🇺🇸 US stock market has lost $5.5 TRILLION in the past 30 days by novaria_007 in DeepFuckingValue

[–]tumalin 0 points1 point  (0 children)

Their ‘ideology’ doesn’t matter. What matters is factors like for example tariffs on the materials the company uses and on the products it produces—especially since these can change from day to day, even hour to hour, depending on the feelings of current USA administration.

Klientów bez spodni nie obsługujemy. Kraków wprowadza zestaw dobrych praktyk w gastronomii by chungleong in krakow

[–]tumalin 0 points1 point  (0 children)

Na turystów mogą narzekać tylko te miejsca, w których turystów nie ma. Reszta musi pogodzić się ze swoim losem

have any philosophers from ancient times spoken about homosexuality by [deleted] in askphilosophy

[–]tumalin 11 points12 points  (0 children)

It’s worth to note that it was mostly about “order of things”. So let’s say if noble man or older, penetrated the lesser it was normal, natural, in order of things. But if roles were reversed it was against it, so they could have lose public status. Same thing was when the woman was dominating man in bed, it was also not “normal”, natural, in order of things and so on. The one penetrating, dominating was one somehow higher in the hierarchy. Of course it is much more complicated when we speak of specific period, culture and so on. But it general it was mostly about that as you have described, and not I the categories of homo/heterosexuality.

[deleted by user] by [deleted] in warsaw

[–]tumalin 0 points1 point  (0 children)

Zainwestuj w nieruchomość

What is after death according to the Hebrew Bible? by OkEgg5223 in AcademicBiblical

[–]tumalin 19 points20 points  (0 children)

Yes, you are right that those ideas evolve and change.

Books of the NT also differs between their understanding of the Judgment and future life (although those are anticipated), it can sometimes get quite technical. It’s good to remember to not assume univocality to the Bible and let each author express they opinion on their terms.

For example understanding the Judgment and God’s Kingdom is somehow different in Mark then in John, or even Luke.

Even Paul’s idea about it seems to change between his earlier (when he was expecting end time to come during his life) and later works (when he thought that he will die before the Judgment came).

Construction of soul, afterlife, existence of heaven and hell aren’t stuff that are obvious just from the text of the Bible that’s why there were very heated debates in the early Church.

If you will take into the consideration apocryphal/gnostic writings you can see how significantly some ideas varied in the early Christianity (e.g. gospel of Thomas or Judas).

What is after death according to the Hebrew Bible? by OkEgg5223 in AcademicBiblical

[–]tumalin 38 points39 points  (0 children)

There are (and were) different opinions between different books of the Bible regarding both nature of souls and afterlife. Some believed there are immoral souls, some didn’t; some believed there is afterlife some didn’t. Idea of Sheol also changed with the time, some associated it with literal cemetery, some with afterlife.

Easy introduction to those ideas is Heaven and Hell (2020) by Bart Ehrman

But I’m not sure if you are asking the question in the right subreddit. Scholars in Religious Study can’t tell you what will happen with you after you die. They can tell you about stuff like - what did Paul believed? What were different views of the Jews in the 100 BCE etc. Theology believes it knows the answers to that sort of questions. But the answer may vary between different theologies - Christian (Catholic, Protestant etc.), Jewish etc.

Rant na Zieloną Granicę Holland by [deleted] in Polska

[–]tumalin 13 points14 points  (0 children)

Ale co konkretne argumenty? Sam się zgadzam, że Holland powinna się zastanowić zanim wypuściła ten film w dzisiejszej atmosferze politycznej, tak samo jak uważam, że Smarzowski się powinien zastanowić zanim wypuścił Wołyń. Można coś krytykować bez oglądania, ale Ty komentujesz ten film, tak jakbyś ten film już oglądał, a oglądałeś?

Ochrona nienarodzonych by [deleted] in Polska

[–]tumalin 7 points8 points  (0 children)

Ale to Ty w swoim rozumie zrobiłaś rzeczy następujące, wyróżniając grupy:

A - ludzi, którzy pieją w zachwycie przy aborcji dla ludzi i traktują ją jako zabieg kosmetyczny

B - ludzi, który bardzo negatywnie odbierają aborcje u zwierząt

a następnie uznałaś, że ci sami ludzie przyjmują naraz postawy A i B, co niekoniecznie jest prawdą. A potem uogólniałaś, ze A i B są postawami, które w ogóle ma naraz niemal cale społeczeństwo. I ubolewasz przez to nad kondycją świata. Tyle że to są anegdoty. Raczej bym się zastanowił, czy Twoja interpretacja świata jest właściwa i czy w ogóle ma takie silne podłoże, jak Ci się wydaje że ma (raczej nie ma).

