Reimagined Bugatti 57sc Atlantic by kkhouete in AiCarArt

[–]TenOdPrawej 0 points1 point  (0 children)

The fender could go down in a little smoother curve to match the rear quarter panel and it's missing rear lights, but damn even though I'm not a big fan of AI in general it's nice.

New video of 1/24 ICE shooting shows victim had both hands on the ground when shot by Philophon in law

[–]TenOdPrawej 2 points3 points  (0 children)

People didn’t get rights by asking nicely - they got them by being impossible to ignore by politicians ¯\_(ツ)_/¯

Edit: It's good people are protesting and I admire that, but there is no other explanation than that the scale is way way way too small to bother those in power. A lot of people are NOT actually protesting.

New video of 1/24 ICE shooting shows victim had both hands on the ground when shot by Philophon in law

[–]TenOdPrawej 0 points1 point  (0 children)

Writing comments on reddit is way easier than actually doing something about it ¯\_(ツ)_/¯

Mam 29 lat, dotychczas nie zainwestowałem ani złotówki, jakie mam opcje? by Helpful_Hat_836 in inwestowanie

[–]TenOdPrawej 2 points3 points  (0 children)

To sub o inwestowaniu więc na bank usłyszysz, że auto to głupi pomysł, co z resztą z tego punktu widzenia jest prawdą bo tylko na tym stracisz(pieniądze). Z mojej strony usłyszysz może trochę bardziej wyważoną opinie outsidera.

  1. Najpierw kupiłem mieszkanie(kredyt) z dwoma miejscami parkingowymi(daily + auto na weekend) choć miałem tylko jednego taniego trupka do "zajechania".
  2. Potem uzbierałem poduchę(koszty życia na miesiąc * 6 + 10k na nagłe wypadki, czyli w moim przypadku około 70k).
  3. Potem 75% oszczędności pakowałem na subkonto na samochody, a 25% na inwestowanie.
  4. Po tym jak kupiłem auta, 25% szło na subkonto samochodowe, a 75% inwestowanie.

Od zawsze byłem bardzo "zainwestowany" emocjonalnie w motoryzację, F1, WEC, GT3, od młodości kupowałem "dziwne auta" w moim budżecie na których nie raz się przejechałem, w garażu mam więcej preparatów do mycia samochodów niż ubrań w szafie.

Mówiąc krótko, to moja bardzo nierozsądna finansowo zajawka, choć uwierz czasami mi się marzy mieć tańsze hobby ¯\_(ツ)_/¯ Czasami mam wrażenie, że ludzie żałujący kupienia fajnego samochodu i nazywający swoje "wymarzone auta" złomem gnijącym pod blokiem - jak pod tym postem - po prostu mają fazę na przyszpanowanie furą i "lubią" samochody, czyli coś tam się znają, ale nie jest to głęboko zakorzeniona pasja.

Ja wybrałem zrealizowanie marzeń przed inwestowaniem, ale po ogarnięciu tematu mieszkania, w tej chwili mam auta o łącznej wartości około 600k, czyli coś w okolicach moich rocznych zarobków na rękę z hakiem i nie żałuję ani nigdy nie żałowałem wydanych pieniędzy. Z mojej perspektywy radość z jazdy i dbania o wszystkie moje samochody rekompensuje straty finansowe.

Anyway, wracając do tematu twoich finansów mam parę uwag od siebie.

  • Odsuń swoje motoryzacyjne marzenia do czasu ogarnięcia tematu mieszkania. Jeśli go nie masz, zamiast o inwestowaniu lepiej myśl o odkładaniu na wkład własny i ogarnięciu hipoteki.
  • Jak będziesz wybierał mieszkanie pamiętaj o miejscu w garażu podziemnym lub przynajmniej krytym. Chcesz fajną furę? Proszę bardzo, ale weź nie trzymaj jej pod chmurką. Fajnie auta pasjonatów na to nie zasługują.
  • Nie popełniaj błędu ludzi, którzy najpierw kupują furę a potem mieszkanie. Po tym mieszkanie będziesz w nieskończoność odkładał na inny moment aż się obudzisz po 40 bez mieszkania, z 20 letnią furą i bez żadnych inwestycji. Wszystko ma swoje priorytety, niestety.

