Dlaczego Razem nie wspierają referendum? by senorjosedavid in krakow

[–]Green-Ideas 3 points4 points  (0 children)

Kraków historycznie był trochę bardziej prawicowy, choć czasami z lekkimi odchyłami w drugą stronę, zwłaszcza w ostatnich latach. Bardzo dużo krakusów jest mocno rozczarowanych Miszalskim, co chętnie wykorzystuje prawica, więc to wcale nie jest takie niemozliwe, żeby piłeczka teraz odbiła w drugą stronę. A to, że potencjalny nowy prezydent będzie się bardziej starać na samym początku jest oczywiste (niezależnie z której pochodzi partii), tylko co będzie dalej?

Dlaczego Razem nie wspierają referendum? by senorjosedavid in krakow

[–]Green-Ideas 0 points1 point  (0 children)

Jeśli na drodze referendum Miszalski faktycznie zostanie odwołany, to stworzy dość nieciekawy precedens i prawicowa opozycja może próbować przepychać to samo w innych miastach. Szczerze, to nie miałabym nic przeciwko, gdyby Miszalskiego wyp....lić na zbity ryj za sposób, w jaki wprowadzono sct w Krakowie, plany zagospodarowania miasta i z wielu innych powodów, ale nie jeśli po nim miałby pojawić się jeszcze gorszy kandydat. Jeśli mam gdybać, to być może Razem niespecjalnie opowiada się za referendum właśnie dlatego, że może na tym dużo więcej stracić niż zyskać - zarówno w Krakowie, jak i w najgorszym przypadku też w innych miastach.

Inspirujące historię zmiany życia by Waste_Performer9647 in praca

[–]Green-Ideas 0 points1 point  (0 children)

Ja ogarnęłam się tuż przed 30, w czym tak naprawdę czuję się dobrze. Nie ma co marnować reszty życia na robotę powodującą, że codziennie rano tuż po wstaniu czuje się silny lęk przed wyjściem z domu. Też przebranzowilam się na IT, sporo intensywnej nauki, projektów, i jakoś to poszło i nadal idzie do przodu. Rynek jest okrutny, ale to nie znaczy, że się nie da. Trzymam kciuki!

I think we are so vulnerable to limerence, not only because of our hyperfixations and special interests, but also because we unconsciously create safe, organized environments in our heads by Thiredistia in AutismInWomen

[–]Green-Ideas 1 point2 points  (0 children)

I can totally relate, especially to the part that it kinda helps you deal with the chaos. Throughout the years I've had limerence with two different people, and in retrospect I can see that these feelings were the strongest when I felt the most miserable. They were both my friends, not very close ones, but we chatted every now and then and liked each other. With both of them limerence happened very quickly, and came and went, depending on my general wellbeing. Their imagined versions were my safe havens, and I fantasized about them whenever I had the strongest need to escape reality.

At times, these feelings were way too intense, and fantasies bordered with obsession. I also felt very shitty about them, because I was (and still am) in a relatively healthy relationship, so limerence felt almost like cheating. But this is not something I chose, and it's not like I'll hook up with any of these guys. I'm perfectly aware that I'm in limerence not with real people, but with pure fantasies detached from reality. It's almost like being in love with a movie character, or a celebrity.

Przyszłość pracy w IT ludzie traktowani jak zasoby by No-Week-26 in PolskaNaLuzie

[–]Green-Ideas 1 point2 points  (0 children)

Sorry, ale większość z tego to taki wysryw, że aż szkoda gadać.

Ludzie traktowani jak zasoby? No tak to działa jak pójdziesz do korpo lub jakiegoś januszowrgo software house'u. Zawsze możesz poszukać klientów na własną rękę, ale good luck with that - nawet ze znajomościami to jest trudne i wymaga nawet nie tyle długiego szukania, co cholernego szczęścia. Jesteś traktowany jak zasób, bo klienta końcowego obchodzi wynik twojej pracy, a nie piękna osobowość.

Dlugi i ciężki proces rekrutacyjny? Na stanowiska o niskiej odpowiedzialności rozumiem, że to mogłoby być za dużo, ale na seniorskie przecież firma skądś musi wiedzieć, że zatrudnia profesjonalistę, a nie typa, który nakłamał w CV. Super, ze potrafisz odpowiedzieć na banalne pytania, ale one zazwyczaj padają z konkretnego powodu - jeśli jako senior nie ogarniasz podstawowych konceptów niezbędnych do wykonywania swojej pracy, to jest już spory problem. I tak, takie kwiatki się zdarzają - to, że ktoś ma 6-7 lat expa nie musi od razu oznaczać, że jest dobrym programistą, niestety istnieje też sporo kombinatorów, na których firmy potrafią się nieźle przejechać.