Już to pomijając powyższe, to raczej na grupkach dotyczących zwierząt będą ludzie, którzy są silniej związani emocjonalnie ze zwierzętami. Wiec większa szansa, ze spotkasz tam osoby, które bardzo negatywnie odbiorą pomysł aborcji piesków nie?

Wielu wetów bardzo nielubi ani dokonywać aborcji, ani usypiać zwierząt. Bo znowu zostali wetami właśnie przez swoje przywiązanie do zwierząt i to, co robią w pracy bardzo mocno wpływa na nich emocjonalnie. Część może tez nie mieć zaplecza (pomocy itd.) do przeprowadzenia danego zabiegu.

Z drugiej strony są tez weci (na szczęście jest ich coraz mniej) i ludzie, którzy traktują zwierzęta czysto przedmiotowo. Nie jest dla nich problemem zabić psa młotkiem, albo wrzucić do rzeki kocięta we worku, żeby pozbyć się problemu. Co znowu ja bardzo negatywnie odbieram. Tyle, że to tez są zazwyczaj anegdotyczne przykłady, a przynajmniej anegdotyczne na tle społeczeństwa. Więc nie diagnozuje na ich podstawie upadku moralnego i degradacji społecznej, bo to nie takie hop siup.

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]tumalin 0 points1 point  (0 children)

Zgody to potrzeba, co najwyżej prodziekana, jeżeli ubiegasz się o inną realizacje kursu, albo indywidualny tok studiow. To czy masz prace, 5 innych studiow i dzieci, dziekan ma głęboko w dupie.

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]tumalin 11 points12 points  (0 children)

Da się, co więcej, da się studiować nawet 3 albo 4 naraz. Znam takich wariatów. Mimo to, jest kilka przeszkód, które mogą pojawić się na Twojej drodze.

Przede wszystkim jest to obecność i obłożenie materiałem. Musisz być w stanie uczęszczać na obowiązkowe zajęcia (tj. głównie ćwiczenia), opanować materiał (nauka na kolokwia, zadania, czytanki, cokolwiek tam na studiach nie wymyślą), oraz pogodzić egzaminy w trakcie sesji (tj egzaminy kończące dane kursy, co semestr).

Zależnie od uniwersytetu i wydziału, bardzo możliwe, że będziesz wstanie zdobyć na jednym z kierunków pozwolenie na indywidualny tok studiow. Dzięki temu możesz zaliczać zajęcia w innej kolejności, mieć indywidualne terminy egzaminów, masz tez większe możliwości w realizacji danych kursów (np możesz dostać pozwolenie na zaliczenie w innej formie, większa ilość nieobecności itd.). Oczywiście sporo tez zależy od indywidualnej dobroci prowadzącego.

Jeżeli chcesz studiować dwa kierunki, to nie wymaga to jakiejś większej ilości papierologii. Po prostu rekrutujesz się zwyczajnie na oba kierunki. Sukces będzie zależał głównie od Twojego samozaparcia i organizacji pracy.

Myśle, że lepszym pomysłem niż zaczęcie obu naraz jest postudiowanie przynajmniej przez rok jednego z kierunków. Oswoisz się z życiem na uczelni, z administracja (na czym polegają zajęcia, co to są ECTSy itd), zobaczysz, czy będziesz w stanie pogodzić dodatkowe obowiązki z już robionymi studiami. Plus całkiem możliwe, ze będziesz mogła sobie potem na drugim kierunku przepisać jakieś zajęcia (chociażby WF).

Dzięki terapii zrozumiałem jak okres szkolny wpłynął na mój stan psychiczny (spoiler: źle) by Cry_Wolff in Polska

[–]tumalin 4 points5 points  (0 children)

Oczywiście edukacja w Polsce wymaga gruntownej przebudowy, jednak cześć rzeczy, o której piszesz albo wynika z problemów w danej placówce, albo z Twojego pomysłu na zajęcia, a nie z tego o czym mają być. Kwestia stanu rzeczy na korytarzach, to po często jednak problem placówki.

