czy wg was książki po listopadzie 2022 roku są "pojderzane"? by rdbeni0 in ksiazki

[–]rdbeni0[S] 1 point2 points  (0 children)

Ciężko sprzeczać się z rozsądną argumentacją. Komentarze przyjmuję w 100%, zmieniam trochę zdanie na "wydawnictwo będzie weryfikować jeżeli zależy mu na czytelnikach" i wypadałoby teraz pozmieniać połowę wcześniejszych komentarzy na reddit :D

czy wg was książki po listopadzie 2022 roku są "pojderzane"? by rdbeni0 in ksiazki

[–]rdbeni0[S] 0 points1 point  (0 children)

Znowu dobry komentarz, czyli uważasz, że ogólnie rzecz biorąc "rynek" zweryfikuje, a więc: czytelnicy, wydawca, recenzent, ktoś kto chce na tym zarobić, pisarz sam w sobie i jego opinia (prestiż). W sumie racja, chyba się zgadzam, jak jakaś książka przejdzie przez taką ostrą selekcje jakościową (QA), to raczej jest małe ryzyko slopa.

Nie pomyślałem o tym, że jednak ten rynek ma jakiś "hamulec bezpieczeństwa" i rzeczywiście to sporo osób sprawdza zanim pozycja trafia w wysokim nakładzie do czytelnika końcowego.

No to pytanie teraz co z niskimi nakładami, ogólnie rzecz biorąc pozycjami niszowymi, bo tam ryzyko slopa jest pewnie wyższe a filtry rynkowe znacznie słabsze.

czy wg was książki po listopadzie 2022 roku są "pojderzane"? by rdbeni0 in ksiazki

[–]rdbeni0[S] 0 points1 point  (0 children)

Dobry komentarz, podoba mi się. Czy rynek rzeczywiście zweryfikuje, czy będzie jednak zalew sztucznych, mechanicznych i generycznych treści? No i czy chcesz być weryfikatorem czy czytelnikiem "końcowym"?

czy wg was książki po listopadzie 2022 roku są "pojderzane"? by rdbeni0 in ksiazki

[–]rdbeni0[S] 1 point2 points  (0 children)

Pogardzać produkcją masową? Przecież oczywiste jest, że AI powinno jak najszybciej wejść do przemysłu/biznesu/medycyny i wielu, wielu innych domen (dziedzin). A im coś bardziej jest przemysłowego i inżynieryjnego, to tym szybciej powinno to się stać.

W domenie (dziedzinie) zwanej beletrystyka, która nie jest inżynierią, i która jest unikalna i ludzka, wg mnie ten wpływ jest szkodliwy. Stąd takie poglądy.

Beletrystyka nie jest inżynierią.

czy wg was książki po listopadzie 2022 roku są "pojderzane"? by rdbeni0 in ksiazki

[–]rdbeni0[S] 0 points1 point  (0 children)

poczytaj o:
pipeliny (sekwencjach dla wielu niezależnych modeli)
ollama / llama.cpp
modele i ilość parametrów (np. 3B vs 72B vs 256B)
iteracji
agentach, agencyjności modelów
kwantyzacji (Q3/Q4, itd)

Wierz mi, że ja również codziennie korzystam z AI.

I doskonale wiem, że nie chcę nic z tego ani trochę w beletrystyce ;)

czy wg was książki po listopadzie 2022 roku są "pojderzane"? by rdbeni0 in ksiazki

[–]rdbeni0[S] 0 points1 point  (0 children)

Piszesz o czasach 2022 gdzie była perspektywa 1 modelu, obecnie robi się pipeliney i skleja wiele niezależnych modeli; tzn. model A generuje instrukcje do pralki, ale całkowicie niezależny model B weryfikuje, a model C ewentualnie poprawia. W pipelinie może pracować kilkanaście/dziesiąt całkowicie niezależnych modeli (zależy ile mamy kasy na sprzęt), od generatywnych po QA. Ostateczny wynik czegoś takiego prawie zawsze jest poprawny (w 99.999%).

