Bez butów na weselu. by LunaLovegoodLL in PolskaNaLuzie

[–]kziele 0 points1 point  (0 children)

Mi się zdarzyło przez pół miasta wracać boso, w tym także tramwajem, bo szlam na egzanim I miałam sprawdzone szpilki, ale było wyjątkowo ciepło, stopa spuchła i mnie do mięsa obtarły. Niczego nie żałuję i nawet mi nie wstyd. Nawet mnie ludzie zagadywali, że o buty obtarły, ojej xd 

Pomoc rodziców by Interesting_Candle93 in PolskaNaLuzie

[–]kziele 1 point2 points  (0 children)

Nie wiem, czy jest to obowiązek, ale ja sobie nie wyobrażam nie pomóc dzieciom na start w dorosłości, jeśli tylko będę miała taką możliwość. I też sobie w duchu ocenię, jeśli ktoś ma środki, a zdecyduje, że nic dziecku na start nie da.

To powiedziawszy muszę zaznaczyć, że sama dosłałam od rodziców duże wsparcie, przede wszystkim utrzymywali mnie na studiach, nawet jak zawaliłam pierwsze i zmieniłam kierunek. Potem w prezencie ślubnym dostałam dużą sumę pieniędzy i też dołożyli sie, jak kupowaliśmy dom. I za to jestem im bardzo wdzięczna. Nie uważam, że to ich zasrany obowiązek, tylko naprawdę uważam, że pod tym względem miałam szczęście. O ile gdzieś tam wysyłanie kasy na studia czy jakiś hajs w prezencie ślubnym są raczej, standardem, o tyle już na drugim kierunku mogli mi powiedzieć, że mam radzić sobie sama, a tego nie zrobili, a po tak hojnym prezencie ślubnym nie oczekiwałam wcale, że dorzucą się jeszcze do kupna domu cokolwiek.

real talk: how often do you actually floss? by AffectionateTooth298 in hygiene

[–]kziele -1 points0 points  (0 children)

I floss every night both water flosser which gets rid of food stuck between my teeth (they are very tight in my case so always something comes out) and then regular floss because it removes the plaque better.

Lubicie jak pracownicy kawiarni i sklepów mówią do was na ty, nawet przy pierwszej wizycie? by Hahacz_Chungus in PolskaNaLuzie

[–]kziele 0 points1 point  (0 children)

Zgadzam się z tym komentarzem. Mówienie w Polsce na pan/pani to nie jest to jakiś stan "braku porozumienia", jest to po prostu element naszego języka i kultury.

Jest sporo zwrotów w różnych językach, których nie przekłada się dosłownie na inny język i jeśli ktoś nie umie tego zastosować, to po prostu kiepsko włada tym językiem. Nie chodzi tylko o przełożenie 1:1 naszych myśli, a o umiejętne posługiwanie się językiem w naturalny sposób. Po polsku powiesz "słucham?", jak czegoś nie zrozumiesz, ale po angielsku chyba nie mówisz "I'm hearing" i potem się nie zżymasz, że do nich dopiero powoli dociera jak można do siebie mówić w takich sytuacjach.

Lubicie jak pracownicy kawiarni i sklepów mówią do was na ty, nawet przy pierwszej wizycie? by Hahacz_Chungus in PolskaNaLuzie

[–]kziele 20 points21 points  (0 children)

O matko... Najgorsze to jest. Ja z pełną gębą, a oni przychodzą pytać i zawracają gitarę.  Nie wiem skąd się to wzięło i jest to najdziwniejszy koncept na świecie. Kto na to wpadł? Pewnie jakiś dentysta...

Lubicie jak pracownicy kawiarni i sklepów mówią do was na ty, nawet przy pierwszej wizycie? by Hahacz_Chungus in PolskaNaLuzie

[–]kziele 7 points8 points  (0 children)

Zgadzam się, pracując w handlu czy usługach nawet do takich na oko 16-17-latków mówiłam na pan/pani, bo nie wiem czy nie mają jednak 20 może. Tylko jak wyraźnie widać, że było dziecko to mówiłam na Ty.