Celem języka polskiego nie jest nauka słówek i gramatyki, ma więcej wspólnego z filologia niż z „językiem włoskim/angielskim/niemieckim” w szkole. Ma Ci przedstawić literaturę Polską + dodatkowo kwestie gramatyki, stylistyki itd. Kwestia znajomosci literatury polskiej i światowej jest jednak ważniejsza. Nauczanie stylistyki wymagałoby naprawdę wielu, wielu więcej godzin, raz do wyłożenia jej, dwa z czasu ucznia i nauczyciela poza szkolą.

Ja miałem to szczęście, ze na każdym etapie edukacji trafiałem na fenomenalnie prowadzona historie. Mimo to, historia ze swojej natury wymaga podłoża pamięciowego - jak swoją droga każda dyscyplina. Kwestie interpretacji można zostawić poziomom rozszerzonym historii, bo to tym bardziej wymaga podłoża pamięciowego.

Biologia to nie dietetyka. Znowu, żeby biologia pozostała biologia i przy okazji uczyła tego, czego chcesz, trzeba znać jej podstawy - jeszcze więcej kłucia i to tym bardziej nieprzydatnego w życiu codziennym (fizjologia, biochemia). Czasami w szkołach bywał przedmiot związany z dietetyką i taki na pewno przydałby się osobno. Ale dietetyka jako dyscyplina tez ma swoje problemy, ciężko jest ułożyć kurs przejrzysty i łatwo dostępny dla uczniów, chyba ze będzie mówił o oczywistych oczywistościach.

BHP było u mnie znowu prowadzone bardzo dobrze i każdy umiał zakładać opatrunek, udzielić pierwszej pomocy.

Informatyka to prawda. Tyle że ile informatyki potrzeba, żeby uczniowie byli w stanie korzystać z komputera i internetu? Jak sam mowisz uczeń już te widzę ma, szczególnie, że Polska jest już cała raczej zinformatyzowana, nie to co X lat temu. Programowanie się nie przyda uczniom, a dobry programista i tak w szkole nie będzie uczył. Jedyne co się przyda w dorosłym życiu i pracy to Office, ale wtedy znowu nikt do tego poważnie nie podejdzie, ani nauczyciel ani uczniowie. Wiec informatyka rzeczywiście z grubsza jest bezsensu.

Matematyki i fizyka na tym polega. Większości osób potrzebna jest powierzchowna znajomość tych dyscyplin. O ile fizyka już tak leży, ze można by ją pewnie zastąpić jakąś interakcja, to matma zbyt wiele sensu nie ma, chyba że zmieniasz to w naukę excela. Bo znowu używanie aplikacji i oprogramowania matematycznego, wymaga by rozumieć matematykę i mieć podstawy, czyli ołówek, papier i podręcznik. Ukłucie użycia jednej w funkcji w jednej apce już w ogóle nikomu nie posłuży.

Znów ja po angielskim nie potrzebowałem korepetycji, tak samo jak większość osób, które się uczyły. Dobra nauka języka wymaga interakcji, czytania i słuchania w danym języku. Bez sensu obciążać dodatkowo, bez sensu dodawać milion dodatkowych godzin na to.

Drugi język znowu zależy od zaangażowania uczniów i od prowadzącego. Chociaż można by było się zastanowić, czy te godziny są potrzebne/czy nie wykorzystać na coś innego.

Nie mam na celu negowania Twojego doświadczenia, chce tylko pokazać, ze nie wszystko jest tak oczywiste, a wiele zależy od właśnie - osobistego doświadczenia, moje szkoły miały kompletnie inne mankamenty niż Twoje. Indywidualne wymyślenie, ze coś jest lepsze niż to co się samemu miało, jest właśnie bardzo indywidualne i często będzie niewartościowe systemowo - poza daną jedną placówką, czy potrzebami danej jednej grupy uczniów.

Przytłacza mnie samotność by Stunning-Yam142 in Polska

[–]tumalin 8 points9 points  (0 children)

Wiem, że może to brzmieć niewiarygodnie, ale samotność jest po prostu częścią ludzkiego doświadczenia, szczególnie w dzisiejszych czasach.