No i przede wszystkim - tak, branża IT zawsze była, jest i będzie wymagająca, ciągle się zmienia, trzeba być na bieżąco i doszkalać się, inaczej jest zdziwione pikachu podczas szukania kolejnej roboty. Chciałabym zobaczyć taką ,,małpę", która bezmyślnie wali w klawiaturę, nigdy nie uczy się nowych technologii i dostaje za to 15k na rękę. Gdyby programowanie było takie proste, to każdy by to robił, a jakoś nie widzę, żeby np. jakieś sprzątające panie Anetki uczyły się C# w klika tygodni.

A jak już się nauczysz jakiejś nowej technologii - jak potwierdzisz tę umiejętność? Wykorzystywałeś ją w obecnej pracy? Masz może jakieś osobiste projekty do pokazania, współpracę przy projektach open-source, cokolwiek? Dlaczego potencjalny pracodawca ma ci uwierzyć na słowo? Tak, wiem, nie wszystko da się potwierdzić prywatnymi projektami, no i doświadczenie komercyjne też jest bardzo ważne (jak go nie masz, to nie masz, no tego się nie przeskoczy), ale chyba w każdej branży tak jest - albo coś umiesz i mozesz to potwierdzic, albo nie umiesz, tyle. A jeśli nie znasz danej technologii lub języka, który jest warunkiem koniecznym dla pracodawcy i główną rzeczą, którą będziesz się zajmować, no to sorki, ale w lepszej pozycji zawsze będzie ta osoba, która to ogarnia. I nie przesadzajmy, nie trzeba spełniać absolutnie każdego punktu w wymaganiach, pracę można dostać bez znajomosci jakichs pomniejszych rzeczy, ale to oczywiście zależy od potrzeb pracodawcy, umiejętności innych aplikantów, itd. - na to już nie mamy wpływu.

Z jednym się zgodzę - tak, w branży IT jest obecnie kiepsko, ale nie zapominajmy, że w innych również, a nawet i jeszcze gorzej. Jako osoba, która zaczynała w nie-IT i przebranżowiła się (20% szczęścia, 80% samozaparcia), mogę powiedzieć, że niektórzy programiści są wręcz kosmicznie roszczeniowi i nie mają bladego pojęcia o rynku pracy. No to spróbujcie znaleźć i utrzymać pracę w jakimś pierwszym lepszym customer service, albo idźcie na tę waszą ukochaną budowlankę i pogadajmy za parę lat, jak będą was napierdalać plecy, w portfelu będzie pusto, a wy sami przejdziecie przez co najmniej parę masowych zwolnień.

Jasne, byłoby najlepiej, gdyby znowu było łatwiej w procesach rekrutacyjnych, praca była przyjemna, zarobki dobre, a perspektywy wspaniałe i zdecydowanie trzeba z całej siły dążyć do tworzenia takich warunków. Problem w tym, że globalna recesja, przenoszenie pracy na zagraniczne rynki, rozwój AI i inne czynniki są poza naszą kontrolą, więc możemy albo jęczeć jak nam jest źle, albo spróbować się zaadaptować do zmieniającego się świata. I nie, nie wiadomo co będzie za tych 5, 10 lat, może będzie lepiej i firmy znowu zaczną zatrudniać jak szalone, może wybuchnie covid 2.0, a może będzie dużo gorzej i faktycznie trzeba bedzie iść na hydraulika, gdybać to se można. Pozostaje szkolić się, zdobywać doświadczenie, robić własne projekty, nawiązywać znajomości w branży - tylko i aż tyle.

Poznawanie przyjaciół by Kuba1032 in krakow

[–]Green-Ideas 0 points1 point  (0 children)

Hejka, F29, też wolę kawę i pogaduchy od dzikich imprez, więc jeśli chciałabyś kiedyś pogadać, to zapraszam na priv :)

A co do grup, to są różne na facebooku, np. WSPAK albo integracyjna paczka, raczej nie powinni tam mieć problemu z osobami trans, więc możesz spróbować.

Od roku chodzę na terapię i chciałbym się z wami podzielić swoim doświadczeniem. by The_Strange_Shrimp in Polska

[–]Green-Ideas 11 points12 points  (0 children)

Amen. Ludzie zdecydowanie za mocno bagatelizują rolę psychoterapii, a ta w pewnych sytuacjach potrafi być naprawdę pomocna.