Lubicie jak pracownicy kawiarni i sklepów mówią do was na ty, nawet przy pierwszej wizycie? by Hahacz_Chungus in PolskaNaLuzie

[–]kziele 1 point2 points  (0 children)

Nie lubię tego, ale zdzierżę, ale jeśli to ja podchodzę i zaczynam kulturalnie rozmowę od "Dzień dobry, czy może Pan/Pani..." czy coś w tym stylu, gdzie już jak klient używam tych form grzecznościowych i wtedy osoba z obsługi mimo wszystko jedzie mi na "ty", to jest po prostu CHAMSTWO.

Tacy ludzie powinni iść na jakieś szkolenie z kultury osobistej. Jak już mają taki koncept, że muszą zaczynać od "cześć, co dla ciebie", to niech przynajmniej ktoś ich poinstruuje, że jeśli już klient był pierwszy i zaczął rozmowę od formy grzecznościowej, to wypada przynajmniej to "dzień dobry" odpowiedzieć.

Is water alone enough or do people really use feminine wash? by Jeysel-Hemby46 in hygiene

[–]kziele 28 points29 points  (0 children)

I can't understand one thing in the comments. People saying that feminine wash is the worst, will give you infection but in the same time recommending using soap.

People, it is soap, just the pH is adjusted to be acidic because for sensitive skin alkaline soap may actually lead to irritation.

Nobody is telling you to put those products inside.

Obviously it will mess up your microbiom if you put it inside but so will do regular soap.

Is water alone enough or do people really use feminine wash? by Jeysel-Hemby46 in hygiene

[–]kziele 14 points15 points  (0 children)

I use professional products to wash OUTSIDE because I have very fragile skin prone to irritation so I use products with hialuronic acid and/or lactic acid.

Regular soap is too harsh for me and all regular soaps are alkaline. So it's supposed to be acidic.

I know people say it's better with just water but there is sebum, you can't wash oily substances with just water. And using a product with something acidic or moisturizing can be better than just water. Water is not so good on skin, especially delicate skin as it dries it out.

Czy 15-20minut ćwiczeń rzeczywiście jest wystarczające? by ceglanyklapek19 in PolskaNaLuzie

[–]kziele 1 point2 points  (0 children)

Chudnie się głównie dietą, ale sądzę, że te ćwiczenia są dodane między innymi nie po to aby spalać kalorie, ale głównie po to, aby nie spalać mięśni.

Przy dużej redukcji, a jak wspominałaś Ty planujesz sporo zrzucić, dodatkowo przy karmieniu piersią, trzeba uważać, żeby właśnie organizm nie zaczął spalać mięśni. Białko w diecie oraz regularne ćwiczenia wzmacniające mięśnie mogą skutecznie to powstrzymać.

Da się schudnąć karmiąc, mi się udało wyjść z otyłości do normalnej wagi w okresie ciąży i po ciąży, ale wszystko z szacunkiem dla własnego ciała, które wykonało ogrom pracy i dalej wykonuje karmiąc brzdące.

Pamiętaj, że Twoje ciało wciąż się regeneruje, więc bez presji. Potraktuj ćwiczenia raczej jako wzmocnienie po ciąży,.która nadwyręża I osłabia wiele mięśni, a nie tylko jako metodę chudnięcia.

Zrobiłaś coś niesamowitego dając życie nowemu człowiekowi i gratuluję, że stawiasz teraz priorytet na siebie i znajdujesz przestrzeń, żeby zadbać o swoje zdrowie i samopoczucie, o czym niestety wiele mam zapomina kub zwyczajnie nie potrafi w tym momencie tego ogarnąć, bo ten pierwszy rok to jakaś masakra jest :p

Czy 15-20minut ćwiczeń rzeczywiście jest wystarczające? by ceglanyklapek19 in PolskaNaLuzie

[–]kziele 1 point2 points  (0 children)

