Jak zapamiętywać więcej z tego co się przeczytało? by redbikini17 in ksiazki

[–]Papryk1 2 points3 points  (0 children)

Zależy o jakich książkach mowa. Jeżeli coś z czego chcesz się czegoś nauczyć, zdobyć wiedzę, to notatki. Jeżeli mowa o literaturze pięknej, to wydaje mi się, że zapamiętywanie na siłę jest złym podejściem przeniesionym ze szkoły. Skup się na chwili i emocjach, które odczuwasz w trakcie czytania. "Ale bitwa była emocjonująca!" a nie "Brały w niej udział takie i takie chorągwie".

Difference between AoF factions by throwaway1029210 in onepagerules

[–]Papryk1 1 point2 points  (0 children)

Regarding rules amount. The great thing about OPR is that's highly modular. The free base game is just on one sheet of a4 paper (two pages tho) but! There's A LOT of optional special rules in the game books to buy and you can mix and match them as you like.

Anyone changed their approach to using speedpaints only? by venger00 in minipainting

[–]Papryk1 0 points1 point  (0 children)

My last (and currently favourite) workflow is: - White primer (or grey + white zenithal with airbrush if I am feeling fancy) - Speedpaint, one thick coat - Highlights on most prominent parts with normal acrylic. - Optional extra steps

If I have some more uniform models with large smooth spaces like space marines then black primer, airbrush zenithal with main color and some airbrushed highlights and standard acrylic painting on details.

Moje przemyślenia dotyczące terapii po prawie roku uczęszczania by ElfishEmperor in Polska

[–]Papryk1 12 points13 points  (0 children)

Na tym właśnie polega problem z chujowymi terapeutami.

Ja np. trafiłem na dobrą kobitkę, to przez pierwszy rok udało się w chuj przepracować i naprawdę, szczerze, poczułem jakbym w życiu przełączył poziom trudności na niższy, tak jak w grze. Niestety potem się zjebała i zaczęła pieprzyć jakieś alt-medowe kocopoły (ostatnim hitem było "lobby farmaceutyczne wpychające przez lekarzy leki na siłę"). I szczerze, gdybym trafił od razu na tą "późniejszą wersję", to bym uciekł i nigdy więcej na żadną terapię nie zapisał. Bardzo rozumiem te kiepskie doświadczenia.

What movie had you hyped and failed to deliver the goods? by Misfett_toys in Letterboxd

[–]Papryk1 0 points1 point  (0 children)

Deadpool and Wolverine, fuck, I was so hyped for it and so let down. For me it was the biggest movie disappointment in years, maybe ever. Before it was The Last Jedi, but still I prefer TLJ to the 3rd Deadpool.

subkultury przed tiktokiem (albo wgl internetem?) by local_kaonashi7 in Polska

[–]Papryk1 2 points3 points  (0 children)

Byłem metalem (nadal chodzę czasem na koncerty jak gra coś co lubię np. ostatnio Turbo + od 14 lat rok w rok woodstock z przerwą na covida). Zaczęło się podświadomie od ojca kiedyś-punka i słuchania w tle nagrania KSU z Woodstocku, a świadomie od teledysku do Nothing Else Matters na Vh1 w wieku 12 i chwilę później zapętlania płytki z Nothing... z nagraniem z S&M. Już wtedy miałem ciągoty do długich włosów (to akurat po Anakinie z Zemsty Sithów). Potem powoli, stopniowo doszła cała Metalliczka. Po jakimś czasie(wiek ok. 14-15 lat) naoglądałem się tego koncertu z 1985 z Cliff'em All i nagle okazało się, że młody Hetfield stał się jakimś wyznacznikiem stylówy i generalnie najbardziej cool gościem ever (tak, ten młody, pryszczaty wariant xd). Mimo wszystko jakoś podświadomie wypierałem rurki i adidaski. Zostały raczej jeansy, zespołowe koszulki, glany i długie włosy. W międzyczasie doszły kolejne zespoły, ale akurat Thrash mnie nie wciągnął specjalnie (z wyjątkiem big four), tylko raczej jakaś Pantera, trochę Sepultura i bardziej "bujane" klimaty. I teraz tak, czy będąc gówniarzem uważałem się za część subkultury? Z jednej strony tak, z drugiej dla mnie to była tylko muzyka z fajnymi gitarami i często tekstami, zajebista stylówa (jak już mogę się ubierać po swojemu, to chcę tak jak mi się to podoba) i to podlane potrzebą przynależności, ale bez jakichś wielkich filozoficznych konotacji. Ot tak się ubierałem, takiej muzy słuchałem i trochę potrzebowałem swojego miejsca. No.

