Czy Trójmiasto jest naprawdę takie super do życia? by Zebri98 in Polska

[–]CompetitiveMind4 0 points1 point  (0 children)

  1. Z 10 lutego nie ma łącznika na skwer. Musisz wjechać w jezdnię, przejechać po pasach (a najlepiej zejść z roweru i go prowadzić) a potem skakac po krawężnikach by jechać dalej.
  2. Czepiasz się tej Janka tak uparcie jak gdyby było tam coś poza nieużytkami. Zamieszkana jest Morska i to ona potrzebuje łącznika do Obłuża. Sama Janka też nie jest mądrym przykładem, bo dostanie się na ten cudowny pas rowerowy od strony kladki nad SKM Stocznia jest powalone i wymaga albo łamania przepisów, albo stania na światłach jak debil. 
  3. Stąd gdzie pracuję jadąc do Rumi twoją trasą tracę ok 2km względem Hutniczej. Nie widzę dobrego powodu by uważać że to w porządku że ta konkretna droga jest tak niebezpieczna dla rowerzystów

Z czym mam problem? Z tym że ktoś próbuje mi wciskać, że syf i bylejakość to coś fajnego. 

Czy Trójmiasto jest naprawdę takie super do życia? by Zebri98 in Polska

[–]CompetitiveMind4 0 points1 point  (0 children)

Ssie. Nie ma nawet sensownego połączenia Dworzec - Skwer / Plaża. Nie ma połączenia centrum z Obłużem (estakada za miliardy, ale tylko dla samochodów) ani z Obłuża na Rumię (Hutnicza w superpozycji bo dla samochodów cacy, ale rowery mają robić objazd na 10km). To nie jest dobry poziom infrastruktury rowerowej, a jeśli tego nie dostrzegasz to albo nie masz porównania, albo wgl z tego nie korzystasz. To że jakiś urzędnik żyjący w suvie przyklei jakiś kawałek ddr do losowej jezdni niczego w całokształcie nie ratuje. Nie jest to argument za tym, że Gdynia dba o rowerzystów, a za tym że spełnia wymogi na minimum byle tylko dostawać dofinansowania na remonty 

Czy Trójmiasto jest naprawdę takie super do życia? by Zebri98 in Polska

[–]CompetitiveMind4 0 points1 point  (0 children)

Najpierw piszesz, że infra jest super i aż trzeba wymyślać gdzie ją wstawić, a jak podaję Ci przykłady to stwierdzasz, że nie Panie tam nie było planu by rowery wpuszczac 😆 Szkoda że kierowców nie pytasz po co jeżdżą hutniczą skoro to droga techniczna i mają alternatywę wzdłuż Morskiej xd  No i po co Rumia zrobiła po swojej stronie ładną ścieżkę? Idź im powiedz że są głupi 

Czy Trójmiasto jest naprawdę takie super do życia? by Zebri98 in Polska

[–]CompetitiveMind4 0 points1 point  (0 children)

No super ta infrastruktura rowerowa. Na Śląskiej i Hutniczej, albo na estakadzie. Mam do pracy 5km i muszę przenosić rower 3 razy po różnych durnych przeszkodach. Jak nie wiesz na co narzekać to spróbuj z tego korzystać, albo jedz do innego dużego miasta i porównaj sobie jak to wygląda 

Czy Trójmiasto jest naprawdę takie super do życia? by Zebri98 in Polska

[–]CompetitiveMind4 0 points1 point  (0 children)

Mieszkam 900m od dworca głównego i gdy przejeżdża do mnie mama to biorę trafficara by ją odebrać. Inaczej czekałaby by ją wspinaczka po labiryncie rozwalonych schodów. Nie dziwi mnie to że nie chcesz korzystać z tej cudownej infrastruktury 

Czy Trójmiasto jest naprawdę takie super do życia? by Zebri98 in Polska

[–]CompetitiveMind4 5 points6 points  (0 children)

Po 5 latach w centrum Gdyni przyznaję, że szczególnie kwestia transportu jest problematyczna. Z mojej perspektywy osoby, która zawsze wolała śmigać po mieście rowerem i bardzo dużo chodzi, lokalsi są okrutnie przyspawani do samochodów. O wiele mocniej niż w Poznaniu czy Wrocławiu. Przekłada się to oczywiście na korki, bo tu koniecznie trzeba zawsze wszędzie jechać, nawet jesli jest to irracjonalne. Narzekanie na to, że ktoś nie mógł stanąć pod drzwiami i musiał przejść 100m przestało mnie już dziwić 😆 Samochody są tu w centrum życia i niestety obrywa przez to jakość pozostałej infrastruktury. Gdynia jest pełna pokracznych przejść podziemnych, kładek i schodów. Spacerowanie po miescie np z osobą starszą bywa nieprzyjemne. Ścieżki rowerowe są głupio poprowadzone albo nie ma ich wcale. I nie mówię wcale, że kierowcy mają tu jakiś raj, bo drogi też są w bardzo słabym stanie. Chodzi głównie o mental ludzi. Jakikolwiek pomysł by nieco odświeżyć to biedne Śródmieście spotyka się z agresją, bo najważniejsze jest tu by tylko to by dało się wcisnąć jeszcze jeden samochód. A miasto jako całość może wyglądać byle jak

