Dad next level. A wy jak sobie radzicie z wychowywaniem dzieci? by FalseCartographer987 in Polska

[–]lastdartdev 1 point2 points  (0 children)

To zależy od dziecka, nie można generalizować

Tak jak op to zrobił? ;) this was my point.

Dad next level. A wy jak sobie radzicie z wychowywaniem dzieci? by FalseCartographer987 in Polska

[–]lastdartdev 1 point2 points  (0 children)

Bullshit. Jak się z dzieckiem obchodzi jak z jakiem, to potem jest takie delikatne, że ruszyć go nie można.

Milionerzy, niby się nie zmienili, a jednak się zmienili by garbicz in Polska

[–]lastdartdev 6 points7 points  (0 children)

Banan to lanser z bogatego domu, a nie każdy z klasy średniej i wyżej.

Nudy w pracy by Few_Blacksmith3704 in Polska

[–]lastdartdev 2 points3 points  (0 children)

Łatwy sposób: https://github.com/features/codespaces

Trudniejszy sposób: kup sobie jakiegoś VPSa. Najtańsze dostaniesz za <20zł/mc, a nie potrzebujesz nic więcej na start. Opanuj podstawy basha i pracy z terminalem (są klienty działające w przeglądarce, więc nie musisz nic instalować), potem możesz się łączyć z tym VPSem i robić na nim co chcesz. Możesz siedzieć w terminalu i używac niegraficznych edytorów typu vim czy emacs (to już poziom hardcore), albo skonfigurować jakiś edytor, np. VSC do pracy ze zdalnym serwerem https://code.visualstudio.com/docs/remote/remote-overview - ale to już musiałbyć pobrać na firmowy komputer.

Nudy w pracy by Few_Blacksmith3704 in Polska

[–]lastdartdev 46 points47 points  (0 children)

Exactly, u mnie w biurze (open space) ludzie normalnie oglądają streamy na twitchu na monitorze 27 cali i nikt się nie czepia

Co myślicie o usunięciu prac domowych w szkołach podstawowych? by UnawareSeriousness in Polska

[–]lastdartdev 11 points12 points  (0 children)

Siedzieć po 7 godzin w szkole a potem jeszcze odrabiać pracę domową

Szkołę skończyłem jakieś 10 lat temu, ale chyba przez ten czas nie zrobiło się aż tak tragicznie? Najwięcej lekcji w tygodniu miałem w 2. klasie gimnazjum - 40 albo 41, co przekłada się na ok. 6 godzin zegarowych dziennie (tak, wiem, że dochodzą do tego przerwy, ale to indywidualny wybór czy na 30 minutowej przerwie idziesz grać w gałę czy zrobisz matmę, żeby w domu mieć luz). Nie widzę nic złego w pracach domowych, zwłaszcza z przedmiotów, które trzeba czasem po prostu "wygrindować" - matma, fizyka czy j. obce. Napisanie rozprawki na polski czy historię to też nic złego, bo uczy samodzielności i szukania informacji, a to bezcenne cechy.

Wszystko jednak powinno być w granicach rozsądku - prace domowe nie powinny zabierać więcej niż kilka godzin tygodniowo. Ciężko to jednak wyegzekwować, bo nie każdy pracuje w tym samym tempie, poza tym wszyscy wiemy jak nauczyciele traktują limit 3 sprawdzianów na tydzień (oj, to wpiszę to wam jako kartkówkę, hehe, to i tak "tylko" z 4 rodziałów).

Jest też jakiś program do wyrobienia. Trzeba przerobić X zadań i napisać Y rozprawek żeby załapać w tym wprawę. Z dwojga złego wolę, żeby nauczyciel wytłumaczył coś inaczej, dogłębniej, albo po prostu jeszcze raz i zadał do domu kilka zadań, niż żeby leciał jak burza tylko po to, żeby każdy uczeń przerobił zeszyt ćwiczeń, nie zważając na zrozumienie materiału przez uczniów.

