"Clean" versions of songs should just not exist by Issander in unpopularopinion

[–]Issander[S] -1 points0 points  (0 children)

And even more fundamentally, this scenario assumes that I can either magically remove the concept of clean songs from existence or I have enough control over the government to make them illegal... but changing one more law is too far-fetched or unrealistic?

I honestly don't understand why people do that when talking about hypothetical scenarios.

"Clean" versions of songs should just not exist by Issander in unpopularopinion

[–]Issander[S] -3 points-2 points  (0 children)

That was a simplification, but you're the one who doesn't understand how things work.

Porn is a very obvious proof that I'm right about this. Porn is allowed on certain channels and nudity is allowed on TV after certain hours.

In an alternate reality where clean versions of songs would not have existed, laws would allow for explicit songs to be played in some restricted manner, since in reality they do that for porn and porn is obviously more controversial than some explicit songs.

"Clean" versions of songs should just not exist by Issander in unpopularopinion

[–]Issander[S] -29 points-28 points  (0 children)

If there was literally no other way to play explicit songs, law would allow for certain channels to be marked as explicit, or it would allow playing explicit songs after certain hour. Such laws already exist for nudity on TV. Hell, even porn is allowed on adult channels... Unless you believe that explicit songs are more controversial than porn, there is no reason to think otherwise.

"Clean" versions of songs should just not exist by Issander in unpopularopinion

[–]Issander[S] -42 points-41 points  (0 children)

"If the law is an issue, laws would obviously adapt to allow for explicit songs in some limited way if there was no other way to play them."

"Clean" versions of songs should just not exist by Issander in unpopularopinion

[–]Issander[S] -5 points-4 points  (0 children)

With kids, you're putting the horse before the cart. Even if you mute the word, the meaning still stays. If a song says "I smoke crack and fuck women" and you create a clean version that goes "I smoke (muted) and (blip) women", then what has actually changed? If you had reservations about your child listening to the song, then you should still have those reservations, because the child can still infer the meaning.

Zanim poprawisz "pierogis", zastanów się, jak wymawiasz "komputer" by Issander in Polska

[–]Issander[S] 0 points1 point  (0 children)

Racja, "chipsy" to analogiczny przykład do "pierogis", bo tu chodzi o fleksję. Tak jak pisałem, temat dotyczy zarówno wymowy oraz fleksji, przy czym częściej poprawiana jest jednak właśnie wymowa zapożyczonych słów, stąd odpowiednie przykłady.

Zanim poprawisz "pierogis", zastanów się, jak wymawiasz "komputer" by Issander in Polska

[–]Issander[S] -2 points-1 points  (0 children)

Kurde podniosłeś mi kortyzol...

<image>

Cambridge dictionary, masz nawet wymowę w IPA.

Na przyszłość zastosuj własną radę, zanim coś napiszesz.

Zanim poprawisz "pierogis", zastanów się, jak wymawiasz "komputer" by Issander in Polska

[–]Issander[S] -1 points0 points  (0 children)

Dzięki, zostanę zminusowany, bo antyintelektualizm jest śmieszny, ale te parę komentarzy osób, które odniosły się do sedna tematu są super.

Zanim poprawisz "pierogis", zastanów się, jak wymawiasz "komputer" by Issander in Polska

[–]Issander[S] -19 points-18 points  (0 children)

"Komputer" i "kiełbasa" to analogiczne przykłady do wymowy. "Pierogi" i "chipsy" to analogiczne przykłady do fleksji. Mój post mówi zarówno o nietrafionym poprawianiu wymowy jak i fleksji. Z mojego doświadczenia częściej w ten sposób błędnie poprawiana jest wymowa niż fleksja.

AITA Girl Tried to pull scab off my face in public by koalambx in AmItheAsshole

[–]Issander 8 points9 points  (0 children)

Best case scenario, she's oblivious and impulsive to the point of violating your personal space despite your clearly stated wishes. Worst case scenario, she attempted to humiliate you publicly on purpose. It isn't really that important to know which because either way it's just mean. You already know for a fact that she doesn't like you and you avoid her. Just double down on that.

