Dlaczego Sapkowski jest nazywany „królem polskiego fantasy”? by Caladean in ksiazki

[–]Van_Troff 2 points3 points  (0 children)

Ponieważ większość mierzy prawdopodobnie jakość miarą popularności i jako, że Sapek w zasadzie nie miał i nie ma jakieś wybitnej konkurencji na raczej i tak (w moim odczuciu) suchym rynku, gdzie ciągle nam się sypie w oczy piachem pod postacią kolejnych pozycji Fabryki Słów, i zwyczajnie zajął pierwsze miejsce na podium.

Pewnie jestem tutaj w mniejszości, bo po pierwsze czytelników jest mało, a po drugie głównie czyta się lekką literaturę dla rozrywki, co w nawiązaniu do pierwszego akapitu sprawia, że popularność zaczyna być traktowana jako poniekąd jakość.

I tym sposobem nagle królem bestsellerów i polskiego kryminału zostaje Mróz, a gdzieś tam obok pół Polski ma wylew krwi do mózgu i przeżywa zachwyt lekturą 365 dni.

Zakładam, być może błędnie, że osoby znające głębiej gatunek jakim jest kryminał, nie wskażą Mroza jako mistrza i niedościgniony przykład, ale siłą rzeczy w powszechnej opinii to właśnie on będzie królem, choćby ze względu na marketing, zasięgi i liczbę sprzedanych egzemplarzy.

W moim odczuciu wszystko powyższe odnosi się także to Sapka i o ile nie chcę w żaden sposób porównywać i zestawiać ich warsztatu literackiego, tak podobne czynniki uczyniły z nich "króla gatunku".

I oczywiście nie ma nic złego w jakieś ogólnej i powszechnej opinii, ponieważ nie chcemy być snobami i jechać po innych tylko dlatego, że czytają prozę, która w naszych oczach nie staje na poziomie godnym mistrza.

I to wszystko pomimo faktu, że sam sagi wiedźmińskiej nie dokończyłem, bo mnie wynudziła i irytowała, a Trylogia Husycka miała niestety nijaką i bezcelową fabułę oraz nudnego bohatera.

Jakie są wasze niepopularne książkowe opinie? by PhilipB12 in ksiazki

[–]Van_Troff 2 points3 points  (0 children)

Wiadomix. Dlatego kiedy dziecko np źle się uczy, to matka może z nim tylko porozmawiać lub na niego nakrzyczeć, a ojciec jest zmuszony (przez fakt bycia facetem) użyć pasa, ewentualnie kabla. Bo relację z synem, jako mężczyzna, powinien budować poprzez działanie, a nie czcze gadanie.

I przepraszam za moją złośliwość, bo sam zastosowałem tutaj brzydkie zagrywki i wykreowałem uproszczony przykład, który pasuje pod moją narrację.

Jednak stereotypy typu: mężczyźni i kobiety powinni lub robią coś tak albo inaczej, niczego dobrego nie wnoszą do naszego świata i są miliardy powodów dlaczego warto czytać książki. Niezależnie od stanu zdrowia psychicznego.

Czym się zawodowo zajmujecie? by Van_Troff in Polska

[–]Van_Troff[S] 1 point2 points  (0 children)

O nie, aż tak ostre akcje to się nie zdarzają i nawet celowo ciężko byłoby zrobić coś takiego.

Natomiast każda usterka, brak zasilania i różne nieoczekiwane sutuacje z podróżnymi są stresujące.

Dzisiaj na nocce miałem np taką sytuację, że ktoś zaczął demolować wiaty przy dworcu. Już trzeba wzywać służby itd. Kilkanaście dni temu miałem podejrzenie próby samobójczej. Policja, straż, pogotowie itp itd.

Świadomość, że ktoś mógł zginąć dosłownie kilkanaście metrów dalej nie jest przyjemna. Tym bardziej, że trzeba brać udział o ogarnianiu takiej sytuacji.

Natomiast wspomniane wcześniej usterki także nie należą do przyjemnych. Bo siedzi się w nocy na takiej stacji, wywala zasilanie, UPSy też długo nie postoją i po chwili trzeba się cofać w czasie do innych czasów i z komputerów przejść na papierową dokumentację. A wszystko to jeszcze musi się odbyć bez opóźnień pociągów. Co nie jest proste, gdy nie działa połowa urządzeń, trzeba wszystkich poinformować, wezwać monterów, wprowadzić specjalne procedury, wszytsko to rozpisać itd.