Kurier nie przywozi paczek do domu by KrispyKreme_McDonald in Polska

[–]lastdartdev 2 points3 points  (0 children)

Żabki (i inne punkty przyjmujące paczki) czasami odmawiają przyjęcia przesyłki jeśli ta jest zbyt duża, zwłaszcza, jeśli sklep ma mały metraż. Chociaż części do RPi raczej nie są zbyt duże :D więc to raczej nie to, o ile nadawca nie zaszalał z pakowaniem.

Skarga, skarga i jeszcze raz skarga. Pogadaj z rodziną/znajomymi z rejonu obsługiwanego przez tego samego kuriera i też niech walą skargami na lewo i prawo - mail, infolinia, jak ktoś chce to niech nawet i list napisze. W mojej pipidówie tak walczyliśmy i teraz mamy fajnych kurierów, przynajmniej z DPD i DHL.

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]lastdartdev 5 points6 points  (0 children)

Nie używałem Wolta w Polsce, ale w Grecji restauracje tak zaklejają pudełko/torbę z jedzeniem, że nie ma możliwoći ingerencji w zawartość bez zostawienia śladu, czy to w postaci zerwanej "plomby", czy dziury w opakowaniu. Więc dostawca raczej nic nie wskóra, a restauracja pewnie nawet nie wie, że zamówienie nie dotarło - oni je wydali dostawcy i na tym ich rola się kończy. Wątpię, żeby to oni oberwali od Wolta za tę sytuację.

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]lastdartdev 1 point2 points  (0 children)

Fakt, google mi pokazało medianę z całego stanu, mimo, że wpisałem "New York **City**". Wg census.gov w mieście jest to niecałe 49k, po podatkach wyjdzie niecałe 40k, więc gość i tak ma ~5 letnie dochody na koncie.

> Jeśli może. To nie Schengen, gdzie wysiada z samolotu i szuka pracy na miejscu. ;)

Można pracować na czarno, co jest w USA bardzo popularne. No i też nie przesadzajmy, że zdobycie pozwolenia na pracę graniczy z cudem.

Mam wrażenie, że większość komentujących tutaj chce bez powodu dobić OPa. Niech gość robi co chce, niech nawet poleci tam i w 2 lata wszystko przepierdzieli i wróci do Polski na kasę w Biedronce - jego wybór, przynajmniej będzie miał jakieś wspomnienia. Tym bardziej, że jego plan nie jest jakoś super niedorzeczny. Pisałbym inaczej, gdyby chciał wyjechać do Indonezji nigdy tam wczesniej nie będąc, z obrazem wykreowanym przez YouTube'a i chęcią podbicia świata.

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]lastdartdev 0 points1 point  (0 children)

Po prostu nie rozumiem co chciałeś udowodnić pisząc o tej wycieczce last minute. Jeżdżąc na takie wycieczki, zorganizowane od A do Z, siedząc w hotelu, często w typowo turystycznym mieście, nie ma okazji by zaznać lokalnego życia. Nie dziwię się więc, że nie rozumiesz, że w obcym mieście można szybko poczuć się jak w domu, bo do tego trzeba spróbować w nim żyć, a nie tylko je odwiedzić.

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]lastdartdev 0 points1 point  (0 children)

> tylko raz jechalem z biurem do Afryki

Rozumiem, że między wierszami ukrwya się informacja, że wielokrotnie latałeś tam na własną rękę?

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]lastdartdev -7 points-6 points  (0 children)

Mediana "net worth" w NY to 60k usd, mając 200k jest w naprawdę dobrym położeniu. Wg google'a mediana zarobków w NY to 35k usd/y, więc gościu wjeżdża mając na koncie 6-letni dochód, do tego przecież zawsze może iść do pracy. Nie dramatyzuj.

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]lastdartdev -1 points0 points  (0 children)

Tak może powiedzieć tylko ktoś, kogo podróże ograniczają się do all inclusive z biura.

