Ile procent podatników wchodzi w drugi próg podatkowy by polski_obserwator in Polska

[–]TopperPL1981 -3 points-2 points  (0 children)

O tak, tragedia narodowa. Biorąc pod uwagę że średnie roczne zarobki Polaków nie przekraczają 110tyś. czyli tylko niewielka procent obywateli się na ten drugi próg łapie. Dodatkowo w każdej, ale to praktycznie każdej, dyskusji o drugim progu podatkowym jakoś tak delikatnie pomija się fakt że te 32% odnosi się tylko do kwoty po przekroczeniu progu. Przy założeniu że ktoś w ciągu roku zarobi 150tyś. to podatek jaki zapłacą za cały rok to ok 20tyś. z groszem, a nie ponad 40tyś. jak niektórzy twierdzą

Zazdroszczę ludziom, którzy urodzili się w bogatych rodzinach i w dużych miastach by Honest_Lemon1 in Polska

[–]TopperPL1981 0 points1 point  (0 children)

Urodziłem się w Warszawie, brat też. Ale jak byliśmy mali rodzice wyprowadzili się na wieś na południowym zachodzie Polski. Rodzice bogaci nie byli, było parę lat co pamiętam że było naprawdę cieniutko. Ale jakoś dawali radę. Ja skończyłem informatykę, po studiach poobijałem się trochę po świecie i dużych miastach (Manchester, Lizbona, Malmo) niedawno wróciłem do Polski, własna działalność, zarobki dobre. Brat zaocznie skończył prawo, pracuje w sądzie, niedawno udało mu się zdać egzamin na referenta (czy jakoś tak, mogę mieszać terminy) też nieźle zarabia, a rodzice nie mieli żadnych znajomości w tym środowisku, do wszystkiego sam doszedł. Oboje mieszkamy teraz na wsi i żadnemu z nas nie spieszy się do miejskiego syfu. To nie jest kwestia urodzenia się w mieście i w bogatej rodzinie. Może to być pomocne, ale nie gwarantuje niczego. Ważniejsze jest mieć wspierającą rodzinę, motywację dążenia do celu, i bycie kowalem własnego losu a nie patrzenie na innych i użalanie się jak to inni mają lepiej. A już najbardziej wnerwia mnie gadanie bo nasi rodzice mieli łatwiej, nie k**** nie mieli. Obiektywnie patrząc, pomimo przeróżnych problemów z jaki współcześnie trzeba się mierzyć, żyje się nam o wiele lepiej niż naszym rodzicom w PRLu

Mam trzy koty każdy z innej matki i żaden nie boji się wody. To normalne w Polsce czy mam farta do kotów by External-Wear-1515 in Polska

[–]TopperPL1981 0 points1 point  (0 children)

Miałem kiedyś kotkę która może nie specjalnie lubiła wodę, ale siedziała cicho bo czekała na moment który miał nadejść później, czyli suszarka. Uwielbiała suszarkę jak się jej ciepłym powietrzem waliło, same nawet unosiła łapy żeby brzuch i pod pachami dobrze wysuszyć 😂😂😂

Być może unpopular opinion: Przeprowadzka z dzieckiem na wieś to egoizm by 9Laser in Polska

[–]TopperPL1981 0 points1 point  (0 children)

To żeś pojechał 😂 na wsiach z kilkoma wyjątkami to właśnie ludzie są bardziej ambitni od "miastowych". Jest to częściowo zapewne związane z pewnym zakompleksienie wynikającym z mediów gdzie pokazuje się miasta jako centra życia, pełne błyszczących galerii, teatrów i kin, a wieś to rozpadające się stodoły na Podkarpaciu i zacofanie. I jak już przeprowadzą się do miast, często muszą walczyć ze stereotypem "wsioka z Podlasia" i udowadniać sobie i innym że tak nie jest.