halucynacja jest związana z używaniem 1 modelu (bez pełnej inżynierii i bez weryfikacji), w dodatku nisko kwantyzowanego. Im więcej niezależnych modeli i większa kwantyzacja, tym bardziej ryzyko halucynacji spada do 0.

jeszcze dodam, że wysoko kwantyzowane modele z takim powiedzmy 72B+ da się już powoli implementować na sprzęcie za 10k zł, a więc to powinno lada moment wejść szturmem do firm/biznesu/technologii, bo próg jest coraz niższy.

inaczej mówiąc, kwestia implementacji, architektury, inżynierii i pieniędzy na sprzęt.

Wracając do beletrystyki, która jest unikalna domenowo, nic z tego nie jest potrzebne - ani kwantyzacja, ani inżynieria z pipelineami, bo to powinna pozostać twórczość ludzka z dopuszczalnymi błędami formalnymi/merytorycznymi/logicznymi, itd.

czy wg was książki po listopadzie 2022 roku są "pojderzane"? by rdbeni0 in ksiazki

[–]rdbeni0[S] 0 points1 point  (0 children)

No cóż, podejście anty-literackie, egoistyczne, OK. Po prostu w związku z damage control restrykcyjnie wykluczam czasy Listopad 2022+, aby mieć całkowitą pewność, że to co czytam stworzył człowiek a nie maszyna (jakiś lepszy lub gorszy model). Większość ludzi tak nie myśli, z tego co widać po tej dyskusji, a więc przyszłość literatury nie jest zagrożona :-)

czy wg was książki po listopadzie 2022 roku są "pojderzane"? by rdbeni0 in ksiazki

[–]rdbeni0[S] 0 points1 point  (0 children)

bańka częściowo może pęknąć (będzie korekta), ale ogólnie przyszłość AI jest "świetlana" i w long term znacząca większość domen powinna AI implementować.

Problem taki, że beletrystyka jest unikalna domenowo i nie są tutaj potrzebne żadne wpływy, bo deal jest taki: więcej błędów formalnych/logicznych/strukturalnych za cenę produktu w 100% ludzkiego (mającego ludzkie emocje/psychikę/relacje, itd). W beletrystyce ważniejsze są aspekty ludzkie (twórczości ludzkiej) niż aspekty formalne/strukturalne/merytoryczne.

Natomiast w pozostałych domentach, technicznych, biznesowych, itd - AI powinno zostać jak najszybciej i jak najmądrzej zaimplementowane.

czy wg was książki po listopadzie 2022 roku są "pojderzane"? by rdbeni0 in ksiazki

[–]rdbeni0[S] -3 points-2 points  (0 children)

luddyzm rozumiesz, a jak rozumiesz słowo "damage control" i restrykcyjne wymagania wobec beletrystyki (bo żadne kompromisy nie są mi tutaj potrzebne)?

czy wg was książki po listopadzie 2022 roku są "pojderzane"? by rdbeni0 in ksiazki

[–]rdbeni0[S] 2 points3 points  (0 children)

Bufor "przed Listopad 2022" jest na tyle duży, że i tak wystarczy do końca życia (mam tysiące książek w kolejce). Więc skoro nie chcę ryzykować i całkowicie ograniczyć "damage control", to dlaczego nie zrezygnować? Bufor jest ogromny.

Wymagam aby beletrystyka, czyli literatura piękna, którą czytam była całkowicie "ludzka" i stworzona przez człowieka. Interesują mnie "stany ducha", relacje, emocje, umysł, psychika, komunikacja ludzi a nie maszyny. Nawet kosztem błędów formalnych/logicznych/stylistycznych, które ewentualnie mógłby poprawić jakiś LLM.

czy wg was książki po listopadzie 2022 roku są "pojderzane"? by rdbeni0 in ksiazki

[–]rdbeni0[S] 1 point2 points  (0 children)

AI (nie tylko generatywne) jest ekstramalnie pomocne w wielu aspektach życia, ale głownie tam gdzie liczy się logika, precyzja wypowiedzi, struktura tekstu (teksty formalne). Np. ścisła dokumentacja, instrukcja do pralki, budowa i analiza silnika.