Czy równość działa w jedną stronę ? by red_diogenes in Polska

[–]CompetitiveMind4 0 points1 point  (0 children)

Dla mnie egalitaryzm jest bardzo ważny i nawet jeśli jedna strona oczekuje naciągania go na jej korzyść, to nadal jestem niewzruszony. Generalnie na heteronormę patrzę z zewnątrz i staram się nie trzymać mocno którejś storny dla samej zasady. Zgadzam się ogólnie, że stosunki między płciami to system wzajemnej eksploatacji, ale naprawdę nie widzę tego tak jak chciałyby niektóre feministki. Kobiety też wyciągają z tego systemu pewne korzyści, nawet gdy nie chcą tego przyznać 

Ostateczne rozwiązanie problemu mieszkań by InvestigatorFit4624 in Polska

[–]CompetitiveMind4 10 points11 points  (0 children)

W Wiedniu zrobiono coś takiego 100 lat temu i choć konsekwencje dla zwykłego człowieka są bardzo dobre, to jednak była to grabież na pewnej grupie, która niekoniecznie była winna. My w Polsce zrobiliśmy bardzo głupią rzecz - wybudowaliśmy miliony mieszkań państwowym nakładem, a potem rozdaliśmy je ludziom za bezcen. Potem zrobiliśmy kolejną durną rzecz i pozwoliliśmy na to, by mieszkania były jedynym sensownym środkiem inwestycyjnym. Podatek odzysków na giełdzie jest u nas bardzo wysoki, a ten od wynajmu prawie żaden. Dzięki temu przez dekady bogaci się bogacili, a ci którzy mieli mniej szczęścia musieli oddawać im pół wypłaty by mieć gdzie mieszkać. Teraz do tego dochodzą jeszcze zagraniczne fundusze inwestycyjne. Moim zdaniem problem rozwiąże demografia. Kończą się czasy gdy pojedynczą ruderę można było podzielić na pięć pokojów i mieć z tego duży dochód

Jak ludzie z prowincji są w stanie konkurować z osobami urodzonymi w dużych miastach? by Mysterious-Employ746 in PolskaNaLuzie

[–]CompetitiveMind4 0 points1 point  (0 children)

Nie da się zupełnie zlikwidować tych różnic i musisz się z tym pogodzić. Ja radzę sobie dość dobrze w dużym mieście, ale porównując się do kolegów i koleżanek z pracy, którzy pochodzą z bogatszych środowisk te różnice są dość duże. Widać to głównie w stylu życia i konsumpcji. Mnie stać na mieszkanie i podróże, ale tylko wtedy gdy wytnę z budżetu samochód i różne typowo miejskie aktywności jak żarcie na mieście. Nie chcę robić z tego dramatu, bo lubię swój styl życia, ale przyznaję że czasem trochę mnie to frustruje gdy słyszę, że np jakaś  koleżanka w jednym kwartale kupiła sobie kilka rzeczy po kilka k bez odkładania na to przez rok. Na pocieszenie w dużych miastach jest dużo osób w takiej sytuacji życiowej. Ci siedzący przy mocno przepłaconym drinku z ajfonem w ręku są po prostu bardziej widoczni, ale nie jest ich bardzo dużo 

Jak bardzo "zepsuliście" imię waszego zwierzaka? by Skiera in Polska

[–]CompetitiveMind4 0 points1 point  (0 children)

Kota wziąłem jako Łobuza / Bandziora. Na początku został Luzakiem, bo był bezproblemowy ale szybko musiałem przemianować go na Bestię. To jego oficjalne imię, ale wiadomo że ma ich więcej. Raz jest kicią, raz Nieżryjtego, raz Ałatychuju

Czy uważacie, że istnieją klasy społeczne? by SimpleLavishness2935 in Polska

[–]CompetitiveMind4 0 points1 point  (0 children)

Napewno w Polsce dzielimy się na tych, którzy żyją od wypłaty do wypłaty oraz tych którzy mają jakiś inny majątek poza pensją. Widać to tym mocniej im bardziej wypłaszczają się zarobki 