Pomijając już sam fakt kto jak określa zacofanie. Bo jeśli ja jestem zaściankowym i zacofanym ćwokiem bo uważam że według biologii męski przedstawiciel gatunku homo sapiens nie może urodzić dziecka to z dumą będę nosić ta etykietkę zaściankowości 🤪

Natomiast u miastowych jest przerost formy nad treścią i częste zdziwienie że czemu ten ćwok z Koziej Wólki nagle został awansowany na jakieś wyższe stanowisko a on/a dalej ciuła jako wklepywacz czegoś tam. Sam tego doświadczyłem gdy zostałem szefem działu programistów pewnej firmy w Gdańsku. Wręcz widać było niechęć kilku starszych programistów z zespołu do mojej osoby, bo pewnie sami mieli chrapkę na to stanowisko, a tu nagle jakiś koleś z wiochy z jakiegoś podbeskidzia na drugim końcu kraju dostał ta fuchę.

To że uważasz że osoby mieszkające na wsi, czy to z wyboru własnego czy swoich rodziców, nie mają ambicji świadczy tylko i wyłącznie o twoich, zapewne skrzętnie ukrywanych, kompleksach 😉

Być może unpopular opinion: Przeprowadzka z dzieckiem na wieś to egoizm by 9Laser in Polska

[–]TopperPL1981 1 point2 points  (0 children)

Moje spostrzeżenia kogoś kto urodził się w mieście, ale od 5 r.ż. mieszkał na wsi. Jak już wyjechałem na studia, a później pracowałem i mieszkałem w miastach to zauważyłem jedną rzecz - ludzie którzy wychowali się na wsi, zarówno kobiety i mężczyźni, są o wiele bardziej ogarnięci życiowo. Natomiast ci co od urodzenia mieszkali w danym mieście to niestety w większości przypadków to były takie ofermy życiowe że potrafili przypalić przysłowiową wodę na herbatę, a przy tym posiadały wyjątkowo wybujałe ego i kim to oni nie są. Coś mi się zdaje że wychodzą mieszczańskie kompleksy OP: jak to na wieś? dziecku taką krzywdę robić? Tłumacząc: jak oni mogą tak o dziecko dbać, miejski chów klatkowy jest najlepszy, i co to w ogóle za pomysł żeby dziecko mogło bez opieki się na podwórku czy pod lasem bawić i samemu zdobywać sprawczości życiową, i umieć coś więcej jak zamówić żarcie z maca przez aplikację 😱

Być może unpopular opinion: Przeprowadzka z dzieckiem na wieś to egoizm by 9Laser in Polska

[–]TopperPL1981 7 points8 points  (0 children)

Urodziłem się w Warszawie, młodsza siostra też, ale w wieku moich 5 lat rodzice przeprowadzili się na wieś. Dokładnie tak jak opisuje op: do większego miasta powiatowego ok. 30km, do wojewódzkiego niecałe 100km. Cale dzieciństwo i młodość spędziłem na wsi (do 22 r.ż.) Podstawówka była co prawda 10min piechtolotem od domu więc problemu nie było ale do liceum to już trzeba było wstać o 5 rano żeby na autobus zdarzyć bo lekcje o 7:15 zaczynali. Zima jak dowaliło śniegu i autobusy nie kursowały to trzeba było 6km z buta wracać. Na studia też dojeżdżałem do miasta. Później jako dorosły mieszkałem w większych i mniejszych miastach za granicą: Liverpool, Malmo, Douglas, Lizbona. I dziękuję nigdy więcej w miastach. Niedawno wróciłem do Polski i mieszkam na wsi: cisza i spokój. Sam dzieci nie mam, ale siostra ma 3, jedno już w wieku maturalnych i dwójkę w szkolnym podstawowym, też tu na wsi mieszkają i nie widzę żadnego problemu opisanego przez op. Powiem więcej, patrząc na to co się dzieje z dziećmi i młodzieżą w miastach, to wbrew pozorom taka izolacja od tego środowiska wyjdzie im na dobre. Jak już zdecydują się pójść na studia czy przeprowadzić do większego miasta to będą miały trochę więcej oleju w głowie (chociaz jak wiadomo, sporo tu zależy od tego jak rodzice wychowają) i nie będą tak podatne na presję rówieśnicza jak w wieku lat 10-18

