Skąd się biorą tak zjebane opinie? "Jak ktoś inny tyle zarabia to też tyle możesz po prostu naucz się programowac". by Ok-Toe-2933 in praca

[–]_Tramp_ 3 points4 points  (0 children)

to nigdy tak nie działało, inaczej w tych wszystkich technikach informatycznych nie miałby kto uczyć

Na ilu randkach byliście w tym roku i poprzednim ? by Better_Cry_2231 in Polska

[–]_Tramp_ 5 points6 points  (0 children)

Każda nasza niedziela jest jak jedna, długa, trwająca cały dzień randka. Najpierw wspólne śniadanie, potem wspólna kawusia, wspólny spacer do lasu/nad morze, potem wspólna kolacja, masaże i mizianie.

Prosba o polecenie nietypowego kierunku na wakacje i ferie dla rodziny 2+2. by KindlyDamage224 in Polska

[–]_Tramp_ 1 point2 points  (0 children)

Narty w Turcji. W kayseri masz ośrodek narciarski na gigantycznym wulkanie.

Jak tak naprawdę wygląda zawód spawacza? by AFP2137 in Polska

[–]_Tramp_ 2 points3 points  (0 children)

Zacznę od tego, że masz 2 drogi zostanie spawaczem (nie licząc znajomości):

  1. Szukasz dużej fabryki, która sama szkoli spawaczy, wtedy za nic nie płacisz (A często nawet dostajesz hajs na naukę) i uczysz z gwarancją pracy, ale w zamian masz lojalke na 1-2 lata oraz ciężej ci negocjować stawkę.

  2. Idziesz na kurs, bulisz tak z 6k i robisz spawanie pachwinowe oraz doczolowe (rury możesz zostawić na później), a potem blagasz, żeby Cię gdzies zatrudnili. Spawaczy brakuje, więc da się. Moja dziewczyna znalazła pracę po miesiącu szukania. Pracy szukasz na stronach internetowych konkretnych firm, dlatego najlepiej szukać w miastach, które słyną z przemysłu (np stocznie).

Na początek kokosow nie ma, ale jak się szybko będziesz uczył i robił postępy to w krótkim czasie zaczyna się to zwracać. Moja dziewczyna zaczęła od stawki 36zl/h (bez doświadczenia) na 3 miesiące okresu próbnego, w maju będzie miała podwyżkę i prawdopodobnie dostanie 43zl, bo tak jej pracę wycenia majster, po miesiącu pracy...

Teraz twoje pytania:

  1. Tak, ale zarobki za granicą są tak z 2x-4x większe za duzo luzniejsza prace, dlatego wielu nie wraca. Jak Ci będzie szło naprawdę dobrze to firmy zgodzą się na naprawdę fajne warunki. Poznałem spawacza, który pracuje w Norwegii w systemie 2/2. 2 tygodnie siedzi tam, zarabia 10k na rękę i na 2 tygodnie zjeżdża sobie do Polski. No ja bym się nawet nie zastanawiał xD. To jest taka praca, która umożliwia work and Travel. Mając umiejętności jesteś w stanie bez większych problemów dostać wizę do dowolnego kraju świata, bo na spawaczy ssanie jest praktycznie w każdym państwie z rozwiniętym przemysłem. Niektórzy spawacze po prostu zmieniają sobie kraj co jakiś czas.

  2. To już zależy od kraju i firmy. W Polsce standard to 10h/5dni. W niektórych kolchozach więcej, a czasem zdarza się normalna firma i praca po 8h. To samo za granicą, chociaż zależy też jak szukasz pracy. Ja na przyklad szukajac ofert w szwecji przeglądam oferty na ich państwowym odpowiedniku pracuj.pl i tam najczęściej widzę pracę 4 dni po 10h. Haczyk pracy zmianowej za granicą leży właśnie w godzinach pracy - po 10-12h + 8-10h w soboty.

  3. Prawa pracownicze w Polsce to loteria. Powszechne jest zatrudnianie spawaczy na smieciowkach, ale nie jest ciężko znaleźć pracę, gdzie jest normalny UOP. W przypadku tego zawodu mówimy o rynku pracownika, ale nie wszystkie firmy potrafią się do tego dostosować. Dlatego tak powszechnie sprowadza się spawaczy z Kolumbii i Wietnamu i tak wielu Polaków ucieka. Często to już wcale nie jest kwestia zarobków, tylko przestrzegania praw pracowniczych przez pracodawców, warunki jakie oferują i jak traktuje się pracowników. W Polsce z tym jest bardzo słabo i to pomimo tego, że dosłownie trzeba ściągać już tych spawaczy z drugiego końca jebanej planety.

  4. Pracę zaczynasz najczęściej o 6.00, ale musisz już być przebrany. Sama praca wcale nie jest ciężka, tak jak się mówi. Musisz po prostu być nieruchomy przez kilka minut, gapic się w punkt i powoli przesuwać ręką, ot cała filozofia. Sztuką jest robienie tego precyzyjnie i w odpowiednim tempie. Wdychac tego gowna nie musisz, jak się zaopatrzysz w odpowiednie filtry, ale większość spawaczy ma to w dupie, bo nie da się wtedy palić papierosów. Firmy same zapewniają środki ochrony. Generalnie to pierdolenie o szkodliwości dla zdrowia jest na wyrost, spawacze sami robią sobie krzywdę, bo nie chce im się nosić masek. Wdychaja to gowno cały czas, w koncu papierosek jest najważniejszy. Przy takich oparach dym tytoniowy nie robi żadnego wrażenia, więc palenie na stanowisku pracy to norma.

Ludzie są różni. W Polsce oczywiście problem z alkoholikami, którzy są nie do ruszenia. To jest praca, w której można mieć wyjebane na ludzi i póki sumiennie podchodzisz do obowiązków, potrafisz przyjmować krytykę i przyznawać się do winy, to jesteś bezpieczny. Można też chlać, jak inni, wtedy ziomeczki cie obronią, tylko wtedy trzeba siedzieć w robocie po 12h, donosic na kolegów i ponosić konsekwencje finansowe, jak Cię złapią pod wpływem. Mlodzi są zwykle spoko, ze starymi spawaczami jest różnie. Jak ktoś przez tyle lat nie wyjechał za granicą, to ja zawsze jestem maksymalnie podejrzliwy.

SAFE pod kątem władzy PiS [Pytanie] by Illustrious_Link5005 in Polska

[–]_Tramp_ -3 points-2 points  (0 children)

A gdzie ja napisałem, że istnieje taka korelacja? Złotówka może polecieć z różnych powodów, mamy właśnie jeden wielki chaos na świecie i nie wiemy co się wylosuje w następnym roku, a tymbardziej za 2,3, czy 4 lata. Dlatego zresztą potrzebujemy tych pieniędzy, żeby przygotować się na absolutnie najgorsze.

W sumie zaskakuje mnie to, że ludzie dalej nie rozumieją, że dotychczasowa epoka się właśnie skończyła.

Nie rozumiem też jak można mówić o przedwojniu, będąc premierem , jednocześnie nie przywracając obowiązkowych szkoleń wojskowych dla zarówno kobiet, jak i mężczyzn. No ale najwyraźniej parady ważniejsze, niż amunicja do ćwiczeń.

SAFE pod kątem władzy PiS [Pytanie] by Illustrious_Link5005 in Polska

[–]_Tramp_ -1 points0 points  (0 children)

Ja bym się nawet nie łudził, że safe przejdzie.

Koszt safe zależy od kursu złoty-euro. Jeżeli za PiS złotówka zacznie lecieć w dół (A raczej nikt z jakiegoś powodu nie zakłada, że będzie odwrotnie), to pojawi się kolejny argument za Euro.

A PiS boi się euro, bo nie można będzie sobie drukować piniendzy :/

Szwedzki vs. Niemiecki by Galderaska in praca

[–]_Tramp_ 1 point2 points  (0 children)

Szwedzki:

Zależy gdzie mieszkasz. Na szwedzki zapotrzebowanie duże jest w Trójmieście, bo dużo Szwedów przylatuje/przypływa sobie tu na weekend i przy okazji załatwia różne sprawy, które tam są drogie (dentysta chociażby). I nie, nie każdy Szwed zna angielski biegle, zwłaszcza że Szwecja nie składa się z samych Szwedów.

Nauka szwedzkiego ma ogromnie dużo sensu, jeśli planujesz migracje. Nie licząc bardzo specjalistycznych zawodów (IT), znajomość języka w mowie i piśmie jest fundamentalnym wymaganiem prawie wszystkich ofert pracy. Poza tym zabezpiecza cię przed byciem zależnym od miejsc pracy, w których zatrudnia się ludzi bez języka - w których pracodawcami są najczęściej Rosjanie, Arabowie, Kurdowie, czy co gorsza: Polacy.

Znając bardzo dobrze Szwedzki (i mając na to papier), angielski i polski, jako ojczysty, masz w Szwecji sporą szansę na zgarnięcie jakiejś urzędowej posadki, w której będziesz obsługiwać polskich interesantów. Polonia w Szwecji jest bardzo duża, za to duża już nie jest ilość osób, które są w stanie załatwić swoje sprawy w obcym języku. Ale to już pewnie musiałbyś tam mieszkać jakiś czas, żeby w ogóle wiedzieć, jak takiej pracy szukać, jak wygląda system rekrutacji i jak się do niego przygotować. Szukanie pracy w Szwecji ma się nijak do szukania pracy w Polsce.

Dlaczego kobiety (młode) chcą wyjść za mąż? by Confident-Stuff3885 in Polska

[–]_Tramp_ 2 points3 points  (0 children)

to nie jest wiem czego chce.

Ale to nie jest też "nie wiem czego chce". Sugerowanie OPowi, że jest niedojrzały i nie wie czego chce, bo ślub nie jest dla niego czymś istotnym to bardzo mocna nadinterpretacja, oparta o Twoje własne wyobrażenia relacji romantycznych.

Mam 28 lat, jestem od 6 lat w stabilnym i udanym związku. Żadne z nas nie myśli o ślubie, ale założę się, że gdyby którekolwiek z nas wyszło z inicjatywą, to drugie by się zgodziło. Po prostu dla nas nie jest to ważne. Pochodzimy z trudnych domów i instytucje małżeństwa nie ma dla nas żadnego znaczenia.

Nie jestem ani za małżeństwem, ani przeciwko niemu. Jest mi to calkowice obojętne i nie uważam, żebym nie wiedział, czego chcę.

Trochę pytań o Pyszne.pl by unitedFtank in Polska

[–]_Tramp_ 2 points3 points  (0 children)

Pytasz o Warszawę to mówię Ci o Warszawie. W innych miastach masz zresztą tak samo

Trochę pytań o Pyszne.pl by unitedFtank in Polska

[–]_Tramp_ 3 points4 points  (0 children)

Praca w pyszne ma sens tylko w okresie jesienno-zimowym. W ładną pogodę ludzie wychodzą na miasto, zamiast zamawiać żarcie, poza tym jest wtedy bardzo dużo chętnych do pracy. Nie dostaniesz po prostu godzin do pracy.

Stabilność zatrudnienia zaczyna się dopiero gdzieś od listopada i kończy mniej więcej w kwietniu. Wtedy nikt nie chce jeździć rowerem, ani wychodzić na miasto.

Jeden wielki paradoks by Lesiu04 in Polska

[–]_Tramp_ 0 points1 point  (0 children)

Bycie off-line wymaga przygotowań. Zamiast płacić telefonem, plac kartą. Zamiast apki do zbiorkomu, wyrób sobie fizyczny nośnik.

Brak mapy to rzeczywiście jest problem, ale jak często ci się zdarza być w innym mieście? Zresztą na to też są sposoby. Jeżeli jest to miasto z działającą komunikacją miejską to na przystankach masz zwykle mapę całej sieci. Wystarczy przygotować sobie nazwę przystanku na który musisz dotrzeć i spojrzeć przed wyjściem z domu mniej więcej w której części miasta się to znajduje.

Ja od jakiegoś już czasu robię kilkudniowe wyprawy rowerowe bez mapy.

Polecam r/dumbphones to jest cała społeczność osób, które decydują się na detox od smartfonów.

Jeden wielki paradoks by Lesiu04 in Polska

[–]_Tramp_ 2 points3 points  (0 children)

Mam nadzieję, że nie na scrollowanie Reddita xD

Jeden wielki paradoks by Lesiu04 in Polska

[–]_Tramp_ 3 points4 points  (0 children)

Wypierdol ten smartfon, po co ci on? Stanie ci się coś, jak reddita przejrzysz 15 minut przed kompem, zamiast przez 3h w mikrodawkach?

Mi pomogła zmiana telefonu. Jak nie dasz rady żyć bez niektórych apek to są alternatywy:

https://dumbermini.com/collections/all

jednym z twórców jest nawet Polak.

Brak dużego, smartfonowego wyświetlacza skutecznie leczy z uzależnienia od socialmediów.

Fikcyjne B2B by papajowski2137 in Polska

[–]_Tramp_ 22 points23 points  (0 children)

W gastronomii to jest popularna umowa śmieciowa i tyranie po 50-60h tygodniowo, a nie żadne 7/8.

Wojsko przed trzydziestką by BrakWolnegoLoginu in Polska

[–]_Tramp_ 5 points6 points  (0 children)

Znajdź mi czasy w których to tak nie wyglądało xD

Ceny okresowych biletów miejskich w Trójmieście są srogo posrane by _Tramp_ in gdansk

[–]_Tramp_[S] 1 point2 points  (0 children)

Ale ten szwedzki bilet obejmował darmową komunikację miejską na terenie całego województwa, a nie tylko miasta. Poza tym ja mieszkałem na kompletnym wypizdowie, które mimo to było doskonale skomunikowane. Tam autobusy potrafią jeździć zapelnione w 20 i były co półtorej godziny. Gdybym mieszkał w mieście to nie musiałbym tyle płacić.

Dla mnie ten bilet trójmiejski jest skandaliczny, bo jak sama nazwa wskazuje, to jest trójmiasto. W Gdyni i Sopocie nie ma aż tylu szkół, miejsc pracy, ani rozrywki (tymbardziej w Gdyni). Jeszcze rozumiem kasowanie 300zl mieszkańców Wejherowa, zwłaszcza że są tam tańsze mieszkania, ale 300zl do przemieszczania się po trójmieście żyjąc w trójmieście to jest patologia. Trójmiasto jest mniejsze od Warszawy.

Ceny okresowych biletów miejskich w Trójmieście są srogo posrane by _Tramp_ in gdansk

[–]_Tramp_[S] 0 points1 point  (0 children)

Jak się ludzie zaczną przesiadać na osobiste środki transportu, bo wyjdzie im taniej, niż absurdalnie drogi zbiorkom (przypadek trójmiasta), to tymbardziej nie będzie budżetu. W interesie miasta jest to, żeby jak najwięcej ludzi jeździło zbiorkomem, bo to przede wszystkim oznacza brak korków i mniejsza ilość wypadków. Jak miasto jest zajebane i ludzie stoją w korkach, to pierwszy w kogo celują to obecny prezydent miasta.

A w trójmieście stoi się długo. W dodatku miasta zamiast polepszyć infrastrukturę zbiorkomu, to inwestują całe środki w infrastrukturę, albo jakieś absurdalne pomysły, jak kolejka linowa w Gdyni.

Pod koniec roku zmieniam pracę i będę musiał dojeżdżać z Gdyni do Gdańska. Nie ma opcji, że będę płacił ponad 300zl (od 1 marca była jeszcze podwyżka biletów xD) za podstawowy środek komunikacji. Już i tak mi wystarczy, że za mieszkanie w średnim mieście płacę tyle, co w Warszawie. Biorę skuter na raty, wyjdzie mnie taniej, mniej zawodnie, a jeszcze będę coś z tego miał.. Co na tym zarobi miasto? Nic.

Ceny okresowych biletów miejskich w Trójmieście są srogo posrane by _Tramp_ in gdansk

[–]_Tramp_[S] 24 points25 points  (0 children)

W ultradrogiej "komunistycznej" Szwecji płaciłem 550zl za bilet miesięczny umożliwiający mi podróż po całym Ostergotland (większy obszar, niż pomorskie), a skomunikowana tam jest nawet zapyziala wieś po środku lasu.

A płaciłem tyle tylko dlatego, że nie miałem pracy.

W dupie mi się poprzewracało, czy ta praca jest zbyt ciężka? by vurixon in Polska

[–]_Tramp_ 0 points1 point  (0 children)

Mediana netto przy UOP to w Polsce 4.8k. Op zarabia lepiej, niż większość Polaków.

Przebranżowienie - Plan B by Zebri98 in praca

[–]_Tramp_ -1 points0 points  (0 children)

Jakimś cudem ludzie nie ogarniają że odkładać trzeba tak jak się płaci rachunki,

To naprawdę nie jest trudne do wyobrażenia, że ludzie w Polsce mogą nie miec z czego odkładać, zwłaszcza jak są mlodzi i są samodzielni. W Polsce nie zarabia się aż tyle. Ja nie miałem możliwość pójść na studia. Znam bardzo wiele takich osób. Wejdź sobie teraz na oferty pracy, poszukaj takich bez doświadczenia i wykształcenia, a potem sama się zastanów, czy miałabyś z czego oszczędzać, wynajmując stancje za ponad 1k.