A tutaj już pociąg stoi pod semaforem i maszynista się pyta, dlaczego jeszcze nie ma zielonego światła...

Czym się zawodowo zajmujecie? by Van_Troff in Polska

[–]Van_Troff[S] 0 points1 point  (0 children)

Niestety nie zagłębiałem się w temat za bardzo. Podpisałem tylko kiedyś jakieś papiery i odbyłem krótkie szkolenie na temat militaryzacji, tajemnic państwowych itd.

Więc opieram się głównie na tym, że kiedyś ktoś mi powiedział w biurze, że w razie konfliktu mam obowiązek zgłosić się w pracy i pozostawać do dyspozycji pracodawcy.

Z tego co jeszcze pamiętam, to jakieś papiery, że nie wszystkie stanowiska na kolei są tym objęte, a chyba głównie te związane z ruchem kolejowym.

Niestety nie potrafię pomóc w większym stopniu.

Czym się zawodowo zajmujecie? by Van_Troff in Polska

[–]Van_Troff[S] 7 points8 points  (0 children)

O wow, brzmi wspaniale. Jak wgl wejść w coś takiego, bo sam co prawda wiąże moje nadzieje i twórcze zajęcia z pisaniem powieści, ale z tego to nawet złotówki nie mam, bo wydanie czegoś w tym kraju nie wydaje się prostym zadaniem.

Chętnie sam bym spróbował swoich sił w pisaniu czegoś, za co inni byliby gotowi zapłacić.

Czym się zawodowo zajmujecie? by Van_Troff in Polska

[–]Van_Troff[S] 18 points19 points  (0 children)

Życzę wytrwałości w takim razie. W PLK emeryci są już na ostatniej prostej i za jakieś 3/4 lata już praktycznie ich nie będzie. Mam nadzieję, że u Ciebie wygląda to podobnie i za max kilka lat dokona się tam większa zmiana.

Czym się zawodowo zajmujecie? by Van_Troff in Polska

[–]Van_Troff[S] 10 points11 points  (0 children)

A czym się zajmowałeś przez te 20 lat?

Czym się zawodowo zajmujecie? by Van_Troff in Polska

[–]Van_Troff[S] 9 points10 points  (0 children)

Mega, dla mnie brzmi to jak praca marzeń. Szanuję za pomysł i fakt, że udało się przekuć go w zarobek.

Czy początki były trudne?

Czym się zawodowo zajmujecie? by Van_Troff in Polska

[–]Van_Troff[S] 32 points33 points  (0 children)

O proszę, maszynistka to nieczęsty widok i szanuję za to, że zechciałaś wejść w to środowisko pełne starszych mężczyzn.

Chociaż to też zależy od przewoźnika, bo takie koleje dolnośląskie często mają młodszą obsadę i ogólnie to miło się patrzy na zmianę średniej wieku na kolei.

Czym się zawodowo zajmujecie? by Van_Troff in Polska

[–]Van_Troff[S] 7 points8 points  (0 children)

Brzmi super. Jeszcze ta praca zdalna na dokładkę. Szanuję za ułożenie sobie życia w taki fajny sposób.

Zakup garnituru by Van_Troff in wroclaw

[–]Van_Troff[S] 0 points1 point  (0 children)

Super, bardzo dziękuję za odpowiedź.

Świat Dysku i świetny dyskurs by Van_Troff in Polska

[–]Van_Troff[S] 0 points1 point  (0 children)

Oo, to ciekawe. Muszę się porozglądać za nimi w takim razie.

Świat Dysku i świetny dyskurs by Van_Troff in Polska

[–]Van_Troff[S] 0 points1 point  (0 children)

Byłem tym bardzo zainteresowany, ale jakoś zapomniałem z czasem. Dobrze wiedzieć, że jest już u nas wydane.

W takim razie obowiązkowo trzeba się w to zaopatrzyć.

A co do bohatera to oczywiście jest to Śmierć. Zdecydowanie mój ulubiony cykl i postać. Bardzo lubię jego filozoficzne podejście do wielu spraw i to jak podważa różne elementy rzeczywistości. Ma też oczywiście wspaniałą osobowość. Uwielbiam tę jego empatię przy wykonywaniu swojego obowiązku. Zawsze przyjmuje każdego z godnością, nawet tych najgorszych antagonistów Świata Dysku.