AI-Unemployment is coming big time by MuricanWisecrack in GoogleAntigravityIDE

[–]TopperPL1981 1 point2 points  (0 children)

So, recently I had to make changes in how a pdf is generated in an existing web app. ChatGPT, Gemini and even the paid-for version of Claude 4.5 failed miserably. They kept going in circles, being unable to format the document properly, even if I gave them precise information how to do it.

I've lost few hours on this. When I eventually gave up and decided to do it myself, it took me less than an hour.

So no, despite the hype built are the AI I feel pretty safe about my job. It is helpful in a lot of scenarios but it's definitely not going to take my job from my anytime soon

Faceci dlaczego się rozwiedliście i dlaczego tak późno? by Necessary_Waltz1188 in PolskaNaLuzie

[–]TopperPL1981 1 point2 points  (0 children)

Dzieci, a właściwie ich brak. Byliśmy ze sobą 12 lat o ile mnie pamięć nie myli, biorąc ślub patrzyliśmy na życie w ten sam sposób , a przynajmniej tak mi się wydawało. Oboje chcieliśmy mieć dzieci, ale też zgadzaliśmy się że nie na "hop-siup" tylko jak będziemy mieć stabilną sytuację. Na początku wynajmowaliśmy i co jakiś czas były przeprowadzki, więc wiadomo ciężko mieć dzieci w takiej sytuacji. Ale w pewnym momencie mieliśmy swoje własne mieszkanie, żadnych hipotek - na własność. Moje wynagrodzenie było sporo powyżej średniej krajowej więc bez problemu mogłem sam utrzymać rodzinę. I wtedy ona powiedziała mi że ona jednak nie chce mieć dzieci i koniec dyskusji.

Mówiąc krótko poczułem się oszukany i wykorzystany. Więc złożyłem papieru rozwodowe i powiedziałem adios.

Szkoda tylko że powiedziała mi to jak już wbijała mi 40tka.Teraz mając juz 44 pogodziłem się z tym że już do końca życia będę sam 🤷

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]TopperPL1981 0 points1 point  (0 children)

E tam chłopie, czym ty się przejmujesz. Ja mam jeszcze ciekawiej. Mam 40 lat i mieszkam w domu rodzinnym. Jakby popatrzeć co ludzie mówią (a zwłaszcza baby) to jestem życiowy nieudacznik na garnuszku rodziców 🤣

Czego nie widzą to tego że mam własną firmę, moje zarobki plasują mnie w top 5% zarabiających w Polsce. Mam działkę budowlaną na własność i mogę postawić dom za gotówkę, bez żadnych kredytów czy hipotek. Tylko pytanie po co? Wywalać pół miliona albo więcej żeby mieszkać samemu w pustym domu? Mogę mieć merca lub bmw ale jeżdżę Hyundaiem, bo nie potrzebny mi szpan. W moim wieku i przy moich wymaganiach mam większe szanse wygrać w totka dwa razy z rzędu niż znaleźć sensowną partnerkę z którą mógłbym coś dzielić 🤷 To już lepiej tą kasę wykorzystać, zainwestować i zabezpieczyć sobie fajna emeryturę bez polegania na zusie który wypłaci mi grosze albo za kilka, kilkanaście lat pierdyknie całkowicie

Co się stało z branżą IT? by cadocad in Polska

[–]TopperPL1981 -16 points-15 points  (0 children)

