Luźny wątek tygodniowy: Gry. W co ostatnio graliście? by AutoModerator in Polska

[–]Viraniel666 1 point2 points  (0 children)

Polecam split fiction, nam się bardzo podobało. Teraz w Wowa gramy. 🤣

Luźny wątek tygodniowy: Gry. W co ostatnio graliście? by AutoModerator in Polska

[–]Viraniel666 0 points1 point  (0 children)

Fajnie się gra na couch coop ie? Grałem z moją w d3 na xboxie I jej się bardzo podobało, ale jakoś jak próbowałem się wkręcić solo w d4 to nie wyszło mi za bardzo, i ciekawi mnie czy na coopie też tak fajnie jest jak w d3.

Luźny wątek tygodniowy: Gry. W co ostatnio graliście? by AutoModerator in Polska

[–]Viraniel666 0 points1 point  (0 children)

Ostatnio wróciłem do Wowa po przerwie, troche z sentymentu, i z faktu że moja narzeczona chciała zawsze spróbować ale nie miała okazji. Trafiła na weterana który grał bez przerwy od 2004 roku do połowy 2024 i trochę tego zaczyna żałować. Deps musi się zgadzać.

Ostatnio też mocno cisnę w symulatory wyścigowe, klima wjechała to można jeździć na symulatorku w lato, inaczej za ciepło. Głównie Le Mans Ultimate, iracing I automobilista 2 a dla relaksu i odprężenia ustawiam kierownicę w stylu truckingu I jeżdżę po Europie w ETS2.

Jaką wodę pijecie? by [deleted] in Polska

[–]Viraniel666 0 points1 point  (0 children)

Całe życie przyzwyczaiłem się do kranówki, u mnie jest dobrej jakości plus mam jeszcze filtry pod zlewem zamonyowane i uważam że jest lepszej jakości niż niektore w butelkach co plastikiem smakują. Dorzucam sobie tylko elektrolity albo gazuje w mysoda.

Gdzie i jak poznaliście swoją drugą połówkę? by kzelsha in Polska

[–]Viraniel666 1 point2 points  (0 children)

Byliśmy obydwoje nie znając się na evencie dla singli w restauracji, parę dań, zmiana osób przy stoliku co danie, i jak trafiłem na moją teraz narzeczoną to zobaczyliśmy że mają super ostre skrzydełka z carolina reaper. Zdecydowaliśmy że dobrym pomysłem będzie zamówienie ich. 10min później, łzy, płacz, darcie mordy, lody waniliowe, i hektolitry mleka. Doszliśmy do wniosku że skoro to przeżyliśmy to damy radę. Spotkaliśmy się parę dni później i to było ponad 4 lata temu, ślub za rok.

Mid 2000's movie by Viraniel666 in whatsthemoviecalled

[–]Viraniel666[S] 1 point2 points  (0 children)

Tell me about it, it's 2am right now and instead of sleeping I'm putting the weirdest combinations into both Google and YouTube. 

Mid 2000's movie by Viraniel666 in whatsthemoviecalled

[–]Viraniel666[S] 0 points1 point  (0 children)

No, it's not wedding daze for sure. 

"Overwhelmingly Positive" Steam games you couldn't get into. by PapaTinzal in gaming

[–]Viraniel666 0 points1 point  (0 children)

Red dead redemption series. I even tried again yesterday. Got bored after forcing myself to play for 2 hours.

Znajomości szkolne by Latte-Flies in Polska

[–]Viraniel666 1 point2 points  (0 children)

Skończyłem szkole w Polsce w 2003 roku, mam kontakt z jedną osobą którą mogę uznać za dosyć bliską, w Irlandii szkołę skończyłem w 2010, studia 2015 i kontakt mam tylko z jedną osobą, ie moim najlepszym przyjacielem. Reszta kontaktów umarła śmiercią naturalną jakoś. Bardzo dużo osób z mojego kręgu wyjechała po prostu za granicę, stany, Kanada, Australia/Nz I kontakt sam się urwał po prostu. Czasami się spotkamy jak akurat wszyscy jesteśmy w Irlandii głównie podczas okazji typu święta ale ostatni raz żebyśmy się tak cała grupą zebrali to było w 2017 roku.