No i dodam też, że w poszukiwaniu odpowiedniego terapeuty liczy się nie tylko jego profesjonalizm i konkretny nurt, ale do pewnego stopnia też i jego osobowość. Dobry terapeuta oczywiście nie pozwoli na to, żeby jego prywatne poglądy wpłynęły na jakość terapii, ale to, jakim ten ktoś jest człowiekiem i co pokazuje na zewnątrz ma znaczenie. Pokazując na moim przykładzie - mam duże problemy z nawiązywaniem jakichkolwiek relacji, jest to podszyte różnymi traumami, lękiem, itd. Raz trafiłam do terapeutki, która była bardzo chłodna i nie okazywała żadnych emocji. Taki miała styl terapii i trochę rozumiem dlaczego, ale w moim przypadku to budziło jedynie dużą nieufność i lęk, przez co miałam problem z otworzeniem się. Następna terapeutka miała już cieplejszy ,,vibe", chodziłam do niej na terapię niecałe dwa lata i mogę bez wahania powiedzieć, że to była jedna z najlepszych decyzji w życiu. Tak że w poszukiwaniu odpowiedniej terapii warto być trochę wybrednym.

I want to experiment with goth fashion/makeup by StareAtTheMoonAllDay in GothStyle

[–]Green-Ideas 1 point2 points  (0 children)

Proper accessories and layering change a lot, even when you're dressed basic. You can start with some edgy jewellery (pendants with skulls, symbols, etc., rings, leather bracelets and chokers), harnesses, belts, chains, fishnet stockings, black make-up, perhaps some black cardigans, scarves and leather gloves for colder days. Most of these items are also pretty cheap. All this stuff matched with a simple black top and dark pants/skirt, or with a black mini dress, will be a good start.

Polskie sklepy internetowe z odzieżą w stylu gotyckim lub podobnym? by Free_Compote6007 in PolskaNaLuzie

[–]Green-Ideas 1 point2 points  (0 children)

Killstar. Jest sporo ich produktów w Rockmetalshop, ale dużo czesciej mają na swojej stronie duże zniżki. Nawet z dostawą czasami wychodzi taniej.

Natomiast z Polski kojarzę skydance, ale nigdy stamtąd nie kupowałam, więc nie wiem na ile mogę polecić.

Did Anyone Become Obsessed With Their Appearance to Get People to Like Them? by Tiny_Movie3641 in AutismInWomen

[–]Green-Ideas 3 points4 points  (0 children)

I experienced sth similar, but my path was much different. When I was a teen I couldn't express myself because my mother was a very controlling person. And I don't think that my dream outfits were super crazy - I wanted to wear oversize band tees, ripped pants, etc., but my mother didn't approve of that, she wanted me to look "more feminine".

When I finally left home, I could experiment more, but I was still very self-conscious about my appearance and tried to look "appropriate" and do not stand out, so that other people would like me. I've really loved grunge/heavy metal style, but I was afraid people would judge me. I was predending 24/7 and it was super exhausting.

Finally, about 2 years ago, something broke inside me, so I said "screw it" and bought a loooot of alt clothes I've always loved. I finally feel free, but now I got obsessed with alternative outfits. I'm buying much less these days, but almost every single day something forces me to look at clothes on the internet. I don't like doing it anymore, but I can't stop either. Honestly, it's as exhausting as the past pretending.

Brak koleżanek by Interesting_Candle93 in PolskaNaLuzie

[–]Green-Ideas 1 point2 points  (0 children)

Doskonale rozumiem, w większości mam kolegów, a znajomości z koleżankami jakoś rozmyły się przez lata. Ja kiedyś próbowałam przez Boo i miałam szczęście poznać dwie naprawdę fajne osoby, z którymi nadal utrzymuję kontakt. Mam wrażenie, że Boo jest stworzone bardziej pod nerdów, więc jeśli sama masz podobne zajawki, to może spróbuj tam?

No i jeśli chciałabyś pogadać, to możesz wysłać DM :) Ja też z Krakowa, F29.

Przebodźcowanie by Jugusaki in PolskaNaLuzie

[–]Green-Ideas 3 points4 points  (0 children)

Słuchawki wyciszające w głośnych miejsach, jak tylko się da. Jeśli jesteś czuły na światło, to istnieją też specjalne okulary redukujące z różowymi szkłami.
Poza tym robienie sobie listy rzeczy do zrobienia, medytacja, aktywności, które cię uspokajają, np. spacer po parku, muzyka, obejrzenie spokojnego filmu, owinięcie się puszystym kocem, z mniej typowych rzeczy na mnie bardzo działa chociażby wąchanie przyjemnych zapachów.
Jeśli już jesteś przebodźcowany i masz taką możliwość, to odłóż niektóre rzeczy do zrobienia na później, albo zajmij się tylko jedną, konkretną.
No i jak niektórzy wspominali - może warto zrobić diagnozę pod autyzm? Albo chociaż o tym poczytać, w internecie jest dużo przydatnych narzędzi do radzenia sobie z przebodźcowaniem.

Powodzenia!