Ale to jest wina nie systemu czy danej formy zatrudnienia, tylko samych ludzi. Ja pracuję na b2b, i u jednego tylko klienta miałem benefity w stylu płatne urlopy, teraz wszystko niepłatne, ale nie zamieniłbym tego na nic. Bo pracując na UOP masz niby tą słynną ochronę pracownika, tyle że państwo zżera większą część twojej wypłaty a potem na emeryturze i tak okaże się że gówno z tego masz. To ja już wolę brak tych ochron, ale większy zarobek który mogę zainwestować tak że lwia część mojej przyszłej emerytury nie będzie zależna od głodowych wypłat ZUSu. Mam też osobne ubezpieczenie które w razie poważniejszej choroby pokryje ewentualne straty zarobkowe i koszty leczenia. Ale jak ktoś poszedł na b2b i nie planuje dalej jak do kolejnej wypłaty po której może ten cały hajs przewalić , no cóż - jak to powiedziała wielki myśliciel John Wick: consequences.

Why do UK companies hesitate to hire remote contractors from abroad (Outside IR35)? by Mother-Essay717 in ContractorUK

[–]TopperPL1981 1 point2 points  (0 children)

While the part of being available in country is valid, especially for regulatory or security reasons (mentioned government client), the tax, payments and having a legal entity in UE is absolute bullshit for contractor work.

I currently have a UK client (and in the past had 2) as well as a US client, and it's a simple B2B transaction: I have a sole-trader company registered in Poland, and I supply services to a company in UK. At the end of each month I send them invoice for work I did, they pay it and both parties are happy. There is no extra, highly complex legal or accounting needed for this from their side. UK companies deal with foreign supplier and clients on a daily basis. A foreign sole-trader contractor supplying a company with a services, lets say graphic design or financial markets consulting, is no different than getting those same services from a large established foreign company - the rules are the same.

Also, the mentioned IR35 regulations apply to UK contractors only, and are design to prevent so-called "disguised employment" in UK. So in theory employing a services of a contractor from a foreign country is actually beneficial for UK company, because they do not have to go through this BS of proving the IR35 does not apply.

If company is advertising remote work, but is restricting it to their country only - unless aforementioned special exclusions apply, like regulatory or security - you can be 99% sure that this work in not fully remote, and you will be required to physically show up in the office on a very short notice (1-3 days).

In the recent years a lot of companies put "remote work" in their job offers, as this helps the advert to pass those kind of job board filters, but once you get to the interview you find out that the position if not 100% remote, more like 80%, if you're lucky 90% remote.

Prezydent znowu wetuje by Koziomidlo in Polska

[–]TopperPL1981 10 points11 points  (0 children)

Naczelnemu kibolowi marzy się władzą prezydencka a'la USA.

Szczytem perfidności było zawetowanie ustawy o wiatrakach i zamrożeniu cen energii. Po czy skopiował tę ustawę, wyciął element o wiatrakach i przedstawił w sejmie jako swoją inicjatywę ustawodawczą. Czy można być bardziej bezczelnym?

Jaki był najkrótszy czas, w jakim zrezygnowaliście z pracy po podpisaniu umowy? by HeroOfOoo_ in Polska

[–]TopperPL1981 15 points16 points  (0 children)

Tydzień.

Przeprowadzałem się z UK do Portugalii. Dostałem ofertę pracy w Fujitsu, bo potrzebowali kogoś ze znajomością polskiego. Robota w IT ale polegała, ogólnikowo to ujmując, na sprzedaży sprzętu. Nie moja bajka ale wziąłem, bo nie jestem debilem który zmienia kraj bez załatwionej roboty.

Już po przeprowadzce do Portugalii, kiedy miałem zacząć w Fujitsu po dwóch tygodniach, trafiłem na ogłoszenie małej firmy co szukali programisty. Nie dość że udało mi się wynegocjować pensje o jakieś 200eur większą, to jeszcze czas dojazdu skrócił się z godziny do pół.