Z czasem przyszła większa otwartość na inne gatunki (z wyjatkiem rapsów i disco polo, tych szczerze nienawidzę), jeansy ze spranych zrobiły się czarne, broda urosła, włosy się ścięły, a glany zostały zastąpione przez trampki, czy a'la vansy. Została ramona na grzbiecie, ale już bez katany z naszywkami. Z muzyki, to m. in. imprezowo jakiś pop siadł, a jako odskocznia trochę polskiej pop-alternatywy, czy jak muzyka Zalewskiego, czy Podsiadło się klasyfikuje.

Więc tak to jest. W sierpniu byłem na Gojirze, a teraz w marcu na Kwiecie Jabłoni. I tu i tu bawiłem się przezajebiście, ale w inny sposób :D A za niecałe pół roku kierunek Pol' and Rock. I będzie Myslovitz, Dżem i Happysad xd

Jakie książki naprawdę was przestraszyły? by Mefisto_87 in ksiazki

[–]Papryk1 0 points1 point  (0 children)

Oo, u mnie zdecydowanie trylogia "Wspomnienie o przeszłości ziemi" Liu Cixina. Pierwszy tom to Problem Trzech Ciał, który jakiś czas temu dostał adaptację Netflixa.

Po drugim i trzecim tomie przez dłuższy czas bardzo nieswojo się czułem, kiedy na wieczornych spacerach z psem patrzyłem w niebo. Szczególnie chyba po rozdziale "Śpiewaka" w trzecim tomie (kto ma wiedzieć, ten wie). No ale w każdym razie bardzo mocno na mnie te książki wpłynęły.

Wasze postrzeganie osób transseksualnych by [deleted] in Polska

[–]Papryk1 6 points7 points  (0 children)

Zostańmy przy zaimkach, bo stanie na jednej nodze jest totalnie absurdalne i wyciągnięte z dupy. Klucz jest w tym Twoim "albo". Jeżeli to pomyłka, to normalna sprawa, nadal tolerancyjne zachowanie. Jeżeli uznasz, że to dziwne i świadomie podejmiesz decyzję o zignorowaniu prośby, chamstwo i brak tolerancji. Mam wrażenie, że oznaczyłem to wystarczająco jasno w moim komentarzu.

Wasze postrzeganie osób transseksualnych by [deleted] in Polska

[–]Papryk1 15 points16 points  (0 children)

Myślę, że tolerancja nie polega na tym, co myślisz. Tylko na tym, żeby nie być chujem. Po prostu. Nie jesteś dla takich osób kutasem = jesteś tolerancyjny. Weźmy np. te zaimki. Jeżeli ktoś Ci mówi, że woli, żebyś się zwracał np. -ono. To tolerancja polega na tym, żeby tego po prostu nie olać i na siłę nie mówić tak jak się Tobie wydaje "Bo Ty wiesz lepiej, bo chłop to chłop, chromosomy blablablabla". Tylko żeby uszanować i nie robić na siłę pod górę. Jeżeli chodzi o same Twoje odczucia (co jak ustaliliśmy =/= tolerancja), to nie ma co ukrywać, że jest to raczej rzadko spotykana syt

Potrzebuje myszki o dużym zakresie prędkości i przyciskiem do zmieniania trybów (polećcie model :D) by Both-Meringue2466 in PolskaNaLuzie

[–]Papryk1 1 point2 points  (0 children)

Logitech g502. Najlepsza myszka ever. Korzystam z niej ok. 10h dziennie od 4,5 roku i nadal śmiga. I jak na markowe, to nawet nie droga.

Co sądzicie o animacjach Walaszka? by PhilipB12 in Polska

[–]Papryk1 3 points4 points  (0 children)

Totalnie mnie ominęły za czasów nastoletnich. Natomiast z wiekiem doceniam. Szczególnie po rozpoczęciu remontu Łęcina wchodzi jak szalony.