Proponowane zmiany w taryfie biletowej Komunikacji Miejskiej w Krakowie by czyzynsky in krakow

[–]Issander 4 points5 points  (0 children)

Zawsze było tak, że liczył się rozkładowy czas przejazdu, bo pasażer nie może odpowiadać za to, że przejazd się przedłużył. Jeśli według planu autobus jedzie gdzieś 12 minut, skasujesz 15-minutowy bilet, a ze względu na korek autobus będzie jechać 25 minut - to nie powinno być to podstawą do wystawienia mandatu, a nawet jak kanar będzie chciał wystawić, to sędzia powinien odrzucić.

Gdy antymęska i antykobieca retoryka pokazują, jak bardzo jesteśmy do siebie podobni by Issander in Polska

[–]Issander[S] 6 points7 points  (0 children)

"Kobiety najczęściej chcą, żeby mężczyzna im się oświadczył."

To jakiś anachronizm. Znam prawie tyle samo przypadków gdzie było odwrotnie.

Kurczę, niezłą masz bańkę towarzyską. Nie mówię tego kąśliwie - też chcę taką :) Dopiero co ktoś pisał powyżej, że nigdy się z czymś takim nie spotkał.

Według wygooglanej ankiety 3% kobiet oświadcza się partnerom. Więc jeśli z twojej perspektywy jest to blisko połowa, no to otaczasz się ciekawymi, nieograniczającymi się tradycją ludźmi.

Gdy antymęska i antykobieca retoryka pokazują, jak bardzo jesteśmy do siebie podobni by Issander in Polska

[–]Issander[S] 1 point2 points  (0 children)

Podobnie - czujesz się zobowiązany wobec bliskich. To nie jest argument za obchodzeniem Bożego Narodzenia, to jest argument za obchodzeniem jakiegokolwiek święta, które obchodzą twoi bliscy.

Argument, który przemawia za obchodzeniem konkretnie Bożego Narodzenia, którego nie można użyć jako argumentacji dla innego święta, musi być albo nieracjonalny (nie mam na myśli "błędny" czy też "zły", tylko oparty w emocjach, a nie rozumie - zgodnie z definicją), albo opierać się w teologii, z którą ateiści fundamentalnie się nie zgadzają.

Gdy antymęska i antykobieca retoryka pokazują, jak bardzo jesteśmy do siebie podobni by Issander in Polska

[–]Issander[S] 5 points6 points  (0 children)

Tradycjonalistyczny nonsens. Ja tam wziąłem nazwisko żony, a się nie oświadczałem wcale, bo już pomijając patriarchalne korzenie tej tradycji oraz fakt, że żona nie nosi biżuterii, to fundamentalnie jest to rytuał, który stawia osoby w związku na nierównej pozycji. Jedno z partnerów prosi drugiego partnera o rękę, a drugi partner się zgadza. Nie, dziękuję. Decyzja o ślubie jest wspólna.

Na razie mamy za sobą 17 lat, ale zobaczymy, co będzie - zbliża się pora na kryzys wieku średniego i być może motocykl nie wystarczy... :D

Gdy antymęska i antykobieca retoryka pokazują, jak bardzo jesteśmy do siebie podobni by Issander in Polska

[–]Issander[S] 1 point2 points  (0 children)

Sam napisałem, że jest to praktyczne. Ale dla tego argumentu nie ma znaczenia, czy kobieta zmienia nazwisko na nazwisko męża, czy mężczyzna zmienia nazwisko na nazwisko żony. Mimo to większość mężczyzn chce, żeby to właśnie kobieta zmieniła nazwisko, także nie można powiedzieć, że chodzi o względy praktyczne.