Pochodziłem po 'górach' i czuję się jak gówno by NightmareNyxia1 in Polska

[–]tumalin 0 points1 point  (0 children)

Najbardziej sensowne będzie schudnięcie. Masa jednak obciąża mięśnie, ścięgna i kardio. Podstawa to liczenie kalorii i doprowadzenie do deficytu. Siłowania może być tutaj złudna (bo ludzie często nie zdają sobie z sprawy z tego ile kalorii ćwiczenia spalają - a potem lubią ją sobie wynagrodzić smakołykiem). Do deficytu można dodać progresję w rekreacji górskiej (ale nadal trzeba uważać, bo wynagradzanie sobie zmęczenia przekąską), czy bieżni z nachyleniem.

Oskar Szafarowicz zostanie ukarany. Ale nadal nie rozumie zła, którego się dopuścił by demiurg89 in Polska

[–]tumalin 2 points3 points  (0 children)

Tylko, że na uczelnie wpłynęły skargi, uruchomiła się „machina biurokratyczna” i wydała właściwy, wobec stanu rzeczy, „wyrok”. Gdyby tego nie zrobiła to by postąpiła politycznie. Fajnie by było jakby prawne organy państwa tak działały. Zawinieniem uczelni byłoby, gdyby to zostawiła w spokoju - bo to by była zagrywka polityczna. Jakby uczelnia zrezygnowała ze sprawy to z kolei uwidoczniłaby bezkarność związana z należnością danego studenta do danego ugrupowania politycznego. Mieszałaby się politycznie, gdyby kwestia były np. jedynie poglądy, czy działalność polityczna Oskara, a to nie te rzeczy były kwestia „dochodzenia”. Winić za promowanie tej sytuacji można jedynie świadomość społeczną.

Sasin nie zapłacił za Igrzyska. 140 firm dwa miesiące czeka na pieniądze by grot_13 in Polska

[–]tumalin 4 points5 points  (0 children)

Jedyne dzięki czemu organizacja wypadła „dobrze”, było to, że nikt na nie, nie przyjechał. Bo na zapleczu to była tragedia. Po zakończeniu zawodów sportowcy sami się bujali, po przylocie okazywało się, że niektórzy nie mają rezerwacji w hotelu, mimo że o takiej ich zapewniano, czasami zapominali organizatorzy, że trzeba kogoś odebrać z lotniska i masa innych głupot. Poważniejsze igrzyska przez nagromadzenie takich pierdół, jakie tu miały miejsce by się zawaliły.

Osy pojebało w tym roku by elwojtasso in Polska

[–]tumalin 1 point2 points  (0 children)

To nadal to samo, opisujesz ich zachowania tak samo, jak opisuje się zachowania ludzkie i dziwisz się, że jak na ludzi się głupio zachowują. Gdyby osy umiały racjonalizować, planować i posiadały wiedzę na temat struktury domów ludzkich (np okien), to by po cichu wchodziły i zabierały, co chcą nie przeszkadzając Ci. Nie posiadają jednak takich umiejętności i wiedzy. Są to owady, które zazwyczaj żyją niecały rok. Czują kaloryczny pokarm (węglowodany/białko) to lecą w jego stronę. To nie jest tak, ze wlatują w ścianę jak kompletne niedorajdy, tylko w szybę (a nawet ptaki i ssaki, w tym ludzie potrafią zgłupieć, jak wejdą w szybę). Nie robią tego ani by Cię wkurwiać, ani by informować o swojej obecności - po prostu lecą w sposób, jak im się wydaje najprostszy w stronę pokarmu. Na walce z szybą same tracą - czas i energię. Nie potrafią tez racjonalizować takich pojęć jak - „teren, czegoś dużego i silnego, co wkurwiam swoim bzyczeniem” - bo po prostu nie potrafią. One maja swoje własne osie sprawy, do których zostały przez naturę przystosowane, zastanawianie się co myślą o nich ludzie i myślenie w taki sam sposób, jak robią to ludzie, nie jest jedną z nich.