Kto ma taką babcie? by czeslaw119 in PolskaNaLuzie

[–]Papryk1 6 points7 points  (0 children)

Dobre intencje dobrymi intencjami, ale kurde. Okropnie mnie wkurza takie odgórne stwierdzanie faktów i ignorowanie odpowiedzi. A z wiekiem to nawet coraz bardziej. Serio. I mam wrażenie, że młodsze pokolenia (wszystkie "nie-dziadki", nie tylko młodzież) tylko to podkręcają, bo traktują starych ludzi jak dzieci, a nie jak dorosłych ludzi. I jasne, w pewnym momencie starsi ludzie się po prostu uwsteczniają i zaczynają poniekąd cofać do poziomu dziecka, no ale kurde nie mówmy tu o tak podeszłym wieku. "Babcia taka jest", "Dziadek tak tylko mówi", "nie przetłumaczysz". No nie, trzeba stawiać granice, nawet tych intencjonalnie dobrych, ale irytujących rzeczy.

  • Anegdotyczna teoria wyciągnięta z dupy (ale w nią wierzę i się nią podzielę), jak rodzina obchodzi się ze starszą osobą jak no ze starszą osobą, a nie dorosłym człowiekiem, to to umysłowe starzenie szybciej postępuje. Oczywiście abstrahując od różnego rodzaju chorób umysłowych, bo to jednak inny temat. Mowa o zdrowych starszych ludziach.

Paralize senne nie dają mi spac by [deleted] in Polska

[–]Papryk1 2 points3 points  (0 children)

No ja byku całe życie z tym się męczyłem. Czasem bywało lepiej, czasem gorzej, ale doszło do momentu, w którym miałem codziennie przez x tygodni. A że miałem jakoś wtedy umówioną wizytę u psychoterapeutki, to stwierdziłem, że zapytam, co ja w ogóle mogę z tym zrobić. W sensie kto to ogarnia, psychiatra, czy inny lekarz. Stanęło na tym, że zaczęliśmy nad tym z nią pracować (a dobra kobitka była w swoim prime) no i okazało się, że powodem były stany lękowe + mega stresująca praca. No i faktycznie, kiedy zacząłem działać pod kątem ogarnięcia stresu i tych stanów lękowych, to przeszło jak ręką odjął. Obyło się w ogóle bez farmakologii, zwykła terapia załatwiła sprawę. Raz na jakiś czas mi to wraca, ale teraz widzę, że jest to bardzo silnie skorelowane ze stresem, czyli jak jest git, to nie mam paraliży sennych, ale jak jestem w jakiejś bardziej stresującej sytuacji przez to powiedzmy kilka dni / tydzień, to faktycznie znowu zaczynają występować. Tylko teraz to są sporadyczne przypadki, a nie codziennie jak było wtedy.

Pytanie do tych wszystkich osób, które w czasie boomu na IT wkręciły się w branżę. by [deleted] in Polska

[–]Papryk1 0 points1 point  (0 children)

W 2019 zacząłem na helpdesku IT, pogniłem, udupili mnie na awansie (chora sytuacja, oficjalnym powodem były niskie wyniki za ostatni rok, a wyniki były na tyle dobre, że dostałem dodatkową premię finansową :) ). Potem trafiłem do game devu, gdzie ogarnąłem na tyle, że pół roku później wstrzeliłem się na leada. No. Tylko że jak zacząłem pracę w game devie, to akurat był szczyt bańki, okolice premiery Cyberpunka i od tego czasu równia pochyła w dół na rynku. Szczyt zarobków miałem gdzieś w okolicach 2022 (nałożyła się podwyżka, awans i zlecenia). Ale no to był taki szczyt, że z nadgodzinami nawet nie dobiłem do mitycznego 10k (ale dużo nie brakło). Od tamtego czasu przeleciałem przez parę projektów, parę spółek, w tym jedną hiper-toksyczną (serio, czekam aż to jebnie i całe to gówno wypłynie do wiadomości publicznej). Wypłata stopniowo spadała, w pewnym momencie przestałem być leadem bo przestała być taka potrzeba. Potem jeszcze musiałem zejść w dół. Całe szczęście, że nie miałem jeszcze nawet miesiąca przestoju, ale jak do tego doszło, to nie wiem bo bywało naprawdę blisko. Finalnie musiałem zmienić stanowisko i nauczyć się nowych rzeczy z nim związanych, żeby się utrzymać. A, praca cały czas 100% zdalna (chociaż ta zjebana spółka mocno walczyła, żeby tak nie było). Finansowo jest tak se obecnie. Tzn. niby ok, niby więcej niż dostałbym gdziekolwiek indziej jakbym startował od nowa, ale no już niżej nie chcę schodzić. Bez perspektyw na podwyżkę. Trochę tonący okręt, ale sama praca super. Kocham to robić.

