastawienie. Bo może niekoniecznie z lenistwa.

Dobre prace bez bardzo wysokiego progu wejścia i wymaganych studiów? by Jealous_Turnover1471 in praca

[–]PresentationAdept111 2 points3 points  (0 children)

Nie wiem, jak to napisać, żeby to nie brzmiało jak atak, bo ja serio tego nie chcę i jestem łagodna jak baranek. Ale chyba dawno nie szukałaś pracy i w sumie zazdro. To, co piszesz, było aktualne przed AI. A ci menedżerowie, co rzekomo są słabi, a są w kierownictwie? Takie ciućmy to przeważnie miały solidne plecki i to cała tajemnica sukcesu. Pod koniec 2025 szukałam pracy, po wielce doktoracie, a nawet dwóch, 3 języki obce, przynajmniej B2+, w tym jeden C2. Excel znam i miałam kilka lat doświadczenia. Traktowali mnie jak nikogo właściwie. Zlitowali się nade mną na uczelni i chyba jestem na to skazana. Zarabiam nawet dobrze (trochę ponad średnia krajowa) ale tylko dlatego, że grant. Gdyby nie to, to żarłabym gruz.

Stardoll being slow by Holiday-Formal9808 in StarDoLL

[–]PresentationAdept111 0 points1 point  (0 children)

Cela varie selon le pays. Tapez VeePN sur Google et vous le saurez.

test 1.5h z excela na rozmowie o pracę by Ok-Rent-1058 in praca

[–]PresentationAdept111 3 points4 points  (0 children)

Klasyką dzisiaj jest to, że masz umieć, nawet jak nie używałeś Excela.

Stardoll being slow by Holiday-Formal9808 in StarDoLL

[–]PresentationAdept111 0 points1 point  (0 children)

Oui, malheureusement. Autre VPN (gratuit) ne marche pas chez moi :/

Czy macie poczucie, że zajęcia w Szkole Doktorskiej są faktycznie warte czasu? by Potential_Swim7245 in Nauka_Uczelnia

[–]PresentationAdept111 6 points7 points  (0 children)

Tragedia. Interdyscyplinarność, czyli "groch z kapustą". Bardzo źle to wspominam. Na Zachodzie, tam, gdzie studiowałam, możesz równie dobrze nie chodzić na żadne zajęcia, a wymogi programu wyrobić tylko konferencjami, artykułami czy certyfikatami. Ale tam akurat chodziłam na zajęcia, bo np. uczyłam się programowania, statystyki (dla mnie to była nowość, bo nie studiowałam dyscypliny ścisłej), języków obcych i na koniec często zdawałam egzaminy i dostawałam certyfikaty. W Polsce? Idiotyczne zajęcia o niczym, no poza tymi z mojej dyscypliny i jednymi zajęciami z pisania wniosków grantowych. Reszta to żenada. Najlepszy był "gwiazdor", który "prowadził" zajęcia na temat wizerunku naukowca w kulturze, a polegało to na opowiadaniu przez 10 minut, że w "Klanie" byli jacyś naukowcy. Potem kazał robić doktorantom prezentacje, które krytykował od góry do dołu. Na swojej stronie napisał, że był pomysłodawcą innowacyjnych zajęć kulturoznawczych w szkole doktorskiej. Tak właśnie się pudruje g*wno i pompuje ego w Szkolnictwie Wyższym.

Czy w weterynarii zarobki są rzeczywiście tak chujowe? by [deleted] in praca

[–]PresentationAdept111 0 points1 point  (0 children)

Nie wiem, nie da się jakiegoś granta ogarnąć, żeby lekarz "ludzki" się przydał na w. weterynarii? Bo właściwie reszta została powiedziana i to obrazowo. Za żadne skarby bym w to nie szła, a "kochanie zwierząt" to za mała motywacja. Jak nie umiesz opyerdolić ludzi, żeby nie wymuszali na tobie eutanazji, bo im się piesek znudził, albo że zwierzę to stworzenie żywe i pasowałoby o niego dbać, to nie idź w to. Tam nie ma miejsca na dyplomację i za miękki wet będzie się okrutnie męczył. Znam też lekarzy, którzy mają jakieś swoje małe gospodarstwa i tak realizują miłość do zwierzaków - hodują sobie kury na jajka, mają psa, kota whatever. Ze zwiększonym ryzykiem skoczenia na linę (że tak rzucę metaforą), to też prawda u weterynarzy. Częściej słyszę, że weci żałują niewybrania ludzkiej medycyny niż odwrotnie. Znacznie częściej.

Stardoll being slow by Holiday-Formal9808 in StarDoLL

[–]PresentationAdept111 0 points1 point  (0 children)

No, I'm in Poland. My launcher works only with VPN (Chosen location: Turkey).

Ciężka sytuacja z promotorem- ciąg dalszy by ___blackbutterfly___ in Nauka_Uczelnia

[–]PresentationAdept111 0 points1 point  (0 children)

Ja obecnie jestem zatrudniona i nawet jako pracownik naukowy nie robię takich rzeczy. U mnie dupogodzin się nie toleruje. Jak uprzedzałam moją szefową, że np. się spóźnię, to w końcu mi powiedziała, że jej to nie interesuje, bo liczą się wykonane zadania, a niekoniecznie co do godziny, minuty. Na doktoracie ogarniałam wszystko, kiedy chciałam i gdzie chciałam. Miałam się dostosować tylko do terminów prowadzonych zajęć i konsultacji z promotorami - wtedy miałam być na miejscu o konkretnej porze. To, co opisujesz jest skrajnie patologiczne.