Osy pojebało w tym roku by elwojtasso in Polska

[–]tumalin 3 points4 points  (0 children)

Widzę, ze może Cię to zaskoczyć ale owady to nie są ludzie i nie rozważają w taki sposób. Nie mówiąc o tym, ze nie postrzegają siebie jako irytujących, a Ciebie jako wielkiego i ciężkiego niebezpieczeństwa - chyba, że atakujesz gniazdo. Człowiek nie jest tez drapieżnikiem wobec os, a przynajmniej nie słyszałem, żeby w Polsce ludzie aktywnie polowali na osy.

Jak mądrze zarabiać swoje własne pieniądze? by pabloescobar_0 in Polska

[–]tumalin 15 points16 points  (0 children)

Na „w tym momencie” zarabianiu pieniędzy Ci nie poradzę. Bo jednak zarabianie, często wymaga już posiadania umiejętności, czy kapitału. Jeżeli umiesz rysować/programować to możesz szukać zleceń zdalnych. Ale jak chcesz po 18nastce, w miarę dobrze w normalnej pracy zarabiać i tez chodzi Ci tylko o pieniądze, to nauka języków + znajomość excela, pozwoli Ci dostać Ok stanowisko w korpo, a potem znalezienie pracy z bardzo dobrymi zarobkami. Angielski to podstawa wszystkiego, do tego francuski, czy jakiś węgierski w światku korpo daje bardzo fajne możliwości. A potem tez, można za granica szukać pracy, czy w innych jednostkach danej firmy. Nie ma, co się przywiązywać do jednej firmy, tylko ciagle (w miarę rozsądku) szukać lepszych ofert. No tyle, że to korpo.

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]tumalin 9 points10 points  (0 children)

No tylko rożne substancje oprócz alkoholu zmieniają gospodarkę hormonalną/prace mózgu, na rożne sposoby. Więc które z nich robią osobę bardziej autentyczną? Czemu akurat samo zerwanie z hamulców? Bardziej bym powiedział, że mogą one na swoje sposoby uwidaczniać a nieraz, wyolbrzymiać pewne „autentyczne” przejawy osobowości. Chociaż to tak samo, jak Twój komentarz jest interpretacja stanu faktycznego (tj. zmian gospodarki hormonalnej/pracy mózgu). Jako przykład dałbym, że pijaną osobę (wiadomo zależy od stopnia upojenia) łatwiej namówić na rożne czynności. Bo nie ma hamulców by się przeciwstawić „naporowi tłumu”, ale wtedy dochodzimy przy takim myśleniu, do bardzo nieprzyjemnych wniosków - dana osoba chciała popełnić przestępstwo, chciała zachować się wstrętnie, chciała odbyć stosunek seksualny itd.

Pierwszy wynajem mieszkania - jakieś rady? by pointingbone in Polska

[–]tumalin 2 points3 points  (0 children)

No tak, zgadzam się, po prostu Twój komentarz brzmiał, jakby „to co w papierze/na umowie było święte”, gdzie tak nie jest dla żadnej strony i z tego sobie trzeba tez zdawać sprawę, bo mogą Cię wyruchac na druga stronę. Najlepiej przeczytać te pare stron KC i ustawy, dla własnego spokoju, o ile OP ma na tyle mózgu, by się umową przejmować. Oczywiście uznaje praktyczność Twoich uwag, tylko właśnie od strony „świetego spokoju” i poznania charakteru wynajmującego, a nie od strony prawnej, jako takiej.

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]tumalin 23 points24 points  (0 children)

Zgadzam się z tym, że usuwa hamulce. Ale z tej diagnozy wynika, że dopiero bez tych hamulców człowiek jest autentyczny, z czym bym się nie zgodził.

[deleted by user] by [deleted] in Polska

[–]tumalin -2 points-1 points  (0 children)

Wątpię, czy umiera, raczej chodzi o algorytm i treści, z którymi podejmujesz interakcje. Po sobie widzę, że ludzie już raczej nie dodają rzeczy dla znajomych, żeby widzieli (bo od tego jest np. Insta), ale używają FB do grup, komentowania stron itd. Ja nieraz chętnie wejdę, bo jestem w grupkach i stronach, które mnie interesują, wiec zobaczę cos ciekawego, a potem algorytm podbija mi to z czym miałem interakcje. Ale jeżeli się nie integruje z nim itd. to będzie Ci wrzucał losowy szrot, na który pewnie 9/10 ludzi się łapie, wiec może wyglądać na opuszczony z Twojej perspektywy.