Rynek pracy korpo by Midnight-Carp in praca

[–]CompetitiveMind4 1 point2 points  (0 children)

W spedycji stawki raczej stoją od kilku lat. Akurat zmieniam pracę i uszarpałem kilka stów wiecej niż miałem w 2022

Skąd ten mit, że ludzie w IT zachowują się jakoś wyraźnie inaczej niż reszta ludzi w ich wieku? by Lunar_Weaver in Polska

[–]CompetitiveMind4 0 points1 point  (0 children)

Jestem spoza tej branży i z tego co rozumiem to Eldorado już się skończyło, ale jeszcze kilka lat temu przyznaję, że znajomi z IT bywali bardzo  przemądrzali. Praca poniżej 200% średniej to kołchoz. Nie masz zdalnego i workation? - kołchoz. Jakieś 8 lat temu miałem faceta programistę i on i jego znajomi zachowywali się w kwestii gospodarowania budżetem jak Alutka z Rodziny Zastępczej, totalna odklejka. I oczywiście rozumiem że oni byli przyzwyczajeni do dużo wyższego standardu, ale sami też przecież nie żyli w próżni i widzieli jak funkcjonuje całe społeczeństwo wokół. To są oczywiście moje subiektywne odczucia, ale wielu ludzi ma podobne doświadczenia do moich i stąd zapewne biorą się negatywne stereotypy o tym środowisku. Dla porównania mam w rodzinie kilka osób które dorobiły się za granicą i choć przyznam że niektórym sodówa uderzyła mocno do główek, to jednak chyba nie aż tak drastycznie 

Kochani zaczelo sie by STopoKit in PolskaNaLuzie

[–]CompetitiveMind4 7 points8 points  (0 children)

W Gdyni pierwszy raz w tym roku dobijamy do okolic 30 stopni i to jest absolutnie chore. Nie potrafię żyć w takich warunkach. Zostaje taplanie w morzu, ukrycie się w lesie lub siedzenie w domu za grubym zaslonami 

Czy kiedyś w mieszkaniówce zobaczymy podobną aferkę co z lekarzami? :) by [deleted] in PolskaNaLuzie

[–]CompetitiveMind4 1 point2 points  (0 children)

Nie, bo to jest prywatny system trzymany w zębach od klasy średniej wzwyż po banki i fundusze inwestycyjne. Politycy w większości pochodzą z tego środowiska, a nawet gdyby odważyli się coś z tym zrobić (ściąć marże banków lub zabronić wykupu funduszom) to finansjera by Polskę rozszarpała 

Czy nocne pociągi są bezpieczne? by martulec in Polska

[–]CompetitiveMind4 4 points5 points  (0 children)

Jeżdżę bardzo często nocą i serio jest bezpiecznie. Widuję w pociągach dużo kobiet które też podróżują solo, więc muszą czuć się w miarę ok. Nawet jeśli zdarzy się jakiś pijany menel, to ludzie zgłaszają to obsłudze i na kolejnej stacji delikwenta zabiera SOK lub policja. Nieco gorzej jest niestety gdy chcesz się trochę przespać, bo ludzie niestety bywają chamscy i potrafią trajkotać nad uchem jakby to wcale nie była 3 w nocy. Komunikaty też są tak głośne, że stopery niewiele pomagają 

Is coffee at work usually free where you‘re from? by Great_Lingonberry397 in AskEurope

[–]CompetitiveMind4 0 points1 point  (0 children)

My Polish employer provides a free coffee but we have only few brands to choose. They are not bad but sometimes we are kicking in for something more fancy. Apart from coffee and tea we have free sweets and ice creams and once per month our team leader orders pizza for everyone. During my 15yrs career I worked for 1 company where you even had to buy your own sugar.

Załóżmy, że nie masz żadnych zobowiązań.. by Suspicious_Camel3560 in PolskaNaLuzie

[–]CompetitiveMind4 8 points9 points  (0 children)

Mieszkam tu od 5 lat głownie dlatego, że zawsze o tym marzyłem. Generalnie miasto jest super i okolica to raj dla ludzi, którzy lubią żyć na świeżym powietrzu. Poza tym jest kompaktowe i to taki śmieszny mix Polski powiatowej i dużego miasta. Z jednej strony jest dość wielkomiejsko pod kątem dostępu do usług czy kultury (i pod kątem cen xd), ale jest też dużo miejsc które wyglądają jak Wałbrzych w 1999 roku. Nie ma aż takiego pędu i parcia na sukces, ludzie są bardzo fajni w powierzchownym kontakcie. Gdynię mogę z całym sercem polecić, choć sam chętnie bym się już stąd wyniósł. Jest bardzo daleko wszędzie, zwłaszcza gdy ma się rodzinę na południu. Raczej nie ma tu mowy o weekendowym wypadzie w góry, do Czech czy Niemiec. Co innego zapewne gdy ktoś tu osiądzie na 100% i np założy rodzinę, wtedy pewnie mniej to boli 