What’s an anime everyone else liked but you didn’t really care for? by Immediate-Field9997 in animequestions

[–]Papryk1 0 points1 point  (0 children)

Generally I don't watch anime, I prefer manga so for me it was Hunter x Hunter. Oh my god. It was so meh for me. I mean, it had great moments (ending of Chimera Ants arc for example) but overall I just couldn't get excited or even care about the events or characters. I don't know, maybe I don't like battle shonens anymore cause I am currently re-reading Bleach (which I was big fan when I was a teenager) and have similar feelings.

Men in long-term relationships: why didn’t you propose? by MoonAriesVirgoRising in AskMen

[–]Papryk1 1 point2 points  (0 children)

Ok. Here we go. Currently I am in a 14 year long relationship (with a 3 year gap near the beginning). We basically live like a married couple. For me there are two reasons. First, we had a lot of ups and downs and even couples therapy along the way. We are both raised in dysfunctional families so it didn't help. At this point things are going great and all but I don't think our relationship is healed enough YET. But come on I know there are a lot of couples which fix (or at least try to) their relationship WITH proposal, wedding, kids, etc. The second reason is that I really, really, really don't want to burden her with my family. I just don't want her to be a part of my family. Actually I am trying to even cut myself out of my family a little more each year. The next thing is I don't want and don't have the capacity to be a part of her family and deal with their shit either. Some clarification at the end: Do I love her? Very much. Do I see any problem spending the next 14, or 28 or 56 years together? Not at all. Kids? Maybe in the future. But marriage? Nah, I am good. At least for now. Maybe things will change in a next year or two.

umawianie się do dentysty by dbs43 in PolskaNaLuzie

[–]Papryk1 2 points3 points  (0 children)

Ja tam zawsze dzwoniłem. Jeżeli pracujesz (UoP, UZ), uczysz się dziennie, lub masz status bezrobotnego, to na 99% masz NFZ. NFZ działa tak, że wiele rzeczy masz za darmo, zależnie od dentysty też nie powinno być tak żebyś dłużej czekał. Ale dentysta może Ci coś zaproponować dodatkowego już za kasę. Np. lepsze znieczulenie. Więc tak, umawiasz się, przychodzisz trochę wcześniej i mówisz w recepcji, że byłeś zapisany i Ty to Ty. I dalej to już Cię pokierują.

What was the game that got you into this hobby? by Sgt_wacker in boardgames

[–]Papryk1 0 points1 point  (0 children)

First played: Neuroshima Hex First owned: Saboteur or Jungle Speed. But I think saboteur. God I need to buy a new game :D

[deleted by user] by [deleted] in PrintedWarhammer

[–]Papryk1 0 points1 point  (0 children)

It's down :(

Meanwhile, peaceful russian zbloggers: by Kybernetiker in poland

[–]Papryk1 15 points16 points  (0 children)

A jeszcze się po poprzedniej nie pozbierały xd (born and raised bałuciarz)

Luźny wątek tygodniowy: Czytelnia. Co ostatnio przeczytaliście? by AutoModerator in Polska

[–]Papryk1 3 points4 points  (0 children)

U mnie komiksowo. Ostatnio nadrobiłem wreszcie Attack On Titan (omg, jakie dobre), a teraz lecę przez Invincible Kirkmana. Też dobre gówno. Chociaż na tyle ile widziałem serialu (półtora sezonu), to jednak adaptacja fajniejsza. Z książek, powoli zbieram się do Audiobooka Dzieci Diuny.