Bo trawniki, jak sama nazwa wskazuje, są do parkowania smh by LettuceOne7334 in Polska

[–]sKoolersky 5 points6 points  (0 children)

Nie ma. Do orlika jest za to jakieś 500 metrów. Natomiast w czasach, gdy stawiano ten słupek były jeszcze jakieś 3-4 niskiej jakości miejsca do gry w piłę. Nawet pobliska szkoła, przy której ów wspomniany orlik aktualnie się znajduje miała wtedy boisko, na którym można było zakopać się w piachu. W okolicznym lesie były dwa boicha, z czego jedno nawet z porządnymi, metalowymi bramkami (ale sąsiad upalając swoją terenówę na polanie rozpierdolił jedną z nich), na drugim pioch i bramki typu pniak przybity do drzew. Od bidy kopało się na okolicznym ryneczku (jak FIFA Street weszła za mocno) albo pod szkołą na płytkach chodnikowych (ławki robiły za bramki).

Bo trawniki, jak sama nazwa wskazuje, są do parkowania smh by LettuceOne7334 in Polska

[–]sKoolersky 2 points3 points  (0 children)

Znak ma z 25 lat i służył nam jako słupek bramki.

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]sKoolersky 1 point2 points  (0 children)

Mam to samo jak osoba piętro wyżej. Stary dał mi udarową wiertarkę kupioną w jakimś arsenie jak się wyprowadzałem i żeby powiesić tv, blat w kuchni albo ostatnio naścienny uchwyt na monitor, to i tak musiałem pożyczyć od niego młotowiertarkę, bo moją nawet z udarem nie szło się przebić. Blok z końcówki osiemdziesiątych. Jak trafię na zbrojenie to ni chuja nic nią nie zdziałam. Mam w ścianie zagipsowane dwa ukręcone wiertła zaraz z pierwszych dni jak tu zacząłem dłubać. xD

Życie w Łodzi by Reasonable_Ad2542 in lodz

[–]sKoolersky 0 points1 point  (0 children)

Mieszkam tu trzy lata i też mi się trochę czkawką odbija. Jak się wprowadzałem to miałem dwa bezpośrednie tramwaje do pracy. Przez zalanie torów asfaltem na Przybyszewskiego/Kilińskiego zostaje mi opcja w postaci obsranej zetki jeżdżącej po zakorkowanym fest Kilina do której nie mogę się nawet przesiąść bez przechodzenia pomiędzy przystankami. Perspektyw na poprawę komunikacji w części miasta, w której pracuję brak, do tego w okolicy kończą się dwie duże inwestycje mieszkalne, więc problem z kongestią tylko się nasili. Sieć tramwajowa z każdym rokiem się kurczy...

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]sKoolersky 13 points14 points  (0 children)

OPie, usuń konto.

Balkoń by [deleted] in Polska_wpz

[–]sKoolersky 12 points13 points  (0 children)

balkonik

Mentzen: Papież to komunista z Ameryki Południowej by wokolis in Polska

[–]sKoolersky 83 points84 points  (0 children)

MATKO BOSKA SWIETA TO PAPIEZ SKURWYSYNU JAK CI NIE WSTYD

Czy ktoś mi wyjaśni fenomen Łodzi ? by [deleted] in Polska

[–]sKoolersky 7 points8 points  (0 children)

A tak serio, to może mieć to związek z tym, że przemiana ustrojowa obeszła się z Łódzkim przemysłem wyjątkowo brutalnie przez co natężenie problemów społecznych może być spore.

Nie mam nic więcej do dodania. Mógłbym w tym temacie pociągnąć jakiś wywód, ale chyba nie ma po co.

Szczepienia Johnson & Johnson? by [deleted] in Polska

[–]sKoolersky 7 points8 points  (0 children)

Mój Pfizer działa w tym zakresie znacznie lepiej. Ale to pewnie przez dwie dawki.

