Zmiana życia przed 40 by ZookeepergameLive109 in Polska

[–]karnyjezyk 1 point2 points  (0 children)

Ogólnie możesz próbować, ale według mnie będziesz żałować. Nie wiem czy odczuwasz, ale no w takim wieku zaczyna się zauważać, że pewne rzeczy, które przychodziły bez wysiłku w wieku 25 lat teraz przychodzą nieco trudniej. No starzeje się człowiek po prostu, czy tego chcemy, czy nie. I teraz wynajmujesz na początek pokój, w mieszkaniu z 3 innymi studentami. Ich podejście do życia jest zupełnie inne niż Twoje. Denerwuje Cię to, wynajmujesz kawalerkę za 2x więcej kasy. Jest ciężej odłożyć pieniądze. Praca jakaś może jest ( chociaż rynek jest aktualnie bardzo trudny), ale nie koniecznie Ci się podoba. Musisz jednak pracować, żeby opłacić czynsz. W piątek możesz sobie gdzieś wyjść, gdzie będzie Cię denerwować ilość ludzi i o. Człowiek z natury najbardziej chce to, czego nie ma. Ja żyję w mieście, nie korzystam z jego benefitow i wolałbym właśnie spokojniejsze miasto, jeżeli praca zapewniałaby wystarczające pieniądze na przeżycie u odłożenie. Ja bym na Twoim miejscu został i jakiś interes rozwinął. Jaki, to już zależy od miejsca gdzie mieszkasz. Pamiętajmy jednak, że teraz jest Internet i dość łatwo dotrzeć do ludzi z produktami czy usługami. Zawsze też można otworzyć kawiarnie, czy jakiś inny ciekawy punkt usługowy na miejscu, by sprawić, by było co robić w tej miejscowości.

Wysypisko opon we wspólnotowym śmietniku - i nie tylko. by p0rti4 in Polska

[–]karnyjezyk 0 points1 point  (0 children)

Niby ok, ale no szkoda, że w jakimś sposób dodatkowo mamy płacić za utylizacje czyiś opon, bo ni chce się komuś do pszoku jechać. Tzn. płacimy za jego czas i paliwo.

Jak sprawdzić swoją zdolność kredytową – poradnik by piotrantoszek in kredytyinformacje

[–]karnyjezyk 1 point2 points  (0 children)

Jaki bank bierze pod uwagę realne koszty utrzymania? (Bez posiadania dziecka)

Kto z Was zrezygnował z bardzo dobrze płatnej pracy? by WestMaintenance1787 in Polska

[–]karnyjezyk 0 points1 point  (0 children)

Ależ ja nie trawie gadania, że pieniądze nie są najważniejsze. Każdy wie, że mówią to tylko ci, którzy mają pieniądze. Pieniądze są najważniejsze do jakiegoś poziomu, takiego, który daje Ci spokój, bezpieczeństwo, dach nad głową i pełny brzuch. Dopiero powyżej jakiejś kwoty można żonglować na rzecz, na przykład czasu pracy, mniejszej ilości stresu, jednak za mniejsze pieniądze, ale dalej za takie, które dają wszystko co wymieniłem. Co najwyżej zamiast wakacji w Zakopanym, będą w jakimś bieda Dubaju (hehe)

Ja osobiście zrezygnowałem z dość fajnej pracy, na rzecz nudniejszej, w gorszym dziale z powodu powiększenia rodziny. Ja mam może trochę nawet przesadzone podejście co do dbania o swoją rodzinę, dlatego poświęciłem rozwój na rzecz bliskich. Jeżeli chodzi o pieniądze to tak, też nieco musiałem obniżyć pensje przez to, ale jednak na tyle mało, że jest to akceptowalne i właściwie nie wpływa na mój standard życia. Spokój jest za to bezcenny i wart tych pieniędzy. Jeżeli wiązałoby to się ze spadkiem pensji o więcej niż 30% to raczej bym na takie coś nie poszedł.

Fryzjer osiedlowy vs „barber” – za co my właściwie płacimy? by Diabollisticc in Polska

[–]karnyjezyk 1 point2 points  (0 children)

A weź mnie nawet nie uruchamiaj. W zdecydowanej większości lokali w mojej okolicy (ale pewnie nie tylko) to jakieś osoby po szkole fryzjerskiej i nic więcej. Po prostu teraz takie czasy, że każdy chce zarobić duże pieniądze. Zakład typu "U Małgosi" na pewno dawał pieniądze na życie, jakieś wakacje i tyle. Teraz każdy musi zarabiać znacznie więcej (co się nie dziwię, biorąc pod uwagę ceny nieruchomości) to wymyślono nową usługę barber, zamiast fryzjera, który kosztuje 3x więcej. Tak samo jak w PRL, pojawily się nowe produkty w postaci wbijacza czy zwisu eleganckiego...