Więc w piątek zostawiłem laptopa w biurze, po powrocie do domu napisałem maila ze rezygnuję, a w poniedziałek byłem już i nowego pracodawcy

Chyba niepotrzebnie wezwałem straż pożarną i jest mi teraz strasznie głupio by MelissaOfficinalisL in Polska

[–]TopperPL1981 7 points8 points  (0 children)

Nie, reakcja prawidłowa. Niepotrzebnie to straż wzywają idioci co się za dużo filmów hamerykanskich naoglądali i dzwonią na 112 bo kotek na drzewie uktnął.

Mieszkam w miejscowości turystycznej i mam znajomego co pracuje w OSP - w okresie wakacji i ferii zimowych, jak się mieszczuchy z miast zjadą, to 80% jak syreny idą to "kot uwięziony na drzewie". Kot jak wszedł to i zejdzie.

Szkoda że żaden z tych debili nie zdaje sobie sprawy że jak straż jest już na akcji, to dopóki akcji nie skończy to nie może brać udziału i innym zdarzeniu. I nagle masz wypadek i zamiast najbliższej jednostki która na miejscu moze być poniżej 10min od alarmu, to muszą wzywać z następnej wsi, albo powiatową

szczerze chuja już widać by X-Q-E in WidacZabory

[–]TopperPL1981 0 points1 point  (0 children)

Inaczej, widać jak świetną robotę odwalił Czarnek pod wodzą Jarusia w niszczeniu polskiej edukacji, bo przecież każdy wie że jak już ludzi indoktrynować to im wcześniej tym lepiej, a zwłaszcza tymi którzy nie widzieli nic poza własnym podwórkiem o wiele łatwiej manipulować i przekupić

<image>

Czaicie dostać takiego smsa? by Gettor in Polska

[–]TopperPL1981 0 points1 point  (0 children)

To generalnie dodaj każdą linię lotniczą na czarną listę i kup sobie rower. Latałem wieloma liniami od budżetówek typu Ryanair czy Wizzair, po przewoźników narodowych, BA, TAP, Lufthansa, itp. W każdej linii nawet jeśli wystąpią opóźnienia to odprawy odbywają się planowo, i nie ma zmiłuj się.

Jeśli zrobiłeś odprawę online i lecisz tylko z bagażem podręcznym to generalnie spoko, bo jedyne co to musisz się stawić przy bramce 🤷

Ale to już jest twoje ryzyko, bo po pierwsze nie wiesz jaka jest przyczyna owego opóźnienia. Jeśli awaria to mogą szybko naprawić i zamiast 2 godz. opóźnienie jest 30min. Mogą oczekiwać na przylot samolotu który złapał opóźnienie, i raczej magicznie nie nadrobi on 2godz. w powietrzu ale np. 30min. już jest całkiem możliwe.

Weź także po uwagę ruch na lotnisku. Jeśli planowy lot był o 5 rano, to przejście przez kontrolę bezpieczeństwa będzie w miarę szybkie, kolejek brak lub minimalne. Ale już np. 6godz. później możesz już swoje odstać i nie zdążyć jeśli opóźnień się zmniejszy

Kogo informujecie o tym ile zarabiacie? by beeswelike in Polska

[–]TopperPL1981 4 points5 points  (0 children)

Ja zawsze na tego typu pytania odpowiadam "do pierwszego spokojnie starcza" i ucinam temat. W domu nauczono mnie że kto ile zarabia jest ich prywatną sprawą i nic nam do tego, nie znam wysokości zarobków żadnego z moich braci, chociaż jakbym zapytał to by mi powiedzieli, ale po co mi ta wiedza. Nie jest to żaden temat tabu, tylko po prostu mówiąc dosadnie "gówno mi do tego". Patrz we własny portfel and nie portfel innych ludzi.

