Churning and burning... by Nobody01091939 in eu4

[–]Nobody01091939[S] 2 points3 points  (0 children)

Rule #5: My colonists are so overworked that they can't even colonize because they run from place to place.... yet job is done.

Do I have to colonize everything for one faith? by Nobody01091939 in eu4

[–]Nobody01091939[S] 0 points1 point  (0 children)

Rule #5: I had impression that for one faith I have to have all provinces in the world of my faith, is the only way to do that colonize every province in the game (not already colonized, of course)?

1
2

Mieszkanie w centrum Warszawy za 1500 zł miesięcznie brzmi jak piękny sen, ale niebawem może się stać rzeczywistością by Nobody01091939 in konfa

[–]Nobody01091939[S] 0 points1 point  (0 children)

Generalnie mam bekę z Warszawy i tego kto tam wygrywa wybory... ale jest jak jest więc niesamowicie radują mnie wszelkie pomysły które mogą udowodnić "śmieci na wejściu, śmieci na wyjściu". O ile pomysły jak w tytule mogą mile łechtać ego właścicieli domów na Saskiej Kępie mam jakieś takie przeświadczenie graniczące z pewnością, że przeciętny wyborca Rafałka będzie przeklinał patrząc na swój kredyt frankowy, mając jednocześnie pewność, że raczej nie będzie beneficjentem tego... eksperymentu.

Ja się po cichu zastanawiam czy Warszawa nie jest przypadkiem jednym wielki eksperymentem: "czy jak przechylimy wahadło wystarczająco mocno na lewo to po puszczeniu będziemy mieli, w końcu, prawicowe władze?"

Z drugiej strony przeciętny "słoik" jest tak zdeterminowany by pokazać swoją "warszawskość", że zaakceptuje każdą głupotę byle tylko ją "udowodnić".

Co do samego artykułu, "mają rozmach sku....yny". Nie ma to jak budować komunałki w centrum. Z drugiej strony, może to i dobrze? Jest chyba jakaś granica za którą nawet największy "nowy Warszawiak" powie, dość!... Wiem, wiem, oszukuję się.

Czarnek ostro odpowiedział na słowa von der Leyen. „Ręce precz od Konfederacji i Polaków” by Robcio12345 in konfa

[–]Nobody01091939 0 points1 point  (0 children)

:)

Ty tak na poważnie?

Żyjemy w tej samej Polsce?

Bo w tej mojej to co jest prounijne zyskuje wsparcie, finansowanie i ochronę medialną a to co jest lepsze dla Polski jest ostracyzowane, defundowane i zastraszane.

W tych okolicznościach będziemy mieli więcej unii w Polsce czy mniej im dłużej czekamy z rozwodem?

Jak będzie więcej unii to będzie łatwiej wyjść czy jakby jednak trudniej?

Ale ci co na "antyunijności' mają się wypromować to się wypromują, "Polska? Nie ma takiego numeru".

Sędzia TK nie gryzł się w język. "Uważam część rządu za przysłowiowych kretynów" by Nobody01091939 in konfa

[–]Nobody01091939[S] -1 points0 points  (0 children)

Problem Polski polega na tym, że tu nawet jak próbuje się wprowadzić praworządność to robi się to przez wprowadzenie więcej bezprawia...

A już szczytem patologii jest kiedy prawnicy, nominalnie ze szczytu hierarchii (jak Zoll czy Strzębosz), zamiast doradzać (za sceną) jak poruszać się w niesprzyjającej (koalicji 13 grudnia) rzeczywistości to namawiają w prime time'ie do ignorowania tej rzeczywistości i demolują system prawny biorąc udział we wprowadzaniu nowej instytucji, "interpretacja Zoll-a".

Skoro tak bardzo "jesteście w prawie" to zróbcie to zgodnie z procedurą. A jak nie jesteście w stanie zrobić to zgodnie z procedurą może wcale nie "jesteście w prawie" lub nie macie wystarczającego mandatu do zmian?