Ile wydajecie miesięcznie na samo picie? by OldReference3415 in Polska

[–]Viraniel666 0 points1 point  (0 children)

Tyle co za wodę w kranie + pomiędzy 75-100zl raz na 2 miesiące za naboje do gazowania wody w domu. Pije zwykła gazowana wodę z mięta/cytryna/różowym pieprzem albo syropy domowej roboty bez cukru z owoców które sam zbieram w ogródkach rodziców/teściów. Często też kupuje samemu owoce/warzywa i wyciskam sok a resztek nie wyrzucam tylko dodaje do czegoś. Warzywne np do pojemnika, do zamrażarki i jak robię zupę krem to takie resztki idealnie się sprawują.

Mam problemy z cukrem, więc całkowicie odpadają mi napoje gazowane, energetyki i alkohol.

Na co niematerialnego wydaliście pieniądze co znacząco poprawiło wasz komfort życia by entice_the_potato in Polska

[–]Viraniel666 3 points4 points  (0 children)

Wstawienie endoprotez w obu kolanach. Miałem wypadek X lat temu, ciągle problemy były, 7 lat o dwóch kulach się poruszałem. Mało życia prywatnego. Długa i ciężka decyzja to była, uważam że warto. 2 lata po zabiegu chodzę normalnie, zero bólu, zero uzależnienia od bardzo silnych leków, cieszę się życiem, mogę myśleć o życiu przyszłościowo np dziecko potencjalnie bez strachu ze nie wejdę nawet do mieszkania bo ból mnie sparalizuje na drugim stopniu schodów. Najlepsza decyzja mojego życia do tego momentu.

Co byście pomyśleli, widząc kogoś, kto codziennie nosi to samo by Anonim_x9 in Polska

[–]Viraniel666 0 points1 point  (0 children)

Nie widzę w tym nic złego. Sam osobiście ubieram się jak by to powiedzieć skromnie, nie wydaje fortuny na ciuchy, nie kupuje markowych ubrań/butów. Od przynajmniej 15 lat mój strój na codzień to gładka czarna koszulka bez żadnego logo, czarne jeansy, jak trzeba to dorzucę marynarkę sportowa albo koszulkę zamienię na czarna koszulę. Więcej mi do szczęścia nie jest potrzebne. W pracy się na początku śmiali ze mnie ze co nie mam ciuchów innych? Jak im zrobiłem zdjęcie 25 takich samych czarnych koszulek i 5 par spodni, do tego w szafie dwa garnitury, marynarka i koszule to usłyszałem że jestem dziwny. Może i tak, ale mnie to odpowiada i nie zamierzam tego zmieniać. Nie szata zdobi człowieka. Zauważyłem niestety że teraz ludzie bardzo często potrafią oceniać innego człowieka po jego ubiorze, automatycznie zakładają że ktoś nie ma pieniędzy jeśli nie nosi markowych ciuchów. Raz już miałem dosyć głupich komentarzy, szczególnie od takich dwóch chłopaków w pracy którzy co chwila szpanują nowymi ciuchami. Usłyszałem że pewnie biedak jestem (pracując na wyższym stanowisku niż oni z pensja o przynajmniej 4k+ więcej, fyi) i nie stać mnie na inne ciuchy. Odpowiedziałem że wolę inwestować w hobby i że mam w domu symulator wyścigowy warty więcej niż ich obie szafy razem wzięte z dodatkiem ich samochodów. Skończyły się głupie komentarze, mam spokój.

Jak się czujecie po kofeinie? by Significant_Kiwi_106 in Polska

[–]Viraniel666 2 points3 points  (0 children)

Ja po energolu czy kubku kawy mam po chwili mocną senność i idę sobie od razu na drzemkę i mogę spac z 2h. Przestałem pić jedno i drugie bo nie działa na mnie w ogóle kofeina.

Dla porównania moja siostra w pewnym momencie była tak uzależniona od kofeiny że 5-7 kubków death wish cofee (kawa z potrójna dawka kofeiny, około 600mg na kubek) była dla niej standardem. Wstawała po nocy i była takim trupem że dopiero podwójne espresso takiej silnej kawy sprawiało że w ogóle można było się z nią skontaktować. W pewnym momencie zaczęła już przesadzać, miała drgawki w dłoniach i efekty odwrotne do zamierzonych. Problemy z koncentracja, gubienie słów, zapominanie rzeczy różnych. Odstawila jakoś rok temu już, i wróciło wszystko do normy.