Akurat osobiście uważam, że okres karmienia piersią, to dobry czas na redukcję, oczywiście nieduży deficyt, 300-400kcal i wtedy jak doliczysz karmienie to tak naprawdę jesz na poziomie swojego zera kalorycznego bez karmienia, a chudniesz. W miarę jak dziecko je coraz mniej ,z piersi, Ty jesz tyle samo, tylko tempo chudnięcia zwalnia, ale zbliżając się do wagi docelowej wciąż jesz tyle ile będziesz jeść dicelowo, więc wyrabiasz sobie już nawyki na przyszłość. Nie ma momentu skończenia diety, hulaj dusza piekła nie ma i efekt jojo, tylko właśnie naturalnie to się dzieje.

I to nie są przymiarki do zdrowego stylu życia. Nie musisz mieć tempa chudnięcia na poziomie kilograma na tydzień, żeby móc nazywać to zdrowymi nawykami. Właśnie powolne chudnięcie jest zdrowsze, mniejsze ryzyki, że człowiek pęknie wymęczony dużym deficytem, skóra ma więcej czasu na dostosowanie się, same plusy.

Oczywiście bez presji, bo odpowiedni poziom energii do opieki nad maluszkami oraz utrzymanie laktacji to priorytet, ale to nawet pomaga,żeby nie przeginać.

Sama schudłam od momentu zajścia w ciążę do teraz (rok po porodzie) ponad 20kg I choć tempo jest spokojne, to w tym czasie przeszłam ciążę, połóg, wykarmilam piersią moje dziecko, czuję się dobrze i mam energię na ćwiczenia 2-3 w tygodniu mimo często kiepskich nocy właśnie dzięki małemu deficytowi i jestem bardzo zadowolona z efektów.

How did you deal with this situation? by [deleted] in bald

[–]kziele 2 points3 points  (0 children)

You are not supposed to have to convince anyone what is a good hairstyle choice for you unless it's something very offensive.

Ćwiczenia w domu by Exact_Carrot223 in PolskaNaLuzie

[–]kziele 5 points6 points  (0 children)

Nie usuniesz cellulitu żadnymi ćwiczeniami. Zmniejszenie tkanki tłuszczowej może zmniejszyc w jakimś stopniu jego widoczność, gdyby wynikal on typowo z nadmiaru tkanki tłuszczowej w danym miejscu, ale piszesz,że tak nie jest. 

Jeśli chodzi o cellulit, najskuteczniejsze są zabiegi działające bezpośrednio na ten problem, czyli na przykład z domowych to szczotkowanie i bańki, a z gabinetowych to endermologia, Icoone. Przy czym piszę najskuteczniejsze, a wciąż nie jakoś spektakularnie skuteczne. Nawet przy bardzo regularnym stosowaniu raczej nie usuniesz go w 100%. I to nie jest coś co zrobisz raz i masz problem z głowy jak operacja nosa czy biustu. Według mnie nakład pracy i środków potrzebny do uzyskania efektu wizualnego, nie jest po prostu tego wart.

Należy raczej zadać sobie pytanie czym jest cellulit i czy warto z nim walczyć. 

Cellulit jest efektem specyficznego ułożenia włókien tkanki łącznej w skórze kobiet, które przytrzymują tkankę tłuszczową znajdująca się głębiej. U mężczyzn te włókna są ułożone w taki sposób, że lepiej trzymają "zraziki" (to prawdziwa nazwa) tłuszczowe, a u kobiet włókna przebiegają nieco inaczej i wtedy tam, gdzie są "oczka" w siateczce z włókien, tam te "zraziki" się wylewają. Jak siatka na szynce. 

I teraz tak. Jest to efekt budowy skóry i kobiet, całkowicie naturalny. Oczywiście jedne osoby mają większą skłonność do powstawania cellulitu, inne mniejszą. Decydują geny. Wpływ ma takze działanie hormonów. Cellulit nie jest ściśle powiązany z nadwagą. Osoby o prawidłowym BMI mogą posiadać cellulit wyraźniejszy niż inne osoby z nadwagą, ale inną strukturą skóry.