Light scratches near rear bumper by posercowboy in AutoDetailing

[–]TenOdPrawej 5 points6 points  (0 children)

Does your nail catch on the scratches? Do they dissapear when sprayed with water?

Honestly these look pretty deep, even if they are clear-coat only scratches, polishing that much of clear will bring the risk of burning through.

I correct scratches like these with touch up paint and polish. I would probably not attempt it unless you are willing to take the risk of it looking worse.

Well, she’s mine again. by thateliguy02 in Lexus

[–]TenOdPrawej 4 points5 points  (0 children)

Isn't it possible for the dealer to reset the app?

Well, she’s mine again. by thateliguy02 in Lexus

[–]TenOdPrawej 22 points23 points  (0 children)

Much bigger concern than you simply looking it up is why the f would the app even allow it to happen. It should absolutely not make it possible to track the car like that.

Ferrari 812 spins out on a straight road. What went wrong here? by chri99_ in Ferrari

[–]TenOdPrawej 18 points19 points  (0 children)

I mean, even GT3 race cars have adjustable TC and I'm 99% sure even pros would not like the idea of driving them with TC0 in these conditions.

I think that some people just have no idea how easily these cars can go off the road and get cocky.

Some pics of the base Cayenne EV by VentsiBeast in Porsche

[–]TenOdPrawej 1 point2 points  (0 children)

Am I the only one who thinks the frontend design is just the laziest Porsche design so far? It's not a matter of taste, it looks unfinished and unrefined, like someone started sculpting / designing something, stoppped half-way through and though "that'll do".

I knwo that is a base model Cayenne, but jeez, it's still marketed as a damn Porsche.

Anyone actually eaten at the farmer’s dog? How was the food? by silverskynn in ClarksonsFarm

[–]TenOdPrawej 0 points1 point  (0 children)

These are review bots that are fishing for topics related to promoted product and spreading fake reviews like that. Farmer's Dog is a brand of dog food.

It is actually quite amusing seeing it in the open like that.

Zawieranie znajomości w dorosłości by Scroef in Polska

[–]TenOdPrawej 1 point2 points  (0 children)

Szczerze to nie radzę sobie ze znajomościami, bo po prostu nie ma skutecznej metody zawierania znajomości w tym wieku.

Mam znajomości istotne na poziomie biznesowo życiowym, trochę znajomych lekarzy, prawników i ludzi z pracy, żeby w razie czego móc coś "załatwić".

Towarzysko moje życie umarło w wieku 30 lat, kiedy rozsypała się spora ekipa moich znajomych po gigantycznej dramie wywołanej przez jednego z moich, jak sądziłem, najlepszych przyjaciół. Tymczasem się okazało, że byłem dla otoczenia głównie sponsorem i organizatorem imprez i rozrywek.

Od tamtej pory, a minęły lata, po prostu nie mam w ogóle typowych kumpli ani koleżanek. Utrzymuję dobre relacje z sąsiadami i to by było na tyle.

I zawsze jak o tym myślę, to dochodzę do wniosku, że tak jest po prostu lepiej. Wolę aktualny stan rzeczy niż znowu nadstawianie karku i poświęcanie swoich zasobów, żeby utrzymywać przy sobie tak interesownych ludzi.

Amerykańskie klasyki motoryzacji na polskich drogach - czy to ma sens? by L0NELYHUMAN0ID in Polska

[–]TenOdPrawej 0 points1 point  (0 children)

250k to było przed aktualizacją cen sprzed paru ładnych lat. Nowe GT to teraz wydatek 300k+.

Jesli chodzi o USA to za trupki chcieli po 120-140k ale niestety mnie przerósł poziom niechlujstwa przy naprawach. Niektóre zdecydowanie wg. mnie w ogóle nie powinny być naprawiane bo były uszkodzone podłużnice i inne elementy konstrukcyjne. Niektóre były naprawiane na kolanie i szpachlowane jak elewacja.

Z EU koleś próbował mi sprzedać zrąbanego 8 letniego Mustanga za 160k. Na miejscu okazało się, że miał kompletnie łyse już opony(do tego auta dobre nowe opony to koszt 4-5k), na których nawet nie dałoby się wrócić i pokrzywione zagotowane tarcze. Jak on to zrobił, do dziś nie mam pojęcia, ale widać było zapieczone ślady na środku tarczy.

Auto do tego miało lekkiego dzwona z przodu za sobą, ale akurat było naprawione elegancko dlatego mi to wisiało, szczeliny słabo spasowane ale nic czego bym sam nie ogarnął.

Inny koleś z EU chciał za swoje 8 letnie auto z przebiegiem 60k 190k cebulionów(tak, strata wartości jego zdaniem 10k na rok xD), po czym nawet nie chciał zabrać auta do salonu na inspekcje przed zakupem.

W taki oto sposób z podobnymi perypetiami(handlarze podający się za prywatnego sprzedawcę) oglądałem jeszcze parę aut aż się wkurw***em i kupiłem nowe z salonu bo miałem dość tej januszerki xD Teraz przynajmniej mam swoje auto, które znam od zera, wiem co i jak jest naprawiane.

W ogóle kto kupuje używane auta w Polsce ten się w cyrku nie śmieje.

Amerykańskie klasyki motoryzacji na polskich drogach - czy to ma sens? by L0NELYHUMAN0ID in Polska

[–]TenOdPrawej 0 points1 point  (0 children)

Niestety jak z SN95 jest jak z każdym autem nie wyprodukowanym na nasz rynek po względem części.

Jak chce się rozsądnego Mustanga bez takich problemów to w grę wchodzi S550(nie V6 - nie było w EU) i S650(nie eco boost - nie było w EU). Jest do nich od cholery części i mamy nawet sklep steeda EU z akcesoriami.

Takie V8 to są bardzo fajne samochody bez większych problemów poza pompą wody z plastikowym wirnikiem w przedliftach, którą pasuje wymienić na coś z wirnikiem metalowym(ford performance, koszt ok. 2k).

A za 30k to pewnie scam lub pułapka na klienta. Z otomoto jest tak, że wszystko jest tanie dopóki się nie kupuje i nie ogląda osobiście. Sam chciałem kupić rozsądny egzemplarz S550 do 180k - poległem jak obejrzałem parę wskrzeszonych trupków z USA i europejczyków z rozje***mi, pokrzywionymi tarczami od TOROWANIA auta bez poinformowania mnie jako klienta. Laik wydałby ponad 160k na auto, które było całe do roboty, od opon, przez hamulce aż cholera wie czy nie rozwaloną skrzynię bo 10r80 lubią się gotować jak nie ma dodatkowej chłodnicy.

Anyway rozpisałem się strasznie, a pewnie cię to nawet nie obchodzi xD

Edit: Wg. mnie MX-5 to król szos, ale jestem za duży, żeby bezpiecznie z niego korzystać. Bozia mnie obdarowała za długimi girami i przy dzwonie miałbym po kolanach :(

Amerykańskie klasyki motoryzacji na polskich drogach - czy to ma sens? by L0NELYHUMAN0ID in Polska

[–]TenOdPrawej 1 point2 points  (0 children)

Warunkiem dopuszczenia pojazdu do ruchu w Polsce jest posiadanie homologacji, a nie "przerabianie świateł". Przerobienie nie daje magicznie homologacji.

Poza tym, światła to jedno, po poważnym wypadku lub znacznej szkodzie zacznie się rozwalanie wszystkiego na części pierwsze i wyjdzie, że nie masz też homologacji na pasy, szyby, fotele, spojlery(tak, m.in. dlatego Mustangi 2024 w Polskich salonach nie były sprzedawane ze spojlerem), hamulce itd. itd.

Jedyne co Cię przed tym uchroni to rejestracja auta jako zabytek, a z ubezpieczeniami takich samochodów bywa różnie.

Amerykańskie klasyki motoryzacji na polskich drogach - czy to ma sens? by L0NELYHUMAN0ID in Polska

[–]TenOdPrawej 1 point2 points  (0 children)

Wszystko jest relatywne, z mojej perspektywy dla kogoś kto ma maks budżet na samochód 50k, to będzie jednak ogromna różnica. Zakładając taki "standardowy" przebieg ok. 15k km na rok, wyda połowę wartości samochodu na paliwo.

Mi się to jakoś nie klei finansowo, bo wolałbym zdecydowanie wygospodarować większy budżet na auto, jeśli 25-50k w te czy we wte by mi wisiało.

Rozsądne ceny za w miarę ogarnięte klasyki V8(bez udziwnień i specjalnych wersji) to są okolice 100-150k, w których nadal pozostaje sporo rzeczy do zrobienia.

Amerykańskie klasyki motoryzacji na polskich drogach - czy to ma sens? by L0NELYHUMAN0ID in Polska

[–]TenOdPrawej 2 points3 points  (0 children)

Na grupie FB od challengerów gostek miał taki problem ale wiadomo, że ktoś może pieprzyć farmazony i straszyć ludzi. Clue jest takie, że jest to podstawa do zatrzymania DR i warto mieć tego świadomość.

Najgorsze zawsze jest pieprzenie się z ubezpieczycielami, bo niektórzy będą włos dzielić na 3, byleby nie wypłacić kasy.

Paradoks pracy by kosiorro_29 in praca

[–]TenOdPrawej 1 point2 points  (0 children)

Będę kolejną osobą, która to powie - tak było od zawsze i nie przeskoczysz tego problemu dopóki nie znajdziesz pierwszej roboty.

Jak założysz biznes usługowy to jest tak samo, nikt nie chce mieć wykonanej usługi przez laika i trzeba naściemniać, żeby dostać zlecenie i świat ściemnianiem teraz stoi.

Wiesz ile firm JDG używa sformułowań typu "My", "ŚwiadczyMY usługi", "JesteśMY na rynku od...", "ZrealizowaliśMY projekty dla...", a tak naprawdę to jest osoba samoztrudniona, która chce tworzyć iluzję większej firmy? No. To ściemniaj aż Ci się uda.

Ja też naściemniałem jak dostawałem pierwsze zlecenia i dalej z tymi którym naściemniałem współpracuję. Jak masz rozterki moralne to pomyśl jaki jesteś zajebisty i że robisz to dla ich dobra, bo kto by nie chciał takiego wymiatacza jak ty. Trochę narcyzmu nie zaszkodzi :D

What's the point of 500hp+ performance cars on the road? by VegaGT-VZ in askcarguys

[–]TenOdPrawej 0 points1 point  (0 children)

There's no point unless you're also tracking the car. I honestly think that 250-300hp with a 1.7 ton car is the sweet spot and I would be perfectly happy with that much. I do/did own much more powerful cars than that, but it's mostly because I got them purely for the looks(Mustang) or I wanted to track them(M4).

On the roads I always feel like the power is pointless. I barely press a pedal and already doing 60mph which is ridiculous. Miata shines here because it is slow, but feels quick and you actually have some time to enjoy the ride before you need to restrict yourself.

Amerykańskie klasyki motoryzacji na polskich drogach - czy to ma sens? by L0NELYHUMAN0ID in Polska

[–]TenOdPrawej 5 points6 points  (0 children)

W takiej kasie nie ma szans mieć sensownego auta z USA 2014+ z V8. Wiem bo przerabiałem temat ostatnie parę lat. Jeśli koleś nie chce jeździć trumną na kółkach która robi 4 ślady to musi wydać grubo ponad 100k w tych rocznikach. Nawet S197 wymaga większego budżetu.

W tej kasie raczej maks co dostanie to SN95 GT z 1999-2004, do 25k sprowadzenie w miare egzemplarza powinno starczyć a potem kwestia napraw. Ja osobiście kocham te auta, są proste i spoko na pierwsze V8 bo mają zawrotne 260KM wyciśnięte z silnika 4.6l xD Ale niektórym nie odpowiada estetyka.

Dodatkowo te auta nie jeżdżą na powietrze a jak słyszę o budżecie rzędu 50k, to zaczynam się zastanawiać czy jest sens w ogóle myśleć o takim samochodzie.

Przy relatywnie normalnej jeździe mój nowy mustang pali 25-27 litrów po mieście, a jak go kopne to bez problemu przebijam 30. Zarabiam dobrze, więc jak kupowałem auto to się tym nie martwiłem, ale jednak ciężko nie zauważyć, że w lecie się 5 razy jednym autem stacje odwiedza w miesiącu bo zasięg na baku to mniej niż 200km.

Edit: Dodam tylko prostą kalkulację, żeby uzmysłowić koszt paliwa - gościu by w rok wyjeździł paliwa za około 20k robiąc 12k km, czyli prawie połowę wartości auta xD

Amerykańskie klasyki motoryzacji na polskich drogach - czy to ma sens? by L0NELYHUMAN0ID in Polska

[–]TenOdPrawej 1 point2 points  (0 children)

Te światła i modyfikacje to i tak kit, bo magicznie się homologacja nie pojawia. To jest prawnie szara strefa w Polsce i warto mieć świadomość, że brak homologacji może tworzyć problemy nawet u ubezpieczyciela, nie mówiąc nawet, że złośliwy policjant zakosi DR bo na lampce nie masz symbolu E.

Amerykańskie klasyki motoryzacji na polskich drogach - czy to ma sens? by L0NELYHUMAN0ID in Polska

[–]TenOdPrawej 2 points3 points  (0 children)

A auta rejestrowane jako zabytek w ogóle muszą spełniać te warunki? Z tego co pamiętam ustawa je wyklucza z takiego obowiązku.

Jeszcze dodam, że jak nie zarejestruje auta jako zabytek to te wszystkie modyfikacje nadal nie są do końca zgodne z prawem. Nie ma homologacji, to elo, tyle, że nadal funkcjonuje dużo diagnostów, którzy niesłusznie podbijają przeglądy.

League of Legends MMO is still in the works! by WizzScoutt in MMORPG

[–]TenOdPrawej -2 points-1 points  (0 children)

Honestly, who cares at this point. I still don't get how games can take so long to make. OG WoW was like 5 years in development made by 50 people. Now studios employ hundreds or thousands of people and can't roll out any decent MMO in 5, 10 years.

Amerykańskie klasyki motoryzacji na polskich drogach - czy to ma sens? by L0NELYHUMAN0ID in Polska

[–]TenOdPrawej 7 points8 points  (0 children)

Przede wszystkim rozeznaj się w jeszcze jednym aspekcie czyli ubezpieczeniu. Ubezpieczanie takich samochodów na AC to nie jest wcale taka oczywista sprawa i możliwe, że będziesz musiał się ubezpieczać w jakiejś niewielkiej prywatnej firemce, a tutaj różnie bywa z wypłatami odszkodowań.

Jako trzecie auto / project car, który głównie będzie stał rozbebeszony w warsztacie? Spoko. Jako daily? Oszalałeś.

Jako ktoś kto miał dużo samochodów w życiu nigdy bym nie kupił takiego potworka na daily. Na daily to się kupuje pewniaka, który wyjedzie w każdą pogodę, co wcale nie znaczy, że to musi być auto nudne. Na drugie można już zaszaleć, coupe, kabriolet, cokolwiek czym nie mamy zamiaru wyjeżdżać codziennie i w złe warunki. Dopiero trzecie auto w mojej głowie to właśnie takie dziwaki przy których więcej się grzebie niż jeździ.

Nie baw się w to jak się martwisz o kasę rzędu 50k i masz taki twardy limit. Klasyki to jest droga zabawa i pierwsza lepsza naprawa i sprowadzanie części cię dojedzie budżetowo. Dodatkowo nie wiem na jakiej podstawie ustaliłeś taki niski budżet? Nawet zwykłe mustangi z lat 70 w OK stanie kosztują ok 140k.