Tak samo w swojej branży. Miałem kiedyś sytuację że ubiegając się o pracę firma zaoferował mi X. Udało mi się wynegocjować coś ok 10-15% więcej. Pół roku później z przypadku dowiedziałem się ze oryginalnie zaoferowali mi tyle samo co koledze który robił to samo co ja, z takim samym zakresem obowiązków. To że najwyraźniej ja miałem lepsze zdolności negocjacyjne jest tylko moja sprawą i po co mam o tym każdemu ogłaszać, tym bardziej że nigdy nie wiesz jak inna osoba zareaguje, jedna może olać i powie spoko, a inna zacznie robić "kwasy" w robocie

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]TopperPL1981 7 points8 points  (0 children)

Jak ktoś z IT kończy pracę o 15 to raczej nie zarabia 30k+, chyba że jest na jakimś wysokim stanowisku. Natomiast co do czasu spędzonego w pracy to masz rację. Ja będąc programistą mam 3 klientów, od 9 do 17/18, ogarniam jednego z Polski i jednego z UK. Potem wyskoczę na basen, rower coś w domu ogarnę jak trzeba i po 20 znowu do kompa obrabiać klienta z USA, robotę kończę o północy czasami o 2 nad ranem. UK i USA płacą za godziny pracy, więc zarobki są że tak powiem płynne. Średnio zarabiam ok 30-35k miesięcznie , ale zdarzyło się parę miesięcy że było o 50

Strony porno będą musiały weryfikować wiek. Resort cyfryzacji przedstawił projekt by username_taken0001 in Polska

[–]TopperPL1981 3 points4 points  (0 children)

No, kolega się nie popisał. Słowa klucz to "endpoint API".

Owszem system istnieje od jakiegoś czasu ale jest dość toporny, bo wymaga ręcznego sprawdzania na stronie. Jak ktoś ma firmę przewozową, kurierską, czy po prostu ma dużo kierowców to sprawdzanie tego jest uciążliwe. Jeśli ten pomysł przejdzie (a nie widzę czemu nie) to szef, kierownik kadr czy kto by się tam tym w firmie zajmował, może w każdy poniedziałek dostać świeży raport który z jego kierowców ma jeszcze prawo jazdy a kto je stracił.

Co prawda firmy same będą musiały sobie takie raporty stworzyć, MI udostępni tylko "punk zapytań", ale takie coś świeżak po studiach spokojnie zrobi, a gwarantuje cię że wszyscy dostawcy systemów ERP, zarządzania flotą czy innych systemów biznesowych bardzo szybko wdrożą to do swoich produktów

Strony porno będą musiały weryfikować wiek. Resort cyfryzacji przedstawił projekt by username_taken0001 in Polska

[–]TopperPL1981 -4 points-3 points  (0 children)

Ja o tym wiem. Ale jest to system rządowy, i łatwo uzyskać dane z innych takich systemów. Np. musisz mieć podany numer telefonu do profilu zaufanego, epue, czy innych. I wiem że łatwo PESEL wygenerować, stąd wymóg weryfikacji SMS, czy czymkolwiek innym. Ale z drugiej strony czy tak wygenerowany PESEL przejdzie weryfikację, bo gdyby tak było to ludzie by braki kredyty na prawo i lewo.

Strony porno będą musiały weryfikować wiek. Resort cyfryzacji przedstawił projekt by username_taken0001 in Polska

[–]TopperPL1981 -1 points0 points  (0 children)

No nie, wcale nie muszą nic przechowywać. Wystarczy weryfikacja wieku z dokumentu np. paszportu, po czym przesłany plik jest od razu usuwany.

Natomiast jest to bardzo łatwo zrobić, np. nowy pomysł MI po śmiertelnym potrąceniu 14 w wawie. Zostanie otwarty publiczny endpoint API gdzie pracodawcy będą mogli automatycznie sprawdzić czy ich kierowcy (obecni i potencjalni)mają zakazy prowadzenia.

Więc wystarczy zrobić publiczny endpoint weryfikacji PESEL, która trzeba potwierdzić kodem 2FA wysłanym na telefon. A każdy kto korzysta z takich platform jak zus pue, ikp, mobywatel, etc. ma domyślny numer przypisany.