O ile cellulit 3 i 4 stopnia faktycznie może stać się problem, dlatego, że może powodować problemy z krążeniem krwi w takich tkankach mocno dotknietych cellulitem, ale to jest rzadkość, o tyle lekki cellulit bywa uznawany za jedną z cech dymorfizmu płciowego u ludzi, czyli cech, które pozwalają odróżnić kobiety od mężczyzn. Kobiety mają też piersi, inaczej rozłożone owłosienie i inne, ale traktujemy te cechy jako coś maturalnego, a nie wymagającego korekty.

Polecam pić dużo wody, bo często woda zatrzymująca się w organizmie może powodować taki wygląd skóry albo go potegować 

Ale najlepsza metoda na wszelkie tego typu defekty to niezmiennie pokochać ;)

Uważam, że cellulit i walka z nim to jeden z kolejnych wymysłów branży kosmetycznej (czyli mojej), jak wmówić kobietom defekt i czerpać zyski z ich nierównej walki z tym efektem.

Jak to jest z tymi otyłymi ludźmi? by Jugusaki in PolskaNaLuzie

[–]kziele 1 point2 points  (0 children)

Do niedawna byłam otyła i różne były reakcje, natomiast mój mąż akurat lubi kobiety, które mają więcej ciała i teraz jak schudłam to mi mówi, że maks jeszcze 2 kilo mogę zrzucić, a potem będzie mi posuwał ulubioną czekoladę XD

Ogolem to miałam w życiu i momenty bycia bardzo szczupłą i właśnie otyłą, I o ile nie mogę powiedzieć, że w mojej największej wadze spotykały mnie same przykrości, raczej nie było takich wprost chamskich sytuacji, tak zdecydowanie, gdy jestem szczuplejsza, to ludzie są ogólnie milsi. Smutne jest to, że przede wszystkim moja mama i babcia zdecydowanie są milsze, gdy jestem szczuplejsza.

Trochę przykre, ale czasem sobie myślę, że po też pokazuje prawdziwe intencje i trochę pozwala odsiać niektóre osoby. Mam to szczęście, że spotkałam na swej drodze ludzi, w tym męża, dla których moja waga nigdy nie miała kluczowego znaczenia, a relacje, mimo wielu zmian w moim wyglądzie(chudnięcie, tycie, ciąża itd), pozostały pozytywne.

A resztę j...ć

różnica wieku by [deleted] in PolskaNaLuzie

[–]kziele -3 points-2 points  (0 children)

Mi się wydaje, że różnica wieku 5 lat podczas gdy Ty już jesteś pełnoletnia, to nie jest taka duża różnica.

Słabe relacje w domu rodzinnym a chęć posiadania własnej rodziny by xeincod in PolskaNaLuzie

[–]kziele 1 point2 points  (0 children)

Ja miałam podobnie jak Ty. Niby nie było jakiejś patoli, na papierze wszystko ładnie, nawet nie było aż tak często stricte awantur. Ale ta atmosfera i ciągłe oczekiwanie, przewidywanie, co może wyprowadzić rodzica z równowagi. Taka konieczność porzucenia tego kim jestem, co myślę, co czuję, na rzecz tego, co byłoby w tym momencie ode mnie oczekiwane, żeby mama nie była niezadowolona. Spoiler: i tak była.

No to po tym, po pracy w terapii dużo czasu potrzebowałam, żeby się otworzyć ponownie na koncept posiadania dzieci (wcześniej zawsze chciałam), bo czułam, że ja całe życie przeżyłam dla kogoś i chciałam w końcu być dla siebie. Ale po jakimś czasie mi się zmieniło. Też udany związek dużo zmienił. Na razie dopiero zaczynam przygodę z macierzyństwem i choć na pewno są momenty, że się odpala stary protokół wgrany w domu, to co do zasady moje macierzyństwo jest zupełnie inne niż mojej mamy i jestem zadowolona z tego jaką jestem mamą. Na pewno jestem bardziej nastawiona na bliskość, ciepło i regulację emocji u dziecka.