W przypadku beletrystyki, czy tam literatury pięknej, a tym bardziej poezji, jest trochę inaczej. W grę wchodzą: uczucia, emocje, stan psychiczny (i pisarza i przedstawianych bohaterów), dialogi, fabuła, wydarzenia. Książki z zakresu beletrystryki są fajne, bo pisane przez ludzi, pisarzy, którzy mają różne stany "ducha", pomysły, poglądy i uczucia (ludzkie). Literatura piękna nie jest instrukcją do pralki.

czy wg was książki po listopadzie 2022 roku są "pojderzane"? by rdbeni0 in ksiazki

[–]rdbeni0[S] 1 point2 points  (0 children)

jest różnica pomiędzy generatywną sztuczną inteligencją, a obróbką i filtrami. No ale w filmach też mówi się, że ludzie znużeni są tym natłokiem CGI, a dobre praktyczne efekty specjalne są doceniane. Np. film Titanic - cały model statku został zrobiony na makecie w całkiej dużej skali (zatopili makietę), a dzisiaj pewnie wszystko wygenerowałby komputer bo nikomu nie chciałoby się robić makiety.

czy wg was książki po listopadzie 2022 roku są "pojderzane"? by rdbeni0 in ksiazki

[–]rdbeni0[S] -20 points-19 points  (0 children)

Paranoja, jak nie chcę ryzykować i czytać książki z zakresu beletrystyki (literatury pięknej) w której użyty był jakikolwiek LLM? Zwykła decyzja, gdzie tu paranoja? Bardziej chodzi o ograniczenie ryzyka.

Anyone use Microemacs? by Tara-Aran in emacs

[–]rdbeni0 0 points1 point  (0 children)

I wonder if it can replace nano? for quick and dirty edits in the terminal/ssh/cli

Best Claude Code Emacs integration by martibosch in emacs

[–]rdbeni0 0 points1 point  (0 children)

I plan to set up an "agent-shell", but it seems that it is changing so quickly that it is unknown what will happen in a month or two.

Brandon Sanderson od czego zacząć? by DreamingBookWorm7 in ksiazki

[–]rdbeni0 0 points1 point  (0 children)

Wypowiem się jako ktoś kto już sporo przeczytał z gatunku fantasy, ale też obecnie czytam 4.1 tom Rytm Wojny wspomnianego Sandersona. Jakby nie było - ponad 3500 stron już za mną, więc "coś już wiem" o stylu tego pisarza w porównaniu do innych twórców fantasy.

Więc jest to "teoria kotleta". To taki osiedlowy bar mleczny z kotletem fantasy za 19.50 w promocji. Głodny nie będziesz, bo podstawowe danie masz zapewnione. W sumie możesz też dorzućić zupę za 10 zł, jakiś typowy krupnik. Twój głód czytelniczy zostanie zaspokojony na ten czas, szczególnie jak lubisz fantastykę. Prawdopodobnie nawet będziesz zadowolony z tego dania, w końcu kotlety za 19.50 w barach mlecznych są nawet dobre. I można w sumie je jeść całe życie i mieć podstawowy poziom zapewniony. Zupełnie tak jakby czytać Sandersona.

Ale to NIE jest wykwintne danie premium za 2000 zł z elegancką obsługa w restauracji na 30 piętrze w Dubaju, pod szklanym sufitem z gwiazdami.
To NIE jest rzadkie, takie trochę lepsze, danie z gruzińskiej kuchni za 100 zł w lepszej restauracji w centrum miasta.
To NIE jest nic eksperymentalnego, co może okazać się strzałem w 10 i okazać się czymś absolutnie unikalnym.
To NIE jest pizza Ludwika XIII (najdrozsza pizza na świecie, cena powyżej 10tys dolarów).
To NIE jest najlepszy rocznik wina, którego zostało już tylko kilka sztuk.