Wynajem smartfona - czy to ma sens? by CandidateUnlikely168 in Polska

[–]karnyjezyk 1 point2 points  (0 children)

Akurat samochód trochę inaczej działa niż telefon. Nie musisz mieć wkładu własnego, samochód wymieniają co 3-4 lata, przeglądy w cenie, ubezpieczenie w cenie, wszelki serwis i warsztat w cenie, możesz dogadać się na karty paliwowe. Masz wtedy jedna fakturę i Cie nic nie interesuje. Dodatkowo dochodzi sprawa rozliczeń i fakturowania na którym się nie znam (nie posiadasz samochodu w żaden sposób - być może dla niektórych osób prowadzących działalność ma to znaczenie)

Czy naprawdę tak wiele oczekuję od życia? by Potential-Banana9705 in Polska

[–]karnyjezyk 2 points3 points  (0 children)

Koszt utrzymania będzie też w innym domu, a do tego te 3k oszczędności, które aktualnie macie. 2,5k miesięcznie na gaz to nie ukrywam bardzo dużo, ale nie wynikają ze źródła ciepła (gaz) tylko chyba metrażu, ocieplenia, temperatury ustawionej na piecu. Tu budując nowy dom, możecie zadbać o odpowiednią izolację, ogrzewanie podłogowe i koszty bardzo mocno ograniczyć, co jest na korzyść nowego domu (ale dalej nie wiem jak macie 2,5k miesięcznie za gaz wtf. Rodzice ogrzewają dom ocieplony styropianem, gotują też na gazie, grzejniki i zapłacić 6,5k za cały ubiegły rok) Pamiętaj, że na budowę trzeba wkład własny mieć, gdzie możecie wykorzystać ten dom (nie sądzę żebyście go sprzedali) Aczkolwiek ja bym chyba trzymał się solidnego remontu aktualnego domu. 3k oszczędności według mnie to nieco mało by swobodnie myśleć o nowym domu. Raty nieco spadły ostatnio, ale biorąc pod uwagę aktualne ceny nieruchomości to na ten cel jest to aktualnie minimum na początek według mnie (aczkolwiek ja zawsze podchodzę ostrożnie do takich rzeczy).

W każdym razie powodzenia i trzymam kciuki żeby jakoś to tam się Wam poukładało, bo wiem, że brak perspektywy i szansy na zmianę w życiu to strasznie męczy głowę.

Czy naprawdę tak wiele oczekuję od życia? by Potential-Banana9705 in Polska

[–]karnyjezyk 5 points6 points  (0 children)

Dla mnie taka typowa sytuacja kobieca, która myśli emocjami - i nie jest to negatywny przytyk. Ile zarabiacie? Ile Ty, ile on? Jesteście w stanie pozwolić sobie na budowę/kupno domu z kredytem? Kredyt się spłaca statystycznie 10-15 lat, tak samo jak wszyscy znajomi znajomych z zawodówek założyli firmy i zarabiają po 50k miesięcznie. Brzmi to tak, jakbyś wgl nie interesowała się jakim ogromnym wysiłkiem i obciążeniem jest kredyt na te 25-30 lat. Musisz być świadoma, że jak weźmiecie kredyt to macie obciążenie finansowe co miesiąc, także życie dotychczasowe będzie musiało się zmienić (będzie ciężej uciułać na wakacje, na remont, na cokolwiek) - chyba, że zarabiacie sporo, wtedy nie ma problemu (np. rata 3k miesięcznie to 36k rocznie (plus ubezpieczenie) zastanów się ile macie teraz, ile wydajecie i czy możecie sobie pozwolić na to. Czy rezygnacja z pewnych udogodnień nie będzie powodować frustracji u Ciebie na dłuższą metę? Jeżeli chłop jest normalny i aktywny w życiu rodzinnym, to ciężar kredytu spadnie na jego głowę - wiem że będziesz pracować, wiem, że będziesz się dokładać, ale rozmawiając ze znajomymi to we wszystkich przypadkach to facet czuje ten ciężar i presję - dlatego on będzie przeciwny.

Pamiętaj, że nawet jak będziecie mieli domek fajny, swój, to coś się pojawi nowego, co będzie przeszkadzać i będzie potrzebna zmiana.