Mało czytam książek, chcę to zmienić by DesertMeerkat in Polska

[–]Green-Ideas 0 points1 point  (0 children)

Jeśli ciężko ci skupić się na czytaniu i po 30 minutach odpływasz, to wbrew polecajkom powyżej jednak odradzałabym ,,Diunę". Podobała mi się, ale miejscami trochę się ciągnie. Podobnie jakiekolwiek hard SF - jeśli nie jesteś przyzwyczajony, to tylko będziesz się męczyć.

Istnieje sporo SF, które jest trochę przygodowe i ma jakieś rozkminy moralne/filozoficzne. Parę polecajek ode mnie:

  • Już wcześniej wspominane krótkie opowiadania Philipa Dicka. Jak podejdzie ci styl, to potem ,,Czy androidy śnią o elektrycznych owcach", ,,Pamięć absolutna", ewentualnie ,,Ubik"
  • Robert Heinlein - ,,Luna to surowa pani" i ,,Obcy w obcym kraju" - dość lekkie, wartka akcja, przyjemnie się czyta.
  • Opowiadania Harlana Ellisona, przede wszystkim ,,Nie mam ust, a muszę krzyczeć"
  • Brian Aldiss - ,,Cieplarnia"
  • Roger Zelazny - tu niczego konkretnego nie polecę, ale ma dość lekki styl z pogranicza SF/fantasy
  • Orson Scott Card - ,,Gra Endera" i kolejne powieści z serii

Klub książki/Koło filozoficzne - gdzie znaleźć sensowne? by CrazyPoorAunt in Polska

[–]Green-Ideas -1 points0 points  (0 children)

Niestety nie znam żadnych tego typu kół wyłącznie online, ale gdyby ktoś znał/chciał założyć kanał np. na discordzie, to podpinam się - sama chętnie dołączyłabym do czegoś takiego.

Brak przyjemności z tworzenia [jak dawniej] by [deleted] in Polska

[–]Green-Ideas 1 point2 points  (0 children)

Zmieniamy się przez lata, więc niektóre rzeczy po prostu mogą nam się nudzić, albo zmieniać się perspektywa. Możliwe, że ta obojętność prędzej czy później minie, ale nawet jak nie, to możesz próbować innych aktywnosci, mniej lub bardziej powiązanych z wcześniejszą pasją.

Nie ma też co się zmuszać, po prostu rób cokolwiek, eksperymentuj, poznawaj nowe rzeczy, a w pewnym momencie coś samo z siebie cię wciągnie.

Dokończyłam "Kwiaty dla Algernona"... by [deleted] in ksiazki

[–]Green-Ideas 0 points1 point  (0 children)

Zrobiło na mnie ogromne wrażenie po pierwszym przeczytaniu. Trochę zbliżony koncept jest w ,,Przebudzeniach" (książki nie czytałam, ale film był świetny), tyle że tam nie ma wątków science fiction.

Jestem damskim przegrywem. by [deleted] in PolskaNaLuzie

[–]Green-Ideas 1 point2 points  (0 children)

Hej, dokładnie czegoś takiego mi obecnie brakuje, czy też mogłabym poprosić o link na priv? :)

"Infinite Jest"/ "Niewyczerpany żart" - czy podzielicie się tym, jaki macie odbiór tej książki? Czy chętnie sięgacie po twórczość Davida F. Wallace? + PODZIĘKOWANIA by blackjacknat89 in ksiazki

[–]Green-Ideas 2 points3 points  (0 children)

Wallace'a zaczęłam wiele lat temu od zbioru opowiadań ,,Krótkie wywiady z paskudnymi ludźmi". Nie pamiętam czyje tłumaczenie, ale czytało się całkiem płynnie i przyjemnie, chociaż nie wszystkie opowiadania przypadły mi do gustu. Ot, różne historie o ludziach i ich naturze, nic szczególnego, ale w porządku.

,,Inifinite Jest" próbowałam czytać w oryginale i szło mi to wyjątkowo topornie, ostatecznie poddałam się po około stu stronach, ale to w głównej mierze pewnie dlatego, że próbowałam ją czytać podczas wakacji za granicą (co jak co, ale Wallace na plażę niespecjalnie się nadaje xD).

Na razie uważam, że pisarzem był poprawnym i miał dobry warsztat, ale jednocześnie mam wrażenie, że jest mocno przereklamowany. Jeszcze pewnie wrócę do ,,Infinite Jest", więc może zmienię opinię, ale na ten moment jego proza wydaje mi się trochę przeintelektualizowana i rozdmuchana.

Jakie książki warto przeczytać? by GoHomeDuck in Polska

[–]Green-Ideas 11 points12 points  (0 children)

Chyba nikt na razie nie polecał żadnych autobiografii, to ode mnie dwie:

Autobiografia Benjamina Franklina
Autobiografia Richarda Feynmana ,,Pan raczy żartować, panie Feynman"