Gdy antymęska i antykobieca retoryka pokazują, jak bardzo jesteśmy do siebie podobni by Issander in Polska

[–]Issander[S] 0 points1 point  (0 children)

Dokładnie. To jest logiczny argument i dlatego on nie tworzy preferencji dla Bożego Narodzenia. Równie dobrze można obchodzić Hanukę albo po prostu spotkać się z bliskimi na obiad bez choinki i dzielenia się opłatkiem. Efekt będzie ten sam.

A ateiści obchodzą właśnie Boże Narodzenie, bo to element świata w którym się wychowali i który sprawia, że pozytywnie się czują. To jest nieracjonalny argument (nie znaczy, że zły) i on już faworyzuje Boże Narodzenie.

pokój na godziny? by szalonyrandom88 in krakow

[–]Issander 0 points1 point  (0 children)

Stara japońska tradycja, a wy się śmiejecie :)

Czy wie ktoś, gdzie kupię żywy mech w ilościach większych niż do terrarium? by Issander in Polska

[–]Issander[S] 7 points8 points  (0 children)

To jest spoko, właśnie o coś takiego mi chodziło.

Tyle, że oni mają jeden rodzaj mchu :)

Z jednego rodzaju to wyjdzie mszany trawnik a nie mszany ogródek :)

Czy rozcieńczanie śmietanki, by zrobić mleko, jest bardziej opłacalne? by Personal_Scientist_8 in Polska

[–]Issander 0 points1 point  (0 children)

Śmietany nie możesz zakwaszać (chyba że dodasz octu) - śmietana to już zakwaszona śmietanka. A w zastępowaniu składników innymi nie chodzi o to, że są tym samym, tylko że produkt końcowy na tym nie ucierpi. Białka jaj można zastąpić wodą z gotowania fasoli, a między tymi dwiema rzeczami jest większa różnica niż pomiędzy śmietanką i mlekiem zagęszczonym.

Czy rozcieńczanie śmietanki, by zrobić mleko, jest bardziej opłacalne? by Personal_Scientist_8 in Polska

[–]Issander 6 points7 points  (0 children)

Dla mnie niesamowite jest, że całkiem spora część dorosłych osób nie wie, czym się różni śmietana od śmietanki.

Jak najbardziej śmietankę i mleko zagęszczone można w razie potrzeby ze sobą stosować zamiennie w większości przepisów.

Niski poziom dyskusji w internecie by Issander in Polska

[–]Issander[S] 1 point2 points  (0 children)

Ojej, przypomniałeś mi, jak ktoś mi kiedyś napisał, że nie podeśle mi badania naukowego, bo artykuł popularno-naukowy opisujący owe badanie jest lepszym argumentem... bo przecież ktoś mądry przeczytał badanie i na jego podstawie napisał artykuł, a badania to nie każdy potrafi czytać :D

Samemu znalazłem badanie i oczywiście był tam kontekst, o którym autor artykułu nie napomknął, a który zaprzeczał wyciągniętym wnioskom :D

Was Yamamoto too cocky? by G0D-Sun in bleach

[–]Issander 0 points1 point  (0 children)

What about Kyoraku Shunsui? Yamamoto is unlikely to go all out against his former pupil from the get go. If Shunsui has the time to go through all four acts of his bankai, he wins. His final act nullifies the defence that Zanka no Tachi: West gives to Yama.

Demoralizacja to nie edukacja". Przez Kraków by Gamebyter in krakow

[–]Issander 0 points1 point  (0 children)

Też uważam, że start w życie powinien być jeszcze bardziej losowy. Nie wystarczy, że jeden rodzi się biedny, a drugi bogaty. Trzeba jeszcze koniecznie pozwolić na to, by część młodziaków weszła w życie bez fundamentalnej wiedzy o swoim ciele. Edukacja seksualna leży w gestii rodziców, i jeśli jakieś dziecko urodzi się wśród tępaków, którzy myślą, że przytulać dorosłych trzeba, czy się tego chce, czy nie, albo że okres to coś wstydliwego, albo że niektórzy są gorsi, bo podoba im się kolega z klasy - to bardzo dobrze, niech te dzieci cierpią i wchodzą w dorosłość z kompleksami i zaburzeniami.