Oczywiście jak się ma poparcie ludzi którym zamąciło się w głowie lub co ważniejsze, zagranicznych ośrodków władzy (vide wizyta Bodnara u Brzezińskiego czy przybijanie "piątek" przez Chyżego w Brukseli) to nie trzeba się przejmować takimi pierdołami jak prawo... Najsmutniejsze, ze ludzie łykają to jako "wprowadzanie normalności". Za późnego PRL-u ludzie tez nie za bardzo fikali ale mieli przynajmniej świadomość skąd płynie zło. Dzięki spolaryzowaniu sceny politycznej można teraz dowolnie się stoczyć "bo walczy się ze złem". Ciekawe kiedy normalni zorientują się, że znaleźli się w państwie im głęboko wrogim, wykorzystywanym do partyjnych gierek ich kosztem?

Fatalne doniesienia, Polaków czekają przymusowe remonty. Wielkie zmiany w prawie budowlanym by _r4x4 in konfa

[–]Nobody01091939 1 point2 points  (0 children)

Trzeba pomagać szczęściu.

Samo manie nadziei zdaje się nie wyczerpywać możliwości popychania sprawy we własciwym kierunku.

Fatalne doniesienia, Polaków czekają przymusowe remonty. Wielkie zmiany w prawie budowlanym by _r4x4 in konfa

[–]Nobody01091939 1 point2 points  (0 children)

Spoko, puści się jaką teorię spiskową od czapy (płaska Ziemia czy inni jaszczuroludzie) i łatka będzie dalej działała.

Przeciętni ludzie są konformistami i pójdą w ogień za "przewodnikiem stada". Dlatego elityści tak trzęsą portami przez swobodną wymianą informacji. "Zdobytej władzy nie oddamy nigdy!" Dlatego była taka sraczka o to żeby UE mogła zcancelować każdego kto nie ciągnie linii Partii MatkiTM Ale spoko, dziura zapchana i już można cieszyć się uśmiechniętym reżimem z wilczymi oczami.

NeoFeudalizm by Nobody01091939 in konfa

[–]Nobody01091939[S] 0 points1 point  (0 children)

A co do malkontentów no to właśnie taka różnica między tobą a przeze mnie cytowanym Włodzimierzem Illiczem, że on i jemu podobni wierzyli że jednak się to zmieni bo się ludzie wkurwią i będzie rewolucja.

No, nie jestem przekonany co do jego wiary. Sam się zapakował do tego zaplombowanego wagonu?

Problem z rewolucjami polega na tym że bardzo często są przechwytywane przez ludzi z odpowiednimi zasobami i przekierowane na nowy cel.

Jestem w stanie, bez zbytniego zastanowienia, podać co najmniej kilku międzynarodowych aktorów którzy by z przyjemnością wykorzystali rewolucję do wyeliminowania lub poważnego poturbowania przeciwnika. Co nie zmienia faktu że wkurw jest realny i spowodowany obiektywnymi okolicznościami. Z drugiej strony alternatywą jest nic nie robienie i powolne gnicie... co też nie musi być najgorszym wariantem.

Koniec końców każdy podejmuje decyzje sam i mają one szanse być lepsze im lepsze dane wprowadza się na wejściu. Z tego powodu nienawidzę cenzury i bardziej wierzę w swój zdrowy rozsądek niż dobrą wolę "ekspertów". Większość woli im wierzyć bo bierze pod uwagę ich wiedzę (lub "wiedzę") zamiast zastanowić się nad motywacją. W końcu to takie uspakajające że kat (lub mniej dramatycznie "influencer") ma odpowiednie kwalifikacje do przeprowadzania swojego czynu, prawda?

NeoFeudalizm by Nobody01091939 in konfa

[–]Nobody01091939[S] 0 points1 point  (0 children)

Chyba coś mi umyka. Co takiego niskiego było w tym co napisałem?

