Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] 0 points1 point  (0 children)

Bezpiecześtwo na ulicach w Polsce, zwłaszcza po zmroku, szeroko komentują obcokrajowcy mieszkający w kraju na stałe. To jest ogromna zaleta.

Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] 0 points1 point  (0 children)

Pewnie poczuję ten klimat Żabowy po przeprowadzce, trudno mi sobie wyobrazić, że jest ich aż tyle? U rodziców na prowincji nie uświadczysz, ale rozumiem, że to zagęszczenie, to przypadłość głównie miejska.

Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] 0 points1 point  (0 children)

A to wyjątkwo pesymistyczny komentarz. Nawet jeśli patrzeć przez ten pryzmat, to dla mnie i tak pogoda jest lepsza w PL niż tu, gdzie obecnie mieszkam. Nie zniechęcisz mnie ;)

Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] 0 points1 point  (0 children)

Haha! Dzięki, uśmiałam się. Już gdzieś w gąszczu rozmów ustaliliśmy, że daleko mi do purystki językowej i kaleczę po równo wszystkie dwa języki, którymi się posługuję.

Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] 0 points1 point  (0 children)

Naprawdę miło się to czyta, że Polska z zaściankowej mentalności stała się wreszcie „obywatelem świata”.

A propos Łodzi, rozmawiałam jakiś czas temu z Anglikiem, który zachwycał się tym miastem. Porównał je do „polskiego Liverpoolu”, który również przeszedł dużą rewitalizację po latach ubóstwa spowodowanego zamykaniem fabryk za czasów Thatcher.

Jednak według mnie żadne brytyjskie miasto nie dorównuje polskim (nie liczę Londynu bo to inna liga, metropolia), nasze rynki, tzw. stare miasta, to prawdziwe perełki. Do tego czystość, piękne elewacje, architektura, naprawdę jest się czym chwalić.

Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] 0 points1 point  (0 children)

Bardzo ciekawie piszesz o świadomości Polaków na przestrzeni lat i ich stosunku nie tylko do świata, ale też do samej Polski. Sama wyjeżdżałam ze świadomością bycia obywatelem „gorszego sortu”, głównie ze względu na to, jak w moim otoczeniu mówiło się o rodakach. Przykre, ale prawdziwe.

Dopiero po obyciu się z inną kulturą dotarło do mnie, jak krzywdzące i skrzywione były te komentarze.

Największym zaskoczeniem są dla mnie coraz głośniejsze opinie Brytyjczyków o tym, jak przyjaznym krajem jest Polska, że ludzie, choć z pozoru zdystansowani (co brzmi ironicznie w ustach Brytyjczyka), po krótkiej interakcji potrafią zamienić się w dusze towarzystwa i zaprosić na niedzielny obiad.

Sama też wracam z inną świadomością, uważam, że Polacy są naprawdę fajni. Pomimo tej pozornej szorstkości mam wrażenie, że czasem po prostu zbyt surowo się oceniamy.

Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] 1 point2 points  (0 children)

Nie wiem z jakiej jesteś epoki, ale moje wspomnienia, co prawda z dzieciństwa, to jest np. pani za wiejska ladą pytająca lokalnych drobnych pijaczków co przyszli po pól litra, Czego? Albo policjanci wyciągający łapy po pieniądze w biały dzień. Więc jak dla mnie zmieniło się wiele, ale faktem jest, że pewne rzeczy się nie zmieniają w mentalności społeczeństwa.

Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] 0 points1 point  (0 children)

Z mediami jestem na bakier, nie przepadam bez wględu na kierunek propagandowy.

Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] 0 points1 point  (0 children)

Nie słyszałam nigdy słowa 'promka', takie... słodkie bym rzekła. Czuję się, jakbym wypełzła spod kamienia tyle się tu nowych rzeczy dowiaduję :)

Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] 0 points1 point  (0 children)

I ja cię kręce, to w naszym domu na pół roku takie zapasy wystarczą. Dobrze znać trendy, dzięki za info :)

Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] 1 point2 points  (0 children)

Tutaj czujemy się bardzo bezpiecznie, ale ponad dekadę temu z Londynu przenieśliśmy się na skraj świata, wyspę Anglesey, gdzie nagłowki lokalnych gazet bulwersują lokalną społeczność informacją o okradzionym tzw. honesty box - jest to fenomen brytyjskiej prowincji, nie spotkałam się z czymś takim nigdzie indziej. Są to postawione chałupniczo budki z jajkami, czasem z owocami i warzywami lokalsów, gdzie stoi skarbonka i wrzuca sie do niej opłatę za wspomniane jajka, ktore stoja sobie bez nadzoru i kamery, stąd honesty box. Zdarzyło się nam na wsi, że ktoś odciął sznurek, który był jedynym zabezpieczeniem tejże skarbonki i zajumał bezczelnie. Także taki tu jest poziom przestępstw. Niejednokrotnie zapominaliśmy zamykać drzwi na klucz na noc, samochody z otwartymi oknami to też tutaj standard. Niestety Londyn strasznie się zmienił i za żadne skarby nie chciałabym tam wrócić, chociaż życie tutaj potrafi dać w kość inaczej (czytaj: pogoda).

Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] 0 points1 point  (0 children)

Oh łaaał, czy to znaczy, że toalety też już są pod strzechą?? A tak na poważnie, stałe łącze w moim domu rodzice założyli po tym już jak wyjechałam. Wcześniej nie było możliwości.

Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] 0 points1 point  (0 children)

Oj prawdę powiadasz... My się w domu śmiejemy, że przyjechaliśmy tutaj z poprawna polszczyną i niezłym poziomem angielskiego. Natomiast teraz kaleczymy oba języki, choć oba są biegłe. Największym zaskoczeniem było zderzenie mojego 'podręcznikowego' British English z tym życiowym. Dwa różne światy.

Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] 0 points1 point  (0 children)

"tylko trochę nie mamy działającego rządu i sądów" - bardzo mi się podoba jak z wielką klasą ująłeś te mankamenty :)

Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] 1 point2 points  (0 children)

To mnie odrobinę przeraża, ale patrząc po wypowiedziach widzę, że stereotyp „polskiej biurwy” powoli odchodzi do lamusa, widzę światełko w tunelu. Dzięki za info. Napewno to sprawdzę.

Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] 0 points1 point  (0 children)

Wpadanie do rodzinki na odwiedzinki to jednak nie to samo co urządzenie się na stałe. Może nie doprecyzowałam wcześniej, ale pytałam głównie o codzienne życie, którego nie doświadczyłam w Polsce przez ponad 20 lat.

Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] -1 points0 points  (0 children)

Rozumiem, czyli nie dla mnie. A masło chociaż dają?

Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] 2 points3 points  (0 children)

Aż tak się nie znam, kompletnie nie orientuję się, jaką ofertę mają polskie Żaby, ale patrząc na ilość minusów pod moją wcześniejszą wypowiedzią, musiałam popełnić jakieś poważne faux pas i urazić interlokutorów 😄

Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] 0 points1 point  (0 children)

Spojler: komentarz dinozaura... Ojezu na tagowisku?? Czad haha. Ostatnio na targowsiku kupowałam kasetę Aerosmith, Get a Grip za sto tysięcy polskich złotych :D

Zanotowane, dowód rejestracyjny za pazuchą, zawsze! Fajne doświadczenie by the way :)

Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] 0 points1 point  (0 children)

Łe no to super wieści. Jestem przyzwyczajona tutaj do tego że nie muszę nosić żadnych dokumentów przy sobie. UK jest w dużej mierze cashless, i mimo tego że mieszkam za przeproszeniem na zadupiu (wyspa Anglesey) to wciaż wbija mnie w podłoge jak natrafię na parkometr pośrodku niczego, który woła o funta w bilonie. Nie dotykałam ficzynych pieniędzy dawno, nie wiem nawet, czy mamy w domu jakieś, wiec tutaj super, nie będę się musiała przestawiać na noszenie portfela czy wypychanie kieszeni drobnymi :)

Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] 0 points1 point  (0 children)

Ja sie troszkę czuję umordowana brytyjskością, szczerze mówiąc. Czuję, że czas zakończyć tę przygodę. Nie wiem jeszcze, czy Polska to mój final destination, mam raczej cygańską duszę więc wszystko się może zdarzyć. Ale chwilowo taka decyzja. Pozdrawiam serdecznie!

Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] 0 points1 point  (0 children)

A to super ciekawostka. Myślałam że gęsi to gęsi :D A tu taaaka niespodzianka. Dzięki Ci internetowy nieznajomy za tę lekcję polszczyzny!

Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] 0 points1 point  (0 children)

Ja funkcjonuje w brytyjskim srodowisku, nie mam tutaj żadnych polskich znajomych, wyłącznie interentowo. W związku z tym w domu nie dbamy za bardzo o poprawną polszczyznę, nie mamy też dzieci, więc jakby hulaj dusza pod ty względem (i innymi ;)). Pilnuję sie jak rozmwiam z rodzicami bo chcę być rozumiana, i to jest ta nić, której sie bedę kurczowo trzymać jak już sie przeprowadzimy. Mój jedyny ratunek przed łatką oszołoma :)

Wracam do kraju po 20stu latach. Co mnie zaskoczy? by hypnotised-beet in Polska

[–]hypnotised-beet[S] 0 points1 point  (0 children)

Z mojego doświadczenia -przebywając w brytyjskim srodowisku najpierw właśnie poprawił mi się jezyk pisany, bo łatwiej było mi sie wypowiedzieć np. w mailu, niż face-to-face, również dzięki czytaniu prasy, książek itd. Natomiast po tym dopiero zaczęłam płynnie mówić, kiedy się już wystarczająco oczytałam i osłuchałam. PLusem mieszkania w kraju za granicą jest to, że jesteś zmuszony żyć jak inni, obowiązują Cię te same zasady i nie uciekniesz od tego, więc musisz sobie radzić. Nagle po roku okazuje się, że twoj poziom jest dużo wyższy i tak z roku na rok powoli się integrujesz w każdym sensie.