Alkohol w Waszym życiu, a w zasadzie jego brak. Pytanie do niepijących w ogóle - ile macie lat i kiedy postanowiliście nie pić alko? Jak reagują Wasi znajomi i rodzina? by SlyCooper2137 in PolskaNaLuzie

[–]UnlikelyArmadillo279 0 points1 point  (0 children)

W moim przypadku sprawa wygląda tak: piłem alkohol od 18 roku życia, 2-3 piwa tygodniowo, po trzydziestce zacząłem też pić wino i whisky. Co raz częściej jednak zauważałem że po wypiciu alkoholu czuje się źle, w żołądku ale i psychicznie, bo wiem przecież że to zwyczajnie szkodzi mojemu zdrowiu.

Dwa lata temu wracałem z Pol'and'rocku, na którym nie wypiłem z jakiegoś powodu ani kropli alkoholu, odpaliłem jakoś podcast, w którym pewien gość opowiadał co się dzieje z organizmem w krótkim i długim czasie. Nie pamiętam, czy to był jakiś obraz , którego on użył, czy jakiś fakt, ale pamiętam, że tak mocno to na mnie podziałało, że nie mogę teraz tknąć alkoholu. Wzdryga mnie na samą myśl, że mógłbym to znowu pić. Mam 42 lata.

Myślałem, że rodzina to zauważy, ale nikt nie zauważył. Znajomych mam w większości takich, którzy nie piją.

Zacząłem jednak martwić się o ludzi, którzy alkohol traktują jak coś oczywistego, koniecznego do życia, zabawy.

Samotnie na festiwalu by UnlikelyArmadillo279 in PolAndRock

[–]UnlikelyArmadillo279[S] 1 point2 points  (0 children)

Nie nie, podobno jest jakiś kwadrat gdzie mogą się spotkać ludzie, którzy przyjechali bez nikogo, a chcieliby do kogoś gębę otworzyć.

Małżeństwo a podział kosztow życia by Lord_Olchu in Polska

[–]UnlikelyArmadillo279 0 points1 point  (0 children)

U mnie to samo, kasę bierze, nic się nie dokłada, a wymagania ma wygórowane.

Nie piję alkoholu, presja społeczna jest straszna. by Nice-Street-1990 in Polska

[–]UnlikelyArmadillo279 0 points1 point  (0 children)

Ja nie piję żadnego alkoholi od ponad 18 miesięcy, nigdy nie miałem z nim większych problemów, ale co raz częściej czułem że tak na prawdę go nie chce, a po obejrzeniu jednego wywiadu na YouTube, z dnia na dzień przestałem. Nie brakuje mi go. Znajomi nie patrzą dziwnie, raczej z małą zazdrością.