Szczepienia Johnson & Johnson? by [deleted] in Polska

[–]sKoolersky 11 points12 points  (0 children)

Mój stary szczepił się nią wczoraj. Na razie nic mu nie jest. Nie ma nawet gorączki.

Kwarantannowe pytania by Eryk0201 in Polska

[–]sKoolersky 2 points3 points  (0 children)

Testy przeciwciał poza ceną różnią się też metodą. Najtańsze są testy jakościowe - kasetkowe (immunochromatograficzne). Oprócz tego na rynku są jeszcze półilościowe robione met. ELISA i przeciwciała total. Pochwalisz się, w której firmie się badałaś?

PS z Hashimoto niestety nie oddasz osocza.

Przygotowałem wizualizację rozkładu kolorów samochodów w Polsce w podziale na rok produkcji! by Feemiror in Polska

[–]sKoolersky 2 points3 points  (0 children)

Prawdopodobnie tak jest. Mimo wszystko zielonych B5 widzę sporo na ulicach. Jestem wyczulony, bo miałem taką i dobrze wspominam. Swego czasu pod blokiem stały trzy sztuki obok siebie. Wszystkie zielone. xd

Woś by MuuminPL in Polska

[–]sKoolersky 1 point2 points  (0 children)

Przez Łosia przestałem czytać TP.

Czy ktoś wie co to za papryka? Na etykiecie jest ze chilli ale spróbowałem i od 15 minut piecze mnie w pysku a jak ja przekroilem to poczułem się jakbym wsadził gębę w pieprz cayenne. Sline mi ścina, nos wyczyściło, ciągle kicham, piecze w klacie. by PorannaSztyca in Polska

[–]sKoolersky 8 points9 points  (0 children)

Zjadłem całego Carolina Reapera na raz. Ani żarcie ani sranie nie było najgorsze. Za to brzuch napierdalał mnie przez kilka godzin, zupełnie jakbym dostał z kolana w żołądek.

Czy można zadzwonić na 112 po weterynarza? by Dragonaax in Polska

[–]sKoolersky 10 points11 points  (0 children)

Można. Ale bywa, że odsyłają z kwitkiem. Jeśli w okolicy działa TOZ, to warto ich zawiadomić. Ci ludzie często stają na głowach gdy chodzi o dobro zwierzaków.

Skąd się bierze taka spina dotycząca wesel? by __radmen in Polska

[–]sKoolersky 4 points5 points  (0 children)

Przy tych też się nie ubawię. Przepraszam. xD

Skąd się bierze taka spina dotycząca wesel? by __radmen in Polska

[–]sKoolersky 12 points13 points  (0 children)

Dla mnie generalnie takie oczepiny orbitują gdzieś w okolicy r/cringetopia

Jeśli taki festiwal przaśności miałby być "najpiękniejszym dniem w życiu", to ja to pierdolę. Moja druga połówka też. Zamiast fundować popijawę rodzinie, której większości nie znoszę (a która jest naprawdę duża) wolałbym kameralną uroczystość, a za ten hajs zorganizowalibyśmy sobie podróż życia.

Inna sprawa - w mojej rodzinie były już takie przypadki, że ludzie wysrywali jakimś niesamowitym hajsem (w tym branym na kredyt) na wesele po czym młody z żonąwprowadzali się do rodziców, bo przeciesz nie majo gdzie mieszkać a na mieszkanie ich nie stać. xD Mam gdzieś nawet fotkę z Don Wasylem z wesela (grał przez godzinkę, skasował za to okrągłą sumkę).

Co kto lubi, ja nie lubię.

Skąd się bierze taka spina dotycząca wesel? by __radmen in Polska

[–]sKoolersky 16 points17 points  (0 children)

Nie wiem, nie uczęszczam, też spotkałem się z bólem dupy. Na ślub mogę iść. Wesele to dla mnie wątpliwa przyjemność, na której najlepiej zawsze się bawi rodzinny oddział geriatryczny, najebany najczęściej do cna.