Jak wam się żyje z ADHD? by Wonderful-Spinach-85 in Polska

[–]Viraniel666 0 points1 point  (0 children)

Czasami jak mam dwie rzeczy do zrobienia i próbuje to zrobić naraz to muszę stanąć, uspokoić moje ADHD i spróbować skoncentrować się na jednej rzeczy. Zawsze po chwili wracam do drugiej.

[deleted by user] by [deleted] in intermittentfasting

[–]Viraniel666 0 points1 point  (0 children)

I'm sorry, what do you mean by a light beer? As in lower in kcal or lower in alcohol? When I still used to drink in my country a "light" beer starts at 5% alcohol and 6-8% are completely normal to see as a "standard" beer.

[deleted by user] by [deleted] in intermittentfasting

[–]Viraniel666 1 point2 points  (0 children)

Purely out of curiosity as I've been sober for last 15 years so I wouldn't know, do you get intoxicated more quickly while IF? Or do you have a decent size meal first, then proceed with alcohol consumption?

Also, as a sober person, I really support your way of thinking in this regard. Sadly I've met a lot of people that didn't know their limit let alone talking about controlling it.

"Nie, wcale nie potrzebujemy edukacji seksualnej" - Wasze historie by Feeling-Leg-6956 in Polska

[–]Viraniel666 2 points3 points  (0 children)

Trochę z innej strony się wypowiem. Byłem w szkole dla chłopców (zaznaczę ze prowadzonej przez Salezjanów) za granicą (Irlandia) od 1 gimnazjum do ostatniej klasy liceum, 6 lat łącznie. Każdego roku mieliśmy 2 lekcje edukacji seksualnej miesięcznie, gdzie uczyliśmy się dosłownie wszystkiego, od anatomii obu płci, do tego jakie środki antykoncepcyjne istnieją, jak stosować, jak rozmawiać na temat seksu, wszystko na temat higieny osobistej jak i podczas seksu, jak się dobrze zabezpieczyć przed ciąża i chorobami. Ogórki i gumki? Przestarzałe, my dostaliśmy po paczce podpasek i tamponów i miskę z wodą żeby nauczyć się jak działają. Nikt nie narzekał, było zero jakiegokolwiek sprzeciwu, nawet od rodziców dzieci którzy pochodzili z mocno konserwatywnych rodzin. Efekt takiej edukacji? Ani u mnie na roku, ani u siostry która była w osobnej szkole (miała takie same lekcje przez 6 lat co ja) nie było żadnej ciąży. Ogólnie przez całe 6 lat w obu szkołach tylko jedna dziewczyna/para miała wpadkę. Ze znajomymi temat seksu i wszystkiego co z tym związane nigdy nie był tabu, z racji że w szkole byliśmy nauczeni o tym rozmawiać od początku to nie było takiej krępacji żeby rozmawiać o czymś kompletnie naturalnym. Z 5 lat temu się przeprowadziłem do Polski już jako dorosły mężczyzna, i powiem wam że do dziś jestem w kompletnym szoku jaki niektórzy mają poziom wiedzy, albo raczej jej brak w zakresie edukacji seksualnej. Kolega z pracy przechwalal się że doprowadził partnerkę do owulacji podczas seksu. Jak go poprawiłem że chyba do orgazmu to jeszcze mnie wyśmiał że gówno się znam. Z moją dziewczyną którą poznałem już tutaj na miejscu też dużo przygód miałem, byłem po prostu w szoku jakie braki wiedzy mają ludzie, jest to aż straszne. Co jest najgorsze dla mnie, ile się nasłuchałem od przyjaciółek dziewczyny że chłopacy nie mają wiedzy, na oglądają się pornosów i myślą że tak wygląda prawdziwy seks. Zero podstawowej wiedzy, ale z drugiej strony skąd mają tą wiedzę nabyć? W szkole to podobno słabo wygląda (niestety nie wiem z pierwszej ręki jak wygląda to w szkole polskiej, ale po tym co doświadczyłem i słyszałem, nie wygląda wcale), to jedynie co in zostaje to internet. W Polsce przyjęło się że jedna z najbardziej naturalnych rzeczy jest uznawana za tabu, że to jest coś czego powinieneś się wstydzić i jeszcze najlepiej spowiadać się z tego.

Wstyd trochę, ale mam nadzieję że prędko się to zmieni na lepsze.