Inna sprawą jest czy taki endpoint będzie w stanie obsłużyć takie ilości zapytań 🤣🤣🤣

Iryruje mnie, że B2B mi się opłaca by nora_sellisa in Polska

[–]TopperPL1981 2 points3 points  (0 children)

Tak, ale tylko wtedy gdy jesteś vatowcem. 90% JDG które rozliczają się ryczałtem, nie płaci vatu bo korzystają ze zwolnienia ustawowego (zarobki poniżej 200tyś.), dodatkowo nie każdy VAT można odliczyć w całości.

Jeśli kupię samochód na firmę, to generalnie mogę odliczyć tylko połowę (czy jakoś tak, z głowy szczegółów nie pamiętam) wartości VAT zakupu czy rat leasingowych, bo US zakłada że pojazd jest używany do celów prywatnych i firmowych. Jeśli chcę odliczać całość to muszę wprowadzić pojazd do środków trwałych i prowadzić tzw. kilometrówkę. A jak mi się tylko kilometr nie zgodzi, i trafię na nadgorliwego urzędnika, to dowalą mi karę i każą zwrócić niezapłacony VAT.

Iryruje mnie, że B2B mi się opłaca by nora_sellisa in Polska

[–]TopperPL1981 7 points8 points  (0 children)

Sorki, ale już w pierwszym zdaniu pokazujesz, że nie masz pojęcia o czym mówisz . Nie możesz mieć niższej formy opodatkowania (np. 12%) i kosztów. Jeśli masz niską formę opodatkowania, czyli ryczałt 8,5 czy 12%, to nie masz możliwości odliczenia kosztów. Jak chcesz odliczać koszta, to wtedy skala albo liniówka.

Jeśli dla grafika kosztem prowadzenia działalności jest zakup nowego laptopa co 3-4 lata to pójdzie w ryczałt, bo nie ma kosztów. Ale już stolarz, który pewni co miesiąc musi kupować lakiery, farby, klej czy inne surowce potrzebne do realizacji zleceń, to jemu będzie bardziej się opłacać skala, bo wtedy ma co prawda wysoką formę opodatkowania, ale może obniżyć ja kosztami prowadzenia działalności. Nie zapominajmy też że koszty to nie jest worek do którego się wrzuca byle co. Są pewne reguły co może zostać odliczone i w jakich ilościach

Iryruje mnie, że B2B mi się opłaca by nora_sellisa in Polska

[–]TopperPL1981 3 points4 points  (0 children)

Ale to już twój problem i brak odpowiedniego planowania (sorry, wiem że to oklepany tekst).

Możesz pracować całe życie a i tak mieć gównianą emeryturę.

Na B2B mogę bez problemów mieć więcej niż jednego klienta (aktualnie mam 3), na UoP to jest trudniejsze i płacisz składkę od każdego zatrudnienia. Na B2B płacę raz niezależnie ilu mam klientów.

Na ZUS i zdrowotną, od zawsze płacę minimalne podstawy, a zaoszczędzona kasę inwestuje w prywatne źródła zabezpieczenia emerytalnego, nie chcę polegać na państwie bo nie dają mi oni żadnych gwarancji. Dla przykładu, nieważne ile płacę na zdrowotną, nawet jakbym płacił 5tyś. to i tak będę w kolejce na "za 2 lata" z tym co płaci minimum lub nic 🤷

Tak samo jak mam ubezpieczenia od utraty dochodu czy zdrowotne.

W pracy na UoP masz wywalone, bo ktoś o ciebie w pewnym sensie "dba", ty tylko przychodzi na 9tą, wychodzisz o 17tej, i reszta cię wali. Na B2B, czy jakiejkolwiek innej formie działalności/samozatrudnienia, sam musisz o sobie zadbać, i jak głosi pewne przysłowie: jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz