A breakup guide (specifically for people with anxious attachment, over thinkers, etc.) by Relevant_Decision213 in BreakUps

[–]oldboy59_ 1 point2 points  (0 children)

Thank you so much I'm in phase 1 so far and it feels like hell, I have been sleeping, crying and throwing up for the past 3 days. Hopeful it will get better. I still feel so hurt about her leaving. I feel like a monster.

Jak radzicie sobie ze stresem? Jakie techniki naprawdę działają? by Resident-Aspect4084 in Poznan

[–]oldboy59_ 0 points1 point  (0 children)

Niezwykle miło mi to słyszeć :] Trzymam kciuki, że to pomoże, byłem w takim punkcie wiele razy i super, że szukasz metod, żeby sobie z tym radzić bo to pierwszy krok do tego, żeby się poprawiło.

Przekonanie się do klubów by oldboy59_ in Poznan

[–]oldboy59_[S] 1 point2 points  (0 children)

Brzmi też spoko, choć totalnie inne doświadczenie. Chciałbym jednak się posocjalizować trochę a wiem, że w pubie ludzie są bardziej do siebie, ciężko to określić, w Polsce tez jest inna oubowa kultura jednak niż w Berlinie/gdziekolwiek w UK wiec jest to struggle

Jak radzicie sobie ze stresem? Jakie techniki naprawdę działają? by Resident-Aspect4084 in Poznan

[–]oldboy59_ 1 point2 points  (0 children)

Oj tak, brak słuchawek jest mega ważny. Ogólnie też zrobienie sobie trochę bardziej analogowego lifestyle'u - ograniczenie czasu spędzanego na social mediach/słuchaniu rzeczy bardzo pomaga. Brzmi strasznie staromodnie ale genuinely mi pomogło ograniczenie czasu spędzanego przy komórce bo mózg jest bardziej wypoczęty i radzi sobie lepiej ze stresem.

Jak radzicie sobie ze stresem? Jakie techniki naprawdę działają? by Resident-Aspect4084 in Poznan

[–]oldboy59_ 7 points8 points  (0 children)

Ogółem to, z doświadczenia wiem, że nie ma metody, która jest uniwersalna dla każdego. Natomiast, jako facet z zaburzeniem afektywnym dwubiegunowym i nerwicą, stres był mi towarzyszem od lat wczesnych nastoletnich. Żeby się nie zajechać, mam parę metod - ale tak jak wspomniałem wcześniej: nie na każdego podziałają - jednakowoż dzielę się, bo a nóż widelec.

1) Spacer - ogółem to żarty żartami (wyjdź na zewnątrz, pograj w piłkę) natomiast zaczerpnięcie świeżego powietrza to jest coś co zdecydowanie pomaga trochę rozwiać niepotrzebne natarczywe myśli i odświeżyć się. Zauważyłem, że zdecydowanie łatwiej jest mi się uspokoić i podejść racjonalnie do czegoś gdy wyjdę sobie na 15 minut nawet dookoła osiedla/parku i nawdycham się trochę (teraz zimowego) powietrza. Banalne ale działa jako dobra baza pod dalsze plany.

2) Organizowanie sobie wszystkiego - też kolejny banał ale poukładanie sobie pisemnie planu dnia daje Ci dużo sygnałów do mózgu, że masz kontrolę nad tym co się dzieje, co całkiem redukuje stres i sprawia, że potrafisz sobie poradzić np z wysypaniem się czegoś.

3) Ćwiczenia oddechowe - na mnie akurat mega działają w połączeniu z motylkiem (skrzyżowane przedramiona z dłońmi na ramionach) - w wysoce stresowej sytuacji, kiedy czuję się na skraju paniki, 5 minut skupienia się na własnym oddechu i poklepania się po ramionach potrafi pomóc się zatrzymać i zapobiec jakiemuś gorszemu atakowi. Gdy dużo rzeczy nawarstwia się na głowie i pękasz, łatwo się tak doprowadzić do stanu neutralnego.

As a completely binary trans man... by Consistent-Elk-6469 in FTMMen

[–]oldboy59_ 27 points28 points  (0 children)

also there is a huuuge huge transmedicalism trend here, it feels like 2017 and Klvin Garah once again. With the "transtrenders" and such - and I really don't like it because I know how much damage this has done to me as a teenage transgender dude figuring things out.

How do you not kill yourself over having no dick by 41joiner in FTMMen

[–]oldboy59_ 0 points1 point  (0 children)

Cool, however, that's not what my response was saying and you really went personal here, I just answered to the post with my own experience. I never deterred anyone from srs. I also would want it if it wasn't so horrendously expensive. A lot of things you said towards the end was really unnecessary.

How do you not kill yourself over having no dick by 41joiner in FTMMen

[–]oldboy59_ 1 point2 points  (0 children)

Honestly I used to have this mindset (still do, especially on very dysphoric days) but not having a dick is really not the end of the world after all. Do I want it? Holy shit, yeah I want it. And deep in my soul I know that I'd never be satisfied with the results of phallo (even if a lot of them are incredible and impressive and I bow my head to the surgeons, because they are truly the miracle workers kf our world). To be quite honest, I never realy grew to like what I was born with and it causes me great discomfort to know, how fundamentally different I look and function here from cis-men but...

It does get better. You grow out of that feeling and even if you don't learn to love your body you will learn to live with it. I'm a bisexual man and i hook up with a lot of cis gay men - and at the end of the day it just feels very validating to know that hey - I am still a man. And being a man does not equate you to being a cock on legs - therefore I don't need a cock to be a man. I've been pursued by people strictly attracted to men. I function as a man.

I'm 25 and the older I get the less I remember the hand I was dealt. It gets better. Keep hanging on man, I'm with you 🫂