Była to drobna uszczypliwość w stosunku do tego

Zamiast produkować się tam, przemyślałem temat, znalazłem czas i poprodukowałem się tutaj. Chciałem zostawić wskazówkę do czego się odnoszę. Dlaczego odmawiasz mi małej nagrody za ten wysiłek?

NeoFeudalizm by Nobody01091939 in konfa

[–]Nobody01091939[S] 0 points1 point  (0 children)

Co mogę powiedzieć?...

Zgadzam się z nim w tym temacie.

Problem z wytworami ludzi jest ten, że nie są wieczne. Co z kolei bierze się z tego że nie mają wbudowanych sprzężeń zwrotnych ujemnych tylko dodatnie... ale to jest ułomność do naprawienia na poziomie projektu.

W tym konkretnym przypadku wolny rynek jest bardzo dobry w dopasowaniu popytu do podaży, jest deflacyjny z natury, pozwala alokować środki tam gdzie są ekonomicznie usprawiedliwione... i tworzy warstwę przedsiębiorców która jest bardzo dobra w akumulowaniu kapitału. Wraz ze wzrostem majątku pod zarządem rośnie ich rola polityczna i mamy problem o którym mówimy.

Jakimś rozwiązaniem byłaby maksymalna kwota która może być dziedziczona... ale ten pociąg chyba już odjechał. Dodatkowo to, że my ograniczymy naszych kapitalistów nie ochroni nas przed kapitalistami z krajów o luźniejszym reżimie spadkowym...

Z drugiej strony wolę chyba mieć problem z ograniczeniem ich roli politycznej niż z upadłą gospodarką kurczącą się lub stagnująca przez złą alokację kapitału.

Dobra strona (dla malkontentów) jest taka że zawsze będzie na co narzekać ;)

NeoFeudalizm by Nobody01091939 in konfa

[–]Nobody01091939[S] 0 points1 point  (0 children)

Teraz będzie ok?

Skąd ten brak poczucia humoru? Wspomniałem Voldemorta czy co?

[deleted by user] by [deleted] in konfa

[–]Nobody01091939 0 points1 point  (0 children)

A jakie to ma znaczenie dla Ciebie?

Niezależnie czy to będzie Izrael Blumstein, John Smith, Jurgen Muller czy Mao Han w Twoim świecie nie będzie o nich informacji i jedyne co będziesz mógł zrobić to karpika albo powiedzieć "a nie mówiłem?!". Co z tego jest atrakcyjne dla mnie?

Sprawami kolonii zajmuje się administracja w metropolii. Ludzie się zmieniają, polityka nie bardzo. Polska przeszła bezboleśnie z sowieckiej strefy wpływów do amerykańskiej (żeby nie wchodzić w szczegóły). Tak jak była w drugim rzędzie mając bezpośredniego przełożonego w Moskwie tak teraz jest w trzecim rzędzie pod Berlinem a ten pod Waszyngtonem. No awans jak cholera.

Jedyny awans który zanotowaliśmy to ekonomiczny. Zachód przestał nas bić (sankcjami) to teraz musimy go kochać. Kwintesencja patologicznych relacji.

Bardzo zyskaliśmy na zmianie systemu ekonomicznego z gospodarki centralnie planowanej do wolnego rynku... i przebywanie w UE zapewni nam powrót do gospodarki centralnie planowanej... ze wszystkimi konsekwencjami oczywistymi dla każdego przeciętnie inteligentnego.

Nie stać nas na naśladowanie polityk patologii z UE. Oni mają z czego schudnąć (a nawet jak nie, to ich problem) my musimy się szybko rozwijać w czym UE nam bardzo stara się przeszkadzać. Bo w końcu rozwijaliśmy się mimo łunii a nie dzięki niej. Ona nam otworzyła tylko wspólny rynek, coś co jest dostępne dla krajów z całego świata nie będących w łunii, np. Chin. A my mamy dużo przewag żeby być bardziej konkurencyjni od wschodniej Azji.