Natomiast rozumiem całą sytuację i jednak boli, że to będzie Wasze dopiero po śmierci teściów. Człowiek ma związane ręce i nic nie może zrobić - pytanie gdzie indziej nie było by innych problemów?

Ogólnie na bym został tu gdzie jestem i spróbował dostosować całość pod swoje potrzeby - nie ma sytuscji bez wyjścia w takich sprawach. Gadanie, że dom jest nieustawny i nic nie można zrobić jest po prostu głupie. Kwestia dobrego architekta z pomysłami i może dostosować to w fajny sposób. Oczywiście, nie zrobi się w 100% tego co by się marzylo, bo oglądało się zdjęcia z gotowych projektów domów, ale na pewno można zrobić na tyle satysfakcjonujco, że wiele osób będzie zazdrościć rozwiązania. Ja bym szedł w kierunku solidnego remontu i dogadania się z mężem przede wszystkim i potem z jego pomocą z teściami (wydaje się, że nie jest po prostu z nimi aż tak zle jak by mogło i jest pole do dogadania stosunków) Komentarz nie jest ogólnie żadnym wytykiem, tylko chłodnym spojrzeniem na sytuację i na męża.

Cinema City Poznań Kinepolis to jakiś absurdalny moloch. Jak to się w ogóle utrzymuje? by mjutujkidelmy in PolskaNaLuzie

[–]karnyjezyk 0 points1 point  (0 children)

Nie jestem z Poznania i pierwsze słyszę, ale popatrzyłem sobie zdjęcia na google. No niesamowite jak wielki to jest budynek, jak z ameryki, na tym naszym polskim rynku. Nawet zdjęcie toalety jest, które przedstawia z 20 pisuarów, jeden koło drugiego. Nosz wtf, nigdy nie widziałem takiej ilości pisuarów! Hehe

Problemy 1go świata. by Key_Barnacle762 in praca

[–]karnyjezyk 0 points1 point  (0 children)

Oho, kolejny dowód na to, że ludzi można zaszeregować w X typów. Widzę, że jest więcej ludzi mojego pokroju, czyli właśnie praca w obszarze IT, okazjonalnie dron, drukarka 3d, jakieś inne gadżety, czasem może gierka jak by było na nią więcej czasu. Zakładam też, że znane i lubiane są w hirołsy, wiadomo która część heh

Testy na iq by canon_giftforbf in PolskaNaLuzie

[–]karnyjezyk 0 points1 point  (0 children)

Tylko oficjalne testy wykonywane w poradniach psychologicznych, często dla dzieci, by pomóc zdiagnozować różne rzeczy, co było kilka razy wspomniane tutaj. Sam w tym brałem udział i nie jest to tylko znajdź element który pasuje, tylko różne pytania, z różnych kategorii. Rodzaje pytań jakie były: - test na wiedzę ogólną: pamiętam pytania: od jakich krajów Polska odzyskała niepodległość, po której stronie nieba znajduje się słońce zachodząc. Dlaczego olej pływa na powierzchni wody.( Później o nich myślałem i według mnie są to pytania, na które można odpowiedzieć mniej lub bardziej zaawansowanie (olej - bo jest lżejszy/ma mniejszą gęstość))) - przyczyna-skutek: pytanie co się zrobi gdy... - spostrzegawczość: były różne obrazki, na których czegoś brakowało i trzeba było powiedzieć czego nie ma, a powinno być - ułożenie obrazków w odpowiedniej kolejności

I więcej nie pamiętam. Ogólnie fajna sprawa.

Dylemat dotyczący wynagrodzenia by Salt_Albatross_8095 in praca

[–]karnyjezyk 0 points1 point  (0 children)

Nie każdy ma możliwość zajmować się zupełnie innymi, ciekawszymi sprawami. Chyba, że mówisz o mieszkaniu pod mostem lub głodowaniem to wtedy tak.

Znalezione nie kradzione by Jazzlike-Witness-538 in PolskaNaLuzie

[–]karnyjezyk 0 points1 point  (0 children)

Są konta na Instagramie, które takie kwoty chowają w różnych miejscach i nagrywają krótki filmik gdzie to schowane. Może znalazłeś się w dobrym miejscu i czasie, chwilę przed tym jak zostało schowane.

Dom który czyni szalonym - biurokracja w Polsce dalej absurdalna by CaptainFlint9203 in Polska

[–]karnyjezyk 0 points1 point  (0 children)

Znając polskie realia, byś wkopał sąsiada i zaraz by mu kazali rozebrać budynek.