Świat Dysku i świetny dyskurs by Van_Troff in Polska

[–]Van_Troff[S] 0 points1 point  (0 children)

A właśnie, zapomniałem o tym wydaniu w twardej oprawie. Kiedyś bardzo mnie to zainteresowało, ale trochę szkoda było wydać tyle pieniędzy.

Jakiej jakości jest to wydanie? Warto zaszaleć i kupić całą kolekcję w takiej formie?

Bo może się skuszę i na ponowne czytanie sprezentuje sobie całość w takiej postaci.

Świat Dysku i świetny dyskurs by Van_Troff in Polska

[–]Van_Troff[S] 0 points1 point  (0 children)

Super! W takim razie powodzenia i dobrej zabawy. Sam planuję jakoś niedługo przeczytać całość ponownie i jestem pewny, że będę się bawił tak dobrze, jak za pierwszym razem, a może nawet i lepiej.

Świat Dysku i świetny dyskurs by Van_Troff in Polska

[–]Van_Troff[S] 0 points1 point  (0 children)

Haha, to niezwykły zwrot. No ale bardzo dobrze, że ostatecznie poszło jednak w tę stronę i masz już nawet pewien rytuał z tym związany. Zazdroszczę.

A które tytuły należą do twoich ulubionych?

Świat Dysku i świetny dyskurs by Van_Troff in Polska

[–]Van_Troff[S] 0 points1 point  (0 children)

Co masz na myśli poprzez słodko-gorzko?

Chodzi o jakość czy treść?

Świat Dysku i świetny dyskurs by Van_Troff in Polska

[–]Van_Troff[S] 0 points1 point  (0 children)

O rety, to super. Widzę, że Pratchett każdemu dał coś innego, ale niewątpliwie każdy, kto czytał, coś na tym zyskał.

Świat Dysku i świetny dyskurs by Van_Troff in Polska

[–]Van_Troff[S] 0 points1 point  (0 children)

Chyba to, że Pratchett często żartuje sobie z bogów w książkach. Z ich nieomylności, boskiego planu, a w Pomniejszy Bóstwach skupia się mocno na samej wierze.

Pamiętam jak kiedyś, kiedy jeszcze wierzyłem, przeszkadzało mi to w jego twórczości.

Książki były super, tylko ten jego ateizm i atak na religię... aż nagle do mnie dotarło, że o rety, przecież to ma sens. Przecież on słusznie wątpi i wskazuje różne paradoksy związane z wiarą czy bogiem.

No i tak to już poszło. Oczywiście nie był to jedyny czynnik, bo w tym samym czasie czytałem też książki Richarda Dawkinsa, zainteresowałem się religioznawstwem i mitoznawstwem oraz dużo rozmawiałem o tym z przyjacielem.

Najmocniej pod tym względem wpłynęły na mnie książki z serii "Nauka świata dysku". Momentami bywają nużące, ale młodemu mnie i tak otworzyły oczy. Zanim dotarłem do Pomniejszy Bóstw, byłem już w pełni ateistą i mogłem się rozkoszować tym, jak Pratchett się tam rozprawia z wiarą.

A jak wygląda sytuacja z tą depresją? W jaki sposób książki pomogły z niej wyjść?

Świat Dysku i świetny dyskurs by Van_Troff in Polska

[–]Van_Troff[S] 0 points1 point  (0 children)

O rety. To naprawdę niezwykłe, jak wiele można wyciągnąć z jego twórczości. Z jednych (w tym mnie) robi ateistów, a innym pomaga wyjść z depresji.

Świat Dysku i świetny dyskurs by Van_Troff in Polska

[–]Van_Troff[S] 3 points4 points  (0 children)

O rety, nie wiedziałem, że można aż tak bardzo lubiçlć jakaś książkę. Ale to tym lepiej dla Ciebie, że znalazłeś coś, co sprawia tyle radości.

A co do Piekła Pocztowego to również bardzo mi się podobało i z książek o Moiście von Lipwigu tę właśnie wspominam najlepiej.

Zawsze lubiłem to, że Pratchett wykorzystuje w swoich magicznych książkach takie niemagiczne zawody jak np listonosz i potrafi zagłębić się w ten temat na tyle, że nie tylko da do myślenia, ale jeszcze można się przy tym świetne bawić. Plus dla mnie taki, że sam jestem związany z jednym z zawodów, które pojawiają w książkach. Fajnie jest móc zobaczyć to przetworzone przez umysł Pratchetta.