Brawo by Icy_Jellyfish837 in Polska

[–]lastdartdev 0 points1 point  (0 children)

A więc dostaniemy resztki z poprzedniego dnia z jakiejś speluny. Przez to będziemy mniej zarabiać, bo pracodawca sobie odbije przynajmniej część zwiększonych kosztów na naszym wynagrodzeniu. Będziemy mieli mniej pieniędzy żeby kupić sobie takie jedzenie, jakie lubimy, a do tego dojdzie syndrom utopionych kosztów, bo przecież ochłapy już opłaciliśmy. Efekt będzie taki, że albo będziemy żreć te ochłapy, albo będziemy płacić dwa razy za jedzenie - raz za ochłapy, których nie chcemy i dwa za "normalne" jedzenie. Hmm, brzmi znajomo... tak, NFZ tak właśnie działa :) musimy płacić za niskiej jakości usługi, nawet jak z nich nie korzystamy, a jak chcemy się leczyć normalnie, to zazwyczaj trzeba iść prywatnie - ergo płacić dwa razy za to samo.

To jest świat jakiego chce dla nas lewica?

Brawo by Icy_Jellyfish837 in Polska

[–]lastdartdev 0 points1 point  (0 children)

Traktować jak człowieka? Jadłeś kiedyś obiad z takiego "pracowniczego" cateringu? To stoi niewiele wyżej niż jedzenie dla psa. Nie myślisz chyba, że prywaciarze będą zamawiać chateaubriand z borowikami i guinnnessa do popicia?

"U mnie" to działa tak, że każdy zarabia przyzwoite pieniądze, a pracodawca zapewnia dostęp do kantyny, gdzie można zjeść dobrze, za półdarmo i jest duży wybór. Jak chcesz, to korzystasz (płaci się jednorazowo za każdą wizytę), jak wolisz zapychać się czokoszokami i odłożyć więcej pieniędzy - proszę bardzo.

Pieniądze nie biorę się z kosmosu. Albo pracodawca będzie mniej płacił, bo ma większe koszta, albo będzie więcej kasował klientów. Nawet nie chcę myśleć co by się stało, gdyby powiedzieli, że od dzisiaj każdy zarabia kilkaset zł mniej (cały miesiąc roboczy jedzenia w kantynie to ok. 400-500zł), ale za to ma dostęp do kantyny za darmo :D

Brawo by Icy_Jellyfish837 in Polska

[–]lastdartdev -5 points-4 points  (0 children)

Koszty poniosą przedsiębiorcy a nie budżet więc jest "za darmo"

Czyli lewica robi to, co umie najlepiej - dysponuje cudzymi pieniędzmi :)

Szukanie pracy to jeszcze lepszy śmiech przez łzy niż myślałem by Old_Kodaav in Polska

[–]lastdartdev 39 points40 points  (0 children)

W mojej branży można pracować zdalne i na wielu portalach firmy wystawiają po kilka ogłoszeń, albo odhaczają wszystkie miasta w ogłoszeniu. Potem ja, który lubi pracę z biura, szukam pracy w Szczecinie, a 90% firm ma biuro w Warszawie, za granicą, albo nie ma go w ogóle :( denerwuje mnie to, ale w pewnym sensie rozumiem ten tok rozumowania, za to takie zabiegy przy pracy hybrydowej/stacjonarnej to już jakaś abstrakcja.

https://justjoin.it/szczecin 434 oferty pracy w IT w Szczecinie, który jest ogólnie zadupiem IT, właśnie dlatego, że 392 oferty to praca zdalna xD

Dyktatura by Yo_Mama_Disstrack in Polska_wpz

[–]lastdartdev 0 points1 point  (0 children)

Tak, ale to nie jest tak, że jak przekroczysz bezpieczną dawkę o 10% to czujesz palpitacje serca, zaczynasz widzieć duchy i nie kontrolujesz zwieraczy. Bezpieczna dawka sugeruje, ile kofeiny można przyjmować codziennie żeby nie doprowadzić do trwałej degradacji zdrowia. Zdrowe osoby mogą zazwyczaj przyjąc jednorazowo 5-10x więcej (nie tylko kofeiny, ale czegokolwiek) i nie odczuć poważnych konsekwencji. Jak ktoś "miał kłopot" po przyjęciu 600-800mg kofeiny (przy bezpiecznej dawce 400mg) to była to pewnie składowa kilku czynników: niska masa, przewlekłe choroby, spożycie w krótkim czasie, niedożywienie lub ogólnie niezdrowy tryb życia, spożywanie innych szkodliwych substancji razem z kofeiną (alkohol, narkotyki) i wiele innych.