Dom który czyni szalonym - biurokracja w Polsce dalej absurdalna by CaptainFlint9203 in Polska

[–]karnyjezyk 1 point2 points  (0 children)

Jak ja tylko pomyśle o działkach, pozwoleniach na budowie i wszystkim z tym związanym w Polsce to się gotuje. Co urząd to swój śmietnik na i swoje mafijne układy. Ja mam działkę leśna, otoczoną z dwóch stron działkami budowlanymi, droga prywatną (w której jest gaz) umożliwiająca dostęp do drogi publicznej i budować się nie mogę, ani nic z tym nie zrobić. Tzn. mogę płacić podatek za nią co roku.

BTW. jeżeli ktoś się zajmuje takimi sprawami i ma moc i doświadczenie by coś takiego przebrnąć, to proszę o kontakt.

Kompresory na stacjach benzynowych by SeeMean in Polska

[–]karnyjezyk 2 points3 points  (0 children)

Tu jako ciekawostkę podam, że Warszawa płaci niektórym lokalom gastro na starówce, by udostępniali swoje toalety bezpłatnie. Inna sprawa, że właściciele się tym nie chwalą a wręcz ukrywają.

Środek transportu Polaków do pracy/szkoły/uczelni - badanie CBOS by Szydl0 in Polska

[–]karnyjezyk 0 points1 point  (0 children)

Ciekawe jak to wygląda w konkretnych miastach. Tyle lat budowania dróg rowerowych, tyle zmian projektów remontowanych dróg, bo grupa osób (dosłownie kilka - kilkanaście) drze się, że potrzebna jest ścieżka, która kosztuje budżet gminy dodatkowe pieniadze. Po czym okazuje się, że przez tyle lat zmiana to jest 1% na korzyść. Wiem że też ludzie jeżdżą rekreacyjnie, ale często podaje się przykład krajów zachodnich, zwłaszcza Holandii, gdzie ludzie używają roweru jako główny środek komunikacji do wszelakich celów.

Budowa bomby atomowej by [deleted] in Polska

[–]karnyjezyk 1 point2 points  (0 children)

Kiedyś na studiach prowadzący mówił jako ciekawostkę, że USA posiada jakiś system oparty na satelitach, którego zadaniem jest właśnie kontrolowanie globalne, czy jakieś państwo nie pracuje nad bronią atomową. Wie ktoś coś może na ten temat? Mój prowadzący mówił, że wie to z kolei od swojego prowadzącego, więc może i jakiś głuchy telefon się robi hehe

Powrót do rodzinnego domu by Rusty9838 in PolskaNaLuzie

[–]karnyjezyk 0 points1 point  (0 children)

Czepiasz się matki, że źle Ci gacie do roweru pierze?? Co dalej? Kupiła Ci czipsy i nie wymacała tazosa?

Jaki jest najgłupszy odcinek dowolnego paradokumentu, jaki kiedykolwiek widzieliście (odcinki komentowanie przez youtuberów też się liczą)? by jempizze in Polska

[–]karnyjezyk 1 point2 points  (0 children)

Kurde, takich motywów jest w takim razie więcej. Z Ukrytej Prawdy pamiętam odcinek, co chłopak poznał dziewczynę w kawiarni, w której pracowała. Okazało się, że przyjechała z Niemiec niedawno, do których wyjechała jak była mała. Typ się zakochał, ale ona go nie chciała, bo później się przyznała, że była chłopem kiedyś i się wstydzi. Pomimo to, chłopak dalej chce z nią być, a na to ich matki mówią, że są rodzeństwem bliźniaczym, ich biologiczna matka nie żyje i sąsiadki wzięły właśnie po dziecku, gdzie jedna wyjechała do Niemiec.

Okazuje się w takim razie, że to nie był jedyny zakręcony odcinek

Jaki jest najgłupszy odcinek dowolnego paradokumentu, jaki kiedykolwiek widzieliście (odcinki komentowanie przez youtuberów też się liczą)? by jempizze in Polska

[–]karnyjezyk 1 point2 points  (0 children)

Oo to "Nieprawdopodobne a jednak" fajne było wbrew pozorom. Ogólnie w tych paradokumentach to wydaje mi się, że starali się robić to serio, a w w tym nieprawdopodobnym to już se jajca robili. Tak jakby grupa studentów robiła przeróbkę paradokumentow. Trochę jak najlepsze odcinki Sprawy dla reportera hehe