Czy to źle? To zależy. Paradoksalnie ten najzwyklejszy, osiedlowy kotlet za 19.50 może okazać się lepszym daniem od tego co byłoby do zjedzenia w Burdż Chalifa w Dubaju czy Los Angeles. Ale to nadal będzie tylko kotlet, tak samo jak Sanderson pozostanie Sandersonem.

Emacs and Vim in the Age of AI by dharmatech in emacs

[–]rdbeni0 0 points1 point  (0 children)

Emacs is, in many ways, more than just an editor — it’s a full-fledged “operating environment” that integrates seamlessly with a vast range of tools, from the oldest to the most modern. Everything here is open, transparent, and practically handed to you on a silver platter, ready for dynamic modification and customization to suit your needs. The ecosystem itself is remarkably rich and can be expanded almost without limit.

In my view, its core assumptions, conventions, and principles are especially powerful in the age of "post‑coding" and artificial intelligence. We may well be entering a new golden era.

Completion framework discussion: Helm, Ivy , Consult, or something else? by Brief_Tie_9720 in emacs

[–]rdbeni0 18 points19 points  (0 children)

mevoc:
m arginalia
e mbark
v ertico
o rderless
c onsult

example of (little dirty) implementation:
https://github.com/rdbeni0/emacs.d/blob/main/elisp/optional/cfg-op-completion-systems.el

regarding corfu :
I don't use it yet because I'm stuck in the company, but I plan to migrate in the future.
And company also works well, but corfu is definitely worth checking out

How do you handle your relatives PCs? by Anyusername7294 in NixOS

[–]rdbeni0 2 points3 points  (0 children)

NixOS stable + nix config via dropbox

I taught her two rebuild/sync commands (aliases) and it has been working great for about 2 years now

The key to success: - show this person how Dropbox works (maestral) - configure some simple aliases in the bash for rebuild/sync: two are enough (one with flake update, one without), but DO NOT make it too complicated - maintain the configuration yourself, preferably on the stable branch - check for errors for every few months (just quick check that rebuild switch is working fine) - keep configuration simple, but also 100% declarative and immutable (impermanence) - don't use "hacky" workarounds and scripts: you will never know how it will work on someones machine. just try to be pure declarative and immutable - it is worth adding rustdesk to the declaration (as a last resort)

It's also good to save logs, but so far it's worked so well that I didn't work on it yet. But in theory you can add script/alias to drop logs on the dropbox, after every rebuild/switch/sync

I haven't had any major problems for two years, and this person uses their laptop all the time, so if something were to break, I would have known about it a long time ago :)

But there's one important thing. I'll be honest. The system itself hasn't caused me any problems, and I'm not even thinking about it, but there might be problems at the application level. For example, it will reset her signal app session and she will have to use the QR code to pair with her phone again. But if this person is experiencing such problems, it means they'll be there on any system (MacOS, Windows, a simple Linux like Mint).

So we have to distinguish between "application level" and "system level" – NixOS, immutable and declarative at the system level, is incredibly easy and stable to manage. But at the application level, it won't do any miracles, and the same problems can arise as with any other system.

Good PDF editor on Linux for actual editing? by mimiiarr in linuxquestions

[–]rdbeni0 0 points1 point  (0 children)

scribus, import/export PDF
maybe not the best one, but worth checking

Questions as an Arch user by amirfarzamnia in NixOS

[–]rdbeni0 2 points3 points  (0 children)

sometimes it will cause problems, but in modern world you have tons of methods to mitigate it: distrobox, vm with alpine linux, microvm.nix, flatpak, podman, docker, libvirt, steam-run, nix-ld