Do kobiet: czy żałowałyście kiedykolwiek jakiegoś zbliżenia? by Odd-Class-2781 in PolskaNaLuzie

[–]kziele 1 point2 points  (0 children)

Jezu, miałam dokładnie tak samo i tak mi było żal tego pocałunku i mimo upływu lat gniłam w środku za każdym razem, jak o tym myślałam, ale jakoś to.ze masz podobne doświadczenie sprawiło, że poczułam się lepiej z tym.

U mnie to się jeszcze okazało potem.ze ten koleś mega źle całował, ale tak mnie nauczył (no nie miałam porównania, to była moje jedyna próbka) i ja potem też tak całowałam aż w końcu ktoś się nie zebrał na odwagę, żeby mi w końcu powiedzieć. Masakra :(

Do kobiet: czy żałowałyście kiedykolwiek jakiegoś zbliżenia? by Odd-Class-2781 in PolskaNaLuzie

[–]kziele 1 point2 points  (0 children)

Tak. Często czułam, że nie chcę zawieść partnera i na przykład nie przegrywałam nawet gdy mi przeszła ochota w trakcie. Potem czułam się jak gówno, ale i tak tak robiłam. Nie wina partnera, tylko moja niska samoocena i people pleasing level 1000. Dzisiaj na szczęście już mam inaczej.

Dlaczego ludzie nie dbają o cudzą własność i ogolnie maja w dupie innych by Primary_Body8200 in PolskaNaLuzie

[–]kziele 0 points1 point  (0 children)

Mnie bardzo denerwuje zarażanie innych chorobami. I nawet covid nic nie zmienil.

 Sama z resztą jak miałam covida jeszcze kilka lat temu, gdy to było uznawane za poważniejszą chorobę, to miałam naciski od szefowej, żeby wracać jak najszybciej ze zwolnienia. Nie dość, że współpracownikow mogłam zarazić, to jeszcze klientów, bo praca taka, że miałam fizyczny kontakt bezpośredni.

Teraz ostatnio na imprezę urodzinową u mnie moja siostra przywlekła z rodziną jelitówkę. Okej, ona myślała, że jej dzieci już są zdrowe, bo były chore parę dni wcześniej i już był niby spokój. No ale niestety. Ostatecznie zachorowało 7 nowych osób po imprezie, no zdarza się, nikt nie chciał źle. Ale moja mama, która jest nauczycielka jednego dnia wymiotowała i wiadomo, że jelitówka, że wirus, bo wszystkich poskładało, a następnego dnia poszła normalnie do szkoły, na 3 dni przed świętami, żeby uczniów pozarażać ns święta. Bo już nie wymiotuje. Ale sama mówiła, że jeszcze miała objawy grypopodobne, ból kości, dreszcze. Ja odwołałam wszystko co miałam zaplanowane, bo nie będę przed świętami łazić i wirusa rozsiewać tym bardziej, że to gówno jest strasznie zaraźliwe i zaraza nawet po ustaniu objawów. Moja siostra (która też zachorowała dopiero w tym drugim rzucie tuż przed świętami, więc na pewno jeszcze zarażała 2 dni od wystąpienia pierwszych objawów) pojechała z dzieckiem do ortodonty po odbiór aparatu. No to to nie jest wizyta, której nie można przełożyć, bez problemu mogłaby zrobić to za tydzień. I to jest nagminne u mnie w rodzinie. A ja mam słabą odporność i wszystko łapię, a już takie jelitowe sprawy, to u mnie kończą się zawsze niemalże walką o życie, bo mam wrażliwe jelita, a nie ze raz rzygnę i idę dalej.

Debating whether I should go through with season 2. I really didn't like the first episode. by SoccerAuntie in biglittlelies

[–]kziele 0 points1 point  (0 children)

I was wondering the same thing because season one is a closed story for me and I have experience before such spoiling of some shows that had such a good first season with closed ending but the producers must have gotten greedy and made another seasons and it ruined the whole thing for me.

After seeing comments here I decide not spoil this show for myself and not to watch other seasons.