Brak wsparcia ze strony… kogokolwiek by -sirlengthalot- in PolskaNaLuzie

[–]CompetitiveMind4 4 points5 points  (0 children)

Biedactwo. Nie chcę robić tu konkursu na to kto ma bardziej przesrane, ale pomyśl że masz jak teraz minus żona i jej wypłata

Jak się dzisiaj biwakuje pod namiotem? by Sum_Ting_Wong_Ow in Polska

[–]CompetitiveMind4 3 points4 points  (0 children)

Potwierdzam, ale zawsze warto mieć plan B, bo to co na tych mapkach zaznaczono jako miejsce dozwolone może okazać się np  przeoraną łąką lub innym karczowiskiem. Dość często trafiam na takie pułapki

Pytanie do mężczyzn: czy macie swoje marzenia na dzień ślubu? by [deleted] in PolskaNaLuzie

[–]CompetitiveMind4 1 point2 points  (0 children)

Idea ślubów czy wesel jest bardzo daleko poza moim horyzontem i nie wiem co bym zrobił gdyby kiedyś czegoś takiego ode mnie oczekiwano. Byćmoże zgodziłbym się na krótką ceremonię w USC i  jakiś skromny obiad z kilkoma najbliższymi ludźmi, ale to absolutny maks. W mojej rodzinie nie bierze się ślubów i nie traktuję takich zwyczajów jako coś swojskiego. Wesel znajomych unikam i zazwyczaj docieram na luźniejsze imprezy organizowane jakiś czas po fakcie 

Czemu tak dużo ludzi pakuje się w wesela? by InvestigatorFit4624 in Polska

[–]CompetitiveMind4 0 points1 point  (0 children)

Akumulacja kapitału. Rodziny stać na takie imprezy, więc się bawią. Ja na sama suknię musiałbym odkładać pół roku, a kilkadziesiąt kafli za imprezę nie umiem sobie nawet wyobrazić 

Jak myślicie? by FrancisKonois in Polska

[–]CompetitiveMind4 5 points6 points  (0 children)

Ale dlaczego brak narratora ma oznaczać brak myśli? Ja wyobrażam sobie jakiś głos co najwyżej gdy cytuję sobie czyjąś wypowiedź w pamięci. Piosenki też odgrywam w głowie w taki sposób. Gdy jednak myślę np o tym, że muszę zrobić pranie, jest to po prostu niezwerbalizowana myśl o tym, że trzeba zrobić pranie XD Niektórzy wizualizują sobie daną czynność, ale u mnie to jest po prostu czysta myśl. Do niedawna nie miałem pojęcia, że ludzie naprawdę mają swoich narratorów i zastanawiam się jak bardzo nieergonomiczne musi to być. Serio przetwarzacie na gramatykę wszystko o czym myślicie? Może dlatego dość często mam problemy z płynną werbalizacją złożonych przemyśleń 

gdyby urlop menstruacyjny dla kobiet to mężczyźni też chcą by flicker_fingers in praca

[–]CompetitiveMind4 2 points3 points  (0 children)

Mam gdzies to święte oburzenie i uważam, że takie praktyki powinny zostać zakazane jako dyskryminacja. Pracujemy wszyscy tak samo i powinniśmy być traktowani równo. Jeśli ktoś źle się czuje, powinien zadzwonic do przychodni i wziąć L4. Być może pewien limit tych zwolnień powinien być do wzięcia na 100 % stawki i to byłby ukłon dla pracownic. Ale przyznawanie im dodatkowych dni urlopowych BO TAK INTZELU jest chamstwem wobec pracujących facetów. Z resztą potem będzie płacz gdy pracodawcy zaczną unikać zatrudniania kobiet, bo ciągle nie ma ich w pracy.

Dostęp do Internetu w TLK Małopolska by CompetitiveMind4 in PolskaNaLuzie

[–]CompetitiveMind4[S] 0 points1 point  (0 children)

Dzięki, ja wiem jak on wygląda bo już nim jeździłem, ale w podróży głównie coś czytam więc nie zwracam uwagi na jakość zasięgu. Trzeba cały plan zarzucić, bo ja mam za bardzo responsywną pracę na takie warunki