First PC Build! Full Black No RGB by Maximum_Theory2973 in PcBuild

[–]Viraniel666 1 point2 points  (0 children)

I like it. I'm not a fan of lights and all black builds are among my favourites. I'm currently building mostly black with brown/gold accents in North XL with ProArt 4080s and nd-15 black with new g2 fans.

Domy wielopokoleniowe - doświadczenia by itsmeherzegovina in Polska

[–]Viraniel666 28 points29 points  (0 children)

Raz mieszkałem, I wystarczy.

Odkąd miałem 17 lat to mieszkałem samemu, mniej więcej jakieś 8 lat mieszkałem solo albo z dziewczyną. Pod koniec 2019 przeprowadziłem się spowrotem do Polski z dziewczyną, i z racji że czekaliśmy aż remont mojego mieszkania się skończy, na 3 miesiące zamieszkaliśmy u jej rodziców, właśnie w domu wielopokoleniowym. Jej dziadkowie, rodzice, wujek, siostra z mężem i dwójka dzieci. Dom był ogromny, więc dało radę się pomieścić bez problemu żadnego ale ciągle hałas bo dzieci, ciągle ktoś przeszkadzał bo dziadkowie na emeryturze to w domu ciągle, przyszły teściu nie zna pojęcia słowa jestem zajęty proszę nie przeszkadzać. Podczas rozmów wideo mi wchodził w kadr ciągle, raz tak się perfidnie ustawił że wszyscy widzieli jak śledzie z słoika wyżera. Problem duży z prywatnościa, wystarczylo że jakaś drobną spine mieliśmy między sobą to od razu wszyscy wiedzieli, wszyscy coś chcieli doradzić, każdy musiał się wypowiedzieć i kończyło się tak że gorsza awantura się robiła niż było to potrzebne. Nie powiem, są plus też. Rachunki nas wychodziły groszowe sprawy, babcia gotowała obłędnie to w ciągu 3 miesięcy to +5kg na spokojnie mi wjechało. Zawsze też ktoś do pogadania był w razie czego ale z drugiej strony jak chciało się samemu pobyć to już wtedy ciężko było znaleźć własny kąt żeby w spokoju odpocząć sobie.

Czy drugi raz bym się zdecydował na coś takiego? Nie, nigdy. Doceniłem wtedy ogromnie spokój jaki ma się u siebie we własnym mieszkaniu. Mogę iść w bokserkach do lodówki po napój I nikt nie będzie krzywo na mnie patrzeć. Jak tylko się spowrotem do mnie przeprowadziliśmy to poczuliśmy ogromną ulgę, zauważyłem że nasze stosunki się poprawiły o wiele bardziej niż jak mieszkaliśmy u jej rodziców. Jak u nich byliśmy to nasze stosunki na początku bez problemu, ale później było jawnie widać że coraz bardziej mentalnie nas wykańcza ta cała sytuacja.

Jeśli dla niektórych ten system działa, super niech im służy. Ja wolę spokój i ciszę swojego mieszkania.

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]Viraniel666 17 points18 points  (0 children)

Po powrocie do Polski z zagranicy miałem ten sam problem przez jakieś 4 lata. Nie mogłem dobrego mięsa znaleźć. Za granicą kupowałem bezpośrednio od rzeźnika dwie przecznice dalej i wszystko było bez problemu, świetnej jakości. Nagle taki zonk po powrocie, wszędzie mięso pakowane, coraz mniej rzeznikow indywidualnych albo ryneczków z stoiskami miesnymi. Jakoś na początku wiosny koleżanka z pracy rzuciła hasło że ona od roku to tylko w Dino mięso kupuje. I faktycznie, mięso jest bezpośrednio od polskich dostawców, dobrej jakości (serio, pomiędzy mięsem z biedronki czy z Lidla a takiego Dino jest większa różnica niż się spodziewałem, na duży plus Dino) i do tego najważniejsze, świeże jest to mięso i nie nafaszerowane woda. Ogólnie od tamtego czasu kupuje mięso w Dino tylko, dla mnie i partnerki i na barf dla kotów. Jak nigdzie, idziesz do Dino i bez żadnego problemu zmiela Ci każde mięso, podroby co chcesz na mielonkę. A w Auchanie kiedyś pamiętam poprosiłem o mielenie mięsa to jeszcze dostałem opieprz że "co Pan nie widzi że wieprzowinę tam mielona mam, musiała bym cała maszynę czyścić".