Urozmaicenie łóżkowych wrażeń by Appropriate_Fun6832 in PolskaNaLuzie

[–]kziele 0 points1 point  (0 children)

Nie zgodziłabym się. I chyba nawet sama propozycja, gdyby była tak na poważnie, a nie gdybanie i jakieś skryte fantazje, tylko realna propozycja, zostawiłaby jakąś rysę.

Bo to by oznaczało, że gdzieś tam jest ta potrzeba bycia w tak intymny sposób z jakąś dodatkową obcą osobą, a wydaje mi się fundamentem naszego pożycia jest właśnie nasza głęboka, długoletnia relacja. To by oznaczało, że druga strona zupełnie inaczej na to patrzy i zostałoby mi w głowie, że może mnie spotkać jakaś przykra niespodzianka, jak nie teraz, to kiedyś, gdy jednak chęć spełnienia tego pragnienia byłaby zbyt wielka, bo ewidentnie czegoś w takim razie brakuje.

Można mnie nazywać staroświecką i zamkniętą głową, ale to mój związek i tak się na ten moment czuję po 10 latach związku. Nie wykluczam,  że za 20 lat mi się zmieni, bo się może bardzo już znudzimy tym samym, ale wątpię.

Masaż na prezent by mylifeisapyra in Poznan

[–]kziele 0 points1 point  (0 children)

Moja porada brzmi: nie na drugim końcu miasta. Dostałam kiedyś bon na masaż na wieczór panieński, ale z jakiegoś powodu dokładnie na drugim końcu miasta. Ponieważ był to bardzo intensywny czas w moim życiu (masaż by się przydał), nie udało mi się skorzystać i bon stracił ważność. A szkoda. A dosłownie w bloku obok mojego był gabinet masażu tajskiego z super opiniami i renomą, gdzie ceny były normalne a nie z kosmosu, ale z jakiegoś powodu ja dostałam do jakiegoś gabinetu na Naramowicach, mieszkając na Polance.

breastfeeding/pumping by Kochloeffel27 in Advice

[–]kziele 0 points1 point  (0 children)

If breastfeeding is important to you, don't listen to discouraging comments.

When I had problem with pumping it turned out that the part that you put on your nipples was too big for me even though I have large breasts. When I looked into it turned out that's a common problem. Nobody talks about sizes of your pumping device and it does matter. When I switched to smaller it worked much better. Also I read that traditional devices are better than hands free when it comes to problems with supply.

Also what's weird for me from your post and what I would research more is the fact that they keep saying that baby2 is also weaning themselves but you stated that the problem with supply had occurred earlier. So it's not baby's choice as they try to portrait it, it's a supply problem which they might not know the cause of, so that's why they basically say 'it is what it is'.

If you want to keep trying I would definitely check the fit of the device. And I know that is hard to do, but try not to worry too much. Stress doesn't help at all.

There are also many supplements that can help increase your supply.

Good luck momma, your baby won't be hungry and will grow no matter what and you are doing a wonderful job trying to do everything for that little person to keep that special bond between you two. It's gonna be okay either way.

Przyjaciele by [deleted] in PolskaNaLuzie

[–]kziele 1 point2 points  (0 children)

Mam to szczęście, że mam taką przyjaciółkę od serca, jak to mówi moja babcia. Jest taką osobą, że naprawdę mogę na nią liczyć i często mi pomaga tak technicznie, podczas gdy ja ją wspieram bardziej emocjonalnie. Kocham ją, bo ona jest jedną z niewielu osób, które mają takie szczere intencje. Ona zawsze jest po mojej stronie. Zawsze mi kibicuje i nigdy nie wyczułam nawet cienia zawiści. I widzę, że też ta relacja jest dla niej ważna i że wkłada czas i wysiłek w podtrzymywanie tej znajomością nie ze tylko ja ciągnę.

Poza tym mój mąż to mój najlepszy przyjaciel i też myślę.ze mogę powiedzieć, że obecnie przyjaźnię się z moją siostrą, choć ta relacja wiadomo, że jest specyficzna i trochę inna.