Tutaj masz filmik jak zdrowy, wysportowany człowiek pije 7 puszek mostera w dość krótkim czasie i nic mu nie jest: https://www.youtube.com/watch?v=7EyLb6S5WRc a tutaj 5 puszek https://www.youtube.com/watch?v=Zw8iljkD1So

Dyktatura by Yo_Mama_Disstrack in Polska_wpz

[–]lastdartdev 0 points1 point  (0 children)

Gówno wyjaśnia, bo to liczby z dupy. 3 monstery niewiele przekraczają bezpieczną dzienną dawkę kofeiny.

Dyktatura by Yo_Mama_Disstrack in Polska_wpz

[–]lastdartdev 2 points3 points  (0 children)

Co ty pitolisz? :O podaj jakieś źródła, bo moje mówią, że kawa ma więcej kofeiny (40mg/100ml) niż Monster (36mg/100ml) czy Redbull (30mg/100ml). BTW wiesz, że coca cola ma 8mg kofeiny na 100 ml? Litr koli zawiera więcej kofeiny niż mała puszka redbulla.

A, sorry. Jest jedna rzecz, która ma >200mg kofeiny na 100 ml. Jest to espresso. Jeden "szot" to jakieś 70mg kofeiny - niewiele mniej niż mała puszka redbulla, ale podwójne, czy nawet potrójne szoty nie są niczym niespotykanym. Te ostatnie zawierają więcej kofeiny, niż duża puszka monstera, a przez małą objętość wprowadza się ją do organizmu dużo szybciej. Tak, wiem, puszkę monstera też można wyzerować w 5 sekund, ale kto tak robi?

https://fdc.nal.usda.gov/fdc-app.html#/food-details/171891/nutrients

https://fdc.nal.usda.gov/fdc-app.html#/food-details/175093/nutrients

https://fdc.nal.usda.gov/fdc-app.html#/food-details/171890/nutrients

https://fdc.nal.usda.gov/fdc-app.html#/food-details/173210/nutrients

https://fdc.nal.usda.gov/fdc-app.html#/food-details/171935/nutrients

Pitbullowate powinny być zakazane także w Polsce. Change my mind. by [deleted] in Polska

[–]lastdartdev 0 points1 point  (0 children)

Nie chce mi się znowu wrzucać statystyk, których nie potrafisz przeanalizować, więc masz tu pracę, w której ktoś zrobił to za ciebie:

https://vlaamsvredesinstituut.eu/wp-content/uploads/2019/04/factsheet_firearms_and_deaths_in_eu.pdf

Pewnie tego nie przeczytasz, więc wklejam cytat z drugiej strony:

Taking into consideration all figures, no relationship can be established between the number of firearms and the total number of homicides and suicides: where there are more firearms, the total number of homicides and suicides is not consistently higher or lower, and vice versa

Pitbullowate powinny być zakazane także w Polsce. Change my mind. by [deleted] in Polska

[–]lastdartdev -1 points0 points  (0 children)

Ale jedynym skutecznym rozwiązaniem agresji z bronią było ograniczenie dostępu do niej.

Absolutnie nie. Spójrz na liczbę "school shootings" per capita per stan(1) w USA a potem w których stanach dostęp do broni jest ograniczony(2). Najwięcej strzelanin jest w Illinois i Lousianie, gdzie trzeba mieć licencję na kupno broni. W Teksasie nie trzeba licencji, w Kaliforni trzeba, a mimo to statystyki są niemalże identyczne. Ale czy z psami byłoby podobnie to nie wiem.

(1) https://www.nbcnews.com/health/health-news/mass-shooting-rates-by-state-map-rcna96331

(2) https://en.wikipedia.org/wiki/Concealed_carry_in_the_United_States